Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  08.08.2025 07:37

Miał być spacer i obiad z prezydentem za 1600 zł. Pozostał niesmak

Miał być spacer i obiad z prezydentem za 1600 zł. Pozostał niesmak

Udostępnij

Charytatywna licytacja na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy zakończyła się 1 lutego, ale do dziś pan Radosław nie odebrał swojej nagrody – spaceru z prezydentem Chełma Jakubem Banaszkiem po mieście. I już nie chce jej odebrać.

Do dziś nic się nie wydarzyło. Dopominałem się delikatnie, nie chciałem przecież strofować prezydenta – opowiada Jawnemu Lublinowi Radosław, lokalny przedsiębiorca, który pół roku temu wygrał aukcję na rzecz WOŚP prowadzoną na portalu Allegro.

Licytacja była promowana na oficjalnym profilu miasta Chełm na Facebooku. „Kochani, ze względu na zbliżający się finał WOŚP tradycyjnie włączamy się w zbiórkę charytatywną. W tym roku, za pośrednictwem serwisu Allegro, możecie wylicytować spacer i wspólny obiad z Jakubem Banaszkiem. Do tego dorzucamy również zestaw miejskich gadżetów” – zachęcano 23 stycznia.

34-letni Jakub Banaszek prezydentem Chełma jest drugą kadencję (w pierwszej startował jako kandydat PiS). W zeszłorocznych wyborach wygrał już w pierwszej turze, zdobywając prawie 53 proc. głosów. Już wcześniej włączał się w działania na rzecz Orkiestry. W tym roku na licytacji Allegro zaoferował: „Spacer po Chełmie – wyjątkowa okazja na zwiedzanie miasta z jego prezydentem. Poznaj historię, kulturę i sekrety Chełma w towarzystwie gospodarza miasta. 2. Obiad z prezydentem – chwila na rozmowę przy wspólnym stole w jednej z klimatycznych restauracji Chełma. To doskonała szansa, aby wymienić się pomysłami i poznać wizję rozwoju miasta. 3. Zestaw gadżetów miejskich – pamiątkowy pakiet zawierający unikatowe produkty promujące Chełm. Idealny jako przypomnienie tej niezwykłej przygody!„.

Licytacja zakończyła się 1 lutego i wygrał ją nasz czytelnik. Za voucher zaoferował 1660 zł. Do dziś jednak nie doczekał się nagrody. – 20 marca skontaktowałem się z urzędem, zostawiłem dwa numery telefonu – opowiada. – Po kilku dniach odezwał się ktoś z biura prezydenta. Powiedział, że jeszcze jest brzydko i poczekajmy na czas po świętach (Wielkanocnych – red.). Pan prezydent się spotka, jak będzie cieplej. No i tak właśnie mamy sierpień – relacjonuje pan Radosław.

allegro

Wygrana w chełmskiej aukcji aukcja nie była jego jedynym wkładem w tegoroczną Orkiestrę (w 33. edycji WOŚP pieniądze zbierano na hematologię i onkologię dziecięcą, udało się zgromadzić 289 mln zł). Jako prezes stowarzyszenia brał też udział w licytacji zorganizowanej przez burmistrz Hrubieszowa Martę Majewską, która zadeklarowała, że przez jeden dzień będzie pracować w firmie, która zaoferuje na WOŚP najwyższą stawkę. Stanęło na 1700 zł, ale firma pana Radosława wpłaciła ostatecznie 2000 zł.

Już na drugi dzień pani burmistrz osobiście się ze mną skontaktowała, najpierw zaprosiła do swojego gabinetu, żeby uzgodnić, co będziemy wspólnie robić. Poziom komunikacji był naprawdę wysoki – opowiada. Na profilu burmistrz Majewskiej już 18 marca można było obejrzeć relację z jej pracy w firmie pana Radosława. – A w Chełmie nadal nic – mówi.

Miasto twierdzi, że pan nie odbiera

Zapytaliśmy Kancelarię prezydenta Chełma Jakuba Banaszka, dlaczego mimo upływu sześciu miesięcy prezydent nie spotkał się ze zwycięzcą licytacji. „Po finale WOŚP skontaktowaliśmy się z panem, który wylicytował spacer po mieście z prezydentem Banaszkiem i ustaliliśmy, że spacer ten powinien się odbyć, gdy pogoda będzie bardziej sprzyjająca, najlepiej latem – czytamy w odpowiedzi. – Pan się na to zgodził. Ustaliliśmy, że odezwiemy się w kwestii uzgodnienia terminu spaceru. Kilkakrotnie potem próbowaliśmy się skontaktować z panem w tej sprawie, ale niestety bezskutecznie i z tego powodu spacer jeszcze nie doszedł do skutku. Jesteśmy jednak zdeterminowani, aby tak się stało. Jedynym kontaktem do zwycięzcy licytacji jest numer telefonu podany na platformie Allegro, którego niestety nie odbiera.

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

A na koniec przedstawiciel kancelarii prezydenta winą za niezrealizowanie vouchera obarcza naszego czytelnika: – Warto zaznaczyć, że zwycięzca nie kontaktował się z Urzędem Miasta Chełm, nie odbierał telefonów, ale znalazł czas, aby skontaktować się bezpośrednio z Państwa redakcją.

Jednocześnie przyznaje, że nie wszystkie licytacje już zostały „skonsumowane” (do wylicytowania były także m.in. dzień w pracy z prezydentem, czy godzina pracy prezydenta): – Wszystkie pozostałe licytacje zostały już pomyślnie zrealizowane lub mają ustalony harmonogram realizacji. Z pozostałymi zwycięzcami pozostajemy w stałym kontakcie w celu ustalenia dogodnych terminów spotkań. 

Nie pierwsza taka wpadka

Jest takie powiedzenie: dla chcącego nie ma nic trudnego. Z odpowiedzi miasta przebija manipulacja, że niby coś chce zrobić, ale tak naprawdę chodzi o to, żeby tego nie zrealizować, odwlec w czasie – komentuje pan Radosław. I dodaje, że gdyby rzeczywiście ktoś z urzędu chciał się do niego dodzwonić, to dawno by to zrobił, i zrobiłby to skutecznie. – Ta nagroda to przecież też forma promocji dla pana prezydenta, jednak gdyby teraz wybrałby się na ten spacer, to zrobiły to z przykrego obowiązku. W tym momencie nie chcę się już z nim spotykać. Po prostu chciałem, żeby opinia publiczna wiedziała o tej sytuacji – stwierdza.

Wygląda na to, że przypadek naszego czytelnika nie był odosobniony. Pod postem na oficjalnym profilu Chełma o tegorocznych licytacjach na rzecz Orkiestry jeden z komentujących napisał: „Miasto Chełm, fajnie byłoby gdyby wszystkie te oferty/usługi oferowane przez prezydenta były ostatecznie spełnione… Bo lunch, który wylicytowałem na WOŚP dwa lata temu, nie doszedł do skutku…„. Internaucie odpisał osobiście prezydent Banaszek: „Do tej pory odbyło się wiele aukcji – ciasto, pióro, vouchery na mecz, koszulka z podpisami skoczków, wspominany lunch – wszystkie przedmioty były wystawianie przez UM i rozliczane. Jeśli nie doszło do lunchu to najmocniej przepraszam, nie umiem wyjaśnić dlaczego – nie zajmowałem się koordynacją realizacji voucherów osobiście, ale oczywiście odpowiedzialność spoczywa na mnie. Jeszcze raz przepraszam, jeśli nie zmienił Pan zdania to w lutym zaproszę na zaległy lunch i nadrobię” – czytamy we wpisie prezydenta.

Na zdjęciu: Zwycięzca licytacji na rzecz WOŚP miał wybrać się na spacer z prezydentem Chełma Jakubem Banaszkiem, ale do dziś nie doszło do spotkania. Fot. FB/Jakub Banaszek

https://jawnylublin.pl/10-lat-to-za-malo-prezydenci-lublina-chelma-i-pulaw-beda-miec-szanse-na-kolejne-kadencje/