4 minuty czytania • 08.05.2025 13:17
Jedno zdjęcie i garść statystyk. Komu Zimbabwe ma pomóc wygrać wybory
Udostępnij
Prezydent Chełma zwołuje nadzwyczajną sesji Rady Miasta, bo ktoś umieścił w sieci zdjęcie długiej kolejki ciemnoskórych osób. Posłowie PiS wyciągają alarmujące statystyki lubelskiej policji. Ale na wejście do urzędu czekali nie nielegalni imigranci, a zagraniczni studenci. A za wysoką liczbę przestępstw popełnianych przez cudzoziemców odpowiada głównie jeden Ukrainiec, który płacił nie swoją kartą.
„Chełmianie którzy wyznajecie zasadę „je*** PiS” i nie chcieliście karty do referendum – czy równie ochoczo przyjmiecie inżynierów obecnych już w Chełmie pod swój dach?” – to wpis na oficjalnym profilu facebookowym chełmskiego PiS, który podało dalej wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym była europosłanka Beata Mazurek.
Jest też zdjęcie – przedstawia kolejkę do chełmskiej delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Na schodach prowadzących do budynku stoi grupa ciemnoskórych osób. Ma to oznaczać, że przygraniczne miasto zaczęło być szturmowane przez cudzoziemców. I to w sporej liczbie – ktoś w internecie napisał, że kolejka liczyła dwieście osób.
W gorącym okresie kampanii wyborczej na reakcje nie trzeba było długo czekać. Prawicowy prezydent Chełma Jakub Banaszek z miejsca wystąpił o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. jest już data – 20 maja, a radni zajmą się tylko jednym tematem – wyjaśnieniem sprawy kolejki do urzędu i zapewnieniu mieszkańców Chełma, że są bezpieczni.
A wystarczył jeden telefon
Zdjęcie widział też Łukasz Krzywicki, radny miejski PO w Chełmie. – I od razu zadzwoniliśmy do wojewody, by wyjaśnić sytuację. Prezydent Banaszek także mógł to zrobić, zamiast pisać w internecie i podsycać emocje, stwarzać poczucie zagrożenia – komentuje. Krzywicki razem z innymi radnymi PO podpisał się pod oświadczeniem: „informacje, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, a zwłaszcza we wpisach Prezydenta Miasta Chełm w mediach społecznościowych, dotyczące obecności w dniu wczorajszym licznej grupy cudzoziemców w naszym mieście, wymagają zdecydowanej reakcji wobec próby podsycania strachu i nastrojów antyimigranckich wśród mieszkańców naszego miasta, gdyż zostały one oparte na fałszywych przesłankach”.
A także apelują rozwagę „przy bezrefleksyjnym publikowaniu i udostępnianiu niezweryfikowanych informacji, szczególnie w kwestiach tak wrażliwych jak obecność cudzoziemców w naszym kraju„.- „Nie pozwólmy, aby emocjonalne i nieodpowiedzialne wpisy podważały zaufanie społeczne i dobre imię miasta Chełm” – proszą radni.
– Próbuję w internecie dyskutować z mieszkańcami, ale niekiedy jest trudno. Ciężko rozmawia się z ludźmi na ten temat. Raz bawią się na placu, a potem idą na kebaba, a następnie wypisują, żeby zakazać cudzoziemcom wjazdu do Chełma – mówi nam Krzywicki.
Wojewoda: To są studenci
– Pytam na logikę każdego myślącego człowieka – czy nielegalni imigranci stoją pod delegaturą lubelskiego urzędu wojewódzkiego po to, że żeby dać się złapać, czy po to, żeby zalegalizować swój pobyt albo przedłużyć legalizację tego pobytu? – komentuje wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (PO). Tłumaczy, że osoby w kolejce to studenci uczelni z Lublina, którzy chcą przedłużyć prawo pobytu w Polsce.
– Bardzo często cudzoziemcy wykorzystują fakt, że w delegaturach obłożenie jest mniejsze. W związku z czym jadą tam razem, bo zazwyczaj razem załatwiają sprawy urzędowe, pomagają sobie nawzajem. To byli akurat studenci lubelskich uczelni, którzy nic nie legalizowali, tylko przedłużali legalizację. Każdy z nich przebywa legalnie na terenie województwa lubelskiego – dodaje Komorski. – A kolejka była wynikiem zamknięcia urzędu na długi weekend.
Zdaniem radnego Krzywickiego za szerzeniem nieprawdziwych informacji mogą stać różne intencje. – Patrząc na dynamikę kampanii wyborczej, nie mogę wykluczyć żadnego scenariusza – mówi.
Posłowie straszą migrantami
Prezydent Banaszek opublikował swój post we wtorek 6 maja, a dzień wcześniej w podobny ton uderzyli posłowie PiS Michał Moskal i Mariusz Błaszczak. Na konferencji prasowej w Lublinie straszyli przestępstwami popełnianymi przez cudzoziemców w województwie lubelskim. Powołując się na dane lubelskiej policji Moskal podał, że rok do roku „przestępczość cudzoziemska poszybowała w górę o 81 proc.” W ciągu roku obcokrajowcy dokonali 470 przestępstw.
Poseł przekonywał, że „Lublin staje się symbolem tego, co dzieje się dzisiaj w całej Polsce”. Na szczycie „tej niechlubnej listy” są Ukraińcy, a na trzecim miejscu „obywatele Zimbabwe, którzy skąd pojawili się w Lublinie”. – Czy to nie jest element nieudolnej Polityki Donalda Tuska? – pytał. I zapowiedział natychmiastowe złożenie ustawy przygotowanej przez PiS. Zakłada ona ubieganie się o polskie obywatelstwo dopiero po 10 latach zamieszkiwania w Polsce, a nie jak po trzech jak to ma miejsce obecnie.
Wojewoda Komorski (PO) odniósł się do tych danych wczoraj. – Posłowie PiS zwrócili uwagę na wzrost udziału obcokrajowców w ogóle przestępstw popełnianych w woj. lubelskim. Tyle, że nie wspomnieli o jednym obywatelu Ukrainy, który 219 razy w sposób nieautoryzowany użył karty służbowej. Bez niego mielibyśmy w tej statystyce spadek.
Doprecyzował też, że chodzi o 18 osób z Zimbabwe, które w 2023 r. dopuściło się przestępstw. I podał, że legalnie w woj. lubelskim przebywa obecnie ok. 1,5 tys. obywateli tego kraju. To w większości studenci kierunków paramedycznych na prywatnych uczelniach wyższych.
Prezydent Chełma: Omówimy temat generujący ogromne emocje
Prezydent Banaszek broni decyzji o zwołaniu nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Chełm.
„Najciekawsze w całej sprawie jest to, że raz atakuje mnie prawa strona (środowiska narodowe, kibice), ponieważ w ich ocenie działam opieszale i nie reaguje odpowiednio, a po chwili część mediów czy działacze Koalicji Obywatelskiej, którzy próbują przypiąć mi antyimigrancką łatkę. Szanowni Państwo, w obliczu tej sytuacji jedynie potwierdza się to, że nadzwyczajna Sesja Rady Miasta, podczas której dogłębnie omówimy temat generujący ogromne emocje, to najlepsze możliwe rozwiązanie. Będą mogli wziąć w niej udział przedstawiciele wszystkich zainteresowanych instytucji – również Pan Wojewoda, który – jestem przekonany – znajdzie czas, aby uczestniczyć w obradach. Zapraszam również przedstawicieli mediów. Liczę, że zakończymy w ten sposób tę dyskusję i zamkniemy temat.” – pisze w swoim najnowszym poście.
Na zdjęciu: Wojewoda Krzysztof Komorski tłumaczy, że przed urzędem zebrali się głównie zagraniczni studenci (Fot. LUW/screeen Facebook)



