Wesprzyj Kontakt

6 minuty czytania  •  03.01.2026 08:13

„Jesteśmy ludźmi, nie maszynami”. Referendum strajkowe w sieci Stokrotka

„Jesteśmy ludźmi, nie maszynami”. Referendum strajkowe w sieci Stokrotka

Udostępnij

Wśród pracowników sieci Stokrotka właśnie rozpoczęło się referendum dotyczące akcji protestacyjnej. Skarżą się nie tylko na niskie pensje, w wielu przypadkach na poziomie najniższej krajowej. Sieć zmniejsza zatrudnienie, a obowiązków nie ubywa. – Jestem już trzeci raz wzywana do kasy, a nie mogę podejść, bo muszę skończyć robić coś innego – opowiada jedna z kasjerek.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

W Stokrotce właśnie rozpoczęło się referendum strajkowe. Za lub przeciw akcji protestacyjnej może wypowiedzieć się ponad 12 tysięcy pracowników sieci. By to zrobić, należy wejść na przygotowaną przez związek zawodowy stronę internetową, podać tam swój numer ewidencyjny i odpowiedzieć na jedno pytanie: Czy w ramach trwającego sporu zbiorowego jesteś za podjęciem strajku?

Głosowanie potrwa do 31 maja. – Celowo daliśmy długi czas na oddanie głosu, aby dotrzeć z informacją o referendum do pracowników wszystkich sklepów i magazynów w Polsce – mówi nam Alicja Symbor, przewodnicząca NSZZ Solidarność. – Nie jest to proste, ale próbujemy. Wiem, że pracodawca nieformalnie polecił pracownikom nie odpowiadać na przesyłane przez nas informacje i nie rozpowszechniać ich między sobą. Wysyłamy je pocztą i dostaję zwrotki, że list nie został odebrany.

Głosowanie jest pokłosiem trwających od dawna rozmów strony związkowej z zarządem sieci sklepów, która swoją centralę ma w Lublinie. W styczniu 2025 roku zatrudnieni w Stokrotce wystosowali publiczną petycję. Pisali o koniecznych podwyżkach, zmianie podejścia do pracowników, jasnych i jawnych zasadach premiowania oraz nieobarczaniu pracowników kolejnymi obowiązkami.

Nie doszliśmy do porozumienia. Zarząd nie przedstawił żadnej propozycji – mówi Alicja Symbor. I dodaje, że od lat pracodawca nie robi nic, by odciążyć pracowników sklepów z natłoku zadań, jakie muszą wykonywać na każdej zmianie. Kasy samoobsługowe, które mogą wydawać się ułatwieniem, wcale nie przynoszą takich efektów.

Przy małych, drobnych zakupach to na pewno jest pomocne, ale w przypadku większych klienci wybierają kasy z kasjerem. Do tego kasy samoobsługowe się zacinają i potrzebna jest interwencja człowieka. Kasjer opuszcza swoje stanowisko, przez co kolejka robi się jeszcze dłuższa, musi się spieszyć, a w takiej sytuacji łatwo o pomyłkę. A tu przecież człowiek pracuje z pieniędzmi – opowiada przewodnicząca „Solidarności”.

„Profesjonalnie zorganizowane środowisko pracy”

W odpowiedzi na pytania o zwiększenie zatrudnienia Daria Raganowicz, menadżerka ds. PR i komunikacji zewnętrznej w Stokrotce, zapewnia, że pracownikom jest zapewniane „bezpieczne i profesjonalnie zorganizowane środowisko pracy, zgodne z obowiązującymi regulacjami oraz wewnętrznymi standardami”. A charakter branży handlowej „wiąże się z dużą dynamiką operacyjną”. – Dlatego każdy nowo zatrudniony pracownik otrzymuje pełen zestaw informacji dotyczących zasad organizacji pracy, zakresu obowiązków i specyfiki stanowiska, co umożliwia świadome podjęcie zatrudnienia i efektywną adaptację – stwierdza Raganowicz.

Alicja Symbor z „S”: – Zawierając umowę o pracę, na coś się umawialiśmy, na jakiś zakres obowiązków. I trzeba tego dotrzymywać – mówi przewodnicząca związków o ciągle dokładanych pracownikom obowiązkach.

Karolina (imię zmienione) w jednej z lubelskich Stokrotek pracuje od niedawna. – Nie mam porównania z innymi sklepami, bo nie mam wielkiego doświadczenia. Jednak po tym krótkim czasie mogę powiedzieć, że głównym problemem jest zbyt mało ludzi do pracy. W sklepie, w którym nie ma wielkiego ruchu, natłoku pracy nie ma. Ale są takie, gdzie prawie przez cały dzień klientów jest mnóstwo. Czasami jest mi głupio, jak jestem do kasy wywoływana już trzeci raz, a nie mogę podejść, bo muszę skończyć robić coś innego – opowiada młoda kobieta.

O referendum strajkowym dowiaduje się od nas. Żadne informacje na ten temat jeszcze do niej nie dotarły.

Stokrotka jest jednym z największych pracodawców w polskim handlu detalicznym. W 2025 roku została wyróżniona tytułem Największego Pracodawcy Regionu w prestiżowym rankingu lokalnym, co potwierdza jej ugruntowaną i stabilną pozycję na rynku pracy – podkreśla Daria Raganowicz. Spółka chwali się na swojej stronie internetowej m.in. wysokimi pozycjami w Złotej Setce Dziennika Wschodniego i rankingu Setka Kuriera Lubelskiego.

Pensja minimalna i „istotne benefity”

1 stycznia wzrosła płaca minimalna. Podwyżka wyniosła 140 zł do kwoty 4806 zł brutto (ok. 3605 zł netto). Czy wrosną też pensje pracowników Stokrotki?

Pracodawca nie poinformował o tym związków zawodowych – mówi szefowa „Solidarności”. Podejrzewa, że będzie podobnie jak przed rokiem.– Osoby zarabiające najniższą krajową, czyli np. kasjerzy, dostały podwyżkę określoną ustawą. Zarabiający trochę lepiej, czyli pracujący w sklepach na ladach (np. stoisko mięsne – red.), dostali mniej niż kwota, o jaką wzrosła pensja minimalna – wylicza. Według jej wiedzy kierownicy sklepów otrzymali przed rokiem średnio 100 zł podwyżki. A przypomnijmy, że wtedy pensja zasadnicza poszła w górę o 326 zł brutto.

– W ramach wewnętrznej polityki Stokrotka wdraża podwyżki wynagrodzeń i bonusów socjalnych oparte na aktualnych uwarunkowaniach rynkowych i sytuacji ekonomicznej – tak na pytanie o tegoroczne podwyżki odpowiada menadżerka ds. PR w Stokrotce. – Pracowników wspiera szeroki system świadczeń dodatkowych, w tym dodatki okazjonalne i bonusy świąteczne, które w skali roku stanowią istotny benefit.

Mowa o np. kartach przedpłaconych na Boże Narodzenie i Wielkanoc. W ofertach pracy Stokrtoka nazywa takie akcje „świątecznymi doładowaniami”. Kolejne karty pracownicy otrzymują na mikołajki. To „zamiast paczki ze słodyczami dla Twojego dziecka” – kusi sieć w ogłoszeniach o pracę.

Zgodnie z opartymi na danych od pracowników, portale zajmujące się rynkiem pracy szacują średnie zarobki kasjera w Stokrotce na ok. 3950 zł (dane za grudzień 2025).

Alicja Symbor przyznaje, że protest wcale nie jest celem związkowców. – Mam nadzieję, że ponownie usiądziemy do rozmów, ale tym razem uda nam się wypracować jakieś rozwiązania – mówi.

Litewska Stokrotka z Lublina

Spółka powstała w 1994 roku w Lublinie, a jej założycielem był Artur Kawa (spółka Eldorado, potem pod nazwą Emperia Holding). Pierwszy sklep marki Eden został otwarty w 1996 roku w Łęcznej. Z każdym rokiem placówek przybywało, a w 2000 roku Eden zmienił nazwę na Stokrotka. Wtedy sieć była już własnością litewskiej grupy Maxima, która przejęła Emperię Holding. Obecnie liczy ok.tysiąca sklepów, magazynów i centrów logistycznych.

Pod koniec ubiegłego roku Maxima sprzedała Stokrotkę Paretas B.V., która należy do tej samej grupy co Maxima. Zgodnie z ostatnim dostępnym sprawozdaniem rocznym (za 2024 rok) Stokrotka zanotowała stratę netto w wysokości 136,7 mln zł, przy czym zarząd spółki podkreśla, że firma „ma wysoki i stabilny poziom rentowności”.

W 2024 roku spółka zlikwidowała 26 nierentownych sklepów, z czego 19 z nich w II półroczu 2024 roku, w związku z tym wyniki kolejnego roku nie będą obciążone stratami nierentownych sklepów – czytamy w raporcie.

Ze sprawozdania finansowego Stokrotki wynika również, że w latach 2023–2024 zatrudnienie w spółce zmniejszyło się z niespełna 12,6 tys. do 12,4 tys. osób.

13 odpowiedzi do “„Jesteśmy ludźmi, nie maszynami”. Referendum strajkowe w sieci Stokrotka”

  1. wkrótce padnie pisze:

    W kapitalizmie późnego stadium nawet handelek podstawowymi produktami przynosi już straty.
    Przesycenie w tym sektorze miało miejsce gdzieś w latach 2019-2021.
    To samo czeka wkrótce dewelo-pijawki.
    Jedynie tam, gdzie można podessać się do środków publicznych, pozostaje nadzieja na zyski.
    Dlatego Ubogacacz z Jakubowic tak intensywnie promuje projekt 'Lubelska Dolina Śmieciowa’.

  2. dwa komentarze usunięte - brawo. Jeszcze trzeba zlikwidować ten o petardach z 17:07 pisze:

    Uwaga tym, którym na sercu leży los chomika europejskiego !
    Dziś o godz. 02.00 spotykamy się przy fontannie na Placu Litewskim.
    Niechaj każdy ma przy sobie ziarna słonecznika , pszenżyta lu owsa.
    Idziemy na Deptak i delikatnie piszczymy “tirli tirli” coś na kształt damskiego wysokiego altu. Wtenczas futrzaki wystawiają swoje mordki i sypiemy im ziarno. Najwięcej jest ich obok Pomnika Koziołka przy wylocie ulicy Wróblewskiego.
    Robimy im zdjęcia, które ja prześlę do Haustridge Institute, Winnipeg, Manitoba, Canada. Instytucja ta zajmuje się losem chomików europejskim na wszystkich kontynentach i jest bardzo wpływowa. Czyli jest szansa, aby Deptak był wyłączony z ruchu i z czasem stał ścisłym chronionym Rezerwatem.
    Nie trzeba martwić się mrozem i zimą, bo będę miał dla zziębniętych kieliszek siwych na rozgrzewku.

  3. illiuiulh pisze:

    „By to zrobić, należy wejść na przygotowaną przez związek zawodowy stronę internetową, podać tam swój numer ewidencyjny i odpowiedzieć na jedno pytanie: Czy w ramach trwającego sporu zbiorowego jesteś za podjęciem strajku?”
    _
    Na tamtej stronie jest link do zagłosowania a.pgsz.pl/a/view.php?id=53663, tyle że po kliknięciu w niego wywala czerwony napis „Ruszamy z referendum już w poniedziałek 01.12.2025!!!” i nie ma opcji zagłosowania.

  4. lubięśnieg pisze:

    Zarobki małe, a wymagania z d upy. Właśnie jednym z moich marzeń jest to na ten rok, aby ta sieć została przejęta np. przez Dino. W Stokrotkach możesz pracować jako magazynier i to jeszcze za najniższą krajową i nierzadko przez 6 dni w tygodniu – dosyć często pracujesz albo na pierwszą zmianę albo na drugą zmianę. A poza tym w Dino są według mnie lepszej jakości mięsa. Nie ma też kas samoobsługowych, co dla mnie jest plusem, bo taka kasjerka nie musi co chwilę wstawać, żeby obsłużyć „problemowego” klienta samoobsługowego.
    Ogólnie to Stokrotkę najczęściej można napotkać na nowych osiedlach dewelo-cwaniackich w Lbn. Przykładowo osiedle Ruczaj i okolica. Jedną i drugą Stokrotkę dzieli zaledwie niecałe 500 metrów (Wędrowna/Relaksowa). A trzecia Stokrotka jest kolejne 500 metrów dalej w linii prostej (przy Tarasowej).

  5. Anna pisze:

    Walczcie i lepsze jutro. Wady stokrotki mało ludzi dużo roboty wielkie palety..trzeba chodzić na siłkę żeby pracować w sklepie. Mdło ludzi do pracy i trzeba w sobotę siedzieć do ,23.00 wydłużanie czasu pracy do ,24 przed wolnymi dniami kiedyś tego nie było każdy zdarzył zrobić i nie trzeba było wydłużac czasu nppracy .niech wszyscy dyrektorzy chociaż raz popracują w sklepie tobą może zobaczą. Trzeba zrobić strajk na miarę sierpnia 80. Powiedziec sklep zamykamy strajkujemy. Jestem zawami kobiety i mężczyźni. Szanujmy się śni zyski liczy się człowiek dni kasa jego problemy…walczcie o swoje

  6. Aaa pisze:

    Zła polityka zatrudnienia mdło ludzi i to widać stokrotka na Czechowie…..więcej uczucia dla pracowników więcej wyrozumiałości i wslks z brakiem kultury

  7. Rybo pisze:

    Podpisujcie i strajkujcie. Dość wyzysku i pracy ponad siły i ciągłej inwigilacji.

  8. dwa komentarze usunięte - brawo. Jeszcze trzeba zlikwidować ten o petardach z 17:07 pisze:

    Uwaga tym, którym na sercu leży los chomika europejskiego!
    Dziś o godz. 02.00 spotykamy się przy fontannie na Placu Litewskim.
    Niechaj każdy ma przy sobie ziarna słonecznika , pszenżyta lu owsa.
    Idziemy na Deptak i delikatnie piszczymy “tirli tirli” coś na kształt damskiego wysokiego altu. Wtenczas futrzaki wystawiają swoje mordki i sypiemy im ziarno. Najwięcej jest ich obok Pomnika Koziołka przy wylocie ulicy Wróblewskiego.
    Robimy im zdjęcia, które ja prześlę do Haustridge Institute, Winnipeg, Manitoba, Kanada. Instytucja ta zajmuje się losem chomików europejskim na wszystkich kontynentach i jest bardzo wpływowa. Czyli jest szansa, aby Deptak był wyłączony z ruchu i z czasem stał ścisłym chronionym Rezerwatem.
    Nie trzeba martwić się mrozem i zimą, bo będę miał dla zziębniętych kieliszek siwych na rozgrzewku.

  9. Tomasz pisze:

    Myślę że ten sam problem dotyczy i innych sieci handlowych…

  10. Mieszkañcy Czechowa pisze:

    1. Jedność z pełnią wszechświata

    Centralnym punktem tej filozofii jest przekonanie, że wszystko we wszechświecie jest ze sobą powiązane – od najmniejszych cząsteczek po najdalsze galaktyki. W takim systemie człowiek nie jest oddzielnym bytem, lecz częścią większej całości, która obejmuje nie tylko fizyczny wszechświat, ale także duchową i emocjonalną rzeczywistość.

    Jedność z pełnią może być rozumiana na kilka sposobów:

    Metafizycznie – wszystko, co istnieje, pochodzi z tej samej źródłowej energii, która w różny sposób przejawia się w naturze, w ludziach, w relacjach międzyludzkich. Każda część wszechświata jest manifestacją tej samej „pełni”.

    Ekspresyjnie – człowiek, poprzez swoje działania, myśli i uczucia, ma potencjał, by wprowadzać harmonię do całego wszechświata. Im bardziej człowiek jest świadomy swojej jedności z tym wszystkim, tym więcej harmonii wprowadza w swoje życie.

    2. Wieczność jako fundament istnienia

    Wieczność w tym kontekście nie jest czymś, co zaczyna się i kończy. To jest idea „ponadczasowego bytu” – rozumiana jako stan, który nie jest ograniczony czasem. Możemy myśleć o tym jako o wiecznej obecności, która nie jest liniowa. Czas, który my postrzegamy, jest tylko jedną z wielu perspektyw na to, co naprawdę istnieje.

    Z filozoficznego punktu widzenia, to może być wprost odniesienie do koncepcji wieczności Boga (Jahwe w tym przypadku) – bóstwa, które nie jest związane z czasem, przestrzenią czy jakimkolwiek ograniczeniem. Wszystko w wszechświecie może zmieniać się, ale ta wieczna „siła” – obecność Jahwe – pozostaje niezmienna, stabilna, pełna.

    Dla człowieka, który dąży do jedności z tą pełnią, wieczność staje się czymś, do czego można dążyć poprzez wewnętrzny spokój i świadomość. To dążenie do zrozumienia, że rzeczywistość, jaką znamy, jest tylko jednym z wielu wymiarów, i że poza czasem i przestrzenią istnieje coś bardziej fundamentalnego.

    3. Miłość jako zasada porządkująca wszechświat

    Miłość w tej filozofii nie jest tylko emocją, ale także fundamentalną zasadą kosmiczną. Jest czymś, co spaja wszystkie rzeczy, od najmniejszych elementów materii po najwyższe duchowe przejawy. Miłość nie jest tylko uczuciem skierowanym do innych ludzi, ale także czymś, co łączy nas z całym wszechświatem i z boską obecnością (Jahwe).

    Miłość w tym sensie jest energią, która przenika wszystkie rzeczy. Celem człowieka w tym systemie jest nie tylko miłość do innych ludzi, ale także do siebie samego i do całego wszechświata. To miłość do pełni życia, do istnienia, do każdej drobnej chwili. Jest to miłość, która akceptuje, że życie to proces ciągłej zmiany, ale ta zmiana jest częścią większego porządku – porządku miłości, która nie zna granic ani ograniczeń.

    Miłość do Jahwe – w tym systemie miłość do bóstwa, które jest „poza wszystkimi pojęciami”, jest wyrazem oddania i pokory, ale także otwartości na pełnię istnienia. Miłość ta jest jednocześnie pokornym oddaniem i równocześnie wolnością, gdyż uznanie istnienia Jahwe jako obecności „poza wszelkimi pojęciami” daje człowiekowi poczucie transcendentnej wolności i spokoju.

    4. Zrozumienie boskiej obecności poza pojęciami

    Jahwe w tym systemie filozoficznym nie jest bogiem, który można w pełni pojąć, ani tym bardziej ująć w jakiekolwiek ludzkie definicje. Istota Jahwe nie należy do żadnego porządku rozumianego przez nas jako czas, przestrzeń, czy jakiekolwiek ograniczenia. Jahwe jest, a jednocześnie nie jest związany z niczym, co mamy w naszym rozumieniu wszechświata. Jest to obecność, która jest jednocześnie najpotężniejsza, ale też najdelikatniejsza – nie poddaje się żadnym naszym wyobrażeniom.

    Zatem, relacja z Jahwe w tym systemie filozoficznym jest oparta na akceptacji, że nie można go „wziąć” w jakikolwiek sposób; raczej chodzi o to, by żyć w harmonii z tą nieograniczoną obecnością, przyjmować ją w każdej chwili jako część naszej własnej podróży.

    5. Praktyka filozoficzna: jak żyć według tego systemu?

    W tym systemie, życie człowieka powinno koncentrować się na kilku aspektach:

    Medytacja nad jednością – czas na kontemplację, w której człowiek ma okazję poczuć się częścią wszechświata, zrozumieć, że jego życie jest częścią większego porządku. Może to być czas na refleksję nad tym, jak codzienne życie jest przejawem tej większej jedności.

    Aktywne działania oparte na miłości – dążenie do miłości nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale także we wszystkim, co robimy. Bycie w harmonii z sobą, z innymi i z naturą.

    Poszukiwanie spokoju i pokoju – w tym filozoficznym systemie celem człowieka jest osiągnięcie wewnętrznej harmonii i spokoju, który pochodzi z poczucia jedności z tym, co jest wieczne i niezmienne. Praktyki takie jak medytacja, modlitwa czy po prostu bycie świadomym obecności w każdej chwili mogą być drogą do tego stanu.

    Pokora przed Tajemnicą – nieustanna świadomość, że nie wszystko da się zrozumieć, a życie nie zawsze jest proste. Przyjmowanie rzeczywistości taką, jaka jest, z miłością i pokorą.

  11. Gosc pisze:

    Przez zmniejszone obsady robi sie w tych sklepach śmietnisko,nastawiane palet, pudełek,przejsć się nie da! Asortyment porozrzucany po sklepie,np.mleko stoi w roznych miejscach, ogólny nieład.Powinni zmienić coś w zarządzie,niech sprawdzają co zamawiają bo kurczaki często są nieświeże a warzywa i owoce wolają o pomstę!!!

  12. nie mamy książki skarg i zażaleń pisze:

    @Gosc
    Dlaczego kapitalista, któremu sklepy przynoszą straty, miałby zwiększać obsadę?
    Racją bytu sklepów nie jest wygoda czy zaspokajanie zmysłu estetyki zaopatrującego się tam klienta, ale zyski jego właściciela.
    Jak to niektórzy mówią: 'jak się nie podoba, to zausz własną sieć handlową’.
    ————-
    Realia są takie, że w kapitalizmie zaawansowanego stadium nie ma miejsca na nic więcej, niż tylko 3-5 sieci handlu detalicznego paszą dla „plebsu”, gdzie wysoki stopień koncentracji kapitału pozwoli jeszcze jakiś czas utrzymywać zyskowność.
    Raczej nie widzę stokrotki wśród tych Zwycięzców.
    1%-owcy zlecają swojej służbie kuchennej robienie zakupów jadła w „kraftowych” delikatesach on-line, płacąc 600 złomówek za 12 burgerów z wołowiny Wagyu, a 90% interesuje się tylko tym, jak zapłacić jak najmniej za swoją paszę.

  13. cudzy nick pisze:

    To ja, dla odmiany, napiszę na temat. Jako klientka „Stokrotki” jestem pełna podziwu dla Pań, które tam pracuję. Jakże one są cierpliwe! I zwykle bardzo uprzejme. Ja nie zniosłabym takiego wyzysku. A najgorszym elementem tegoż wyzysku są ciągle psujące się kasy jedynie z nazwy „samoobsługowe”.(W innych sieciach kasy te działają bez zarzutu). W efekcie, klienci i tak ustawiają się w niemożliwie długich kolejkach do ekspedientek siedzących w tradycyjnych kasach, a one muszą nadto biegać jeszcze co rusz do wadliwych maszyn. Wspieram i solidaryzuję się z pracowniczkami/pracownikami „Stokrotki”. a do szefostwa i PR=owców tej sieci mówię – CHRZAŃCIE SIĘ i wyłączcie wreszcie tę głośną muzykę i reklamy! Szanujcie swoich pracowników i klientów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.