Wesprzyj Kontakt

7 minut czytania  •  14.04.2026 17:00

Muzeum Nadwiślańskie. Ministerialna kontrola i konkurs na dyrektora

Muzeum Nadwiślańskie. Ministerialna kontrola i konkurs na dyrektora
Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym (Foto. MNKD)

Udostępnij

W maju ma się rozpocząć zapowiadana od dawna ministerialna kontrola w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym. Taki ruch zapowiedział wiceminister kultury, który został zasypany skargami na dyrektora placówki. Sławomir Bąk ma rządzić tylko do końca września. Chyba że wygra konkurs, który ogłosi marszałek.

Dziękujemy, że nas czytacie, wspieracie, wierzycie w sens tego, co robimy. Nie robimy tego dla nagród. Nagrody to zaszczyt, ale też ogromne zobowiązanie.

Pierwszy raz w całej mojej działalności publicznej spotkałam się z taką sytuacją, że gdy do instytucji przyjeżdża minister, dyrektor nie przychodzi go przywitać i się z nim nie spotyka – tak posłanka KO Bożena Lisowska wspomina lutową wizytę wiceministra kultury Macieja Wróbla w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym.

Usiedliśmy zatem w pomieszczeniach użyczonych przez burmistrza miasta, rozmawialiśmy z pracownikami, mieszkańcami i organizacjami społecznymi. Do spotkania z panem dyrektorem nie doszło. A obraz, jaki się wyłaniał z tych rozmów, nie był dobry. Wskazywał na bardzo złą jakość zarządzania muzeum – dodaje Lisowska.

Zapisani wiedza wczesniej 844x275 1
Zapisani wiedza wczesniej kwadrat

To nie była zwyczajowa gospodarska wizyta wiceministra. Przyjechał po pismach wysyłanych z Kazimierza. Pracownicy opisywali jak fatalnie zarządzane jest muzeum. – Łamanie kodeksu pracy przy obsadzaniu stanowisk kierowniczych, degradacje dokonane bez wcześniejszej analizy i oceny, przenoszenie doświadczonych osób ze stanowisk kierowniczych na niższe przy zachowaniu tych samych obowiązków – wylicza Lisowska.

Było jedno muzeum, są dwa

Malowniczy Kazimierz Dolny z górującą nad miasteczkiem Górą Trzech Krzyży to jedno z bardziej rozpoznawalnych miejsc w Polsce. Jedną z turystycznych atrakcji jest Muzeum Nadwiślańskie – instytucja kultury podlegająca marszałkowi województwa lubelskiemu Jarosławowi Stawiarskiemu (PiS).

Przez lata częścią muzeum był znajdujący się po drugiej stronie Wisły zamek w Janowcu. W 2023 roku Stawiarski zaczyna powoli realizować śmiały plan – chce wydzielić zamek ze struktur kazimierskiej instytucji. Ale to nie wszystko, bo ruina ma zostać – mimo sprzeciwu muzealników i historyków – odbudowana, a na przyzamkowych zboczach produkowane i sprzedawane wino. Winnica powstała już kilka lat wcześniej, ale na sprzedawanie trunku szans wielkich nie ma. Do tego jest potrzebna zgoda Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a to ocenia, że taka działalność nie mieści się w ustawowych zadaniach takich placówek i jest to sprzeczne z polityką antyalkoholową.

Marszałek próbuje przekonywać, że winnica ma „charakter promocyjny, badawczy oraz naukowy”.

Aktualnie, zgodnie z sugestiami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, winnica została oddana w dzierżawę wysoko wykwalifikowanemu winiarzowi. Umowa dzierżawy zakłada dalsze prace badawcze i naukowe w winnicy, w tym badania kolejnych odnalezionych nasadzeń, jak również wypas owiec w celu wzmocnienia zbocza i przywrócenia roślinności murawowej oraz współpracę z uczelniami – czytamy w odpowiedzi jaką Jarosław Stawiarski udzielił w grudniu ub.r. radnym sejmiku z KO Wojciechowi Sosnowskiemu i Andrzejowi Ściborowi.

Marszałek postawił też na swoim w sprawie podziału instytucji – od stycznia 2025 roku Muzeum Zamek w Janowcu działa jako jednostka niezależna od Muzeum Nadwiślańskiego.

Autonomia pozwoli nam na szybsze działania, łatwiejszą komunikację, ograniczy koszty związane z tą odległością, jaką był dla nas Kazimierz. Będziemy się profilować, czyli profil będzie związany stricte z samą historią zamku, jego znaczącymi w historii Polski i Europy rodami jak Firlejowie, Tarłowie, Lubomirscymówiła dyrektorka nowego muzeum Marzena Brzezicka.

Pani na zamku

Marszałek nie jest jedynym autorem tych wszystkich rewolucyjnych pomysłów. Nic by się pewnie nie wydarzyło gdyby pięć lat temu temu na zamku w Janowcu nie pojawiła się Marzena Brzezicka. Stawiarski nie tylko dał jej dyrektorski gabinet, ale też pozwolił na przeniesienie środka ciężkości. O ile przez lata muzeum w Kazimierzu było nad Janowcem, to dziś właśnie Janowiec w nieformalny sposób znajduje się nad Kazimierzem. A Brzezicka jest osobą numer jeden w obu tych instytucjach.

W 2021 roku Marzena Brzezicka (jako Fundacja Parasol Wschód) organizuje na zamku Bożonarodzeniowy Jarmark, Noc Muzeów, Bieg z Flagą, festiwal wina Białe-Czerwone Winobranie. Pieniądze na imprezy daje Urząd Marszałkowski. A w 2023 roku, bez konkursu, Brzezicka zostaje zastępcą dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Odpowiada za janowski zamek i jest wielką orędowniczką powstania winnic. Pod koniec 2024 zostaje dyrektorką nowego muzeum – na 7-letnią kadencję.

Po drugiej stronie Wisły także zachodzą zmiany. 1 sierpnia 2025 roku dyrektorem MNKD zostaje dr Tomasz Mleczek, zastępując Danutę Smagę, działaczkę PiS, która dyrektorski fotel zajmowała tymczasowo. Nowy dyrektor kilka miesięcy wcześniej objął stanowisko zastępcy dyrektora Muzeum Zamek w Janowcu.

Jesienią 2025 roku Mleczek odchodzi z Kazimierza. Mówi nam, że robi to z powodów zdrowotnych. – Natłok obowiązków. Rano kawa, w samochód i do pracy na 1,5 etatu. To wszystko dało o sobie znać. Na szczęście lekarz mówi, że za kilka miesięcy wszystko wróci do normy – tłumaczy. I zapewnia, że w muzeum w Janowcu zostaje, bo zobowiązał się do stworzenia kolekcji. Kilka dni później Mleczek rezygnuje też z wicedyrektora. Nieoficjalnie wiadomo, że powodem obu decyzji może być konflikt z dyrektorką Brzezicką.

Kontrola w maju

Kiedy Mleczek odchodzi z Kazimierza, jego stanowisko zajmuje powołany tymczasowo przez marszałka Sławomir Bąk, kierownik ds. gospodarczych, technicznych i nadzoru budowlanego Muzeum Zamek w Janowcu. – Muzealnik z odpowiednim wykształceniem został zastąpiony przez pracownika administracyjnego. Powiedzmy sobie szczerze: nie daje to nam wielkich szans. Ale chyba chodzi o to, żeby na tym stanowisku był ktoś, kto będzie się słuchał i marszałka, i dyrektor Brzezickiej – mówili nam pracownicy MNKD.

To właśnie zarządzania Bąka wywołują niepokój wśród załogi, która zaczyna pisać skargi do ministerstwa.

Jesteśmy informowani o niezrozumiałej reorganizacji instytucji. O zmianach kadrowych, o niejasnych planach dyrektora na temat przyszłości muzeum. Istnieje, zdaniem pracowników i mieszkańców, podejrzenie że to postępująca degradacja i likwidacja tego muzeum – mówi w lutym w Kazimierzu wiceminister kultury Maciej Wróbel. I przyznaje, że otrzymał „mnóstwo pism i apeli”.

Wcześniej, jeszcze w styczniu, do MKiDN pisze poseł Razem Maciej Konieczny. – Pojawiają się głosy mówiące wręcz o powolnym wygaszaniu placówki poprzez stopniowe zmniejszanie jej zasięgu terytorialnego i znaczeniaprzytacza relacje pracowników.

Kiedy wiceminister przyjeżdża do siedziby muzeum w Kazimierzu i nie spotyka się z dyrektorem Bąkiem, to zapowiada: – Zdecydowałem, że przeprowadzimy doraźną, gruntowną kontrolę w muzeum, która da nam obraz, jak sytuacja w tym muzeum wygląda. Chcemy, żeby to miejsce, które jest fundamentem lokalnej społeczności i tożsamości tej ziemi, funkcjonowało jak najlepiej. To duży, jak nie największy, pracodawca w Kazimierzu Dolnym i to bardzo ważna instytucja kultury.

Kontroli jeszcze nie ma. Piotr Jędrzejowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiada: – Kontrola w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym rozpocznie się w maju br. Jej wyniki zostaną opublikowane na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Ta zmiana ma na celu tylko usprawnienie funkcjonowania Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym przekonuje w dniu wizyty ministra zastępca dyrektora muzeum Agnieszka Drozd-Bownik (wcześniej dyrektorka Departamentu Promocji, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego). Mówi o nowym regulaminie, który w grudniu 2025 r. wprowadził dyrektor Bąk. Dodaje, że placówka jest gotowa na ministerialną kontrolę, a zwolnień spowodowanych zmianą regulaminu nie ma. Ale pracownikom zostały wręczone porozumienia zmieniające.

Tymczasem przewodniczący NSZZ Solidarność w muzeum Marcin Wawerski wylicza, że nowe regulacje zlikwidowały wszystkie stanowiska kierowników w oddziałach i działach, stanowiska edukatorów muzealnych, niektóre stanowiska samodzielne i dział odpowiedzialny za bibliotekę i archiwum historyczne. A to oznacza likwidację 21 stanowisk pracy.

Wawerski mówi nam, że od wizyty wiceministra sytuacja w muzeum się nieco uspokoiła. – Od tego czasu nie została zwolniona żadna osoba, ale pan dyrektor nie wycofuje się ze swojego regulaminu. I na przykład zmienia inne regulacje zależne od tego regulaminu, jak regulamin wynagrodzeń czy Zakładowego Funduszu Świadczeń – mówi związkowiec.

Będzie konkurs

Tymczasem marszałek zamierza ogłosić konkurs na dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Sławomir Bąk został powołany tylko na okres do 30 września. Pracownicy muzeum mówią nam, że wiele zależy od postawionych wymagań. – Być może będą takie, aby Bąk je spełniał i wówczas, ze wstawiennictwem dyrektor Brzezickiej może taki konkurs wygrać – słyszymy. – Mamy przekonanie, że jesteśmy dla Janowca kąskiem, „dawcą organów”, zapleczem majątkowym i finansowym w sytuacji gdy Janowiec będzie się rozwijał naszym kosztem. Trzeba tu tylko dyrektora, który nie będzie się sprzeciwiał woli dyrektor Brzezickiej.

A to, że wielkich wymagań w konkursie nie trzeba stawiać, marszałek już pokazał. W ogłoszonym właśnie postępowaniu na dyrektora Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie kandydaci na dyrektora nie muszą mieć stażu pracy na stanowiskach kierowniczych lub w instytucjach artystycznych, co do tej pory było standardem.