Wesprzyj Kontakt

6 minuty czytania  •  24.08.2023

Mają strefę wolną od LGBT i… od pieniędzy z UE. Polityczna kłótnia pozbawiła wsparcia bezrobotnych

Udostępnij

Mamy lokalną ofiarę słynnych w całej Polsce uchwał anty-LGBT. Powiatowy Urząd Pracy w Świdniku – jako jedyny z 21 instytucji starających się o pomoc bezrobotnym odpadł z konkursu. Powód – przyjęte w 2019 roku stanowisko autorstwa koalicji z PiS na czele w sprawie powstrzymania ideologii LGBT.

Chodzi o konkurs, jaki prowadził Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie w ramach naboru na aktywizację bezrobotnych. O pieniądze mogły się starać powiatowe i miejskie urzędy pracy z całego województwa. Wnioski złożyły w sumie 21 urzędy.

Łączna kwota, o którą się ubiegały, to nieco ponad 122 mln zł, z czego prawie 104 mln zł miała dołożyć Unia Europejska, a 18,3 mln zł pochodzić z budżetu państwa. Słowem – nic tylko brać, zero tzw. wkładu własnego, a kwoty dofinansowania od kilku milionów do nawet 15,8 mln zł (tyle dostał Miejski Urząd Pracy w Lublinie).

Ponad dwustu bezrobotnych nie dostanie nic

W efekcie oceny merytorycznej i formalnej dofinansowanie dostało 20 powiatowych urzędów pracy. Negatywną ocenę złożonego wniosku otrzymał jedynie PUP w Świdniku. Pośredniak ubiegał się o dotację dla bezrobotnych w wysokości 4 mln 250 tys. zł: Unia Europejska miała pokryć 3,6 mln zł, a resztę – 637 tys. zł – dołożyć budżet państwa.

Jak poinformował nas Włodzimierz Radek, dyrektor PUP w Świdniku, pieniądze z tego projektu miały być przeznaczone na wsparcie dla 240 bezrobotnych, w tym: staże (102 osoby), szkolenia indywidualne (15), bony szkoleniowe (15), dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej (38), wyposażenie lub doposażenie miejsca pracy (22), prace interwencyjne (30) i bony na zasiedlenie (18). Finansowa pomoc do bezrobotnych miała płynąć przez 1,5 roku.

Ale pieniędzy nie będzie – właśnie przez wspomniane stanowisko anty-LGBT sprzed czterech lat. To, że chodzi właśnie o nie, potwierdził nam wprost Urząd Marszałkowski. Wyniki naboru zatwierdził Zarząd Województwa Lubelskiego – zrobił to na posiedzeniu w 12 lipca.

Wsparcie polityki spójności będzie udzielane wyłącznie projektom i wnioskodawcom/partnerom, którzy przestrzegają przepisów antydyskryminacyjnych (…) – odpisał na nasze pytania Piotr Budyńczuk, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Programami Regionalnymi. Jednocześnie podkreślił, że „(…)zasady równości szans i niedyskryminacji, w tym dostępności dla osób z niepełnosprawnościami, stanowią filar interwencji opartej na funduszach UE”.

Nie chcemy LGBT, latarników i homopropagandy

Powiat świdnicki był pierwszym w Polsce, który poszedł z ówczesnym duchem czasu, gdy modne zaczęło być odcinanie się od „tęczowej zarazy”. W 2019 roku, z inicjatywy PiS radni przyjęli deklarację „Powiat Świdnicki wolny od ideologii LBGT”. Jednym z najgorętszych orędowników pomysłu był znany z konserwatywnych poglądów radny Radosław Brzózka, szef gabinetu politycznego ministra edukacji Przemysława Czarnka (PiS). W preambule czytamy: „Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Dlatego będziemy konsekwentnie bronić naszej wspólnoty samorządowej!”

Wykrzykników, najprawdopodobniej dla podkreślenia siły przekazu, jest w tym stanowisku zresztą dużo więcej, bo przy każdym punkcie. Na przykład takim: „Zrobimy wszystko, aby do szkół nie mieli wstępu gorszyciele zainteresowani wczesną seksualizacją polskich dzieci w myśl tzw. standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Będziemy chronili uczniów, dbając o to, aby rodzice z pomocą wychowanków mogli odpowiedzialnie przekazywać im piękno ludzkiej miłości!” Albo tu: „Nie pozwolimy wywierać administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (słusznie zwanej  niekiedy po prostu homopropagandą) w wybranych zawodach. Będziemy chronili m.in. nauczycieli i przedsiębiorców przed narzucaniem im nieprofesjonalnych kryteriów działania np. w pracy wychowawczej, przy doborze pracowników, czy kontrahentów!

0stanowisko

Radny o smażeniu i zjadaniu żaby

Stanowisko to nadal obowiązuje, choć w kwietniu tego roku zarząd powiatu podjął próbę jego odwołania. Podobnie wcześniej postąpiło wiele innych samorządów w obawie przed utratą unijnego finansowania.

Do uchylenia stanowiska, wyrażającego poglądy radnych, zostaliśmy zmuszeni szantażem przez instytucje przydzielające środki europejskie – przyznawał wówczas starosta Łukasz Reszka (PiS), jednocześnie radny powiatu, który sam w 2019 roku również głosował za deklaracją anty-LGBT”. Przyznał jednocześnie, że możliwość korzystania ze środków UE dla powiatu będzie zatrzymana.

Ale mimo takich konsekwencji starosta głosowanie przegrał. Do zmiany zdania nie przekonał nawet wszystkich radnych z popierającej go koalicji. Nieoczekiwanie przeciwko uchyleniu stanowiska byli też radni opozycji, choć oni działali z zupełnie innych pobudek. Ostatecznie na 18 radnychwniosek starosty o uchylenie stanowiska poparło tylko pięcioro radnych koalicji rządzącej z PiS. Przeciwko była opozycja (ośmioro radnych z PSL, PO, Polski 2050 i Świdnika-Wspólnej Sprawy) oraz trzech radnych Wspólnoty Świdnickiej (Andrzej Mańka, Arkadiusz Pszeniczka, Radosław Brzózka).

Powiedziałem po sesji, że jestem gotowy podyktować tekst uchwały, którą zaakceptujemy. Jak się wyrządza krzywdę, to trzeba później powiedzieć „przepraszam”. Starosta mówił otwartym tekstem, że oni nie zmieniają poglądów, dalej jest jak było. Niech w takim razie sami sobie jedzą tę żabę. Ja jej nie smażyłem i nie muszę jej jeść – wyjaśniał w kwietniu Dziennikowi Wschodniemu radny opozycyjny Jakub Osina (Świdnik Wspólna Sprawa).

No i ta żaba wylądowała teraz na talerzu dyrektora PUP w Świdniku Włodzimierza Radka. Co ciekawe on sam jest działaczem PiS i przewodniczącym Rady Miasta Świdnik, która również przed kilku laty przyjęła uchwałę anty-LGBT. Radek wówczas był „za”, ale w grudniu zeszłego roku, gdy miejscy radni ją uchylali, zmienił zdanie i poparł złagodzoną wersję stanowiska. Czy zdecydowały względy finansowe, groźba utraty pieniędzy z UE? – Był to jeden z argumentów , ale nie jedyny – przyznaje dziś dyr. Radek.

Zapytaliśmy dyrektora, jak się czuł po dotarciu do niego informacji o odrzuceniu wniosku na aktywizację bezrobotnych. – Emocje już minęły, choć było pewne zaskoczenie – przyznaje Włodzimierz Radek. – Ale trzeba pamiętać, że była wcześniej ze strony rady powiatu próba uchylenia tego stanowiska, które według oceniających wniosek było przeszkodą w otrzymaniu pieniędzy. Jednak ta próba się nie powiodła. Zasady konkursów są takie, że instytucje je organizujące muszą opierać się na wytycznych unijnych, które określają sposoby rozpatrywania wniosków.

Jak PUP zamierza poradzić sobie bez tych pieniędzy? – Dysponujemy środkami z funduszu pracy i gospodarujemy nimi jak najbardziej oszczędnie, by móc zadowolić pracodawców, bo to oni tworzą miejsca pracy – odpowiada szef PUP w Świdniku.

Jak włodarze, a nie dzieci w piaskownicy

Opozycyjna radna Edyta Lipniowiecka nie ma wątpliwości, kto jest winien sytuacji, gdy urząd pracy nie dostaje unijnego wsparcia.

– Jest to pokłosie decyzji podjętej w 2019 roku przez większość radnych powiatowych związanych z rządzącą opcją i to jest wyłączna wina tych osób – komentuje radna. – Jeśli z powiatu zrobiono strefę wolną od ideologii LGBT, to teraz trzeba ponieść konsekwencje. Przeprosić osoby, które poczuły się poszkodowane tym stanowiskiem, posypać głowy popiołem. Zachować się jak na włodarzy przystało, a nie jak dzieci w piaskownicy.

Jak podkreśla Lipniowiecka, koalicja ma wystarczającą liczbę głosów (11 do 8 opozycyjnych), żeby to stanowisko uchylić lub odpowiednio zmienić. – Najbardziej poszkodowani jej (koalicji – red.) decyzjami są mieszkańcy, nad czym bardzo ubolewam – dodaje radna.

Z kolei Kazimierz Strzelec, działacz LGBT z Niedrzwicy Dużej w powiecie lubelskim, współorganizator Marszu Równości i członek komitetu Monitorującego Fundusze Europejskie dla Lubelskiego na lata 2021-2027 nie ukrywa, że jego zdaniem w całej sprawie zadziałała „chora polityka”. – Nie potrafię jednoznacznie wskazać winnego tej sytuacji, ale dla mnie dziwne jest, że zarówno PiSowcy jak i PO-owcy robią to celowo – komentuje Strzelec. – Dziwi mnie, że ktoś woli poświecić dobro bezrobotnych – jak ma to miejsce w tym przypadku – tylko po to, żeby mieć paliwo wyborcze. Ja tego nie mogę zrozumieć.

Starosta: A dlaczego Podkarapacie dostało?

Starosta Łukasz Reszka (PiS) już na wstępie rozmowy z Jawnym Lublinem podkreśla, że nikt z społeczności LGBT z powiatu świdnickiego nie był i nie będzie dyskryminowany, a za zaistniałą sytuację winę próbuje zrzucić na opozycję, która nie poparła jego wniosku. Ale w szukaniu usprawiedliwienia przywołuje też inną sytuację.

Dla mnie wyrazem braku konsekwencji i stosowania równych zasad u osób decydujących – na szczeblu UE – o przyznaniu środków europejskich jest to, że na przykład w województwie podkarpackim trzy powiaty, mimo że nadal obowiązują w nich stanowiska anty-LGBT, dostały dofinansowanie na swoje projekty, a my jesteśmy karani. To jest absurd – komentuje starosta. – Dwa razy inicjowałem próbę uchylenia stanowiska z 2019 roku i więcej nie będę nikogo przekonywać. Jeśli radni sami opowiedzą się za takim rozwiązaniem, to jestem za

I nadal twierdzi, że powiat znajduje się w sytuacji szantażu: albo uchylacie stanowisko, albo nie będzie pieniędzy.

Na zdjęciu: Starosta świdnicki Łukasz Reszka (PiS), który w 2019 roku poparł stanowisko anty-LGBT, w tym roku wystąpił z inicjatywą jego uchylenia, ale nie zdobył wystarczającego poparcia ani w swojej koalicji, ani w opozycji

Fot. FB/Łukasz Reszka

Jedna odpowiedź do “Mają strefę wolną od LGBT i… od pieniędzy z UE. Polityczna kłótnia pozbawiła wsparcia bezrobotnych”

  1. Pan pisze:

    Jaki wniosek?
    Nic jak tylko wetknąć sobie piórko Pawie
    w zadek i promować przyjemności z tego idące plus kasa z dotacji na piórka w zadkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

3 minuty czytania

23.02.2024

Pisarz, motocyklista i urzędniczka. Kogo Trzecia Droga wysyła do Rady Miasta Lublin

Siedem osób ze wskazania Polski 2050 i PSL startuje w…

4 minuty czytania

23.02.2024

Szef PO awansuje na szczyt, brat posła spada. Listy KO w wyborach do Sejmiku Województwa Lubelskiego

Zarząd Platformy Obywatelskiej zaakceptował listy kandydatów do sejmiku województwa lubelskiego.…

4 minuty czytania

23.02.2024

Były baron SLD wysoko na listach KO do sejmiku. „Zniesmaczenie” kontra „to jest ich ból, nie mój”

Grzegorz Kurczuk, przed laty szef lubelskiej lewicy, nieoczekiwanie wystartuje z…

2 minuty czytania

22.02.2024

Ile się zarabia u wojewody? Mamy listę ponad stu nazwisk

Wojewoda Krzysztof Komorski nie jest najlepiej opłacanym urzędnikiem. O 1800…

3 minuty czytania

21.02.2024

Marcin Wroński skończył rozdział, zanim na dobre go zaczął. Nie będzie kandydował na prezydenta Lublina

Znany pisarz kryminałów nie będzie walczył o prezydenturę Lublina. Chciał…

3 minuty czytania

21.02.2024

Koniec sagi rodu kraśnickiego w bogatym funduszu. Pracę straci protegowana marszałka

Jest już czterech nowych członków rady nadzorczej. Wszyscy związani z…

2 minuty czytania

20.02.2024

Monika Pawłowska bierze mandat. Czy siądzie obok posła Czarnka?

Koniec spekulacji. Monika Pawłowska właśnie ogłosiła, że przyjmuje mandat po…

3 minuty czytania

19.02.2024

Drużyna Derewendy do rady miasta już skompletowana. Są ciekawe nazwiska, były też łzy

Przy fatalnej pogodzie Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało w poniedziałek kandydatów…