4 minuty czytania • 09.03.2025 21:29
Kiedy na Manifie krzyczą „wspólny gniew”, radne Lublina żądają szpilkostrady
Udostępnij
KOMENTARZ Sąd lekarski skazał trzech medyków w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli. Kobieta zmarła, bo lekarze bali się usunąć ciążę. Prawo aborcyjne w Polsce to nadal nierozwiązana sprawa. W Dniu Kobiet radne klubu prezydenta Krzysztofa Żuka (PO) frapuje jednak co innego – brak równego paska asfaltu na Starym Mieście. Nie wiem, czy bardziej się wstydzę, czy złoszczę.
„Ani jednej więcej” nie raz w ostatnich latach krzyczały kobiety i mężczyźni na ulicach polskich miast. Tak było na przełomie 2020 i 2021 r. po tym jak Trybunał Konstytucyjny uznał, że jedna z przesłanek do przeprowadzenia legalnej aborcji (z powodu wad letalnych płodu) jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Tak było w 2023 roku po śmierci 33-letniej Doroty w szpitalu w Nowym Targu. W piątym miesiącu ciąży odeszły jej wody płodowe, ale lekarze nie usunęli ciąży. Kobieta zmarła z powodu sepsy.
Żeby płód obumarł
Okrzyki w 2021 roku wznosiły się po śmierci 30-letniej Izabeli w szpitalu w Pszczynie. Kobieta była w 22. tygodniu ciąży. Mimo bardzo poważnych kłopotów nikt nie zdecydował o aborcji. Lekarze czekali, aż płód obumrze. Izabela zmarła na sepsę.
Kilka dni temu sąd lekarski w Katowicach odebrał (nieprawomocnie) trzem lekarzom opiekującym się kobietą prawo do wykonywania zawodu. Dwóm na dwa lata, jednemu aż na pięć.
Zaostrzone w erze rządów PiS przepisy dopuszczające aborcję i karzące za ich złamanie 3 latami więzienia nadal obowiązują. Próba ich zmiany w Sejmie się nie udała. Latem ubiegłego roku premier Donald Tusk wprost stwierdził, że wobec twardego stanowiska PSL nie będzie kolejnych prób. Dlatego właśnie na Manifie w Warszawie w sobotę wybrzmiewało hasło „Wspólny gniew, wspólna radość, moc siostrzeństwa”. Marsze odbyły się nie tylko w stolicy, ale też w innych miastach. W Lublinie w tym roku Manify nie było.
Kto skompromitował się bardziej

I już pal licho z tym, że manifestacji w sobotę nie było. Były za to na placu Litewskim polityczki PO. Ale nie po to, żeby krzyczeć „ani jednej więcej”, tylko żeby zachęcać do głosowania na Rafała Trzaskowskiego w majowych wyborach. Przyszły posłanki: Marta Wcisło, Bożena Lisowska, Małgorzata Gromadzka i Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczyni prezydenta Lublina czy miejska radna Monika Orzechowska.
I nie był to najbardziej kuriozalny występ 8 marca. Tego autorkami są radne klubu Krzysztofa Żuka (PO): Monika Orzechowska, Anna Ryfka, Marta Gutowska, Kamila Florek i Magdalena Kamińska wspierane przez prezydencką pełnomocniczkę Agnieszkę Wójcik. Stając na środku Starego Miasta, odgrzały temat sprzed lat – chcą budowy szpilkostrady. To pas równej nawierzchni na bruku, dzięki czemu lżej pchać wózek z dzieckiem, łatwiej poruszać się osobom niepełnosprawnym i paniom na szpilkach. Za 1,5 mln zł.
8 marca to dzień, kiedy uwaga mediów i ich odbiorców naturalnie skierowana jest na kobiety. To okazja do dyskusji, poważnej rozmowy, przypomnienia czego kobiety od lat oczekują. I o tym, co się od lat nie zmienia.

W takiej sytuacji nie wiem, czy czuję większy wstyd, czy złość na to, że radne prezydenta z PO kilka dni po tym jak wróciła sprawa śmierci Izabeli uznają, że największym problemem pań jest brak paska gładkiego asfaltu na staromiejskim bruku.
Na zdjęciu: Monika Orzechowska, Magdalena Kamińska, Anna Ryfka, Agnieszka Wójcik, Kamila Florek i Marta Gutowska (Fot. Agnieszka Wójcik Facebook)
Pomóż i wpieraj Jawny Lublin
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
1,5% podatku: KRS 0000428743



ta inicjatywa powinna być podnoszona również w miejscu zamieszkiwania części radnych tj. w Snopkowie, Jakubowicach Konińskich, Elizówce czy Turce. Dajcie zajecie swoim wójtom oraz zaplanujcie wydatki swoim współmieszkańcom.
Nie prościej założyć wygodne buty?? 1.5 mln na coś co jest tak potrzebne,jak pewnej pani na parkingu majtki w 30 stopni upału
@bez obcasów w Elizówce już mają ładną szpilkostradę, asfaltową, dla rowerów, jednokierunkową nawet 😉
Kiedyś było takie zgłoszenie w ramach Budżetu Obywatelskiego i nie przeszło. Skoro mieszkańcy Lublina to odrzucili to dlaczego wioskowe radne próbują forsować ten durny pomysł? Nie ma przymusu chodzenia po Starym Mieście, nikt też nie każe kobietom chodzić w szpilkach. Wydawać spore pieniądze i szpecić Stare Miasto tylko po to, żeby spełnić fanaberię kilku wioskowych radnych? Chyba tu kogoś nieźle pogrzało.
Wstyd! Poziom głupoty wybija sufit. A potem zdziwienie „dlaczego ludzie nie glosują na kobiety?”.
Ta pani trzecia od lewej zupełnie nie podobne do samej siebie na jej profilach Facebook.
No i wyszło szydło z worka. Żuk jest dla was za mało lewicowy, aborcji wam za mało. Pacewicz was popiera. Połączcie się z Gazetą Wyborczą i przestańcie udawać niezależność. A miałem was wesprzeć. Tońcie jak Titanic.
Lekarze zostali skazani za zaniedbania w opiece i brak natychmiastowej reakcji. To nie ma nic wspólnego z wyrokiem TK. Jakby Pan Redaktor przeczytał ten wyrok lub ustawę o planowaniu rodziny uważnie (to tylko kilka stron!), dowiedziałby się że w przypadku zagrożenia życia matki ratuje się w pierwszej kolejności matkę, nawet usuwając ciążę. Dlatego wytłumaczenie że lekarze „się bali” usunąć ciążę przy zagrożeniu życia matki jest całkiem chybione i nielogiczne.
Ciekawe dlaczego sądy nie skazują fundacji które bezprawnie rozprowadzają tabletki poronne, i nie mówię o tych co działają do iluś tam godzin po poczęciu, tylko takich, które mogą zabić dziecko któremu bije serce i którego ruchy czuje matka.
Ciekawe dlaczego sądy nie skazały kobiety, która otworzyła pierwszą klinikę aborcyjną w Polsce.
A ciekawe dlaczego sąd skazał lekarzy za nieusunięcie ciąży. Wystarczy trochę pomyśleć.
Proponuję również wrócić do podstaw biologi z zakresy szkoły podstawowej w temacie rozwoju płodowego dziecka.