3 minuty czytania • 12.11.2025 10:49
Miękkie lądowanie zastępcy wójta. Został prokurentem w gminnej spółce
Udostępnij
Do niedawna był zastępcą wójta gminy Krasnystaw. Ze stanowiska musiał zrezygnować gdy ujawniliśmy, że nie ma wyższego wykształcenia. A takie wicewójt mieć powinien. Długo nowej pracy Andrzej Bąk nie szukał – właśnie został prokurentem w gminnej spółce komunalnej.
Andrzej Bąk zrezygnował ze stanowiska wicewójta w połowie września. Tydzień po naszej publikacji. A napisaliśmy, że wojewoda lubelski Krzysztof Komorski domaga się, by wójt gminy Krasnystaw Wojciech Kowalczyk zdymisjonował swojego zastępcę. Powodem był brak wyższego wykształcenia wicewójta. Zgodnie z przepisami ustawy o pracownikach samorządowych, zastępca wójta musi mieć ukończone studia wyższe. Tymczasem Andrzej Bąk tego warunku nie spełniał. Sąd administracyjny z dużym prawdopodobieństwem uchyliłby decyzję wójta o powołaniu Bąka na to stanowisko. Ale zanim sąd zajął się sprawą to Bąk sam zrezygnował z posady w gminie.
Bez pracy pozostawał zaledwie dwa tygodnie, bo – jak ustaliliśmy – 3 października został powołany na prokurenta w Gminnym Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej. To spółka, której jedynym udziałowcem jest Gmina Krasnystaw. Na prokurenta powołał go prezes Mariusz Czarniecki, który sam został odwołany ze stanowiska kilka dni później. Czarnecki prezesem był zaledwie miesiąc.
– Nie będę komentował. Nie ma potrzeby komentarza – uciął rozmowę Mariusz Sadło, nowy prezes spółki. Prosił też, aby pytania wysłać mailem.
Nowy prezes gminnej spółki nie zdradził nam jednak, ile wynosi wynagrodzenie Bąka, jaki jest powód jego powołania, ani kto o to wnioskował. W odpowiedzi na nasze pytania przesłał nam obszerne wyjaśnienia. Tłumaczy, że udzielenie tych informacji „podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej oraz tajemnicę przedsiębiorcy”.

Czarniecki, który powołał Bąka na prokurenta, też długo pracy nie szukał. 7 października przestał pełnić funkcję prezesa gminnej spółki i w tym samym miesiącu wylądował w Urzędzie Gminy, gdzie zajął gabinet… wicewójta. Słowem – Bąk z Czarnieckim zamienili się stołkami.
Gminne Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej to spółka założona w 2003 roku przez Gminę Krasnystaw. Zajmuje się zaopatrywaniem mieszkańców w wodę, odbiorem odpadów oraz zarządzaniem nieruchomościami komunalnymi. Ubiegły rok spółka zakończyła ze stratą w wysokości 61 tys. zł, przy 3,8 mln zł przychodów.
Kim jest Andrzej Bąk
Z wykształcenia Andrzej Bąk (rocznik ’63) jest technikiem obróbki metali i nauczycielem przedmiotów zawodowych. Pracował w Cersanicie, Zremb Krasnystaw, Zespole Szkół Zawodowych nr 1, a wcześniej w krasnostawskiej policji. Od 2015 r. jest na emeryturze, w latach 2019-2024 był gminnym radnym, ale walkę o reelekcję przegrał z kretesem. W wyborach samorządowych wiosną ub.r. mieszkańcy okręgu nr 15 (wsie Małochwiej Mały, Zastawie Kolonia i Łany) postawili na kandydata komitetu Bezpartyjni Samorządowcy. Bąk dostał tylko 37 głosów.
Wybory samorządowe odbyły się w kwietniu zeszłego roku. Miesiąc później nowy wójt gminy Krasnystaw Wojciech Kowalczyk powołał Bąka na swojego zastępcę. Z jego ostatniego oświadczenia majątkowego wynika, że w ciągu pół roku jego oszczędności wzrosły o 50 tys. zł, na stanowisku wicewójta przez siedem miesięcy zarobił 70 tys. zł (brutto), pobiera też policyjną emeryturę (106 tys. zł brutto).
Na zdjęciu: Andrzej Bąk zamienił fotel zastępcy wójta na prokurenta w gminnej spółce. (Fot. Andrzej Bąk/Facebook)



