Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  02.08.2019

Miejski mebel za 100 tysięcy a urzędnicza przyzwoitość

Udostępnij

Artykuł nagrodzony w „konkursie dla dziennikarzy obywatelskich z Lublina”, organizowanym przez Stowarzyszenie Polska Samorządna.

W Lublinie pojawiły się dwa nietypowe miejskie meble, a razem z nimi oburzenie mieszkańców. Mowa o betonowo – drewnianych ławkach, wraz z donicami na rośliny. Stanęły przy Ratuszu na ulicy Lubartowskiej oraz na Świętoduskiej. Kontrowersje budzi właśnie ich koszt, bo znacznie przekracza stereotypowe postrzeganie funduszy na takie inwestycje.
Zapytaliśmy mieszkańców Lublina, na ile szacują koszt jednej takiej ławki. Odpowiedzi, jak zawsze, są różne. Jedni wyceniają mebel na 3 tysiące złotych, a najodważniejsza odpowiedź brzmi: 50 tysięcy. Niestety to nadal o połowę mniej, niż Ratusz wyłożył na ten cel. Jeden taki parklet to koszt rzędu 100 tysięcy złotych.

Pieniądze wyrzucone w… parklet?

„(…) to jest absolutne wyrzucenie pieniędzy w błoto” czy po prostu „myślę, że nie warto”. Tak na ten temat wypowiadają się mieszkańcy. Wskazują też, że alternatywnych wydatków w mieście nie brakuje. Według nich środki można byłoby przeznaczyć na remont jezdni na ul. Lubartowskiej, przy której owa ławka stanęła. Inna osoba zaznacza, że lepszym wyjściem byłoby doposażenie lubelskich szkół.

O gustach się nie dyskutuje, jednak o pieniądzach często nawet wypada. Zdaniem Ratusza kwota 200 tysięcy za dwie ławki nie jest wygórowana. O tym, czym właściwie jest parklet, mówi Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego Urzędu Miasta:

(…) Parklety to takie kieszonkowe ogrody uliczne, miejsca o obszarze jednego lub dwóch miejsc parkingowych, które zamieniają się w siedziska przeznaczone dla mieszkańców. Funkcją parkletu jest najlepsze wykorzystanie małego fragmentu w ścisłym miejscu miasta, gdzie brakuje zieleni przyulicznej i zamienienie go w miejsce przyjazne mieszkańcom.

Projekt większy niż Ławka Niepodległości

Ratusz podkreśla, że jest to projekt o wiele większy, niż znane już Ławki Niepodległości. Siedziska zostały wykonane z egzotycznego i bardzo drogiego drewna merbau lub jatoba, których cena potrafi naprawdę zaskoczyć. Hurtownia drewna z województwa pomorskiego powiedziała nam, że metr sześcienny takiego surowca może kosztować nawet 2 tysiące euro. Za droższe okazy tego drewna trzeba zapłacić nawet 28 tysięcy złotych. Nie można się więc spierać, że same parklety są… „wyjątkowe”.

Jak się okazuje, najciemniej jest zawsze pod latarnią. Zdaniem leśników, dobrym zamiennikiem drewna ściąganego na specjalne zamówienie z Australii i Oceanii mógłby być… polski modrzew. Jego cena stanowi ułamek ceny materiału, który został wykorzystany do pokrycia betonowych ławek w Lublinie. Jest wystarczająco trwałe, a przede wszystkim tańsze. Nie ma również problemu z jego dostępnością i późniejszą konserwacją.

Jeden z dwóch parkletów, za które lubelski Ratusz zapłacił łącznie 202 tysięcy złotych, fot.: Dominik Wąsik

Cena wzbudza wątpliwości

Zdjęcie miejskiego mebla pokazaliśmy leśnikowi. Według jego obliczeń do budowy takiego parkletu wykorzystano nie więcej niż 1m3 drewna. Przy założeniu, że koszt tego gatunku wynosi od 10 tys. do 28 tys. złotych, nadal wątpliwe jest, czy kwota ponad 100 tys. złotych za cały mebel jest odpowiednia. Pojawiły się też głosy, że w Urzędzie Miejskim mogło dojść np. do korupcji czy innego nadużycia.

Według specjalistów w tej dziedzinie, projekt takiego obiektu nie powinien przekroczyć 10 tys. złotych. Jest to kwota i tak zawyżona, bo konstrukcja parkletu nie wydaje się być nadto skomplikowana.

Obecnie parklet, który został zainstalowany przy ul. Świętoduskiej nie jest pokryty drewnem. Od ponad miesiąca ma ono być konserwowane. Sprawa do tej pory wzbudza wiele kontrowersji. Internauci są rozczarowani tym, w jaki sposób Ratusz wydaje publiczne środki.

Michał Gardyas


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Peowiaków 10/8, 20-007 Lublin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

4 minuty czytania

09.02.2024

Bajm nie zagrał kolejny raz. I znów jest problem z odzyskaniem pieniędzy od mojbilet.eu

Najpierw Lublin, potem Kraków. Tu także został odwołany koncert zespołu…

3 minuty czytania

30.01.2024

Dyrektor państwowej agencji rezygnuje. „Nie będę kurczowo trzymał się stołka”

Krzysztof Gałaszkiewicz od lutego przestanie pełnić funkcję dyrektora oddziału Agencji…

2 minuty czytania

16.01.2024

Emerytowany pułkownik i były starosta lubelskimi wicewojewodami. Jeden z Polski 2050, drugi z PSL

Wojciech Wołoch i Andrzej Maj zostali powołani na stanowiska wicewojewodów…

3 minuty czytania

03.01.2024

Regulamin nie uchronił. Karuzela z Placu Litewskiego znów nie działa

Na Placu Litewskim nie gra już wesoła melodia, a karuzela…

2 minuty czytania

29.12.2023

Lubelskie. Niezidentyfikowany obiekt wleciał z Ukrainy na terytorium Polski. Wojsko przeczesuje okolice Wożuczyna

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informuje o obiekcie, który wleciał do…

5 minuty czytania

21.12.2023

Oglądamy „nowe Wiadomości”. Inna nazwa, nie ma Tuska, pasków i für Deutschland

Telewizja Polska wraca do swoich widzów, do swoich właścicieli, do…

4 minuty czytania

14.12.2023

W sprawie pomnika Kaczyńskiego obywatelowi wolno niewiele. A właściwie nie może nic

Mieszkańcy apartamentowca nie mogą być stroną w sporze z miastem…

4 minuty czytania

05.12.2023

Kogo stać na Aqua Lublin? Tanie „Wieczorne pływanie” już nie dla wszystkich

„Realizowaną misją” tłumaczą władze miejskiej spółki fakt, że rok zakończą…