Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  07.10.2024 07:00

Kolejny moloch na kilkaset mieszkań na wynajem. Przy Arenie Lublin

Kolejny moloch na kilkaset mieszkań na wynajem. Przy Arenie Lublin

Udostępnij

Plany dewelopera jak na lubelskie warunki są dość zaskakujące – bo oprócz bloków chce też zbudować przedszkole i bibliotekę. Do tej pory urzędnicy i rodzimi deweloperzy przyzwyczaili nas, że w Lublinie przy blokowiskach standardem jest mini plac zabaw i ewentualnie podobnych rozmiarów wybieg dla psów.

Chodzi o teren usytuowany na rogu ul. Lubelskiego Lipca 80 i Cukrowniczej, po drugiej stronie Areny Lublin. Inwestorem jest spółka MDR Inwestycje 14 z Warszawy, którego właścicielem jest Fundusz Sektora Mieszkań dla Rozwoju. A za tym wszystkim stoi PFR Nieruchomości (Polski Fundusz Rozwoju). To państwowy holding zajmujący się zakupem ziemi i budową mieszkań na wynajem instytucjonalny (zasady jego działania wyjaśniamy na końcu tekstu).

Jak wynika z opisu inwestycji we wniosku złożonym w lubelskim Ratuszu, warszawska spółka planuje budowę zespołu pięciu budynków mieszkalnych wielorodzinnych. – Każdy z budynków mieszkalnych ma mieć 7 kondygnacji naziemnych z usługami i garażami podziemnymi, w których łącznie znajdzie się 1030 miejsc postojowych. Dodatkowych 103 miejsc inwestor planuje rozlokować na powierzchni terenu. Inwestycji mieszkaniowej towarzyszyć będą drogi dojazdowe, pożarowe, chodniki, place zabaw, oświetlenie terenu, śmietniki oraz infrastruktura podziemna – informuje Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego Urzędu Miasta Lublin.

Kolejne mieszkania na wynajem powstaną na rogu ul. Cukrowniczej i Lubelskiego Lipca ’80.

Ogromna budowa ma być rozłożona na trzy etapy. MDR Inwestycje 14 przewiduje cztery budynki o bliźniaczej strukturze. Są to obiekty na bazie litery „L” oraz „I”. W części nadziemnej projektuje się lokale mieszkalne, a w parterach usługowe i garaż, natomiast w części podziemnej dwupoziomowe garaże.

Ciekawostką jak na lubelskie standardy jest to, że zaprojektowano także bibliotekę i przedszkole połączone ze sobą podziemnym garażem. Mają mieć odpowiednio 3 i 4 kondygnacje. Powierzchnia całej inwestycji to aż 4 hektary, a zabudowy – niecałe 1,2 ha. Zieleń ma się pojawić m.in. na stropodachach i zajmie 9 tys. mkw.

Sama budowa szybko się nie rozpocznie. Na razie trwa postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Ratusz informuje, że w tej sprawie są już opinie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Lublinie, Dyrektora Zarządu Zlewni w Zamościu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz postanowienie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie o braku konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla tej inwestycji.

Przejście tego etapu jest niezbędne do złożenia wniosku o pozwolenie na budowę. – Niemniej zgodnie z naszą wiedzą inwestor planuje realizację na podstawie zapisów ustawy powszechnie znanej jako “lex developer – przyznaje Monika Głazik. Jeśli rzeczywiście będzie chciał realizować budowę w tym trybie, to najpierw będzie musiał dostać zgodę Rady Miasta. Czy o taką zgodę rzeczywiście wystąpi – tego u źródła nie udało nam się dowiedzieć. Z biura prasowego państwowej spółki dostaliśmy jedynie informację, że sprawy, o które pytamy, „są objęte tajemnicą„.

Obok też będą mieszkania na wynajem

Po sąsiedzku planowanej inwestycji w błyskawicznym tempie rośnie inne blokowisko – na 388 mieszkań, które również będą przeznaczone na najem instytucjonalny i za budową których również stoi PFR Nieruchomości. Tempo prac jest naprawdę imponujące, bo budowa rozpoczęła się w wakacje ubiegłego roku, a obecnie w budynkach trwa już montaż okien.

W trzech blokach oprócz mieszkań (większość będą stanowiły lokale 2- i 3-pokojowe) będzie też ponad 20 lokali usługowych. Za projekt architektoniczno-urbanistyczny odpowiada pracownia Stelmach i Partnerzy. – Była to dzielnica przemysłowa, składowa, w związku z tym po procesie zanikania obiektów produkcyjnych w Lublinie, był to teren dosyć zaniedbany – mówi w promocyjnym filmie Bolesław Stelmach, znany lubelski architekt (jego autorstwa jest m.in. budynek CSK). – Budowa dworca metropolitalnego spowodowała bardzo znaczy wzrost potencjału. Lokalizacja tych 400 mieszkań zmienia całkowicie optykę w rozwoju, sposobu patrzenia na tę dzielnicę Lublina – przekonuje.

Planowany termin oddania do użytku bloków budowanych od strony Krochmalnej to koniec przyszłego roku fot. Krzysztof Wiejak

Najem instytucjonalny – jak to działa

Mieszkania już budowane i te dopiero planowane będą dostępne na rynku w formie najmu instytucjonalnego. To dość nowa forma budownictwa, wprowadzona w 2017 roku, wspierana przez państwowy PFR Nieruchomości.

  • to umowa na czas określony – 24 miesiące
  • w umowie lokator znajdzie informacje o opłatach, terminach płatności, zasady korzystania z lokalu oraz obowiązki po stronie najemcy i wynajmującego.

Zdolność czynszowa

  • przed podpisaniem umowy najemca musi złożyć oświadczenia o swojej sytuacji finansowej, czyli dochodach i zobowiązaniach
  • przejdzie też weryfikację w BIG InfoMonitor oraz Krajowym Rejestrze Długów; ważne, czy spłaca swoje zobowiązania terminowo.

Opłaty związane z najmem mieszkania

Po podpisaniu umowy musi wpłacić kaucję, która wynosi 2-krotność miesięcznego czynszu najmu. Jest na to 14 dni od daty zawarcia umowy najmu.

Opłaty miesięczne to:

  • czynsz najmu
  • opłata eksploatacyjna, czyli koszt zarządzania i utrzymania nieruchomości
  • opłaty indywidualne, np. opłata za wywóz śmieci, opłata za wodę, prąd i ogrzewanie

Na zdjęciu głównym: Przy Cukrowniczej/Lubelskiego Lipca ’80 może powstać kolejne mega osiedle z mieszkaniami na wynajem. Fot. Krzysztof Wiejak


10 odpowiedzi do “Kolejny moloch na kilkaset mieszkań na wynajem. Przy Arenie Lublin”

  1. lokales pisze:

    skoro powstają mieszkania na wynajem to chyba należy to postrzegać jako pozytywne zjawisko?
    Może wygórowane czynsze najmu na lubelskim rynku wreszcie ulegną zmniejszeniu?

  2. Młody pisze:

    To pozytywne że powstaja mieszkania na wynajem. Młodzi ludzie nie mają szans na kredyty hipoteczne.
    Czas aby wygórowane czynsze z najmu prywatnego na rynku wreszcie obniżyły się.

  3. Poo pisze:

    Czyli te tereny, które powinny być traktowane jako nowa część śródmieścia Lublina które jest bardzo małe – będą teraz zabudowywane zwykłymi klocami według urbanistyki typowej dla przedmiejskich blokowisk?

  4. kronikidewelorozwoju pisze:

    Okaże się, czy Dewelo-Ubogacacz z Jakubowic nie będzie próbował tego zblokować głosami swoich sług z RM w imieniu i interesie tych, którym zadedykowana jest jego prezydentura.
    Już teraz pakowanie się leszczy w „pewne zarobki” z wynajmu kurników – co napędzało manię na nieruchach i sprzedaż betonowego złota z 50% marżami – wykazuje bardzo marną rentowność (ujemną w przypadku, gdy ynwestorek brał kurnik na kredyt), a więc dołożenie tej puli może – obok demografii – nasypać piasku w tryby cfaniackich dewelo-geszeftów.

  5. Tom pisze:

    Następny złodziejski wymysł typu – użytkowanie wieczyste czy TBS. Będą się ludzie męczyć przez długie lata !!!. Tylko w Polsce takie złodziejstwo i bandyctwo !!!

  6. 2man pisze:

    Kto to wszystko wynajmie.. Z Lublina zaczyna się robić syf na poziomie Krakowa. Co kto sobie wymyśli to i buduje..Ktos w mieście Żuka i Stawiarskiego nad tym panuje?

  7. kronikidewelorozwoju pisze:

    @2man
    Część najemców może podziękować swoim „landlordom” (po polsku zwanych czynszojadami), jeśli okolica im nie przeszkadza.
    Raz że będzie prawdopodobnie taniej niż na przegrzanym rynku, a dwa – większość czynszojadów to buraczki i wielu najemców chętnie wybrałoby bardziej cywilizowane formy najmu.
    Szkoda, że alternatywa nie powstała wcześniej, przed bańką, + jeszcze w międzyczasie GosP0darz zdążył powyprzedawać kupę gruntów w ciekawszych lokalizacjach, które mogłyby być wykorzystane na tego typu budownictwo.

  8. Kris Waniuk pisze:

    Taniej to już było,jak państwo się za coś bierze to zawsze jest drożej niestety 😉

  9. kronikidewelorozwoju pisze:

    @KrisWaniuk
    Kilkanaście mln osób zamieszkuje w blokach wybudowanych przez „państwo” za prl, a trwałym użytkownikiem kwaterunków spółdzielczych można było stać się za równowartość ok. rocznych zarobków („pełny wkład”), a w przypadku komunałek i kwaterunku zakładowego – za darmo.
    Owszem, na ogół trzeba było czekać na „przydział” nawet 10 lat.
    Czy było to lepsze, czy gorsze rozwiązanie, niż spłacanie mini-ratek przez lat 30, niech każdy sam zdecyduje.
    Tę pulę solidaruchy przeznaczyły następnie na „uwłaszczenie”, czyli w miejsce prawa użytkowania pojawiło się prawo własności, a następnie logicznie – prawo do spekulacji.
    Gdyby nie ta pula kilku mln „unitów” postawiona przez „państwo” za komuny, to teraz, zamiast proporcji 80% zamieszkujących we własnych 4 kątach kontra 20% najmujących, byłyby one odwrotne, jak za sanacji.
    Owszem – system „prztargów” gwarantuje, że koszty postawienia brył będą wyższe, niż to, co jest w stanie wydusić z wykonawców prywaciarz. Ale w obecnej sytuacji, kiedy kamienicznicy kupują „produkt” sprzedawany przez deweloperuchów z 50% marżą (dla jasności: jeden sprzedany kurnik na pokrycie kosztów, a drugi to już czysty zysk), nawet w skorumpowanym systemie zamówień publicznych „produkt” będzie tańszy.
    PS. Nie to że jestem fanem budowy komunałek, ponieważ uważam, że liczba kurników w stosunku do mieszkańców Dziadogrodu jest już od kilku lat więcej niż wystarczająca. Prawdopodobnie jest ok. 6k pustostanów w tym min. 3k pustostanów „inwestycyjnych”, co wskazuje na gigantyczny problem nie po stronie podaży, ale dystrybucji.

  10. . pisze:

    Lepiej już tam, niż na Górkach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.