Udostępnij
Prace budowlane przy przebudowie Instytutu Stomatologii ruszyły na dobre – apartamentowiec ma być gotowy za dwa lata. Ruszyła też sprzedaż mieszkań i miejsc parkingowych – te w garażu podziemnym kosztują 120 tys. zł. Pozwolenia na budowę nowych apartamentowców Helvetia jeszcze nie ma, ale dzięki pomocy lubelskiej kurii, ten plan też wkrótce zrealizuje.
Elegancką elewację budynku porastają zielone pnącza. „Najbardziej prestiżowy adres w Lublinie” – zachęca towarzyszące wizualizacji hasło. Kampania billboardowa Apartamentów Staromiejskich przy Karmelickiej 7 nie powinna dziwić. Piotr Kowalczyk, współwłaściciel deweloperskiej spółki Helvetia Centrum, to też potentat w branży reklamowej. Należy do niego Dom Mediowy Medialny 24 z lifestylowym portalem Lubelski.pl i rozrastającą się siecią wielkoformatowych nośników reklamowych.

W przeciwieństwie do swoich wspólników ze spółki Helvetia (Robert Siejka, Wojciech Lutek) Kowalczyk jest w Lublinie postacią powszechnie znaną. Jeszcze kilka lat temu aktywnie działał na lokalnej scenie politycznej. Przez dwanaście lat był Przewodniczącym Rady Miasta Lublin, a z prezydentem Krzysztofem Żukiem utrzymuje też kontakty towarzyskie. W 2018 roku z polityki oficjalnie się wycofał, ale założony przez niego klub Wspólny Lublin umacnia swoją pozycję w klubie radnych prezydenta. Kowalczyk to też główny bohater głośnej i szeroko przez nas opisywanej afery Zanagate. Wraz z dwójką lubelskich przedsiębiorców były polityk stanął przed sądem pod zarzutem płatnej protekcji i powoływania się na wpływy w Urzędzie Miasta Lublin.
W portfolio spółek ze stajni Helvetia jest coraz więcej inwestycji. Deweloper zbudował bloki przy ul. Jutrzenki i Kaczeńcowej, a budynek dawnej szkoły odzieżowej przy ul. Spokojnej 10 przerobił na luksusowe apartamenty. Obecnie na zakupionych od miasta działkach przy ul. Zana buduje 11-piętrowy apartamentowiec. To temat, który swego czasu rozpalił niemałe emocje. Protesty okolicznych mieszkańców i Rady Dzielnicy przeciwko sprzedaży i zabudowie zielonych terenów na tyłach kościoła pw. św. Józefa niewiele jednak dały, a ówczesny szef klubu radnych PiS Piotr Breś m.in. za słowa o „kolesiostwie” odpowiadał przed sądem. Dziś Breś piastuje funkcję wicemarszałka województwa, jego proces o naruszenie dóbr zakończył się ugodą, przy ul. Zana trwają prace budowlane, a deweloper sprzedaje mieszkania w Panoramie Zana w cenie od 12,5 do 16,5 tys. za mkw.
Nie mniejsze emocje, także na salach rozpraw, od lat budzi inwestycja dewelopera w ścisłym centrum miasta.
Deweloper górą. Ul. Zielona już tylko z nazwy
Choć na reklamujących inwestycję bilbordach jest tylko jeden budynek, to przy ul. Karmelickiej 7 docelowo deweloper widziałaby ich więcej. Obok istniejącego, w którym kiedyś mieścił się Instytut Stomatologii, Helvetia chce postawić jeszcze dwa. Sprzeciwiają się temu najbliżsi sąsiedzi inwestycji – współwłaściciele kamienicy przy ul. Świętoduskiej 10 i klasztor Karmelitów Bosych.
Zwykle jednak to deweloper wychodzi z takich sporów zwycięsko. Tak jak miało to miejsce tuż po sąsiedzku, gdzie mieszkańcy Zielonej 5 długo i skutecznie blokowali zabudowę działki graniczącej z ich kamienicą. Ostatecznie spółka Zielona 5a dopięła swego – za metalowym płotem kończy się budowa „apartamentów z duszą”. Ratusz zgodził się tutaj nie tylko na zabudowę pierzejową – w głębi działki deweloper mógł budować o piętro wyżej, a teren inwestycji wykorzystać do maksimum. Po rozłożystym klonie, jednym z ostatnich dużych drzew na ul. Zielonej, pozostał jedynie liść w logo deweloperskiej inwestycji. Mkw. mieszkania przy ul. Zielonej 5a kosztuje od 20,2 tys. do 21,5 tys. zł, a miejsca postojowe na parkingu podziemnym od 70 do 80 tys. zł.



Po kilku latach przepychanek w sądach (piszemy o tym dalej) teren przy ul . Karmelickiej 7 to dziś również plac budowy. Dawne gabinety Uniwersyteckiego Centrum Stomatologiczne powoli zamieniają się w luksusowe apartamenty. – Mieszkanie w tej lokalizacji to nie tylko komfort, ale także prestiż – doskonałe połączenie elegancji, funkcjonalności i wyjątkowego stylu – kusi klientów deweloper. Obiecuje przy tym „wysokiej jakości materiały wykończeniowe”, „starannie zaprojektowaną architekturę i „harmonijną przestrzeń do życia”.
Stawki za mkw. są tu nieco niższe niż po sąsiedzku – w nowym apartamentowcu przy ul. Zielonej. Za mkw. przy ul. Karmelickiej 7 trzeba zapłacić od 15 do 20 tys. zł. Za to ceny miejsc postojowych pod budynkiem mogą zwalić z nóg – to wydatek rzędu 120 tys. zł. Są drogie, bo jest ich naprawdę mało. Lokali mieszkalnych będzie tu 44, ale na parking mogą liczyć tylko 32 pojazdy. Urząd Miasta zgodził się na to, by w inwestycji Apartamenty Staromiejskie na jedno mieszkanie przypadało tylko 0,7 miejsca postojowego.
Jak lubelska kuria pomogła deweloperowi
Na razie Helvetia ma pozwolenie jedynie na przebudowę budynku po Instytucie Stomatologii, ale planów budowy nowych budynków nie porzuca. Trzeba przyznać, że jasno komunikuje też ten fakt nabywcom luksusowych apartamentów. – Drugi etap inwestycji będzie obejmował powstanie kolejnych wielorodzinnych budynków mieszkalnych z lokalami usługowymi na parterze – zaznacza kilka razy na swojej stronie. Białe bryły dwóch nowych apartamentowców znalazły się też na jednej z wizualizacji.

W 2019 r. Uniwersytet Medyczny sprzedał Instytut Stomatologii i towarzyszący mu teren zarejestrowanej rok wcześniej w Warszawie spółce QRL. Na przełomie 2020/2021 spółka zmienia nazwę, przedmiot działalności oraz udziałowców i rozpoczyna intensywne starania m.in. o zgodę na nową zabudowę.
Od 2021 roku Urząd Miasta wydaje na działkę przy ul. Karmelickie siedem WZ-ek. Wnioski o warunki zabudowy na przebudowę obecnego budynku i budowę nowych składa kilka różnych podmiotów. Stara się o nie właściciel terenu (deweloperska spółka Helvetia Centrum), firma głównego projektanta arch. Jerzego Korszenia (Apartamenty Julianów) oraz należąca do kurii lubelskiej spółka Pontes.
Każdą z wydanych przez miejskich urzędników WZ-ek sąsiedzi inwestycji zaskarżają. W niektórych sprawach zapada po kilka rozstrzygnięć – w Samorządowym Kolegium Odwoławczym (SKO) i dwóch instancjach sądów administracyjnych. W końcu w maju 2024 roku Helvetia ma już w ręce prawomocną wuzetką na zmianę sposobu użytkowania istniejącego budynku. By ruszyć z pracami, potrzebuje jeszcze tylko pozwolenia na przebudowę. To dostaje w 2025 roku.
Znacznie trudniej jest deweloperowi obronić w sądach zgodę miasta na postawienie przy ul. Karmelickiej nowych budynków. Pierwsze dwie próby Helvetii o wuzetkę na nową zabudowę nie wypaliły. Na tym polu poległy także Apartamenty Julianów arch. Jerzego Korszenia. Trzecia próba Helvetii, po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, dopiero wróci do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Spółka Arcybiskupa Stanisława Budzika starania o nową zabudowę i garaż podziemny rozpoczyna jako ostatnia. Za to z sukcesem. W lutym 2024 Pontes dostaje w Ratuszu wuzetkę na przebudowę starego oraz budowę nowych budynków oraz garażu podziemnego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzję miasta podtrzymuje, a Wojewódzki Sąd Administracyjny oddala skargę sąsiadów. Pod koniec września 2024 po zwycięskich bataliach sądowych Pontes przenosi na Helvetię ostateczną i prawomocną wuzetkę.
To właśnie na podstawie tego dokumentu Helvetia pod koniec 2025 roku uzyskuje w Urzędzie Miasta zmianę pozwolenia na budowę. Nie wnioskuje jeszcze o nową zabudowę, ale o garaż podziemny na 37 miejsc. Sąsiedzi ze Świętoduskiej na początku roku zaskarżają ten dokument do wojewody lubelskiego. – Wnioskowana zmiana polega nie na modyfikacji pierwotnego zamierzenia, lecz de facto realizacji całkowicie nowej inwestycji tj. budowie trzech budynków mieszkalnych – piszą do Krzysztofa Komorskiego (KO). W swoim piśmie podnoszą też, że w toczącym się postępowaniu Klasztor Karmelitów Bosych niesłusznie nie uznano za stronę. Miasto stoi na stanowisku, że tego robić nie musi, bo inwestycja i zabytkowy klasztor są oddzielone od siebie wąską drogą.
Prace przy przebudowie Instytutu Stomatologii deweloper planuje zakończyć za dwa lata – wiosną 2028 roku. Budowę garażu podziemnego zamierza rozpocząć na przełomie lat 2026/2027. – Na obecnym etapie nie został jeszcze określony termin realizacji kolejnych budynków – odpowiada na nasze pytania biuro sprzedaży mieszkań.
Pytany o to, na jakich warunkach wuzetka dla spółki Pontes została przepisana na Helvetię deweloper tłumaczy: – Decyzja o warunkach zabudowy została na nas przeniesiona w ramach standardowej procedury administracyjnej, za zgodą Pontesu. Proces ten miał charakter formalny i nie wiązał się z jakimkolwiek wynagrodzeniem – zapewnia.







Kuria WZ-kę zdobyła i szybko się jej pozbyła
Co w batalii o zabudowę ścisłego śródmieścia apartamentowcami robi kuria metropolitalna? O warunki zabudowy działki przy Karmelickiej 7, reprezentowana przez ks. Jakuba Olecha spółka Pontes występuje w październiku 2023 roku. Robi to, mimo że przeciwko tej inwestycji w sądach administracyjnych i w mediach występują przeorzy (były i obecny) pobliskiego klasztoru.
– Zgodnie z prawem można wystąpić o decyzję o warunkach zabudowy, nie będąc właścicielem działki – tłumaczył nam wówczas ks. dr Adam Jaszcz, kanclerz kurii w Lublinie. – Jeśli ktoś stara się o taką decyzję, prawdopodobnie interesuje się ewentualnym jej nabyciem, jednak uzależnia to od decyzji o warunkach zabudowy. Tak jest też w naszym przypadku. Działka ta sąsiaduje z inną działką, należącą do archidiecezji, na której znajduje się kościół św. Jozafata oraz siedziba Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta.
Niecały rok później, bo już we wrześniu 2024 r., WZ-tka wydana na Pontes zostaje przeniesiona na Helvetię Centrum. – Decyzja o wydaniu warunków zabudowy została oprotestowana przez strony postępowania. Biorąc pod uwagę tę sytuację, kuria zdecydowała, że nie będzie zainteresowana dalszym procedowaniem potencjalnego procesu inwestycyjnego – tłumaczy wtedy ks. Jaszcz.
Zwykle jednak lubelska Kuria Metropolitalna tak szybko nie odpuszcza. Z budowy marketu dla sieci Biedronka w Wilkołazie pod Lublinem zrezygnowała, dopiero gdy do arcybiskupa pojechała delegacja przedstawicieli Rady Parafii, a tematem zainteresowały się media. Rok temu w Skrobowie-Kolonii pod Lubartowem spółka Pontes próbowała przeforsować inną kontrowersyjną inwestycję – chciała budować zakład przetwarzający odpady z cmentarzy. Na spotkaniu z inwestorem zjawiło się blisko dwieście osób, padło wiele cierpkich słów, a Komitet Protestacyjny Mieszkańców Skrobowa zapowiedział „podjęcie szeroko zakrojonych akcji protestacyjnych”. Sprawę wielokrotnie opisywały lokalne media i ostatecznie kuria ze swoich planów zrezygnowała.
W przypadku budowy apartamentowców przy ul. Karmelickiej trudno też mówić o głośnych protestach. Sądowe batalie toczy współwłaściciel kamienicy przy ul. Świętoduskiej Roman Grzybek i jedna z mieszkanek. Co więcej – w sprawę zaangażowany jest sąsiadujący z inwestycją katolicki klasztor Karmelitów Bosych, który też nie chce tu nowej wysokiej zabudowy.
Z dokumentów wynika, że spółka metropolity lubelskiego od początku współpracowała z deweloperem. Do swojego wniosku o WZ-tkę dołączyła umowy wstępne, jakie MPWIK i PGE zawarły z Helvetią Centrum. Sama treść wniosków jest bardzo podobna, miejscami wręcz identyczna, a projekt zagospodarowania terenu bliźniaczo podobny do tego wcześniej składanego przez Helvetię (na grafice poniżej).
A kto za pana poręczał?
Wróćmy na chwilę do sal sądowych i obecności na nich Piotra Kowalczyka. Były polityk, obecnie deweloper, bywa na nich często nie tylko jako oskarżony (w tzw. aferze Zanagate). Lubi wytaczać procesy o naruszenie dóbr dziennikarzom i politykom. Jak już wspominaliśmy, w czerwcu 2023 r. przed sądem stanął ówczesny szef klubu radnych PiS Piotr Breś, który na konferencji prasowej powiedział m.in.: Stosunki, które łączą Piotra Kowalczyka z Ratuszem, to kolesiostwo.
Na rozprawie Kowalczyk stanowczo zaprzeczał, jakoby z jego znajomości z prezydentem Lublina wynikało nadzwyczajne traktowanie przez Ratusz spółek deweloperskich, w których jest udziałowcem. A pytany o to, czy po zatrzymaniu przez CBA poręczył za niego Krzysztof Żuk, odpowiedział:
– Również jeden z arcybiskupów i to była jedna z 63. osób publicznych, które poręczyły za mnie w tej sprawie, także duchowni różnych wyznań – odparł Kowalczyk.

Na Planie Ogólnym deweloper może ugrać więcej
Do połowy roku gminy muszą opracować plany ogólne. To nowy dokument planistyczny o randze prawa miejscowego, który zastąpi Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Projekt Planu Ogólnego dla Lublina niedawno ujrzał światło dzienne, jest na etapie konsultacji i uzgodnień. Przeanalizowaliśmy, co miejscy planiści widzieliby w ścisłym centrum miasta.
Dopuszcza się tutaj nową zabudowę do wysokości 19,5 m (dla istniejącego budynku Instytutu Stomatologii jest bez zmian – 20,5 m). To sporo więcej niż Helvetia może budować dziś. Deweloper ma wuzetkę na zabudowę wysokości do 15, 5m przy płaskim dachu lub 17,6 m przy dachu wielospadowym (analogicznie jak sąsiadujący budynek Zielona 3a ). Udział powierzchni biologicznie czynnej Plan Ogólny zwiększa tutaj o 5 proc. (do 30 proc.), ale zarazem pozwala inwestorowi zabudować aż 90 proc. terenu, a nie jak obecnie – niecałe 60 proc. Taka strefa planistyczna obejmuje kwartał zabudowy, ograniczony ulicami: Zieloną, Staszica, Karmelicką i Wodopojną. Jednak tylko działki należące do Helvetii nadal są niezabudowane.
Plan Ogólny jest obecnie na etapie opinii i uzgodnień z radami dzielnic i różnymi instytucjami, które miejscy będą mogli uwzględnić bądź nie. Potem trafi do konsultacji społecznych. A na koniec pod obrady Rady Miasta i do wojewody (w celu sprawdzenia jego zgodności z prawem). Po jego uchwaleniu wszystkie plany miejscowe i wydawane decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być z nim zgodne. Gdyby jednak zapisano w nim mniej atrakcyjne parametry, to deweloper nie musi się tym przejmować. Zabudowę będzie mógł realizować na podstawie już posiadanej wuzetki.


