Udostępnij
8,5 mln zł – tyle za Dom Wikariuszy na Starym Mieście w Lublinie oczekuje nowy właściciel kamienicy. Nieruchomość sprzedaje poznańska spółka, jedna z wielu wierzycieli Janusza Palikota. On sam mieszka teraz w jednym z najdroższych warszawskich apartamentowców z widokiem na Pałac Kultury.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
– To nie jest zwykła nieruchomość. To fragment historii Lublina dostępny dla nielicznych – tak swoją nietuzinkową ofertę przedstawia jedno z lubelskich biur nieruchomości. – Są nieruchomości, które po prostu się kupuje. I są takie, które zapisują się w historii miasta.
Ta konkretna zapisała się nie tylko w historii Lublina, ale też w historii polskiej polityki i finansowych afer.
Którędy do kamienicy Palikota?
Cztery kondygnacje, duży zadrzewiony taras, ciężkie dębowe z charakterystycznym kutym „P”. Przez wiele lat o ten adres pytali przyjeżdżający do Lublina turyści, równie często jak o największe lubelskie zabytki. W czasach gdy Janusz Palikot pracował na łatkę największego polityka-skandalisty, stojąca przy Placu Po Farze kamienica nieraz była tłem do jego barwnych happeningów. To tutaj zapraszał dziennikarzy, by pokazać „jak się pije w kancelarii prezydenta RP”, czy aby sfotografowali, jak sam maluje elewację (w proteście przeciwko urzędniczej biurokracji). Do środka wielokrotnie wpuszczał magazyny wnętrzarskie, by się pochwalić, że „włoskie lampy kupowano specjalnie na aukcji w Londynie”, „kamienne zlewy wykuwano ręcznie”, a „zamiast pokoi są komnaty”. A gdy na dobre skończył z polityką i zachęcał ludzi do inwestowania w jego „lifestylowy holding alkoholowy”, regularnie pokazywał swoją kuchnię i taras. Gotowanie na ekranie było też pretekstem do reklamowania wysokoprocentowych produktów – za co zresztą w 2024 roku został skazany na blisko półmilionową grzywnę.
Ostatni raz w kuchni przy Archidiakońskiej 9 Palikot miał okazję gotować półtora roku temu. Wczesnym rankiem 5 października 2024 roku do drzwi kamienicy zapukali agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Był wtedy w domu sam. Żona Monika z córką wyprowadziła się już do Warszawy, a syn wyjechał na studia do Kalifornii. Gdy Palikot drzwi nie otworzył, agenci sforsowali furtkę do ogrodu, potem drzwi od strony tarasu i tak weszli do środka. W międzyczasie zatrzymaniem byłego polityka-skandalisty służby pochwaliły się na Twitterze, a przed kamienicę przyjechali dziennikarze TVP Lublin. Tak udało im się sfilmować konfiskatę znalezionych w domu dokumentów alkoholowych spółek i wyprowadzenie podejrzanego przez agentów CBA. Z Lublina Palikot pojechał na przesłuchanie, a następie do wrocławskiego aresztu. Do domu, którym cieszył się ponad 20 lat, miał już nigdy nie wrócić.


Dom wart albumu
XV-wieczny Dom Wikariuszy Palikot kupuje w połowie lat 90. Remont trwa blisko dekadę – zamieszka tu w 2005 roku z drugą żoną Moniką. Nie produkuje już wówczas alkoholu – akcje Polmosu Lublin sprzedaje tuż przed i po wprowadzeniu firmy na giełdę (prokuratura będzie potem badać, czy zapłacił 1 mln podatku) i zabiera się za politykę. Do Sejmu po raz pierwszy wchodzi z list Platformy Obywatelskiej i robi co może, by na polskiej scenie politycznej być postacią wyrazistą i kontrowersyjną. Uchodzi za najbogatszego polskiego posła, ale do pieniędzy podchodzi z nonszalancją – zdarza mu się nie wpisać w oświadczenie majątkowe awionetki, czy zostawić w restauracji gości z niezapłaconym rachunkiem. Na Archidiakońską rzadko zaprasza fotoreporterów, za to wydaje kolacje dla ścisłego grona przyjaciół i znajomych ze świata polityki i kultury.
Gdy przebywa w areszcie, pod jego dom, przed którym do niedawna parkowały luksusowe auta, kilka razy podjeżdża transportowy bus. Żona Monika zabiera rzeczy, które może sprzedać, bo została bez środków do życia. Na pakę trafiają meble, obrazy, rzeczy osobiste. Dziennikarze, którzy przypadkiem trafiają na ten moment, dostają w prezencie oprawiony w bordowe płótno album o tym miejscu. W „Domie Wikariuszy” czarno-białym fotografiom Roberta Zuchniewicza towarzyszą głębokie cytaty: „…mieszkanie to najgłębszy sens bycia człowiekiem. Umrzeć w domu, a nie w szpitalu – oto zadanie przed nami”. Na ostatniej prostej do upadku alkoholowego imperium album można było kupić w internetowym sklepie Browaru Tenczynek. Dziś można go znaleźć m.in. na Allegro – za 147 zł i z adnotacją, że „dla inwestorów” to „album próżności i zbytku”.
Gdy z kamienicy wywożone są stoły, krzesła i kredensy, w lubelskim sądzie trwa postępowanie w sprawie przepisania prawa własności kamienicy na Specinvest sp. z o.o. Beta Alternatywna Spółka Inwestycyjna. Podstawą jest wpis w hipotece nieruchomości na kwotę 39,25 mln zł. Tak należąca do Tomasza Gołębiewskiego (rocznik ’73), właściciela marki kosmetyków Semilac, firma zabezpieczyła swoją pożyczkę dla Janusza Palikota.
On sam, już po wyjściu z aresztu, będzie nad tym faktem głośno ubolewać. – Siedziałem w więzieniu i nie mogłem tego zablokować. Inwestor wpłacił 10 mln zł w pre-IPO Manufaktury Piwa Wódki i Wina i jako zabezpieczenie chciał wpisu w hipotece kamienicy na Archidiakońskiej należącej do mojej żony Moniki – mówi u Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero.
W czasie tego tournée po studiach youtuberów skarży się też, że „Monika nigdy nie przywiozła dzieci do więzienia” i „nie oddaje mu rzeczy osobistych”, a on sam „porusza się na poziomie kilku, a nie kilkudziesięciu tysięcy złotych”, „jest bezdomny” i „często nie ma co jeść”.
Ale to już przeszłość. Dziś Janusz Palikot mieszka z dziećmi w Warszawie, w apartamentowcu Cosmopolitan. Znów szuka inwestorów (nową firmę założył na 18-letniego syna) – tym razem na prywatną telewizję. Serwuje też wyszukane dania i udziela porad biznesowych (udział w kolacji kosztuje 700 zł).
Został mu tylko kościół?
Palikotowie mieli jeszcze jedną kamienicę na lubelskim Starym Mieście – Dom Złotnika na ul. Złotej. Kupują ją w 2021 r., a już rok później w księdze wieczystej nieruchomości zostaje wpisana hipoteka wysokości 1 mln 766 tys. zł – jako zabezpieczenie pożyczki od CK Money. Gdy budynek przechodzi na własność powiązanej z CK Money spółki CK Investments, a ta natychmiast go sprzedaje.
Za niespłacone długi CK Money (niedawno firma pożyczkowa zmieniła nazwę na Cash Capital 4 You) przejęła też należącą do Palikotów zabytkową willę pod Kazimierzem Dolnym. Wpisaną do rejestru zabytków posiadłością w Mięćmierzu Palikotowie nie cieszyli się długo. Jak już pisaliśmy, kupili ją w lutym 2023 r., a już kilka miesięcy później w księdze wieczystej nieruchomości sąd wpisał hipotekę na warszawską firmę pożyczkową.
Potem do postępowań egzekucyjnych dołączyło kilku kolejnych wierzycieli. Możemy ich znaleźć w spisie wierzytelności Manufaktury Piwa Wódki i Wina (MPWiW). Biuro podróży Blue Sky Travel chciało odzyskać 372 tys. zł, a Dom Mediowy Value Media 1,27 mln zł (odpowiadał za kampanie reklamowe piwa BUH, wódek Wyjebongo i WyBUHowej). W księdze wieczystej zabytkowej willi w Mięćmierzu jest też ślad po roszczeniu agencji Hartwig Fashion. MPWiW jest dłużna agencji 560 tys. zł. To właśnie Hartwig Fashion jesienią 2021 r. przygotowała „Spotkanie inwestorskie MPWIW” w warszawskim hotelu Nobu. O tym wydarzeniu już pisaliśmy – gości do hotelu przywoziły limuzyny, a wystawnej kolacji towarzyszył pokaz mody i koncert (Marek Dyjak i Masecki/Młynarski Jazz Band). Przy stolikach obok zaproszonych gości-inwestorów siedzieli sprzedawcy nowych „inwestycji”.
Egzekucji komorniczych uniknął natomiast kamienny kościółek w Okrzeszynie pod czeską granicą. Dwa lata temu odkryliśmy, że wystawiona na sprzedaż za 650 tys. zł dawna ewangelicka świątynia należy do spółki Palikotów – Kresy. Napisaliśmy o tym w marcu’ 24. Już w czerwcu’24 w kancelarii notarialnej w Lublinie nieruchomość zmieniła właściciela. Od tego czasu jest nim Łukasz Piłasiewicz – lubelski prawnik, bliski współpracownik Janusza Palikota, jeszcze z czasów jego działalności politycznej. Kościółek zniknął już z portalu ogłoszeniowego, ale w księdze wieczystej nieruchomości żaden nowy właściciel się nie pojawił.
Śledztwo w toku, UOKiK szuka majątku
Janusz Palikot z Aresztu Śledczego we Wrocławiu wyszedł w styczniu 2025 r. po wpłaceniu 2 mln zł kaucji (większą część tej kwoty wyłożyła jego pierwsza żona Maria Nowińska). Po aresztowaniu w październiku 2024 r. usłyszał osiem zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa (m.in. doprowadzenia ponad 5 tys. pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w związku z emisją akcji serii B w spółce Manufaktura Piwa Wódki i Wina na sumę 70 mln zł) i dwa zarzuty przywłaszczenia mienia (należących do Marka Maślanki napojów alkoholowych za 5 mln zł). Ostatnio Prokuratura Krajowa we Wrocławiu postawiła mu kolejny zarzut – pokrzywdzenia 145 osób (inwestorów) na łączną kwotę blisko 13,5 mln zł w spółce Tenczynek Świeże.
– Śledztwo dotyczące podejrzanego Janusza P. i innych (Zbigniewa B. i Przemysława B. – red.) pozostaje w toku – informuje Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. – Aktualnie prowadzone czynności koncentrują się na weryfikacji materiału dowodowego w zakresie dziewięciu dotychczas przedstawionych zarzutów. Równolegle przeprowadzane są analizy przepływów finansowych pod kątem ewentualnego ujawnienia innych przestępstw; w zależności od ich wyników zostaną podjęte dalsze decyzje procesowe.
Palikot ma zabrany paszport, zakaz opuszczania kraju i dozór policji – musi regularnie meldować się na komisariacie. Nie przyznaje się do winy.
W międzyczasie (pod koniec 2024 roku) został prawomocnie skazany na karę 450 tys. zł grzywny za nielegalne promowanie napojów alkoholowych w mediach społecznościowych. Grzywny – nieco mniejsze – dostali też jego wspólnicy – Kuba Wojewódzki i Tomasz Czechowski.
W sierpniu 2024 r. Prezes UOKiK nałożył kary pieniężne na Janusza Palikota i jedną z jego spółek – Polskie Destylarnie. – W przypadku Janusza Palikota kara 950 tys. zł jest prawomocna (sąd odrzucił jego odwołanie). Postępowanie egzekucyjne prowadzone przez urząd skarbowy zostało 18 grudnia 2025 r. umorzone z powodu braku możliwości wyegzekwowania należności – informuje Andrzej Janyszko z Departamentu Komunikacji UOKiK. I zapewnia: – UOKiK podejmuje dalsze działania w celu ustalenia majątku dłużnika i wznowienia egzekucji. Można to zrobić, póki nie nastąpi przedawnienie (5 lat od momentu, gdy kara powinna zostać wykonana.


Czy Państwo mają obsesje na punkcie Janusza Palikota? Jakby liczba artykułów o wykluczeniu komunikacyjnym Lubelszczyzny (nie tylko samego Lublina, ale regionu szerzej) była w połowie tak pokaźna jak liczba artykułów o panu Palikocie to wydawałoby się dotykać większej ilości czytelników.
Tak trzymać, piętnować draństwo.
na jakim portalu jest ogłoszenie sprzedaży?
Mówcie co chcecie, ale Janusz nadpsuł swego czasu dużo krwi pisiorom. I za to mu chwała !
@Czytali – to ja już im dawno to mówiłem. Czytam Jawny Lublin od 2023 roku i nie widziałem chyba ani jednego artykułu o wykluczeniu komunikacyjnym w lubelskim. Problem jest taki, że ich to nie interesuje. Napisz do nich na adres mailowy i zostaniesz bez odpowiedzi. Tak jak ja 2 lat temu. Też bym już wolał poczytać coś o wykluczeniu komunikacyjnym w lubelskim, gdzie to niektóre odcinki dróg wojewódzkich, a nawet krajowych nie mają żadnych busów.
Pań Palikot już nie jest biznesmenem, a teraz już się nie uda Panu drugi biznes bo już nikt się nie da oszukać