Udostępnij
Zarząd Nieruchomości Komunalnych rozpoczął długo wyczekiwany przez lokatorów remont kamienicy przy ul. Olejnej 5. Mieszkańcy alarmują, że na sufitach pojawiły się zarysowania. Wykonawca i ZNK uspokajają, że nie ma czego się obawiać.
Kamienica przy ul. Olejnej 5 zarządzana jest przez Zarządu Nieruchomości Komunalnych. W budynku mieszka kilkanaście osób, w tym starszych i z niepełnosprawnością. Mieszkańcy 2. piętra, nad którym znajduje się poddasze, z niepokojem obserwują swoje sufity.
– Parę lat temu kawałek sufitu oberwał mi się na głowę. A teraz pojawia się coraz więcej spękań – mówi pani Ewa, która wraz z synem mieszka tutaj od kilkunastu lat. Inna sąsiadka pokazuje na ruszający się żyrandol i pył dostający się przez szpary w suficie. Boi się też pan Piotr, którego 90-letni ojciec praktycznie nie rusza się z łóżka. – Nie daruję, jeśli coś mu się stanie – ostrzega. W przeciwieństwie do ostatniej katastrofy budowlanej na ul. Bernardyńskiej czy ewakuacji budynku przy ul. Farbiarskiej nikt tutaj nie boi się, że kamienica się zawali.

Spękania na suficie to efekt prac prowadzonych na poddaszu. Spróchniałe belki zastępowane są nowymi. Belki chronione były warstwą stwardniałej gliny – polepy. Prace nad jej usuwaniem właśnie się kończą. – Myślę, że usunęliśmy już kilkanaście ton tej polepy – informuje jeden z robotników.
Robotnicy pracują bezpośrednio nad głowami mieszkańców. Oddzieleni są deską, warstwą słomy i tynku. Najlepiej widać to na klatce schodowej, gdzie po usunięciu tynku w szparach pomiędzy deskami widać poddasze. Mieszkańcy wskazują, że wystarczy spróchniała deska, by robotnik wpadł komuś do mieszkania poniżej.

Wszystko pod kontrolą
Wykonawca robót uspokaja. – Po odciążeniu drewnianego stropu z polepy nastąpiło odprężenie konstrukcji. W efekcie mogły się pojawić spękania – tłumaczy Grzegorz Bednarczyk z firmy Maxi Profit. Jego zdaniem nie ma szans by robotnicy wpadli do mieszkania, bo nikt bezpośrednio po deskach stropowych nie chodzi.
Mieszkańcy boją się jednak, że sufit może odpaść pod wpływem uderzeń, które przenoszą się po całej konstrukcji. Świadczą o tym ruszające się żyrandole. – Jest nikła szansa by w wyniku prowadzonych prac tynk z sufitu odpadł. Nawet gdyby tak się stało to szansa na zranienie jest niewielka – uspokaja Jacek Bogusz z ZNK. Spękania mają być naprawione w kolejnych miesiącach. A sufity mają zostać wymienione – pojawić się mają na nich płyty ogniochronne i gips karton na stelażu. Nad mieszkaniami będzie zaś ocieplenie z wełny mineralnej, co ograniczy straty ciepła.
Część mieszkańców zastanawia się czy nie powinni być wykwaterowani na czas remontu. ZNK nie ma jednak takich możliwości lokalowych. Dodatkowo wykonawca wskazuje, że rodziłoby to dla mieszkańców dodatkowe komplikacje. – Gdybyśmy mieli prowadzić prace w opuszczonych mieszkaniach to te powinny być opróżnione z wyposażenia – tłumaczy Bednarczyk.
Chwilowe trudności dla poprawy warunków
O remont kamienicy mieszkańcy zabiegali od lat. – Problemy zaczęły się, gdy po sąsiedzku zaczęto budować hotel. Na podwórku ustawiono dźwigi, jeździły betoniarki, a u nas pojawiły się spękania – wyjaśnia pani Ewa. W tych miejscach zamontowano plomby, by monitorować czy spękania się powiększają. Jednak nic takiego się nie dzieje.
ZNK zleciło remont zabezpieczający kamienicy w lutym tego roku. Przetarg wygrała firma Maxi Profit Grzegorz Bednarczyk z Lublina. Prace mają kosztować 0,5 mln zł. Obejmują: remont stropu poddasza, więźby dachowej i pokrycia dachowego. Dodatkowo naprawione mają być spękania ścian zewnętrznych oraz remont ścian korytarzy i klatek schodowych. Te dziś są pomazane, widać też na nich ślady pożaru sprzed 4 lat. Wykonane mają być też nowe przewody wentylacyjne z wykorzystaniem dawnych przewodów dymowych.
Przed rozpoczęciem prac remontowych w kamienicy zamontowano centralne ogrzewania. Zniknęły piece, a w mieszkaniach zrobiło się przyjemnie ciepło. – To spore ułatwienie, nie trzeba już nosić węgla po schodach – cieszy się pani Ewa.
Na zdjęciu: Pani Ewa pokazuje spękania na suficie. Grzyb na ścianach w łazience to efekt braku wentylacji. Jej montaż przewidziano w ramach remontu.



