Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  25.07.2026 16:34

Leszek i Grażyna. Mąż – wieczny radny, żona – wieczna dyrektorka szkoły

Leszek i Grażyna. Mąż – wieczny radny, żona – wieczna dyrektorka szkoły
SP nr 39 w Lublinie (Fot. SP 39)

Udostępnij

Konkurs na dyrektora Szkoły Podstawowej nr 39 w Lublinie wygrała Grażyna Daniewska. Już kiedyś kierowała placówką, ale po wybuchu afery ze zdjęciami nagich uczniów siedem lat temu przeszła na emeryturę. – Myślę, że ten artykuł nie powinien być krytyczny, ale pozytywny. Moja żona zdecydowała się na startowanie w tym konkursie dla dobra szkoły, uczniów i rodziców – mówi radny prezydenckiego klubu Leszek Daniewski.

Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.

Konkurs na dyrektorskie stanowisko w Szkole Podstawowej nr 39 przy ul. Krężnickiej Ratusz ogłosił 25 czerwca, Dokumenty można było składać do 9 lipca. Nic w tym dziwnego – wakacje to w oświacie czas, kiedy wybiera się nowych dyrektorów tam gdzie tym urzędującym kończy się kadencja. Dotychczasowa dyrektorka podstawówki w Zemborzycach Małgorzata Bielecka zajmowała to stanowisko od 2019 roku.

Karta oceny pracy i tajne głosowanie

W konkursie mógł wystartować każdy nauczyciel mianowany lub dyplomowany, który spełnia szereg kryteriów, np. co najmniej pięcioletni staż pracy pedagogicznej/dydaktycznej na stanowisku nauczyciela/nauczyciela  akademickiego. W grubym pliku dokumentów trzeba też było dołączyć bardzo dobrą ocenę pracy. Polskie prawo dopuszcza też sytuację, że dyrektorem szkoły zostaje nie-nauczyciel. Wówczas trzeba mieć co najmniej pięcioletni staż pracy, w tym co najmniej dwa lata na stanowisku kierowniczym.

Zazwyczaj kandydują i wygrywają nauczyciele. Być może zdarzyło się, że dyrektorem chciał zostać jakiś urzędnik zajmujący się oświatą, ale ja nie spotkałam się osobiście z takim przypadkiem. Praktykujący nauczyciel lub dyrektor szkoły, to w mojej ocenie najlepszy wybór – mówi nam dyrektorka jednej z lubelskich szkół.

Kandydat na dyrektora musi też przedstawić koncepcję funkcjonowania i rozwoju publicznej szkoły, a także kopie dokumentów potwierdzających staż pracy, świadectwa pracy, zaświadczenia o zatrudnieniu, kopię karty oceny pracy lub oceny dorobku zawodowego. Taka karta oceny pracy to dokument podsumowujący trzy ostatnie lata aktywności zawodowej.

–  W konkursie na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 39 im. Szarych Szeregów w Lublinie wpłynęły dwie kandydatury, które spełniły wymagania określone w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej (…). W wyniku głosowania wyłoniony kandydat uzyskał bezwzględną większość głosów obecnych członków komisji. Na podstawie rozstrzygnięcia konkursu stanowisko dyrektora powierzono pani Grażynie Daniewskiej – informuje Beata Pietryczuk z biura prasowego Ratusza.

Daniewska dostała 13 głosów. Przeciwko zagłosowało dwóch członków komisji.

586513389_1165252135794818_4681979437043479175_n
Listopad 2025. Wojewoda Lubelski Krzysztof Komorski (KO) odnzacza Złotym Krzyżem Zasługi, w uznaniu „zasług w działalności społecznej i samorządowej”, radnego Leszka Daniewskiego (KO) (Fot. LUW)

Mąż i żona, Rada Miasta i szkoła

Grażyna Daniewska to doświadczona nauczycielka, która już raz zajmowała dyrektorki gabinet w tej podstawówce. W 2019 roku odeszła na emeryturę. W chwilę wcześniej w Kurier Lubelski opublikował głośny tekst, który powieliło wiele ogólnopolskich mediów. Rodzice uczniów SP 39 skarżyli się, że po szkole krążą zdjęcia nagich uczniów. Miała je prezentować sama dyr. Daniewska. –  Dyrektor przeszła się po klasie i pokazywała każdemu z osobna zdjęcia nagiego chłopaka i nagiej dziewczyny – opisywali wzburzeni rodzice.

Dyrektorka wszystkiemu zaprzeczała. I tłumaczyła, że sprawę od razu przekazała policji. – Chodzi o demoralizację i udostępnienie wizerunku bez zgody osób na zdjęciu – mówiła.

Nazwisko Daniewskiej może się także kojarzyć z Leszkiem Daniewski. To jej mąż, radny Lublina od 1990 roku (36 lat), członek klubu radnych prezydenta Krzysztofa Żuka i Koalicji Obywatelskiej. W ostatnich wyborach samorządowych zdobył 1 604 głosy. Jak zwykle startował z okręgu numer 6 obejmującego Zemborzyce. Z tą dzielnicą Daniewscy są związani od lat. Żartobliwie, nawet przez swoich dobrych znajomych, radny jest nazywany „Carem Zemborzyc”. Jest już na emeryturze, wcześniej był dyrektorem w miejskiej spółce MPWiK.

Leszek, nie powiem „złoty człowiek”, ale jak ma pracować w Komisji Oświaty i Wychowania Rady Miasta skoro ma żonę dyrektorkę? Może kilka lat temu nikomu to nie przeszkadzało, ale teraz trzeba uważać na standardy – mówi nam jeden z lubelskich działaczy KO.

Sam radny mówi nam, że z komisji nie zrezygnuje: – Nie widzę tu konfliktu. Moja żona była dyrektorką szkoły przez 20 lat i ja także byłem przez 20 lat członkiem tej komisji. Pracuję w komisji reprezentując mieszkańców, a nie szkołę mojej żony. Jeżeli na komisji stanie jakaś sprawa SP 39, to nie będę głosował.

hdimg92ae348ff636ec61b4a5dd2e1c884c
Rok 2006. Radny Leszek Daniewski (drugi z lewej), za nim ówczesny prezydent Lublina, Andrzej Pruszkowski (PiS) podczas oficjalnego otwarcia SP 39 w Lublinie (Fot. SP 39/ Archiwum)

Taki nie do końca dyrektor?

Komisja konkursowa o wyborze Daniewskiej zdecydowała w poniedziałek. – Warto sprawdzić, kto będzie następnym – czytamy, który przyszedł na redakcyjną skrzynkę mailową. Dostaliśmy też kilka telefonów w tej sprawie.

Sprawa tych nagich zdjęć to jedno. Teraz formalnie ważniejszy jest brak oceny pracy i to, że od kilku lat jest na emeryturze. Będzie dyrektorem „na pół etatu”, bo przecież nie może sprawować nadzoru pedagogicznego. Będzie takim menedżerem do zarządzania szkołą bez wchodzenia w kwestie pedagogiczne – słyszymy podczas jednej z tych telefonicznych rozmów.

Dyrektorka szkoły, z którą rozmawiamy o sprawie, tłumaczy nam, że nadzór pedagogiczny jest w zarządzaniu szkoły kluczowy. To kontrola, wspomaganie, ewaluacja i monitorowanie procesu nauczania.

Taka osoba właściwie nie powinna brać udziału w Radzie Pedagogicznej w części dotyczącej nadzorowi pedagogicznemu – mówi jedna z osób, z którymi rozmawiamy.

Ale dyrektor innej szkoły nie widzi większego problemu. Tłumaczy, że tego rodzaju obowiązki mogą spaść na wicedyrektora, bo przepisy nie wymagają, aby dyrektor był nauczycielem ani żeby miał przygotowanie oświatowe. – Ja tu widzę inny problem. W nowoczesnej szkole warto dać szansę młodszym, a nie sięgać po osoby na emeryturze. Ministerstwo Edukacji Narodowej realizuje taką strategię „Kompas Jutra”. Z całym szacunkiem, ale jakie to jutro z emerytami? – pyta.

Leszek Daniewski zapewnia nas, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i ustawą. I przyznaje, że żona nie przedstawiła, bo nie mogła przedstawić, karty oceny pracy. – Proszę sprawdzić w Prawie oświatowym, kto może zostać dyrektorem szkoły – radzi. Ma dla nas jeszcze jedną radę: – Myślę, że ten artykuł nie powinien być krytyczny, ale pozytywny. Moja żona zdecydowała się na start w konkursie, bo to był już drugi. Do pierwszego nikt się nie zgłosił. Cieszę się, że się na to zdecydowała, bo wiele rzeczy w tej szkole trzeba naprawić. Kiedyś była na 1-3 miejscu w Lublinie jeśli chodzi o poziom nauczania, a obecnie jest na 30. Wiele rzeczy odpuszczono w ostatnich latach. Moja żona zdecydowała się na startowanie w tym konkursie dla dobra szkoły, uczniów i rodziców.

W czwartek, 23 lipca, prezydent Żuk powołał Grażynę Daniewską na stanowisko dyrektora SP 39.

29 komentarzy

  • nagie zdjęcie rzeczywistości "samorządowej" pisze:

    Jeśli wykazałeś się jaK0 członek dewelo-bandy, wszystkie drzwi stoją otworem dla Ciebie, jak i dla członków Twojej rodziny.

  • Carzyca się znudziła na emeryturze pisze:

    A propos zdjęć: Pierwszy raz zobaczyłem właśnie tu zdjęcie „Cara Zemborzyc”, bo wcześniej ta P0stać nie przyciągała mojej uwagi.
    Jest powiedzenie 'nie oceniaj książki po okładce”, ale niestety, w tym przypadku „okładka” zdradza dokładnie to, co siedzi w środku.
    Mówi się też, że 1 zdjęcie (niekoniecznie nagie) mówi więcej, niż 1000 słów.
    Ale skoro elektorat w Zemborzycach kupuje tą „książkę” i nie przeszkadza mu zdjęcie „okładki”, to cóż poradzić. De gustibus.

  • Piotr pisze:

    amoralne typy…pasożyty społeczne

  • Mefistotedes pisze:

    Do kompletu jeszcze cureczka . Ehh

  • Car pisze:

    Komentarz zbędny dla myślących ludzi.

  • Henryk pisze:

    Jak głosujecie – tak macie!

  • Anonim pisze:

    Ludzie obudzić się trzeba. To miasto do cna jest przeżarte nepotyzmem. Na każdym kroku.. dostań dobrą pracę mieszkańcu bez układu. To straszne

  • Efekt pisze:

    Oblesne to wszystko i zbiera mnie na wymioty

  • wiedzieli co organizują pisze:

    Czy sorosowcy, wprowadzając „reformę samorządową” (bodajże) w 1998 r., nie obawiali się, że do sterów „dorwą się” jacyś aktywiści gotowi popsuć maszynkę do ubogacania kapitalistów?
    Nie, nie obawiali się, ponieważ te schematy zostały już na Zachodzie przećwiczone od 100 lat. Doskonale wiedzieli, że wystawieni przez kapitalistów podręczni wygrają bez problemu wszystkie wybory pod warunkiem, że będzie dla nich wykupiona odpowiednia liczba bilbordów.
    I nie ma znaczenia, czy podręczni są boomerami, czy zetkami. Wśród każdej generacji znajdą się tacy socjopaci, którzy za srebrniki będą nie tylko biernie, ale wręcz entuzjastycznie, odwalać czarną robotę dla kapitalistów.

  • Tak toja pisze:

    Wydaje mi się, że pan premier obiecywał inne standardy, niż PiS, ale już Żuk dał wcześniej popis ignorancji. Tego cara to powinni z hukiem wywalić z KO, takie typy tylko psują klimat

  • Mieszkanka Zemborzyc pisze:

    Myślę że to nie jest zły wybór moje dzieci chodziły do szkoły za czasów pani Daniewskiej i myślę że większość rodziców z tamtych czasów była zadowolona i same dzieci mają za co jej dziękować owszem były pewne zasady ale raczej zawsze wychodziło to wszystkim na dobre . Każdy mógł się zgłosić i spróbować jak współpracuje się z dzisiejszą młodzieżą i rodzicami.

  • Mefistotedes pisze:

    Marta daj spokoj – sredni z ciebie prowiec i wlasnie to potwierdzilas :):):) Pozdro

  • Zyczliwy pisze:

    Nie rozumiem w czym problem często zdarza się że dwoje małżonków lub członków rodziny zajmuje jakieś stanowiska , jeśli ktoś sprawdza się w tym co robi to chyba dobrze a jak komuś szkoda to trzeba samemu próbować zająć jakieś stanowisko i sprostać wszystkim wymaganiom ludzi a to wcale nie łatwe bo wszyscy potrafią krytykować i żądać ale żeby samemu pomóc to już gorzej

  • Brakujący element. pisze:

    Szkoda, że nikt w artykule nie wspomniał, że Lechu był też dyrektorem tej szkoły przed Grażynką. On odszedł w czerwcu 98, ona od września 98 zajęła stołek.
    Ciekawe gdzie wcisnął Martusie…

  • SmSem pisze:

    Jeśli nie ma opinię z 3 ostatnich lat bo nie pracowała to nie będzie miała dostępu do całej pedagogiki!
    To jak do K… Nędzy ma podnieść poziom tej szkoły?!?!?

  • Pola pisze:

    Kadra pedagogiczna za czasów rządów p. Daniewskiej co rok wymieniała się w 80 proc.. pod ciągłą presją, w atmosferze szantażu i mobbingu nie dało się tam pracować. Ludzie byli na skraju wytrzymałości psychicznej.

  • XyZ pisze:

    Każdy zasiedziany na panstwowym stołku bardzo szybko tworzy układy, układziki , kolesiostwo i nepotyzm. Do tego taki zasiedziany jest zwykle malo chętny do pracy. Dlatego jedyny sposob to wybierać młodych , bezpartyjnych , i bez powiazań.

  • samorząd pisze:

    Daniewski ma 36 lat czy od 36 lat jest Radnym Miejskim?
    Szkoła podlega Prezydentowi, a Rada Miasta ocenia pracę Prezydenta? Tak czysto teoretycznie, tak?

  • Jan pisze:

    Klika goni klikę. Odeszła na emeryturę niech na niej siedzi, Może jeszcze mężulka na nauczyciela zatrudni?. A nie on pewnie lepsze posady ale takie tylko powiązane z urzędem miasta Lublin. A w Zemborzycach byle z chodnikiem czy latarnią problem… zalew śmierdzi a on 36 lat radnym kiedy go rozliczymy?

  • Anonim pisze:

    a ja do tej pory pamiętam jak pani Grażyna powiedziała 15 letniej koleżance, że ma beżowe paznokcie „jak dziwka” i na lekcji z nią wszyscy się pocili ze stresu. dodatkowo cała kadra, która się jej boi i wiecznie zmieniający się młodzi nauczyciele, bo mało kto wytrzymuje więcej niż rok. super sprawa.

  • socjopaci robią kariery pisze:

    @Anonim
    Dokładnie tego typu zachowań maksymalnej arogancji spodziewać się należy po członkach kasty, którzy wchodzą w skład klanów współpracujących z dewelo-bandą.
    Dodatkowo, niestety, kadra belferska (w tym akademicka) jest wylęgarnią socjopatów, których następnie kapitaliści chętnie obsadzają jako swoich podręcznych w „samorządach”.

  • ZatroskanaZemborzyczanka pisze:

    Daniewska obejmie stanowisko dyrektora – menadżera. Na stanowisku tym nie można pełnić nadzoru pedagogicznego. Każdy kto miał styczność z tą osobą wie jak sprawa będzie wyglądać naprawdę. Jako wieloletnia uczennica szkoły uczciwie przyznam – dawniej Daniewska była dobrym pedagogiem ze smykałką organizacyjną. Na przestrzeni lat sytuacja uległa zmianie na gorsze. Mobbing zaczął grać pierwsze skrzypce. Kadra zmieniała się bardzo często. Uczniowie na sam dźwięk stukotu obcasów dobiegającego z korytarza momentalnie się prostowali. Z Daniewską nie było żadnej dyskusji. Nie raz byłam świadkiem, że ktoś przez nią płakał. Uczniowie, nauczyciele – rodzice pewnie też – bali się jej. W końcu się doigrała. Ostatnia afera sprzed kilku lat podobno skończyła się zwolnieniem dyscyplinarnym – tego nie wiem, pewnie należałoby podrążyć temat. Pewnie niejedna osoba odetchnęła wtedy z ulgą… W tym wszystkim najlepsze jest to, że szkoła podstawowa nosiła wcześniej imię Aleksandra Kamińskiego – świetnego pedagoga. Patronem dawnego gimnazjum była organizacja Szarych Szeregów. Podczas wielu uroczystości można było ujrzeć Daniewską w przepięknym mundurze harcerskim. Wszystko to na pokaz. Gdyby żyjący patroni szkoły, którzy nota bene pojawiali się w niej dość często, dowiedzieli się o jej prawdziwym obliczu, szybko zrezygnowaliby z tak częstych odwiedzin. Przykro patrzy się na to jak pedagogika miesza się z polityką. Przykro patrzy się na to jak osoby, które absolutnie nie powinny pracować z młodzieżą obejmują tak ważne stanowiska. Wstyd. Swoją drogą bardzo piękną laurkę wystawił Pan Radny obecnej Pani Dyrektor, przy której nastąpiła „odwilż” – i tego słowa użyłam nie bez powodu.

  • Kasztan pisze:

    Jako była uczennica, pozostałe komentarze dobrze podsumowują sytuację. To, że emerytka nie powinna obejmować dyrektorskiego stanowiska to jedno, dużo chyba świadczy o sytuacji oświaty. To, że Daniewska nie powinna go obejmować to druga kwestia. Z perspektywy dziecka, któro jeszcze nie znało słowa „mobbing” użyłabym raczej „terror”. Nauczyciele byli zrujnowani psychicznie, atmosfera zatrwarzająca . Ale uczniowie? Obrażani za swój wygląd, oceniani za włosy, ubrania, makijaż. Uczennice porównywane przez nią do „Pań spod latarni”. Pięknie dofinansowana i zostawiająca pamiątki na reszte życia szkoła. Harcerskie mundury zawsze na piersi.

  • Zemborak pisze:

    Czyli mobbing wraca na pełnej. Znowu będzie zmiana większości kadry co roku, chyba ze ja ktoś w końcu nagra i nareszcie odpowie za swoje. Sam w to nie wierzę ale cuda sie czasem zdarzają. Cała ta rodzina to przekleństwo dla całej dzielnicy. Lesiu radny-bezradny przyssany stale do koryta jakoś nie widzi braku chodnika do reszty miasta ale bardzo mocno udziela sie w temacie przejazdu przez tory koło domu córeczki. Zakaz wyprzedzania załatwił sobie koło domku i bredził jak to okrutnie podnosi bezpieczeństwo mieszkańców. Mieszkam już prawie pół wieku w zemborzycach i nigdy tam wypadku nie było, Ale kto „carowi” bezradnemu zabroni. Na szczęście chociaż pierworodna już znikła ze spółek miasta. Dynastia zemborzycka…

  • muchozol pisze:

    Krul Zemborzyc i wszystko jasne

  • Uczennica za rządów Grażyny Daniewskiej z poprzedniej kadencji pisze:

    A ja już myślałam, że koszmar daniewskich w SP39 już się skończył. Znam tylko ludzi, którzy mają uraz na psychice od dyrektorstwa Grażyny. Mówię o uczniach i nauczycielach. Jeśli komuś podobały się rządy Daniewskiej, tzn. że ma z tą rodziną układy albo był nieświadomym rodzicem ucznia i nie wiedział co się działo w szkole. Nauczyciele zwalniali się bo nie mogli wytrzymać jej ciągłego mobbingu, a na lekcjach za tych nauczycieli pojawiała się dyrektorka, która nie miała umiejętności ani kwalifikacji do nauki tych przedmiotów. Teraz w tej szkole mam syna i naprawdę boję się że będzie powtórka z rozrywki.

  • Dziękuję za ten tekst. Zastanawiałam się, jak wygląda procedura wyboru dyrektora w takiej sytuacji. Ciekawy artykuł, chętnie poznałabym więcej szczegółów.

  • AnnaM pisze:

    Jak musiała, jak nikt nie chciał? Była druga kandydatura. Co tu się?

  • Mada pisze:

    Jestem przerażona, czy to się nigdy nie skończy, osoba która odeszła w atmosferze skandalu, która obrażała nauczycieli a co gorsze uczniów wraca i znowu zaczyna się mobbing i znęcanie na razie jedynie albo aż nad pracownikami gospodarczymi ,co będzie jak rozpocznie się rok szkolny. Czy naprawdę układy są ważniejsze niż ludzie, ta osoba nie mogę nazwac jej dyrektorka bo obrazałabym osoby piastujące to ważne stanowisko, jest zdecydowanie niestabilna psychiczni, chyba najwyzszy czas aby ktoś się obudził i natychmiast pozegnał tą kobieta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *