7 minut czytania • 19.09.2025 17:04
Miał być park, jest nielegalny parking. „Zielone serce Lublina” ze spalinami pod oknami
Udostępnij
Wizualizacje przedstawiane przez dewelopera kipiały zielenią. Mieszkańcy mieli mieć park i miejsce integracji, ale zamiast niego mają dziesiątki samochodów. Nadzór budowalny nakazał wstrzymanie robót, a spółka Edach twierdzi, że to większość lokatorów chciała parkingu. Tyle że w tym miejscu nie można go budować.
Ta historia pokazuje jak kolorowe wizualizacje mogą okazać się tylko nic niewartym grafikami w reklamowym folderze czy w internecie. Są za to wkurzeni klienci, którzy w obietnicę dewelopera – lubelską spółkę Edach – uwierzyli. I postanowili zainwestować całkiem spore kwoty w apartamenty North Park przy ul. Północnej 27. Pod ich oknami miał powstać piękny park, z alejkami, drzewami, wspólnym miejscem to relaksu. Jest plac wyłożony betonowymi i plastikowymi kratami parkingowymi, z rzędami samochodów.
Miało być tak pięknie i zielono
„Prestiżowa lokalizacja z ogrodem dla mieszkańców. Wielofunkcyjna i bezpieczna przestrzeń w sercu Lublina. Funkcjonalny i estetycznie zaprojektowany 11-piętrowy budynek przy ul. Północnej oferuje wysoki standard mieszkań, część ogrodową do dyspozycji mieszkańców oraz dwukondygnacyjny parking podziemny” — tak nadal na swojej stronie Edach zachwala swoją inwestycję North Park.
To jeden z pięciu wysokich apartamentowców przy ul. Północnej i Kompozytorów Polskich. Wjazdu pilnuje szlaban, a wewnętrzna droga przypomina betonową nieckę. Wysoki na kilka metrów mur oporowy z jednej strony. Z drugiej nieco niższy, z niewielką skarpą szczelnie wyłożoną agrowłókniną i nielicznymi nasadzeniami w postaci krzewów. Pośrodku betonowe ażurowe płyty, którymi jedzie się na parking na tyłach bydynku. Parking, który na etapie sprzedaży mieszkań miał być „placem integracyjnym”.
„Chciałbyś spędzić czas z sąsiadami i znajomymi w otoczeniu zieleni? Z myślą o tym stworzyliśmy część ogrodową, która jest idealnym miejscem na: wspólne oglądanie wydarzeń kulturalnych i
sportowych odbywających się na placu integracyjnym, bezpieczne imprezy okolicznościowe dla dzieci, spacer lub trening na świeżym powietrzu. W przestrzeni znajdują się również ławki, stoliki oraz pergole. Wszystko po to, abyś mógł odetchnąć w miłym, wyciszającym otoczeniu” — tak w 2022 roku swoją nową inwestycję reklamowała spółka Edach.
– Przed zawarciem umowy zakupu mieszkania deweloper zapewniał nas, że powstanie tutaj park — opowiada jeden z mieszkańców apartamentowca. – A tym osobom, dla których już nie wystarczyło miejsc postojowych podziemnych albo nie chcieli ich kupić, bo były dość drogie, powiedział, że będzie parking na zewnątrz — relacjonuje. Jak podkreśla, sam ma wykupione dwa miejsca parkingowe w podziemnym garażu i oczekiwał, że zapowiedzi inwestora zostaną spełnione.
– Byliśmy na spotkaniach z przedstawicielami dewelopera, mieliśmy do wyboru kilka mieszkań i zdecydowaliśmy właśnie na to ze względu na ten park — dodaje partnerka naszego rozmówcy. – Wiadomo, że park to jest atut. Pani nam wszystko opowiadała – jak tu będą fajnie urządzone dróżki, ławeczki, pokazywała wizualizacje na stronie, na Instagramie, na Facebooku. To był blok, który reklamował się wszędzie jako „Zielone serce Lublina”, z prywatnym ogrodem dla mieszkańców – mówi nam. I na dowód pokazuje screeny z telefonu z pięknymi wizualizacjami (poniżej).
„Teren inwestycji został zaprojektowany tak, aby każdy mógł znaleźć kąt dla siebie na świeżym powietrzu. Idealnie sprawdzi się na letnie popołudnia i weekendy” – czytamy w jednym z postów dewelopera. Na wizualizacjach park wręcz tonie w zieleni, są drzewa, krzewy, ścieżki, pergole. Słowem sielanka w środku miasta.





Ale, jak wspomina nasza rozmówczyni, gdy wprowadzali się przed rokiem do nowego mieszkania, już było widać, że jest zbyt mało miejsc w podziemnym garażu (pozwolenie na budowę wydane przez Urząd Miasta Lublin obejmowało wzniesienie budynku wielofunkcyjnego z częścią mieszkalną, domem studenckim i usługami). – Pani od dewelopera stwierdziła, że jakoś tam będą sobie mieszkańcy stawiali samochody na drodze dojazdowej — dodaje mieszkaniec.
– Tymczasem gdy wykończaliśmy mieszkanie, zobaczyliśmy, że tutaj już leży geokrata, parkują samochody, a zarządca twierdzi, że on nie ma tutaj na nic wpływu, bo to jest teren dewelopera — mówi kobieta.
W międzyczasie ktoś doniósł do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o budowie parkingu, bo powstał on niezgodnie z przeznaczeniem terenu. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest on oznaczony jako teren zielony. Prace wstrzymano, a przy wjeździe do „parku” pojawił się znak „Zakaz wjazdu”. — Nikt tego absolutnie nie respektuje — dodaje mieszkaniec. Samochody jak tu parkowały, tak nadal parkują. A ktoś dodatkowo przekręcił znak zakazu, żeby nie było go widać od strony wjazdu.








Nadzór budowalny mówi STOP
Donos do nadzoru budowlanego, o którym mówi nasz rozmówca, wpłynął do PINB w marcu 2024 roku. Zgłaszający zwracał się „o interwencję w związku z wykonywaniem na nieruchomości przy ul. Północnej 27 w Lublinie miejsc parkingowych w miejscu, gdzie pierwotnie deweloper EDACH zobowiązał się do stworzenia zielonego miejsca do rekreacji dla mieszkańców„.
W „North Parku” pojawili się inspektorzy PINB. Podczas oględzin stwierdzili, że w północnej części działki oznaczonej w planie miejscowym jako zieleń publiczna, „wykonano częściowe
utwardzenie terenu za pomocą płyt ażurowych betonowych i geokraty, wypełnionych ziemią
z zasianą trawą. Obszar utwardzony ograniczono obrzeżami betonowymi. Ponadto
stwierdzono, że na ww. terenie zamontowano 5 szt. ławek parkowych, natomiast na granicy
z istniejącą drogą pożarową do budynku zamontowano 3 szt. słupków blokujących,
uniemożliwiających przejazd z drogi pożarowej na wykonane utwardzenie w północnej części
działki„. Obecny podczas inspekcji Tomasz Kurylak, dyrektor generalny spółki EDACH, oświadczył, „że teren jest terenem zieleńca i załącza wizualizacje zagospodarowania zieleńca„, a jeden z lokatorów zaznaczył, że „wykonane zagospodarowanie terenu jest zgodne z oczekiwaniami większości mieszkańców„.
Kolejne pismo w sprawie „zieleńca” wpłynęło do PINB w sierpniu zeszłego roku. „Trawa urosła, wyschła. Zostały wyjęte słupki blokujące wjazd na parking. No i niestety powoli kolejne auta parkują w tym miejscu” – czytamy w piśmie. Podczas kolejnej inspekcji pracowników PINB stwierdzono, że zmienił się sposób użytkowania „parku”. Zdemontowano dwa słupki i tym samym „umożliwiono wjazdu na utwardzony teren, na którym w trakcie kontroli stwierdzono zaparkowane samochody„.
Ostatecznie nadzór stwierdził, że jest to samowolna budowa parkingu dla samochodów osobowych, wbrew stanowisku firmy Edach, według którego północna część działki stanowi przestrzeń zieleńca. Również Joanna Stryczewska z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin informuje, że wydane przez Ratusz pozwolenie na budowę nie przewidywało realizacji parkingu naziemnego w północnej części działki. Edach nie zwracał sie również wnioskiem o pozwolenie na jego budowę. – 29 sierpnia 2025 roku wydaliśmy postanowienie o wstrzymaniu prowadzenie robót budowlanych parkingu i informujące o możliwości przeprowadzenia postępowania legalizacyjnego — informuje Jawny Lublin Paweł Kwiecień, rzecznik prasowy PINB. Inwestor został również poinformowany o konieczności wniesienia opłaty legalizacyjnej w wysokości 300 tys. zł.
Edach: Takie były oczekiwania mieszkańców
Zapytaliśmy spółkę Edach, czy ma zamiar wywiązać się ze składanych wcześniej obietnic i urządzić na tyłach apartamentowca park?
– Oczekiwania większości osób kupujących, jeszcze na etapie procesu sprzedażowego, sugerowały organizację w tej przestrzeni miejsc postojowych. Pismem datowanym na luty 2022 r. spółka skierowała komunikat do kupujących, informujący o koniecznych do podjęcia krokach, co znalazło odzwierciedlenie w treści przyjętej przez Wspólnotę Mieszkaniową North Park Północna 27 uchwale numer 6/2024. W konsekwencji przyjętej uchwały, wspólnota skierowała wniosek do Gminy Lublin w przedmiocie częściowej zmiany obowiązującego planu — czytamy w odpowiedzi zarządu spółki (zgodnie z KRS reprezentują ją Jan Starownik i Dorian Starownik).
Pytaliśmy również o to, dlaczego nikt nie kontroluje zakazu wjazdu na teren zielony. – W gestii spółki nie pozostaje monitorowanie uprawnień do komunikacji opisanego obszaru — odpisał nam zarząd spółki.
Jak dodaje zarząd, spółka „pozostaje związana” postanowieniem PINB w zakresie wstrzymania inwestycji i podejmie „czynności zmierzające do dopełnienia formalności„, czyli przeprowadzenie procesu legalizacji.
Nasi rozmówcy z „North Parku” zdają sobie sprawę, że głosy w sprawie parkingu są podzielone, i że ci, którzy zostawiają tu auta, są zadowoleni. – Dlatego na jednym ze spotkań zasugerowałem rozwiązanie, żeby podzielić teren częściowo na park, bo takiego dużego w sumie nie potrzebujemy i częściowo na miejsce postojowe, o ile jest taka możliwość. Tylko żeby te miejsca postojowe można było sobie wykupić, a następnie co miesiąc ponosić koszty utrzymania, tak jak my płacimy po 120 zł za miejsce w garażu — dodaje nasz rozmówca.
Na zdjęciu głównym: Wizualizacja parku przygotowana przez Edach i obecny widok na „zieleniec”. Fot. materiały inwestora i Krzysztof Wiejak

