3 minuty czytania • 10.02.2026 17:09
Komenda Miejska Policji w Lublinie wyłącza się ze sprawy podmiejskich radnych
Udostępnij
Nie w Lublinie ale w Janowie Lubelskim będą zeznawać świadkowie w dochodzeniu w sprawie oświadczeń złożonych przez pięć radnych z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka przed wyborami samorządowymi z 2024 roku. Policja tłumaczy, że chodzi o zachowanie bezstronności.
– Na 27 lutego zostałem wezwany do złożenia zeznań w Komendzie Powiatowej Policji w Janowie Lubelskim – mówi Jawnemu Lublinowi Wiktor Sawicki (Nowa Lewica), który wraz z partyjnym kolegą Piotrem Zawrotniakiem jesienią zeszłego roku złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pięć radnych prezydenckiego klubu. Działacze lewicy chcą, by prokuratura zbadała, czy radne nie złożyły nieprawdziwych oświadczeń w sprawie miejsca zamieszkania, „co mogło mieć wpływ na możliwość wybieralności w wyborach samorządowych oraz późniejszą ważność ich mandatu radnego„.
Działacze bazowali na informacjach naszego portalu. Jak ustaliliśmy w trakcie wielotygodniowego dziennikarskiego śledztwa prowadzonego w 2024 roku, radne na stałe nie mieszkały w Lublinie, co jest wymogiem przy staraniu się o mandat miejskiego radnego, a potem jego sprawowania. Marta Gutkowska mieszkała wówczas w Snopkowie (po naszych tekstach sprzedała tam mieszkanie i przeniosła się do Lublina), Kamila Florek prywatne życie związała z Elizówką, Monika Kwiatkowska z Jakubowicami Konińskimi. Wszystkie trzy należą do Wspólnego Lublina Piotra Kowalczyka, byłego przewodniczącego RM Lublin). Z kolei Anna Ryfka (Koalicja Obywatelska) wybrała życie w Wólce, a Magdalena Szczygieł-Mitrus (Polska 2050) w Turce.
Przeszkodą współpraca z Radą Miasta
Pod koniec grudnia Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ w Lublinie wszczęła dochodzenie „w sprawie zaistniałego w lutym 2024 roku w Lublinie, w związku z wyborami organów samorządu terytorialnego, użycia podstępu polegającego na złożeniu nieprawdziwych oświadczeń o wyrażeniu zgody na kandydowanie w okręgach wyborczych nr 1, 2, 3, 4 celem nieprawidłowego sporządzenie list kandydujących do Rady Miasta Lublin w wyborach zarządzonych na dzień 7 kwietnia 2024 czwartego roku” jak przekazał nam wówczas prokurator Marek Zych, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
W zeszłym roku przesłuchany został Piotr Zawrotniak, a swoje zeznania składał w Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie. Tymczasem drugi z zawiadamiających, Wiktor Sawicki, ma zeznawać w Janowie Lubelskim. Jak ustaliliśmy, ma to związek z wyłączeniem się Komendy Miejskiej Policji z tej sprawy. Chodzi o to, że utrzymuje ona bliskie relacje służbowe z Ratuszem.
Jednym z najświeższych przykładów tej współpracy jest sytuacja z minionego czwartku, kiedy na sesji Rady Miasta rozpatrywano punkt dotyczący przekazania policji szkolnego budynku przy ul. Pogodnej na Ośrodek Szkolenia Policji. Głos zabierał wówczas komendant miejski podinspektor Adam Beczek. Radni zgodzili się na przeniesienie zespołu szkół, by zwolnić budynek na potrzeby policji.
– Z uwagi na to, że współpracujemy z Radą Miasta Lublin, zapadła decyzja o przekazaniu sprawy do innej jednostki policji, żeby nie zarzucano nam stronniczości – wyjaśnia podinsp. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Ale radni nie tylko współpracują z lubelską policją. Przypomnijmy, że sądowy spór z Komendą Miejską Policji w Lublinie prowadzi Magdalena Szczygieł-Mitrus. Chodzi o wydarzenia z 2023 roku, gdy radna Polski 2050 została w kajdankach wyprowadzona ze swojego domu w Turce i przewieziona do izby zatrzymań. Utrzymuje, że działania funkcjonariuszy były bezprawne i domaga się 171 tys. zł odszkodowania. Policja nie uznaje roszczenia i podkreśla, że funkcjonariusze działali zgodnie z przepisami. Sąd z uwagi na rodzinny charakter sprawy wyłączył jawność. Najbliższa rozprawa odbędzie się w najbliższy piątek, 13 lutego.
– Mogę potwierdzić, że Komenda Miejska Policji wyłączyła się z tej sprawy, by uniknąć podejrzeń o brak bezstronności czy obiektywizmu – dodaje prok. Marek Zych. Jednocześnie zapadła decyzja, że czynności będzie wykonywać Komenda Powiatowa Policji w Janowie Lubelskim.
Jak przekazał rzecznik prokuratury, w toczącym się dochodzeniu żadna z pięciu radnych nie została jeszcze przesłuchana. Po złożeniu przez działaczy Nowej Lewicy zawiadomienia radne we wspólnym stanowisku „stanowczo oświadczyły”, że mieszkają w Lublinie. – Tu znajduje się centrum naszego codziennego życia, tu płacimy podatki, pracujemy, tu do szkół chodzą nasze dzieci. Tę kwestię szczegółowo weryfikował już wojewoda lubelski, który nie dopatrzył się naruszenia przez nas prawa – napisały w e-mailu do lubelskich mediów.
Na zdjęciu od góry i od lewej: Magdalena Szczygieł-Mitrus, Marta Gutkowska, Kamila Florek, Anna Ryfka i Monika Kwiatkowska. Fot. Jawny Lublin



