Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  09.05.2025 09:57

List do redakcji: Miasto jest koszmarnie brudne, a na ulicach wyboje i koleiny

List do redakcji: Miasto jest koszmarnie brudne, a na ulicach wyboje i koleiny

Udostępnij

Zamiast snuć mrzonki i mgliste plany o budowie kolejnych, megalomańskich budowli należałoby wreszcie na poważnie zająć się rozwiązywaniem bieżących problemów – pisze jeden z naszych Czytelników. – Nie możemy popadać w przesadny optymizm z powodu kilku nagród dla budynku nowego dworca autobusowego czy wygrania konkursu na Europejską Stolicę Kultury.

Pełne kolein i nierówności dziurawe ulice z zapadniętymi studzienkami kanalizacyjnymi. Źle oświetlone lub w ogóle nie oświetlone przejścia dla pieszych. Brudne latarnie, dające nikłe światło. Nawet na farbę do namalowania pasów na ulicach brakuje pieniędzy(?) lub może po prostu brakuje chęci żeby się tym zająć? I do tego wszystkiego koszmarnie brudno. Wszędzie, całe miasto, może poza deptakiem, placem Łokietka i Rynkiem, jest po prostu brudne.

Brudno jest na ulicach, gdzie warstwy pyłu i piachu oraz rożnych drobnych śmieci – szczególnie niedopałków papierosów, zalegają na krawędziach jezdni i pasach „zieleni” rozdzielających jezdnie. Brudne są chodniki i wiaty przystankowe. Brudne są nawet balustrady mostów, wiaduktów i znaki drogowe. Przykłady? Proszę bardzo, oto zaledwie kilka z nich, ale dobrze obrazujących stan lubelskich ulic.

Ul. Turystyczna – gorzej niż z fatalny stan jezdni, chodników i oświetlenia – zwłaszcza przejść dla pieszych, które daje tak nikłe światło, że równie dobrze można by z niego zrezygnować. Niewidoczne oznakowanie poziome na jezdni, niewidoczna linia oddzielająca pas dla rowerzystów. Pozapychane studzienki burzowe, które nie odprowadzają wody deszczowej (szczególnie w okolicy stacji paliw Circle K i skrzyżowania z ul. Zawieprzycką/Łagiewicką). Koszmarne chodniki – popękane płyty chodnikowe, dziury, pełno nierówności i zwężonych przez wrośniętą trawę odcinków. I bardzo brudno. 

Ul. Mełgiewska – bardzo podobna sytuacja. Dziurawo, wyboiście, brak linii na jezdniach, miejscami fatalne oświetlenie. Fatalny stan drzew i krzewów – niektóre są zupełnie uschnięte. Brudno. Zardzewiałe balustrady mostów na Bystrzycy i wiaduktu nad ul. Tysiąclecia, z których farba obłazi całymi płatami (na farbę od lat nie ma pieniędzy?). Jakby tego było mało, zauważyłem niedawno przełamaną barierę na jednym z mostów – prawdopodobnie ktoś w nią uderzył samochodem. Albo była już tak skorodowana, że sama pękła… Dramat.

ul. Gospodarcza – sytuacja podobna jak w przypadku wyżej wymienionych ulic, koleiny, zapadnięte studzienki, niewidoczne linie na jezdni.

Al. Andersa – z roku na rok coraz gorszy stan nawierzchni – koleiny, wyboje, byle jak łatane dziury. W wielu miejscach ledwo widoczne linie na jezdniach. Najgorzej jest na skrzyżowaniu z Mełgiewską. Ten fragment obu ulic to jakiś drogowy dramat. Przejeżdżając tamtędy trzeba bardzo uważać żeby nie urwać niczego w samochodzie z powodu stanu nawierzchni. 

ul. Tysiąclecia – po ubiegłorocznym wiosennym „remoncie” krótkiego odcinka w okolicy od ronda Dmowskiego w kierunku Felina, do dzisiaj brakuje oznakowania poziomego na jezdni (!). Koleiny, wyboje i dziury. Brudno. 

ul. Kunickiego – jak w pozostałych opisanych przykładach: dziurawo, kiepskie oświetlenie, ledwie widoczne lub zupełnie niewidoczne oznakowanie poziome, zieleń w złym stanie i bardzo mało drzew.

ul. Sowińskiego i Głęboka – dziurawo, pełno kolein i wybojów. Niewidoczne linie na jezdniach. Krzywe chodniki. Fatalne oświetlenie.

ul. Grafa – to właściwie jest bezdroże. Szkoda tutaj miejsca żeby wymienić wszystkie wady. Podobnie al. Unii Lubelskiej, która poza fatalnym stanem jezdni i chodników jest jak pustynia – prawie w ogóle nie ma tam drzew.

ul. Spółdzielczości Pracy – koleiny, byle jak łatana nawierzchnia, miejscami niewidoczne linie na jezdniach. To jedna z pierwszych lubelskich ulic, która została przebudowana za pieniądze unijne. Bieżące naprawy, wynikające z normalnej eksploatacji nawierzchni jezdni nie były wykonywane i dziś większa część tej ulicy nadaje się do remontu (oczywiście mam na myśli fachowo przeprowadzony remont nawierzchni a nie byle jak łatane pojedyncze dziury czy pęknięcia) . Fatalny stan zieleni – uschnięte drzewa i krzewy, brak nowych nasadzeń. 

Zdaję sobie sprawę, że na części z tych ulic już niedługo zaczną się remonty, na inne są rozpisane/ rozstrzygnięte przetargi. Pytanie dlaczego dopiero teraz? Dlaczego mieszkańcy Lublina muszą czekać, czasem dekady, na przeprowadzenie najpilniejszych remontów? Plastikowe płotki odgradzające wyłączony z ruchu wiele lat temu jeden pas na moście na al. Unii Lubelskiej ze starości zaczęły się rozsypywać…

To jedynie kilka jaskrawych przykładów zaniedbań drogowych w Lublinie. Jest ich przecież znacznie, znacznie więcej i mieszkańcy poszczególnych dzielnic i osiedli Lublina na pewno mieliby tutaj sporo do dodania. Do tego dochodzi niezliczona ilość osiedlowych uliczek, chodników, skwerów. Liczba zaniedbań jest porażająca. Łączy je pewna wspólna kwestia. Chodzi o brak odpowiedzialności za wspólne dobro, wspólną przestrzeń, ze strony osób odpowiedzialnych za utrzymanie lubelskich dróg, chodników itd. 

I jeszcze coś. Być może zabrzmi kontrowersyjnie, ale tak to widzę, przemieszczając się po Lublinie. Chodzi o brak szacunku ze strony tzw. władz w stosunku do mieszkańców. Większość z tych wymienionych przykładów to wieloletnie zaniedbania. Nie powstały niedawno i po prostu jeszcze nikt nie zdążył się nimi zająć. Wręcz przeciwnie, w większości przypadków taki stan rzeczy jest od bardzo dawna. Zamiast snuć mrzonki i mgliste plany o budowie kolejnych, megalomańskich budowli i marnować pieniądze mieszkańców na plany obiektów, które być może nigdy nie powstaną (np. wielofunkcyjny obiekt sportowo-rekreacyjny z funkcją stadionu żużlowego), należałoby wreszcie na poważnie zająć się sprawami Lublina i rozwiązywaniem bieżących problemów wszystkich jego mieszkańców. Najpierw trzeba zadbać o to co już jest, tak żeby służyło jak najdłużej w jak najlepszym stanie. Dopiero w dalszej kolejności budować nowe. Dobry gospodarz tak właśnie by postąpił. Być może kiedyś tak będzie w Lublinie, który z całą pewnością zasługuje na to co najlepsze. 

I na koniec jeszcze jedno. Nie mam złudzeń że ten list, czy nawet dziesiątki kolejnych cokolwiek zmienią. Żeby tak było potrzebna jest zmiana mentalności, a to proces długi i trudny. Nie każdego na to stać. Trzeba spojrzeć z nieco innej perspektywy na otoczenie i szczerze polubić nasze miasto, Lublin. Bo niestety odnoszę wrażenie, że przynajmniej część z tzw. władz nie żywi ciepłych uczuć do tego miasta i jego mieszkańców.

Mieszkamy w pięknym mieście. Mamy powody do zadowolenia i dumy. Ale mamy też jeszcze wiele do zrobienia i nie możemy popadać w przesadny optymizm z powodu kilku nagród dla budynku nowego dworca autobusowego czy wygrania konkursu na ESK. W dłuższej perspektywie to nie one zmienią życie mieszkańców Lublina na lepsze, a właśnie dobre zarządzanie miastem, jego zasobami i infrastrukturą. 

Czytelnik

37 odpowiedzi do “List do redakcji: Miasto jest koszmarnie brudne, a na ulicach wyboje i koleiny”

  1. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Odezwał się kolejny pisowski 🦆 hejter.
    Nie podoba się to wypad z Lublina.
    Bez odbioru…

  2. fulara2029 pisze:

    W następnym odcinku: 'Odkrywamy, że woda jest mokra’.

  3. . pisze:

    Żukogród — kraina inspiracji. Inspiruje do szukania objazdów, kupowania nowych amortyzatorów i pisania listów do prezydenta, które zasilą wieczny segregator „Do przemilczenia”.
    Gdzie jest kùrwa odpowiedzialność? Gdzie jest szacunek do miasta, do ludzi, którzy tu codziennie tyrają, płacą podatki, próbują normalnie żyć? Nie ma.
    ps. – takie teksty właśnie bardziej bolą Żukowców, niż kolejny artykuł o kradzieży kursów zbiorkomu, bo Żukowcy najczęściej jeżdżą swoimi samochodami. Ten list mocniej nie pasuje do ich narracji o r0zw0ju Dziadogrodu. Syf, brud i kiła.

  4. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Przecież ten krytykant (wiadomo z jakiej opcji 🦆) tendencyjnie nie dostrzega, że stopniowo ulice Koziego Grodu są naprawiane. Np. ul. Róży Luksemburg czy Nałęczowska.

  5. . pisze:

    „ul. Kunickiego – jak w pozostałych opisanych przykładach: dziurawo, kiepskie oświetlenie, ledwie widoczne lub zupełnie niewidoczne oznakowanie poziome, zieleń w złym stanie i bardzo mało drzew.”
    .
    Bzdura akurat z tym „mało drzew”.
    Mało drzew (albo wręcz wcale) jest na całej Abramowickiej, przed przebudową, czyli do 21 stycznia 2018 piękna zielona ulica, a teraz pustynia, jak i cała DW835. Wszystko to do Mętowa i dalej było bardzo zielono, teraz nic nie ma. W upały tam nie ma się co zapuszczać. Wszystko zabetonują w tym chorym kraju.

  6. Małgorzata pisze:

    Zgadzam się całkowicie – LUBLIN jest bardziej zaniedbany niż kiedyś. Ulice ze złą nawierzchnią, nie odnowione fasady domów i sklepów, nie posprzątane śmieci, nie myte okna sklepów, klejące się klamki kawiarni, sklepòw itp. i za mało zieleni w doniczkach na deptaku. Jak wygląda ulica Lubartowska sąsiadującą że starym miastem -ciagle nie posprzątana, przez 50 lat niewiele zmieniło się

  7. Damian pisze:

    Chodnik przy ul. Dożynkowej niedaleko przedszkola Agugu cały w piachu i kamykach.

  8. Pablo pisze:

    Zgadzam się z autorem listu. Jest tak wiele miejsc w których latami osądzał się piach i kurz. Chwasty wyższe niż 1m przy krawędzich chodników. Sulisławicka, Gliniana, Głęboka. Miasto „stolica kultury” musi się wziąć za porządki bo wypucowanym dworcem i placem Litewskim nie zakryje pozostałego syfu.

  9. Zatroskany mieszkaniec Lublina pisze:

    Niedawno pisałem do Jawnego Lublina list, w którym podzieliłem się podobnymi odczuciami, przede wszystkim dotyczącymi czystości w mieście. Szkoda, że nie został opublikowany, choć jak autor powyższego też jestem przekonany, że nie zrobiłby on większego wrażenia na osobach, które są zobligowane do dbania o ową czystość w Lublinie.
    I żeby była jasność, dla autorów takich komentarzy jak „Mieszkańcy Czechowa”, głosowałem na obecnych włodarzy miasta i nigdy nie głosowałem na PiS, choć nawet gdyby tak nie było, to i tak miałbym prawo do konstruktywnej krytyki.
    To, że Pan/Pani, bo nie wiem kto się podpisał pod tym komentarzem, zachęca niezbyt grzecznie do wyjechania z miasta osobę, która wykazuje troskę i chęci, by coś zmieniło się dla wszystkich mieszkańców na lepsze, jest wyrazem, najdelikatniej rzecz ujmując, głębokiego niezrozumienia tematu

  10. Marek pisze:

    Zabrakło oceny reprezentacyjnych ulic Lublina Al.Racławickich, Kraśnickiej: brudne chodniki-zasypane liśćmi, nie sprzątane kosze na śmieci na przystankach, zamalowane przyciski na przejściach dla pieszych i rozkłady jazdy. O skandalicznej nawierzchni jezdni na ul. Głębokiej i Kraśnickiej lepiej nie wspominać.

  11. . pisze:

    @ZmL
    „I żeby była jasność, dla autorów takich komentarzy jak „Mieszkańcy Czechowa”, głosowałem na obecnych włodarzy miasta i nigdy nie głosowałem na PiS”
    .
    Dla Mieszkańców Choroszczy jak atakujesz żuka, to zawsze jesteś pisiorem. Ogólnie wyznawcy żuka (nie tylko on), „jak masz czelność krytykować r0zw0j Dziadogrodu, co za pisior”. W Kurierku jako dr Marco robił to samo. I możesz sobie pisać co tam chcesz, on wie lepiej, jest najmądrzejszy, tylko dziwne, że jeszcze nagrody jakiejś nie dostał. ps. – widać, że go nie znasz, ratusz płaci, ratusz wymaga, a ulice toną w dziurach. Świetnie, nie? Możemy tylko dodać jeszcze „Bez odbioru”, tak dla jaj, a co? ;))

  12. Gosc pisze:

    Tak,Lublin jest ładny ale okropnie brudny co jest winą mieszkańców. Ilosć puszek,butelek, papierów i petów porozrzucanych wszedzie jest porażająca. Lublin śmierdzi dymem z petów i obsikanymi przez prostaków bramami,krzakami i murkami. Pety rzucają tam gdzie stoją czesto nawet ich nie gasząc. Juz pomijam palenie na ulicy i zadymianie wszystkich. Jak masz jeden z drugim takie hobby to sobie je w domu uprawiaj! Dlaczego smrodzisz innym? I jeszcze potem ktos musi sprzatać po nich te obślinione pety i butelki.

  13. Marek pisze:

    Tak,tak ulica Róży Luksemburg jest w złym stanie dokładnie tak jak pisze Towarzysz z Czechowa…musisz to poruszyć na najbliższym zebraniu egzekutywy !!!

  14. Krwawią oczy pisze:

    Nie sposób się nie zgodzić. Argument, że to odkrycie że woda jest mokra jest słaby – to jest pokazanie perspektywy mieszkańca, który tymi 'ulicami’ musi się poruszać. Dla mnie opowieści o stadionie i kolejna nagroda dla dworca są śmieszne, bo codziennie widzę to dramatyczne zaniedbanie i czuję się jak na dworcu w Kutnie, przysięgam. Z tym że dworzec w Kutnie już wyremontowali.

  15. Kasia pisze:

    Może zamiast wciskać bloki gdzie popadnie zajmą się naprawianiem nawierzchni. Centrum już wystarczy tej patodeweloperki. Drzewa są potrzebne nie beton.

  16. K2, pisze:

    Pani Małgorzato, czystość okien sklepów czy klamek kawiarni to nie jest problem miasta, a sklepów i kawiarni. Straż Miejska może najwyżej mandat wlepić brudasom.

  17. Grzegorz Wróblewski pisze:

    No niestety ale kasy tylko starcza na wypłatę dla Urzędników miasta Lublin

  18. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Znowu szykuje się bełkotliwe kwękanie na władze Koziego Grodu.
    Już niejaka Gośka (nie znaliśmy nigdy mądrej o tym imieniu, a znaliśmy kilka) bełkota jak pokręcona, 🤢 że od pół wieku nic się nie zmieniło na Lubartowskiej. Żenuja i obciach
    Bez odbioru dyskusji…

  19. Mieszkańcy Choroszczy pisze:

    Oczywiście to wszystko prawda! Od pół wieku nic się nie zmienia na Lubartowskiej. Tam jak było dziadostwo, tak jest ://
    Obskurne kamienice, smród w bramach i ten niekończący się festiwal patologii, który tylko czeka, aż ktoś w końcu się zorientuje, że to nie jest wcale „klimat” tej ulicy, tylko totalna gurwa zapomniana strefa. Centrum miasta! 🙁

  20. . pisze:

    Propaganda sukcesu to najłatwiejsze do sprzedania. Wiesz, jak to działa: nagrody za dworzec, plany na jakieś nowoczesne obiekty, wszystko niby ładnie, a potem wyjdziesz na ulicę i co widzisz? Ulice toną w dziurach, które nikt nie chce naprawiać. Przejeżdżasz, jakbyś po jakiejś torze wyścigowym jechał, ale niestety, nie jest to przyjemność, tylko walka o życie, żeby nie uszkodzić zawieszenia.
    .
    Bo przecież każdy metr zieleni to problem dla tych, co zamiast na drzewach zarabiają na nowych blokach! I nie ma co się łudzić, że te „nowe” nasadzenia, które potem wstawiają w te wycięte miejsca, przetrwają. Jak już jakieś sadzą, to te drzewa, urwa, się nie przyjmują, bo nikt ich nie podlewa!

  21. Robert pisze:

    Mieszkam tutajnod urodzenia i widzę jak teraz od już poprzedniej kadencji Prezydent miasta jest zaorzedany interesom deweloperów tj Gorki Czechowskie,idiotyczny stadion żużlowy w środku osiedla ,na ul.Zana to nawet już policja nie staje bo tyle dziur,głosowałem na niego 2 razy ale basta, akielich goryczy dopełnił ostatnio artykuł o jego nepotyzmie, głosuję na PO jakby ktos chciał.komentowac ale nieuczciwość trzeba pietnowac

  22. Gapa pisze:

    Cały Lublin jest dziurawy i brudny, od największych arterii po małe osiedlowe uliczki (ul.Leszetyckiego). Do tego ogromny problem, brak przebudowy osiedlowych dróg i parkingów, osiedla zapchane samochodami, które nie mają gdzie zaparkować.

  23. P pisze:

    Wina Pis bo długo tam rządzili.

  24. . pisze:

    Pomazane przystanki to też ciekawy temat w Żukogrodzie. Widać, jaka hołota mieszka. Nawet w święta, gdy tylko jest ciepło, to łazi hołota i podpala w całym Żukogrodzie śmietniki, kosze na śmieci, bo nie mają co qurwa robić. Mam wrażenie, że im zimniej, tym jest i bezpieczniej. Przystanki brudne, brzydkie (w porównaniu z Warszawą czy nawet Rzeszowem), a także niemyte, autobusy to samo niemyte, brudne. W zimie przez szyby autobusów, dość często nie widać co jest za oknem od strony pasażera… Siedzenia w autobusach brudne. Przy nowym Bizancjum Metropolitalnym, z którego na Tatary i Kalinę jest dużo trudniej dojechać niż ze starego- wystające płytki, już 2-3 uschnięte graby przy Dworcowej, syf blisko Żabki na Pocztowej, którego nikt nie ogarnia.

  25. Krzyś pisze:

    Jeszcze dodam niepodcięte gałęzie krzaków, które wystają na ponad pół szerokości chodnika. Oto dwa przykłady z dwóch krańców miasta:

    Al. Kraśnicka, wschodnia strona ulicy, odcinek wzdłuż ul. Szwoleżerów (między granicami KUL-u a przystankiem przy skrzyżowaniem ze Zwycięską). Krzaki na pół wąskiego chodnika. Przed wejściem na ten odcinek trzeba się oglądać ze względu na pedalistów, którzy często rozwijają tu duże prędkości, jadąc w dół.

    Ul. Grygowej, zachodnia strona ulicy, przy wejściu od Metalurgicznej w stronę estakady nad torami. W okolicach przystanku krzaki sterczą niemal na cały pas dla pieszych.

    @Mieszkańcy Czechowa
    W tych komentarzach nie tyle chodzi o narzekanie na władzę, ile na nieporządek. Chcesz (chcecie? chceta?) to się tym syfem zachwycaj, o ile rzeczywiście tu mieszkasz.

  26. Krupa pisze:

    Skoro jest już okazja, to warto wspomnieć, że niedopałki to wina nieskażonych myśleniem osób, które uważają, że rzucenie kiepa na chodnik to rzecz normalna.

  27. 2man pisze:

    Zróbcie też remont ulicy przy wydziale komunikacji bo tam dziura dziurę pogania. Tu jest hejter Mieszkańcy Czechowa i ta osoba idealnie oddaje przeciętnego mieszkańca Lublina czytaj jest brudasem, chamem i wypiera z chorego łba dziadostwo włodarzy miasta..też trzeba oddać że jak się ciągle wybiera te same osoby czyli Żuka i Stawiarskiego to raczej trudno oczekiwać zmian bo Oni w PR są nieźli ale rzeczywistość dziwnie skrzypi i nie pasuje do ich przekazu..

  28. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    @2man czyli prawdziwy głuptok 😜
    Czyli jak dr. Żuk nie będzie już Prezydentem 💪 Koziego Grodu, to zapanuje w nim powszechna szczęśliwość, bo wszytkie DZIURY (bez aluzji) same się naprawią jak za dotknięciem 🧙 czarodziejskiej różdżki.
    Bez odbioru i bez dyskusji..

  29. Agnieszka pisze:

    zabrakło alei Wincentego Witosa – za swiatlami na felinie w stronę Lublina większość już jedzie lewym pasem bo prawy nie nadaje się do jazdy. A to jedna z głównych dróg wjazdowych do miasta – wstyd

  30. kronikidewelorozwoju pisze:

    Do „Czytelnika” (i innych powierzchownych krytykantów reżimu Duce):
    Czyli jeśli Duce zrobiłby remonty ulic z listy i posprzątał „pety”, to wtedy moglibyście oddać ponownie Wasz głos na dewelo-fanklub (w tym na jego następcę Pana Full-Liar w 2029) z czystym sumieniem i z pełnym przeK0naniem, a nie tylko jako K0nieczny wybór jedynej domyślnej opcji?
    _______
    Banda ma na takie głosy „sprzeciwu” wyjebongo właśnie dlatego, że wie, że nie dostrzegacie/nie chcecie przyjąć do wiadomości, że macie do czynienia faktycznie z quasi-okupantem (a nie z „brakiem kompetencji”, ani nawet z „brakiem zaangażowania”), który zainteresowany jest jedynie otwieraniem opcji łupienia tego nieszczęsnego miasta zaprzyjaźnionym kapitalistom i w bonusie zbutowaniem zamieszkującego tu „plebsu”.

  31. Mieszkaniec pisze:

    Facet ma rację.Nikt nie sprząta ulic na Skawinie.Ziele na pół metra przy krawężnikach ulic np.Relaksowa,Bartnicza ,Limbowa ,Kasztelańska.Przy krawężnikach warstwa błota na ok 0.5 m na jezdni

  32. . pisze:

    @2man
    Dojazd do sosw przy Wyścigowej (od strony Nowego Światu) to dopiero wstyd, ale tak jest jak każdy ma w düpie. Nie mówiąc przecież o „świetnym” dojeździe przez wykoleiny pod Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów na Hajdowie.

  33. Filip pisze:

    Sowińskiego już dawno byłaby po remoncie, gdyby nie grupka krzykaczy, która remont zablokowała.

  34. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Czyli stawiamy pytanie jasno ⁉️
    Dziury w ulicach, o których pierwszy raz słyszymy (choć jesteśmy Lubelakami z dziada pradziada) oraz rosnące zielska o których mowa wyżej to wina dr. Żuka ?
    Ups 😬, zapomnieliśmy, że wytyczna KC 🦆Partii, to wszytko wina Tuska.
    Bez odbioru i dyskusji…

  35. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Czyli stawiamy pytanie jasno ⁉️
    Dziury w ulicach, o których pierwszy raz słyszymy (choć jesteśmy Lubelakami z dziada pradziada) oraz rosnące zielska o których mowa wyżej to wina dr. Żuka ?
    Ups 😬, zapomnieliśmy, że wytyczna KC 🦆Partii, to wszytko wina Tuska.
    Bez odbioru…

  36. Fiku pisze:

    Kolejny przykład Ul. Zana, w zasadzie cała ale w szczególności odcinek od Globusa do Nadbystrzyckiej, nieremontowany chyba od momentu powstania.

  37. . pisze:

    XD – do poprzednika
    Zana ma być remontowana, nie wiem czy jeszcze w drugiej połowie tegoż roku – ale daleko jej będzie do Abramowickiej, kiedy zrobiono całkowitą gołą pustynię. Trochę zielonych wrogów jednak powinni zostawić.
    Bardziej martwi mnie Turystyczna, bo stamtąd serio mogą wszystko wywalić, a miejsca na nowe ewentualne nasadzenia będzie zbyt mało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.