3 minuty czytania • 25.09.2024 18:40
Lublin najbardziej kulturalny. To nasze miasto będzie europejskim centrum wydarzeń w 2029
Udostępnij
Najpierw była eksplozja radości, padanie sobie w objęcia, a na koniec, gdy do wszystkich dotarło, że Lublin właśnie otrzymał tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029 – także łzy wzruszenia.
Nie udało się w 2011 roku, kiedy przegraliśmy z Wrocławiem, ale teraz nie było wątpliwości, że to Lublin przedstawił najlepszy pomysł na bycie europejskim centrum kulturalnym, choć konkurentów mieliśmy zacnych: Bielsko-Białą, Katowice i Kołobrzeg.
Wyniki ogłoszono dziś w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Do stolicy pojechała mocna grupa osób zaangażowanych w tworzenie aplikacji konkursowej Lublina, z prezydentem Krzysztofem Żukiem na czele. I to właśnie on jako pierwszy, tuż po ogłoszeniu werdyktu, padł w objęcia Rafała Kozy Kozińskiego, dyrektora Centrum Kultury w Lublinie, co momentalnie uchwycili fotoreporterzy. Tak samo jak płaczącą Beatę Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczynię prezydenta ds. kultury i sportu. Ale wzruszenie udzieliło się także prezydentowi, który również miał nieco wilgotne oczy.







– Przed nami kilkuletni okres przygotowań i pracy nad przełożeniem idei zawartych w naszej aplikacji na konkretne działania. Dziękuję wszystkim zaangażowanym środowiskom za wspólną pracę i wkład w ten wielki sukces. Udowodniliśmy po raz kolejny, że lubelska kultura i ludzie ją tworzący mają ogromny potencjał – mówi cytowany w komunikacie prasowym lubelskiego Ratusza prezydent Żuk.
Aplikacja Lublina liczy 100 stron. Zawiera plany programowe, organizacyjne, finansowe. W jej tworzeniu brali udział mieszkańcy, artyści, społecznicy, animatorzy i aktywiści. Na razie nie znamy jej treści, bo była to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic, bo wiadomo – konkurencja nie śpi. Teraz będziemy mogli poznać jej treść i przekonać się, czym za pięć lat mamy zamiar przyciągnąć do siebie złaknionych kultury turystów z Polski i – przede wszystkim – całej Europy. Przez cały rok będą to setki wydarzeń i będą na nie dodatkowe pieniądze, m.in. z funduszy Unii Europejskiej. Ma to wszystko zaprocentować olbrzymią promocją miasta na międzynarodowej arenie, a także – jak podkreśla Katarzyna Duma, pełnomocniczka prezydenta ds. ESK 2029 i zarazem jego rzeczniczka prasowa – w wymiarze lokalnym uruchomić działania prospołeczne i kulturotwórcze w samym Lublinie.
Historia ESK
Pomysł na konkurs zrodził się 40 lat temu w Grecji. Coroczne obchody ESK w kolejnych europejskich miastach służą wzmocnieniu integracji Unii Europejskiej oraz prezentacji dorobku kulturowego poszczególnych krajów należących do wspólnoty. Każda Europejska Stolica Kultury przygotowuje roczny program obchodów ukazujący potencjał kulturotwórczy miasta, regionu, kraju oraz jego międzynarodowe i europejskie konteksty. Do tej pory tytuł uzyskało ponad 60 miast. W Polsce został przyznany dwukrotnie – w 2000 roku otrzymał go Kraków (w trybie pozakonkursowym), a następnie w ramach konkursu Wrocław (2016).
Na zdjęciu głównym: eksplozja radości w lubelskim sektorze po zdobyciu przez Lublin tytułu ESK 2029 (Fot. FB/ Miasto Lublin)


