Wesprzyj Kontakt

2 minuty czytania  •  29.01.2020

Miasto zapłaci za łapanie deszczówki. Na razie tylko kilkunastu osobom.

Udostępnij

Lublin planuje wprowadzić pilotażowy program dotacyjny „Złap deszczówkę”W budżecie na 2020 rok na ten cel zapisano 50 tys. zł.

Na czym ma polegać program?

To proste – wystarczy na swojej posesji zatrzymać wodę opadową, np. pochodzącą z dachu. Działanie to ma na celu likwidację przyczyn i skutków pogorszenia naturalnych stosunków wodnych. Spowalnianie odpływu wody pozwala na minimalizację skutków suszy czy przeciwdziałanie podtopieniom a nawet powodzi. Te ostatnio są coraz częstsze – latem spotykamy nawalne deszcze, które powodują krótkotrwałe podtopienia, obecnej zimy mamy zaś do czynienia z suszą. Poza względami ekologicznymi, czy przeciwdziałania zmianom klimatu, znaczenie maja też względy ekonomiczne. Mieszkańca Lublina mogą po prostu oszczędzić – ogródek podleją deszczówką ze zbiornika a nie wodą z wodociągów.

Co obejmie dofinansowanie?

Przede wszystkim budowę naziemnych i podziemnych zbiorników retencyjnych, studni chłonnych z kręgów betonowych oraz ogrodów deszczowych – tłumaczy Monika Głazik z lubelskiego Ratusza. Dotację mogą otrzymać wyłącznie osoby fizyczne. Mogą to być właściciele, użytkownicy wieczyści lub posiadający inny tytuł prawny do nieruchomości. Z programu będą mogły skorzystać także osoby niebędące właścicielami lokali mieszkalnych lub nieruchomości o ile będą posiadali zgodę właściciela nieruchomości na udział w Programie.

Ile można dostać?

Zainteresowani mieszkańcy otrzymają zwrot 70 % kosztów poniesionych na realizację zadania objętego Programem – maksymalnie 5 tys. zł. W przypadku maksymalnego dofinansowania mieszkaniec będzie musiał wyłożyć z własnej kieszeni trochę ponad 2100zł. Co ważne dotacja będzie wypłacana dopiero po realizacji zadania i zaakceptowaniu jego rozliczenia przez Urząd Miasta.

Podobny program w 2019 roku uruchomił Wrocław. Pierwotnie na dotację przeznaczono 80 tys. zł, ale ze względu na duże zainteresowanie zwiększono tą kwotę do 250 tys. zł. W efekcie dotacje otrzymało ok. 80 osób. Poza instalacjami do gromadzenia deszczówki powstało również 5 ogrodów deszczowych oraz kilka studni chłonnych. Średni koszt dotacji wyniósł ponad 3 tys. zł. Licząc na podobne zainteresowanie w Lublinie w 2020 roku na łapanie deszczówki załapie się mniej niż 20 osób.

Formalności?

Spytaliśmy czy ustawienie zbiorników na deszczówkę wiąże się z koniecznością uzyskiwań pozwoleń lub zgód. – W przypadku podziemnych zbiorników retencyjnych na wodę opadową oraz studni chłonnych nie jest wymagane pozwolenie na budowę ani zgłoszenie zamiaru budowlanego (art. 3 pkt 9 oraz art. 29 ust. 1 pkt. 37 ustawy Prawo budowlane), za wyjątkiem strefy konserwatorskiej. Wszystkie urządzenia zbierające wody opadowe są traktowane jako urządzenia budowlane związane z budynkiem.
W przypadku studni chłonnych konieczne jest jednak uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego
– tłumaczy Monika Głazik z lubelskiego Ratusza.


Szczegółowe zasady udzielania dotacji określi Rada Miasta Lublin w formie uchwały w lutym 2020 roku. Nabór do programu „Złap deszczówkę” zostanie ogłoszony pod koniec I kwartału.