8 minut czytania • 11.07.2025 11:53
Ministerstwo porzuca Teatr Osterwy. Prawie 2 mln zł rocznie mniej w kasie
Udostępnij
Ministerstwo kultury wycofuje się ze współprowadzenia Teatru im. Juliusza Osterwy w Lubinie. Dopóki w kraju rządził PiS współpraca z lubelskim marszałkiem układała się dobrze. Teraz jest na noże. Resort ma pretensje o brak konkursu na fotel dyrektora.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: kontakt@fundacjawolnosci.org
„W wyniku braku konstruktywnego dialogu między Teatrem i współprowadzącymi, Ministerstwo przekazało stronom umowy informację o braku kontynuowania dotychczasowej formuły. Współprowadzenie przestanie obowiązywać z końcem 2025 roku” – podało właśnie MKiDN. Resort zapewnia, że Lublin na tym wcale nie straci. – Lublin jako Europejska Stolica Kultury 2029 rozwinie potencjał instytucjonalny, a także wzmocni swoją pozycję realizując bogaty program kulturalny.
Ministerstwo rezygnuje nie tylko ze współprowadzenia Teatru Osterwy w Lublinie. Wycofuje się także ze Panteonu Górnośląskiego. To instytucja województwa śląskiego, miasta Katowice i Archidiecezji Katowickiej. Jak tłumaczy, celem takich działań jest „skoncentrowanie na rozwiązanych przynoszących realne zmiany w dostępności do kultury„. Dopytywane przyznaje, że powodów zerwania współpracy z lubelskim teatrem jest wiele.
Jak Stawiarski przekonał ministra
Jest marzec 2023 roku, w kraju i województwie rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Do Warszawy jedzie lubelski marszałek Jarosław Stawiarski (PiS) na spotkanie z ówczesnym wicepremierem i ministrem kultury Piotrem Glińskim (PiS). Wizyta jest owocna. Województwo i resort podpisują porozumienie, na mocy którego MKiDN zaczyna współprowadzić Teatr im. Juliusza Osterwy.
– Bardzo się cieszę, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przejmuje część obowiązków prowadzenia Teatru im. Juliusza Osterwy. W najbliższym czasie teatr czeka duża inwestycja remontowo-modernizacyjna, którą sfinansujemy głównie z funduszy unijnych. Będzie to najpiękniej odrestaurowany i najbardziej funkcjonalny teatr w Polsce. W 2024 roku ruszamy z generalnym remontem – na stronie Urzędu Marszałkowskiego nadal można przeczytać entuzjastyczną wypowiedź marszałka Stawiarskiego.
Ta współpraca ma przede wszystkim wymiar finansowy. Zgodnie z podpisanym wiosną ’23 porozumieniem resort będzie dokładał nie mniej niż 1,9 mln zł rocznie (18 proc. kosztów prowadzenia teatru). Ze swojej strony województwo zobowiązało się łożyć na swoją scenę do 8,8 mln zł. W tym roku cały budżet instytucji to 12,4 mln złotych. Zgodnie ze sprawozdaniem za ubiegły rok teatr zanotował stratę w wysokości 51,8 tys. zł, a przed sobą ma wielką przebudowę za ok. 20 mln euro.

Było to częścią większego planu Stawiarskiego, który wymyślił, że zaangażuje MKiDN w prowadzenie i stałe finansowanie podlegających mu instytucji kultury, dzięki czemu w części odciąży budżet województwa. I tak resort wszedł w Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice” i Muzeum Badań Polarnych w Puławach. A od jesieni 2020 roku Muzeum Lubelskie jest Muzeum Narodowym w Lublinie. Z naszych ustaleń wynika, że ministerstwo nie zgodziło się częściowe przejęcie Centrum Spotkania Kultur.
Już nie jest tak różowo
Dziś drogi marszałka i resortu kultury (pd maja 2024 kieruje nim Hanna Wróblewska) w temacie Teatru Osterwy się właśnie rozchodzą. Piotr Jędrzejowski, rzecznik prasowy MKiDN mówi wprost o „braku jasnej komunikacji” z zarządem województwa. W jakich tematach? Tu rzecznik wylicza:
- zarządzania Teatrem – m.in. nie ogłoszenie konkursu na nowego dyrektora instytucji,
- inwestycji i remontów – plany remontowe były zmieniane bez konsultacji z MKiDN, nie podano powodów rezygnacji ze złożenia wniosku o unijne dofinansowanie,
- planów Teatru – nie przedstawiono planów programowych na kolejne lata oraz informacji o planowanych działaniach inwestycyjnych.
Marcin Szewczak, członek zarządu województwa odpowiedzialny na kulturę decyzją resortu jest zaskoczony. – Umowa obowiązuje do końca tego roku i znajduje się w niej zapis, że na sześć miesięcy przed wygaśnięciem strony zaczynają rozmowy o przedłużeniu porozumienia, ewentulanych zmianach, nowych zapisach – mówi nam polityk. – Pismo inicjujące takie rozmowy wystosowaliśmy 30 czerwca, a następnego dnia dowiedzieliśmy się o decyzji ministerstwa (komunikat jest datowany na 30 czerwca-red.). Z kolei na naszą korespondencję w ogóle do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Urząd Marszałkowski chciał, aby nowa umowa różniła się od dotychczasowej także pod kątem finasnowym – MKiDN miałoby łożyć na teatr więcej. – Obecna umowa daje ministerstwu dużo władzy w teatrze. Ma wpływ nie tylko na wybór dyrektora, ale też dyrektora artystycznego i na program. Podzieliśmy się władzą w teatrze z ministerstwem 50 na 50, a nie jest to współmierne do ponoszonych przez strony kosztów. Zwłaszcza w czasie, gdy instytucja przygotowuje się do wielkiej przebudowy, która będzie obciążeniem finansowym – tłumaczy Szewczak.
Dlatego podejrzewa, że w grę mogą wchodzić powody czysto polityczne. – Może ktoś doszedł do wniosku, że z niektórymi nie będziemy będziemy współpracować? – rzuca w rozmowie z nami. Szewczak jest też zdziwiony argumentem ministerstwa o środkach unijnych, bo wielki remont budynku ma być finansowany właśnie z tego źródła.
Dopóki w kraju rządził PIS współpraca, lepiej lub gorzej, między MKiDN a województwem się układała. Resort pozwalał Stawiarskiemu na wiele. Jak np. w 2021 roku, kiedy dyrektorem Osterwy, bez konkursu, został kojarzony z jedną z frakcji PiS aktor Redbad Klynstra-Komarnicki (odwołany wiosną tego roku – na stanowisku zastąpił go p.o. dyrektora Krzysztofa Adamczuka). Ale od czasu gdy resortem kultury kieruje Hanna Wróblewska (z rekomendacji KO) lubelski marszałek już takiej swobody działania nie ma.
I to widać nie tylko w temacie teatru. Gdy Stwiaraski chciał bez konkursu wskazać dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, to MKiDN się temu sprzeciwiło. – Wdrażanie transparentnych i uczciwych procedur konkursowych na stanowiska dyrektorów instytucji jest jednym z priorytetów kierownictwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Potrzeba uregulowania trybu wybierania dyrektorów instytucji od lat zgłaszana była przez polskich artystów i ludzi kultury. Dlatego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wyraziła zgody na powołanie dr. Tomasza Mleczka na stanowisko dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym – tłumaczył nam Piotr Jędrzejowski z MKiDN.
Muszą być konkursy
Ale nawet gdy MKiDN nie będzie regularnie dopłacało do teatru to nadal będzie miało w nim dużo do powiedzenia. Zgodnie z prawem w najważniejszych instytucjach (a na liście jest Teatr im. Osterwy) muszą być organizowane konkursy na stanowiska dyrektorskie. Można z nich zrezygnować tylko za zgodą MKiDN. „Brak pozytywnego rozpatrzenia wniosku przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego skutkuje niepowołaniem kandydata na stanowisko dyrektora instytucji” – stwierdza jasno Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.
Dodatkowo, gdy taki konkurs zostaje ogłoszony, to kandydatów na dyrektorów ocenia komisja, w składzie której są przedstawiciele ministerstwa. W przypadku gdy nie udaje się nikogo wybrać, to konkurs powinien zostać powtórzony, a w wyjątkowych sytuacjach może dojść do powołania dyrektora przez organ prowadzący (np. marszałka), ale tylko za zgodą ministerstwa.
Spory między ministerstwem a samorządem mogą skończyć się takim chaosem jak w Kielcach. Konkurs na dyrektora tamtejszego Teatru Żeromskiego wygrał Jacek Jabrzyk – tak orzekła komisja. Ale świętokrzyska marszałek Renata Janik (PiS) nie chce go powołać na to stanowisko.
Teraz taniec
W swoim komunikacie MKiDN informuje także, że widzi „potrzebę wzmocnienia działalności i wsparcia środowisk tanecznych w mieście (Lublin – red.). Ministerstwo prowadzi rozmowy dotyczące m.in. uruchomienia instytucjonalnej formuły wsparcia tej grupy„. Chodzi o Lubelski Teatr Tańca od lat działający w Centrum Kultury.
Rozmowy na ten temat trwają, a Ryszard Kalinowski z LTT przyznaje, że na razie nie można jeszcze powiedzieć, jaki finalny kształt może przyjąć ta współpraca. – Razem z innymi ośrodkami z Polski przedstawiliśmy ministerstwu naszą propozycję. Od sześciu lat realizujemy „Przestrzenie Sztuki”, konkursowe działanie miękkie i chcielibyśmy, żeby na tej bazie zbudować twarde, instytucjonalne działanie. Do zakończenia rozmów jeszcze może być daleko, ale bardzo się cieszę, że resort wspomina nas w swoim komunikacie.
– W odpowiedzi na prośby środowiska tańca o utworzenie Sieci Centrów Choreograficznych, postanowiliśmy wykorzystać Program Przestrzenie Sztuki „Taniec”. Program ten działa od 2020 roku w Lublinie i jest prowadzony przez Lubelski Teatr Tańca (LTT), działający w Centrum Kultury w Lublinie – potwierdza rzecznik ministerstwa.
Zamek szuka nowego dyrektora
Tymczasem trwają, ogłoszone przez marszałka, konkursy na dyrektorów Muzeum Wsi Lubelskiej, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce i wspomnianym Muzeum Nadwiślańskiego. Szerzej pisaliśmy o tym w czerwcu. Jednocześnie MKiDN ogłosiło konkurs na dyrektora Muzeum Narodowego w Lublinie. Od 2015 roku to stanowisko zajmuje Katarzyna Mieczkowska, prywatnie żona prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka (PO).
Mieczkowska została dyrektorką (wówczas Muzeum Lubelskiego) pokonując w konkursie dwoje kontrkandydatów: Beatę Skrzydlewską i Jerzego Onucha. Wówczas marszałkiem województwa był Sławomir Sosnowski z PSL, a wicemarszałkiem odpowiedzialnym na kulturę Krzysztof Grabczuk z PO.
Kiedy marszałkiem został Stawiarski, w 2019 roku ogłoszono konkurs na dyrektora ML. Ale urzędnicy nie dotrzymali ustawowych terminów, ogłoszenie opublikowali za późno i w efekcie zarząd województwa postępowania unieważnił i powołał na Mieczkowską na kolejną kadencję. Gdy w 2020 Muzeum Lubelskie stało się Muzeum Narodowym Mieczkowska dyrektorski fotel zachowała.
Teraz chętni na to stanowisko mogą się zgłaszać do MKiDN do 8 sierpnia, a zwycięzcę mamy poznać na początku września. Podstawowe wymagania konkursowe to:
- wykształcenie wyższe magisterskie;
- minimum 5-letni staż pracy w instytucjach kultury, organizacjach pozarządowych, bądź podmiotach działających w obszarze kultury lub w charakterze nauczyciela akademickiego, pracownika naukowego w jednej z dziedzin związanych z działalnością statutową Muzeum Narodowego w Lublinie;
- minimum 3-letni staż pracy na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych działających w obszarze kultury;
- znajomość języka angielskiego w stopniu umożliwiającym prowadzenie kontaktów służbowych w obszarze działalności instytucji, poświadczona certyfikatem lub oświadczeniem kandydata;
- znajomość przepisów z zakresu funkcjonowania i finansowania instytucji kultury w tym: ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, ustawy o muzeach, ustawy o finansach publicznych, Kodeksu Pracy, ustawy Prawo zamówień publicznych;
- stan zdrowia pozwalający na pracę na stanowisku kierowniczym;
- korzystanie z pełni praw publicznych i posiadanie pełnej zdolności do czynności prawnych, niekaralność za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe;
- niekaralność zakazem pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi;
- w przypadku cudzoziemców lub obywateli polskich na stałe mieszkających za granicą – znajomość języka polskiego pozwalająca na swobodną komunikację poświadczoną certyfikatem m zgodnie z ustawą z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
Na zdjęciu: Hanna Wróblewska, ministra kultury i marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski (Fot. Teatr im. Juliusza Osterwy/MKiDN/Jarosław Stawiarski Facebook)

