Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  21.06.2024 12:45

Kto do kogo czuje niechęć czyli MPK nie wytłumaczy się z zaangażowania w partyjną imprezę

Kto do kogo czuje niechęć czyli MPK nie wytłumaczy się z zaangażowania w partyjną imprezę

Udostępnij

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Mimo wyroków sądowych dwóch instancji MPK nadal nie ujawnia Fundacji Wolności (wydawca Jawnego Lublina) na czym polegał udział miejskiej spółki w organizacji zjazdu młodzieżówki PO w Centrum Kultury w Lublinie. Tym razem odmowę udostępnienia informacji publicznej argumentuje faktem, że „fundacja kieruje się interesem własnym, podyktowanym niechęcią wobec spółki.”

Sprawa sięga roku 2021 gdy młodzieżówka Platformy Obywatelskiej Młodzi Demokraci” zorganizowała w Lublinie trzydniową (25-27 czerwca) imprezę „Młodzi. Forum Dialogu”. Były panele dyskusyjne, spotkania z gośćmi i rozmowy o wyzwaniach, jakie stoją przed młodzieżą.

Do Lublina, a konkretnie do Centrum Kultury, zjechali czołowi politycy PO na czele z Radosławem Sikorskim, Grzegorzem Schetyną, Małgorzatą Kidawą-Błońską i Tomaszem Grodzkim. Głos zabierał także prezydenta miasta, Krzysztof Żuk, który objął wydarzenie swoim patronatem.

Za udostępnienie wirydarza i innych pomieszczeń budynku przy ul. Peowiaków Centrum Kultury zainkasowało 15 tys. zł. Partnerami partyjnej imprezy – jak wynikało z informacji zamieszczonej na stronie wydarzenia – było Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne (MPK) i Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (LPEC).

Fundacja Wolności (wydawca Jawnego Lublina) zwróciła się wówczas do obu miejskich spółek o wyjaśnienie na czym polegało bycie partnerem na tej imprezie. Zapytała też o to, czy organizatorzy otrzymali wsparcie finansowe, a jeśli tak to w jakiej wysokości.

LPEC odpowiedział fundacji, że spółka „nie podpisała umowy o partnerstwie i nie udzieliła wsparcia w formie finansowej na organizację wydarzenia.”Spółka nie była partnerem przedsięwzięcia Młodzi. Forum Dialogu – zapewniał Marek Goluch, prezes LPEC. Tego, w jaki sposób logo spółki znalazło się materiałach informacyjnych imprezy, nie wyjaśnił.

Trzyletnia sądowa batalia. I końca nie widać

Z kolei MPK nabrało wody w usta. Zarząd MPK uznał, że pytanie nie dotyczy informacji publicznej i odmówił udzielenia odpowiedzi. Wtedy FW skierowała swe kroki do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego domagając się rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publiczne. WSA stanął po stronie fundacji i w wyroku z 25 listopada 2021 r. nakazał MPK rozpatrzeć wniosek.

To jednak sprawy nie zakończyło. MPK odwołało się do wyższej instancji, składając skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na wyrok trzeba było czekać aż do marca 2024 r. gdy Naczelnego Sądu Administracyjnego utrzymał w mocy postanowienie WSA.

Mimo to MPK nadal nie zamierza tych informacji udostępnić. 20 maja miejska spółka poinformowała Fundację, że „żądana informacja wymaga podjęcia przez MPK Lublin dodatkowych czynności ustalająco-organizacyjnych, które przesądzają o tym, że żądana informacja staje się informacją przetworzoną”. W związku z tym spółka wezwała fundację do wykazania szczególnego interesu publicznego.

W korespondencjo z MPK fundacja przekonuje, że w tym przypadku za interesem publicznym przemawiają cztery argumenty.

  • związek z polityką „Obywatele mają prawo wiedzieć, czy miejska spółka współpracuje z organizacją o charakterze politycznym. Dostęp do informacji na ten temat może pomóc w zrozumieniu relacji między spółką a partią”.
  • aspekt finansowy. „Czy w ramach partnerstwa miejska spółka dokonywała transakcji finansowych z partnerem prywatnym?”
  • aspekt obywatelski: „Jeśli partnerstwo przyniosło korzyści finansowe lub infrastrukturalne dla miasta, to istnieje argument na rzecz udostępnienia tych danych”.
  • kwestia jawności: „Zasada jawności informacji publicznej jest kluczowym elementem demokratycznego społeczeństwa. Obywatele mają prawo wiedzieć, jakie decyzje podejmuje miejska spółka i jakie są tego konsekwencje”.

„Interes własny, podyktowany niechęcią”

Ta wieloaspektowa argumentacja nie przekonała jednak zarządu MPK. Spółka odmówiła udostępnienia informacji, gdyż jej zdaniem FW „nie wykazała, by zakres żądanej informacji był szczególnie istotny dla interesu publicznego”. Pod decyzją odmowną 4 czerwca br. podpisali się wiceprezes spółki Bogdan Kołciuk i prezes Tomasz Fulara. Dziś Kołciuk zajmuje stanowisko prezesa MPK, a Fulara gabinet wiceprezydenta Lublina.

Zarząd MPK z ówczesnym prezesem Tomaszem Fularą na czele (zastępcą prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju jest od 15 czerwca) uznał, że Fundacja Wolności podjęła „próbę przejęcia kompetencji organów kontrolnych i ścigania” chcąc badać, czy działania władz spółki były zgodne z prawem. Zdaniem władz MPK fundacja wcale nie wnioskowała w interesie publicznym, tylko „własnym, podyktowanym niechęcią wobec spółki”.

Watchdog Polska: „To jest niepoważne”

Zwróciliśmy się do MPK z pytaniem dlaczego spółka uważa, że Fundacja Wolności przejawia niechęć wobec niej. – W naszej opinii okoliczności te, dopóki decyzja nie stanie się ostateczna, nie powinny być przedmiotem publicznych rozważań – zakomunikowała Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa MPK.

Ale Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska nie ma wątpliwości, kto wobec kogo czuje niechęć. – Tak kuriozalny powód wymyślony przez MPK pokazuje, że miejska spółka jest niechętna do odpowiedzi na pytanie Fundacja Wolności.

Zdaniem prawnika to, co robi MPK jest „ewidentnym działaniem w kierunku nieudostępnienia informacji i obstrukcji.”

– Jeżeli spółka chciałaby być transparentna to miała wystarczającą ilość czasu, by przekopać swoje archiwa i wydobyć taką informację, ale jeśli przez trzy lata w sądach ma jedną teorie i jeśli sądy mówią, że się myli, to wymyśla drugą, to jest to niepoważne. To przykład działania intencjonalnego, które mogłoby się spotkać z odpowiedzialnością karną – nie ma wątpliwości Osowski.

To tylko nas motywuje do tego, aby doprowadzić do ich ujawnienia – zaznacza Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. Jego zdaniem prezes MPK (a dziś wiceprezydent Lublina) potraktował wniosek fundacji zbyt osobiście. – Nasza organizacja składa nawet 200 wniosków o informację publiczną rocznie i wcale nie wynika to z niechęci do tych, których pytamy. Zależy nam na jawności i transparentności instytucji publicznych. Przypomnę, że zarząd MPK przegrał już w sądzie w dwóch instancjach a teraz zdaje się szukać innej furtki do dalszego ukrywania informacji o swoim udziale w wydarzeniu organizowanym przez stowarzyszenie Młodzi Demokraci – komentuje Jakubowski.

Na zdjęciu: Na zorganizowaną w Lublinie 25-27 czerwca 2021 r. imprezę partyjnej młodzieżówki PO przyjechali czołowi przedstawiciele tej partii (Fot. FB/Młodzi Demokraci)

https://jawnylublin.pl/jechal-jechal-i-dojechal-kim-jest-tomasz-fulara-ktory-zostanie-zastepca-prezydenta-lublina-sylwetka
https://jawnylublin.pl/mpk-lublin-rekordowa-strata-miejskiego-przewoznika
https://jawnylublin.pl/mpk-bedzie-musialo-ujawnic-jak-wspieralo-mlodziezowke-platformy