7 minut czytania • 23.03.2026 13:00
Mieszkania dla 450 tysięcy ludzi, choć mieszkańców ubywa. Plan Ogólny dla Lublina
Udostępnij
Choć prognozy demograficzne dla Lublina są nieubłagane – za 20 lat populacja miasta skurczy się do 300 tys. osób – to Plan Ogólny pozwala na budowę mieszkań dla 450 tysięcy ludzi. Obecnie uwagi do opracowania mogą składać rady dzielnic.
Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin
Powstający w zaciszu gabinetów miejskich planistów Plan Ogólny dla Lublina właśnie ujrzał światło dzienne. Opracowanie nowego dokumentu planistycznego o randze prawa miejscowego to wymóg nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Plan Ogólny to m.in. radykalne zmiany w procedurze wydawania decyzji o warunkach zabudowy (tzw. wuzetek). Do tej pory nie musiały być one zgodne ze Studium. Po wejściu w życie nowego prawa, zgodność z Planem Ogólnym będzie bezwzględnie wymagana. Co więcej, wuzetki nie dostaniemy już wszędzie.
W efekcie budowa domu stanie się niemożliwa na sporych terenach Zemborzyc (np. w dużej części obszaru między ul. Krężnicką a granicą miasta) oraz we wschodniej części Głuska. Decyzje o warunkach zabudowy przestaną też być bezterminowe – ich ważność będzie wygasać po 5 latach. W założeniu ma to zapobiec urbanistycznemu chaosowi – budowie bloków wśród domków jednorodzinnych czy stawianiu domów w dolinach rzecznych (strefy ESOCH).
Nowością jest pełna cyfryzacja. Dotychczasowe papierowe mapy pozwalały na margines błędu sięgający nawet kilkunastu metrów. Nowe, cyfrowe granice stref mają być wyznaczone „co do milimetra”.
300 tys. mieszkańców, ale mieszkań dla 450 tys.
Nowe przepisy miały zmusić samorządy do ograniczania zabudowy i przeciwdziałania „rozlewaniu się” miast. Plany miały być oparte na realnych danych demograficznych. Te dla Lublina wskazują, że w 2043 roku miasto będzie liczyło niewiele ponad 300 tys. mieszkańców. Tymczasem projekt Planu Ogólnego przewiduje zabudowę dla 450 tysięcy osób. Jak to możliwe? Choć ustawa narzuca uwzględnienie demografii, pozwala (ale nie zmusza) wliczyć do planu wszystkie tereny już objęte planami miejscowymi (w Lublinie to 77 proc. powierzchni miasta). Do tego można dorzucić obszary już zurbanizowane (np. Śródmieście, które planu miejscowego nie posiada). W efekcie nowe przepisy zablokują zabudowę jedynie na „pustych” terenach.
3744 strefy czyli planistyczny labirynt
Teoretycznie Plan Ogólny jest prosty – dzieli miasto na 12 rodzajów stref (m.in. wielorodzinne, jednorodzinne, usługowe, zieleni czy komunikacyjne). W praktyce jednak na mapie wyznaczono aż 3744 odrębne obszary, z których każdy może mieć inne parametry: wysokość zabudowy, intensywność czy procent powierzchni biologicznie czynnej. Ale praktycznie w każdej strefie można budować, nie tylko to na co wskazuje jej nazwa. I tak w strefie zieleni czy komunikacji może znaleźć się zabudowa usługowa, w strefie zabudowy wielorodzinnej – jednorodzinna (ale już nie na odwrót) czy tereny komunikacji lub zieleni.
Analiza dokumentu to ogromne wyzwanie dla mieszkańca. Najważniejsze dane nie znajdują się w części opisowej, lecz na skomplikowanych mapach. Aby sprawdzić zapisy dla swojej działki, trzeba przejść przez kilka warstw cyfrowych danych. Choć urzędnicy przygotowali instrukcję, jak dane te przejrzeć z wykorzystaniem specjalnej strony internetowej, to wciąż nie jest to zadanie dla każdego.
Co wynika z tych wskaźników? Choć urzędnicy w tekście podają wartości uśrednione (np. wysokość bloków 18–20 m), plan dopuszcza skrajności. Ich zestawienie umieściliśmy na końcu artykułu.





Zieleń na przegranej pozycji
Porównanie Planu Ogólnego z dotychczasowym Studium nie napawa optymizmem. Choć fundamentem wciąż ma być Ekologiczny System Obszarów Chronionych (ESOCH), czyli ciągła sieć połączonych obszarów zielonych chronionych przed zabudową, to dokument sankcjonuje jego dalszą degradację.
- Likwidacji ulegają korytarze ekologiczne, które już zostały zabudowane (np. przy ul. Dereckiego).
- Plan dopuszcza dalszą zabudowę w korytarzach ekologicznych nad Zalewem Zemborzyckim.
- Lista planowanych od lat obszarowych form ochrony przyrody wydłuża się. Niektóre z nich do ochrony zaplanowano ponad ćwierć wieku temu. Mimo to żadnej ochrony się jeszcze nie doczekały.
Pewną nowością jest planowany rezerwat „Lipowa Dolina” w Starym Gaju. Petycję o jego utworzenie złożyli do urzędu ekolodzy. Wcześniej starali się o objęcie ochroną pomnikową znajdującej się tam alei lipowej. Zdaniem urzędników drzewa nie posiadały jednak odpowiednich walorów.
Lublin w budowie
Przyjrzeliśmy się miejscom budzącym największe emocje:
- Górki Czechowskie: Urzędnicy przepisali założenia Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego (ZPI) dla tego terenu.
- Podzamcze: Mimo szumnych zapowiedzi realizacji nowej wizji prof. Bolesława Stelmacha, plan powiela stare założenia.
- Zanagate: Na działce, której dotyczyła prowokacja CBA (za łapówkę przedsiębiorcy i polityk z Lublina mieli załatwić zgodę na stumetrowy drapacz chmur), pozostawiono zapis o zabudowie do 13 m. Po sąsiedzku można budować do 40 m.
- Stadion Żużlowy: Przy ul. Krochmalnej plan obniża wysokość zabudowy z 33 do 25 m i podnosi wymagany udział zieleni do 50 proc. Z kolei przy al. Zygmuntowskich wysokość pozostaje na poziomie 17 m, co może blokować nowoczesne zadaszenie obiektu.
- Wąwóz Jana Pawła II: Mieszkańcy protestowali przeciwko zabudowie terenu przy ul. Filaretów przez firmę Global Rent, która już dziś może tu zbudować wysokie na 16 m garaże. W nowym dokumencie jest to strefa zieleni, jednak dopuszcza zabudowę do 12 m.
- Trasa Zielona: urzędnicy przewidzieli ją w dokumencie. Plan Ogólny nie określa jednak żadnych szczegółów takiej inwestycji. Wokół niej w strefie zieleni w dalszym ciągu możliwa byłaby zabudowa – do 10m wysokości. To tutaj mieszkańcy i urzędnicy blokują drugą inwestycję spółki Global Rent.
- Bloki na ul. Goździkowej: Fundacji Wolności (wydawca Jawnego Lublina) udało się powstrzymać powstanie bloków na polach wokół zabudowy jednorodzinnej. W planie ogólnym zapisano sporo mniejsze wartości niż w unieważnionej wuzetce. Wysokość spada z 12 m do 9,5 m, a powierzchnia biologicznie czynna wzrasta dwukrotnie – aż do 50 proc.
W Planie Ogólnym określono też granice zabudowy śródmiejskiej, co pozwala na obniżenie wymagań zapisanych w prawie budowlanym:
- Plac zabaw zamiast dwóch godzin światła słonecznego będzie mógł mieć tylko jedną, a jego powierzchnia może być o połowę mniejsza,
- Zamiast placu zabaw na zewnątrz można wykonać salę zabaw wewnątrz budynku,
- W mieszkaniach wielopokojowych czas nasłonecznienia można zmniejszyć z 3 do 1,5 godziny,
- Zmniejszenie minimalnej odległości pomiędzy budynkami.
W centrum, gdzie jest gęsta zabudowa, taka strefa jest niezbędna. Poza nim daje większe możliwości deweloperom kosztem komfortu życia mieszkańców.
W Planie Ogólnym wyznaczono trzy takie strefy: jedną w śródmieściu i dwie w sporym oddaleniu od centrum miasta. To teren u zbiegu al. Kraśnickiej i Warszawskiej, gdzie PPH Orion stara się o pozwolenie na budowę osiedla mieszkaniowego z 14-piętrowymi budynkami. I działki u zbiegu al. Kraśnickiej i ul. Nałęczowskiej, gdzie spółki GT Invest 2 z Lublina i Matheo Invest z Warszawy, dzięki przeforsowaniu ZPI dla tego terenu już mogą wybudować najwyższe w Lublinie – 70 m – budynki usługowe uzupełnione mieszkaniami. Plan Ogólny w tym miejscu pozwala na brak powierzchni biologicznie czynnej, choć w ZPI tego parametru nie określono.

Infrastruktura społeczna: „Zabrakło czasu”
Reforma planowania pozwalała gminom na wprowadzenie standardów dostępności – np. określenie maksymalnej odległości domu od szkoły, przystanku czy parku. Miejscy planiści jednak z tego nie skorzystali. – Ze względu na ograniczony czas opracowania POG, jego zawartość i obszerność, odstąpiono w obecnej edycji od opracowania standardów infrastruktury społecznej – tłumaczą urzędnicy. Wskaźniki takie znalazły się jednak w Studium z 2019 roku. Wszystkie plany przyjęte po tej dacie powinny więc być z nimi zgodne.
Samo przyjęcie tych wskaźników na etapie Planu Ogólnego nie wymaga zresztą żadnych analiz. Wskaźniki te miałyby wpływ wyłącznie w dwóch sytuacjach: wydawania wuzetek na obszarach bez planów miejscowych bądź zmiany istniejących planów. Urzędnicy zapewniają, że „w kolejnych edycjach Planu Ogólnego uzasadnione jest podjęcie prac nad ustaleniem standardów infrastruktury społecznej”.
Co dalej? Harmonogram konsultacji
Prace nad planem rozpoczęły się w kwietniu 2024 roku. Mieszkańcy złożyli do niego ponad 6 tysięcy wniosków.
Aktualnie rozpoczął się czwarty etap (z 14): Opiniowanie i uzgadnianie projektu Planu Ogólnego m. Lublin z uprawnionymi instytucjami. To m.in. regionalna dyrekcja ochrony środowiska, marszałek, czy wójtowie sąsiednich gmin. Od 16 marca do 7 kwietnia uwagi do planu mogą wnosić m.in. rady dzielnic. Przygotowano dla nich spotkanie informacyjne oraz dyżur zespołu projektowego. Z projektem dokumentu można się zapoznać każdy (link). Swoje uwagi można przekazać Radzie Dzielnicy. Konsultacje społeczne z mieszkańcami to dopiero 7 i 8 etap.
Gminy mają czas na uchwalenie Planów Ogólnych do końca czerwca br. Jednak właśnie został opublikowany rządowy projekt nowelizacji przepisów, który wydłuży ten termin do końca wakacji. Formalnie za brak planów gminie nic nie grozi. W praktyce nie będzie mogła wydawać żadnych wuzetek (co może zablokować budowy na terenach bez planu miejscowego) czy uchwalać nowe lub zmieniać istniejące plany miejscowe.

Co dziś można w strefach?
| Strefa | Liczba stref | Powierzchnia stref (hektary) | Udział w powierzchni miasta | maksymalna wysokość zabudowy | minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej | maksymalna intensywność zabudowy | maksymalna udział powierzchni zabudowy | ||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| min | śr. | max | min | śr. | max | min | śr. | max | min | śr. | max | ||||
| wielofunkcyjna z zabudową jednorodzinnną | 913 | 2900,3 | 19,7 | 0 | 10 | 18 | 0 | 45 | 85 | 0 | 0,8 | 3,4 | 0 | 37,3 | 100 |
| wielofunkcyjna z zabudową wielorodzinną | 935 | 1909,5 | 13 | 0 | 20 | 70 | 0 | 35 | 70 | 0 | 2,4 | 23,0 | 0 | 46,8 | 100 |
| wielofunkcyjna z zabudową zagrodową | 62 | 34,2 | 0,2 | 8 | 10 | 12 | 30 | 43 | 50 | 0,1 | 0,7 | 1,0 | 20 | 40,1 | 50 |
| usługowa | 849 | 1127,3 | 7,7 | 0 | 16 | 60 | 0 | 27 | 75 | 0 | 1,7 | 13,0 | 0 | 49,0 | 100 |
| handlu wielkopowierzchniowego | 29 | 181,7 | 1,2 | 7 | 21 | 57 | 0 | 19 | 30 | 0,1 | 2,6 | 9,0 | 5 | 71,9 | 100 |
| gospodarcza | 93 | 1139,2 | 7,7 | 8 | 19 | 42 | 5 | 19 | 30 | 0,5 | 2,2 | 4,0 | 30 | 66,0 | 90 |
| Infrastrukturalne* | 118 | 403,7 | 2,7 | 0 | 10 | 43 | 0 | 19 | 70 | 0 | 1,0 | 6,0 | 0 | 49,7 | 100 |
| Zieleni i rekreacji* | 502 | 2112,4 | 14,4 | 0 | 9 | 30 | 7,5 | 65 | 95 | 0 | 0,6 | 5,0 | 0 | 25,3 | 80 |
| Cmentarzy* | 29 | 250,1 | 1,7 | 5 | 13 | 20 | 5 | 30 | 80 | 0,1 | 0,4 | 1,2 | 0,5 | 26,8 | 70 |
| Górnictwa | 2 | 0,5 | 0 | 4 | 7 | 9,5 | 20 | 25 | 30 | 0,6 | 0,6 | 0,6 | 30 | 30,0 | 30 |
| Otwarte (bz) | 79 | 3380 | 23 | 50 | 85 | 100 | |||||||||
| Komunikacyjne* | 133 | 1136,6 | 7,7 | 0 | 9 | 25 | 0 | 19 | 75 | 0 | 1,0 | 6,6 | 0 | 35,2 | 90 |
Fot. Miasto Lublin




r0zw0ju nie da się powstrzymać ani petycjami, ani opracowaniami naukowymi, ani memami o chomiczkach.
r0zwój musi załamać się pod własnym ciężarem.
Ale jeszcze:
Autor artykułu widać przyłożył się do tematu.
Ale mimo to, nie mogłem się zmusić do przeczytania niż tylko po łebkach.
Może dlatego, że wiem, że plany są pisane pod tych, którzy zapewniają „bezpieczne” lokowanie nadwyżek w betonie 1-procentowcom i że dewelo-banda przepchnie wszystko, co służy temu celowi.
—————–
Dopiero kiedy ten łańcuch recyklingu fikcyjnego kapitału (np. od środków publicznych płynących z NFZ do kieszeni lekarzy 50-200k/m-c i stamtąd w betonowe lokaty) zostanie przerwany przez jakieś wydarzenie rozwalające ten system (hiperinflację, kryzys energetyczny, kataster itp.), dotąd Ubogacacz będzie rzeźbił tego typu plany i zbierał oklaski od lemingozy, czemu towarzyszyć będzie fałszywa krytyka ze strony tych, którzy wierzą, że kapitalizm terminalnego stadium można uleczyć „reformami”.
==================
„Choć prognozy demograficzne dla Lublina są nieubłagane – za 20 lat populacja miasta skurczy się do 300 tys. osób”
_
A tymczasem artykuł jl z 1 lutego:
_
„Za rok lub dwa populacja Lublina spadnie poniżej 300 tysięcy. A to oznacza zamykanie szkół i przedszkoli oraz zmniejszenie liczby miejskich radnych.”
_
Ale oczywiście bardziej wierzę, że już za 2 lata będzie nas poniżej 300 tys.
Mieszkańców ubywa ale tylko tych co są widzoczni dla systemu. A wszyscy którzy przybyli już pomijając zza której granicy nikt nie liczy a sporo ich.
Ustalenie liczby poddanych na Folwarku Dziadogród to jak próby ustalenia, ile zarabia faktycznie „plebs”.
Średnia dla wyrobników to ponoć już 10k/m-c.
Podczas gdy inni wskazują, że 30% robi na minimalnej.
R0zw0jowcy kontrują, że WSZYSCY na minimalnej dostają drugie tyle „pod stołem”.
Tymczasem współczynnik aktywności zawodowej wynosi <60%.
R0zwojowcy stwierdzą, że pozostałe 40% robi "na czarno", żeby nie płacić na zus.
——————
Podobnie są tacy r0zw0jowcy, którzy oceniają liczbę dusz na Folwarku Dziadogród na 700k (sic!).
Dlaczego ani gus ani nbp, które to organy powinny wspierać opowieści o o tym, jak to kapitalizm poprawia dobrobyt, prognozują <300k?
Nie rozbierzesz tego, jak i nie wykluczysz, że lyberały faktycznie zdołają ubogacić Dziadogród o 100k inżynierów.
———-
To wszystko nie ma znaczenia, bo mieszkania w kapitalizmie terminalnego stadium oderwały się od swoje funkcji dachu nad głową „plebsiaka”. Nawet jeśli liczba poddanych na Folwarku Dziadogród spadnie poniżej 200k, nadal możliwy będzie scenariusz, w którym 10k członków drobnej burżuazji, których kieszenie zasila budżet karton-państwa, będzie skupować kurniki jak cebulki tulipanów. Do czasu oczywiście, ale dopóki poruszamy się w strefie terminalnej fazy kapitalizmu, nie można wykluczyć żadnego absurdu gospodarowania zasobami.
==============
Gdzie w dziadogrodzie zarabia się 10 tys.? Wyłącz lekarzy, pielęgniarki, wykładowców profesorów, radców i biurwy miejskie na stołkach kierowniczo dyrektorskich..
Ma ktoś może zarchiwizowane komentarze z początku marca na JL? dzięki
Kawał dobrej analitycznej roboty.
Już wiemy, jak do strefy zabudowy jednorodzinnej wprowadzić zabudowę wielorodzinną. Wystarczy zrobić tam strefę zabudowy wielorodzinnej!
Co zrobić, by będący w strefie ESOCh zielony skwer rewitalizowany ze środków Budżetu Obywatelskiego był możliwy do zabudowy? Wystarczy wprowadzić tam strefę zabudowy wielorodzinnej!
Tu jest dostępna wstępna opinia Rady Dzielnicy Czechów Południowy: http://tnijurl.com/opinia_rdcp_plan_ogolny_032026
Kawał dobrej analitycznej roboty.
Już wiemy, jak do strefy zabudowy jednorodzinnej wprowadzić zabudowę wielorodzinną. Wystarczy zrobić tam strefę zabudowy wielorodzinnej!
Co zrobić, by będący w strefie ESOCh zielony skwer rewitalizowany ze środków Budżetu Obywatelskiego był możliwy do zabudowy? Wystarczy wprowadzić tam strefę zabudowy wielorodzinnej!
Tu jest dostępna wstępna opinia Rady Dzielnicy Czechów Południowy: http://tnijurl.com/opinia_rdcp_plan_ogolny_032026
@as
Pan Glazurnik czochrał 20k/m-c na robieniu masowej fuszerki dla fliperuchów z pierwotnego.
Ok. 10% Dziadogrodzian czesze >10k/m-c.
Ok. 1% czochra >50k.
Ok. 0,01% ma zyski >10 mln/rok. To są poważni kapitaliści, którzy są faktycznymi zarządcami Folwarku.
Ok. 20% całości „plebsu” wegetuje na minimalnej.
Ok. 80% mieszka we własnych kurnikach (z tego 20-30% na kredyt) i cieszy się, że wyceny kurników strzelają w kosmos, bo to pozwala im poczuć się na papierze beneficjentami Systemu.
Dla ok. 40% w wieku „produkcyjnym” w ogóle nie ma zajęcia w tym systemie. Żeby te 40% nie wyszło masowo na żebry z głodu, system rzuca im ochłapy. Znaczna ich część jest utrzymywana przez emerytów „starego portfela”.
Ok. 60% siły roboczej dociera do roboty własnym autem, co daje im poczucie wolności.
Połączone siły posiadaczy kurników i blachosmrodów = lemingoza, która chce więcej r0zw0ju.
====================
===============
Panie Don Kiszot
Proszę o ujawnienie, czy czerpie Pan dochody z wynajmu kurników.
Ja nie czerpię.
=================
Widzę tyle motocyklistów na ulicach (nigdy w marcu tyle ich nie było), widać jak degradacja komunikacji zbiorowej zrobiła swoje. Nawet nie chodzi o ten patologicznie ciepły i suchy marzec, tylko sytuacja ma się tak, że ceny biletów podniesiono, nic nie poprawiono. Ludzie mają po prostu dość. Ale oto chodziło. Nawet ten pseudo-plan ogólny ma na celu, żeby do 2050 ZDiTM i MPK ogłosiło upadłość, a liczba samochodów wynosiła śr ok. 930/1000os dorosłych.
_
Po tej zimie, na którą tak wielu przeklinało, dzisiaj widzimy bardzo mało wody w Bystrzycy. I tyle z tej zimy, która nie to że się skończyła bardzo szybko (miesiąc temu dokładnie), to końca słońca nie widać. Taka to „sroga zima” była że już nie ma po niej śladu nawet w rzece.
A jak myślicie, gdzie umieszczą nowy import pasożyta z bliskiego wschodu? Po co to budują? Izrahell bedzię passe…
Zobaczcie jak mało blachosmrodów było na Unii Lubelskiej 19 lat temu
Nie istniały Ubery, Bolty, było bardzo zielono.
facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02Pkn1U7J5QUMQMdBXv7xnnuJNDdMxh3CYkEHqH26hSaeYscfxTiwLf2qvp5G3pSdsl&id=100064696358507&__cft__[0]=AZbKKEKyFn0vCh33o8J_WS2HrCI5eZfPPODXzGhcuINRRDzOeWYkp9bS8OrRAI4WvgH_fynMipmKKwg3LuelyAN8QUJEoQnXlovPN57_-Ejyz8agZmTlBqOjRgM7txgEYRtBClgyhavIlIt49jMidff-DM10qtQ7C5wCyrM59CeBZXRzK9Ff5o0M0knw7XSXlpQ&__tn__=%2CO%2CP-R
Zobaczcie jak mało blachosmrodów było na Unii Lubelskiej 19 lat temu
Nie istniały Ubery, Bolty, było bardzo zielono.
–
facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02Pkn1U7J5QUMQMdBXv7xnnuJNDdMxh3CYkEHqH26hSaeYscfxTiwLf2qvp5G3pSdsl&id=100064696358507&__cft__[0]=AZbKKEKyFn0vCh33o8J_WS2HrCI5eZfPPODXzGhcuINRRDzOeWYkp9bS8OrRAI4WvgH_fynMipmKKwg3LuelyAN8QUJEoQnXlovPN57_-Ejyz8agZmTlBqOjRgM7txgEYRtBClgyhavIlIt49jMidff-DM10qtQ7C5wCyrM59CeBZXRzK9Ff5o0M0knw7XSXlpQ&__tn__=%2CO%2CP-R
Facet z kropką. Zasmradzasz to forum człeku.
Wypad sio do prawackich mediów.
Ty won na fejsa Miasto Lublin Kaczanowskiej mały smrodku. Poklepiesz sobie lajki i serduszka, masz co tam czytać. Radni z sąsiednich gmin startujący z Lublina to też prawacka propaganda? Dworzec z 1,5 roku opóźnienia – też „prawackie media” wymyśliły? XDDDDD
To, że Ubogacacz gra va banque z przekształcaniem terenów pod intesyfne kurnikarstwo ywestycyjne, wskazuje na to, że albo chce dogodzić wszystkim dewelo-pijawkom z Loży na raz, albo/i jest zacięty w temacie destrukcji jakości przestrzeni, licząc, że to posunięcie sprowokuje degradację rozsianą po jak największej powierzchni.
Wystarczy, że na każdym jednym obszarze jakaś jedna deweloperzyna wjedzie z buldożerami, to będzie czynnik, który odciśnie od razu trwałe betonowe piętno na całym takim obszarze.
——————
Wyciągnięte z wiadomo skąd „prognozy” demograficzne (albo ew. prognozy realizacji ubogacenia miksu ludnościowego pod batutą neolibu z UE jw. czyli wstrzyknięcia +100k „świeżej krwi” w wymierające miasto) są odpowiedzią albo na żądania zbyt dużej liczby uprzywilejowanego dewelo-cfaniactwa, albo po prostu realizacją wizji rozlewania się pato-urbanistyki na jak największą powierzchnię po to, żeby zrobić z miasta technokratyczną dystopię, w której obszary przyjazne dla „plebsu” na Folwarku zostaną zredukowane do zera.
=================
Właśnie na moim osiedlu miasto używa dmuchawy Stihl’a i wydmuchûją wszystko w powietrze a wiedzą że mamy suszę. Garden Designers. W Warszawie służby nie stosują dmuchaw.
Nie „Anonim” tylko kropek… kolejny nieludzki filtr czy jak
Dmuchawy spalinowe to chyba najbardziej absurdalny i energo-marnotrawczy sposób na uprawianie pseudo-porządków, rodem z u$a, czyli trzeba to skopiować.
Hałas i zapylenie atmosfery w bonusie.
Dzięki temu doskonale wpisują się w wizje Szalonego Technokraty n/t jak dbać o estetykę miasta.
Niestety również niektóre spółdzielnie stosują te same metody.
——————
Jak ktoś pamięta (Don Kiszot powinien), to za totalitaryzmu po ulicach w czasie suszy jeździły polewaczki, a zeszłoroczne liście były zgarniane przez osoby sprzątające za pomocą mioteł – znak potwornego zacofania.
================
Za totalitaryzmu ok. 80% transportu „plebsu” do roboty/szkół odbywało się za pomocą plebsowozów mpk i nie było żadnych korków drogowych, przy czym liczebność ludności była podobna, a liczba kilometrów ulic była gdzieś o 1/3 mniejsza i było tylko kilka autostrad miejskich.
Plebsowozy były wypchane plebsem do granic i nie miały klimy, ale zwijały się jak pszczółki i nie były potrzebne rozkłady jazdy, bo ciągle coś podjeżdżało.
Za demokracji tak uciemiężonemu „plebsowi” została zaoferowana wolność stania w korkach we własnych prywatnych blaszankach.
————
Ciekawe byłoby zestawienie zużycia paliw płynnych per capita i średniego czasu dojazdu do roboty w ujęciu totalitaryzm vs. demokracja. Obstawiam, że było to odpowiednio 1/3 i 1/2.
Będzie rolka o dmuchawach. http://lle24.pl/leczna/czyste-powietrze-po-leczynsku-zamiast-porzadkow-tuman-kurzu-nad-miastem-video/
Już jest. Zapraszam. http://www.youtube.com/watch?v=NBwVblVjf2k