7 minut czytania • 05.01.2025 11:32
Jaki jest plan na Podzamcze? Był dworzec PKS i stragany – będą parkingi
Udostępnij
Lada dzień zniknie jedno z targowisk, a za kilka tygodni wszystkie autobusy. Na razie w miejscu straganów pojawi się płatny parking, ale docelowo teren po dworcu PKS marszałek województwa zamierza sprzedać.
Jeszcze kilka dni temu sprzedawane tu były ubrania, dziś na wietrze wirują podarte folie, piętrzą się stery kartonów, a to, co się może przydać, ląduje na pakach dostawczaków. Urząd Marszałkowski i podlegająca mu spółka Lubelskie Dworce postanowiły „uporządkować” Podzamcze. Najpierw, do 7 stycznia, ma zniknąć przylegające do placu manewrowego dworca PKS targowisko.
Na początek będzie parking
– Jest projekt utworzenia parkingu – tak w poniedziałek o planach na ten teren mówił wicemarszałek województwa Piotr Breś (PiS). – Żeby spółka miała ciągłość i zarabiała, bo przecież musi się utrzymywać. Ten teren musimy jakoś przekształcić na czas podjęcia decyzji co do sprzedaży lub przeznaczenia go na inne cele. Mamy XXI w., samo centrum miasta, a wygląda to jak wygląda, nie chcę tego komentować. Myślę, że najwyższa pora, żeby ten teren uporządkować i przeznaczyć go na sprzedaż lub na coś, co będzie – mam nadzieję – związane z wizytówką miasta. Ta wizytówka powinna być naprawdę piękna: mamy tam Zamek, mamy ruchliwą trasę W-Z. Miasto musi zaplanować, co w przyszłości może tam powstać – dodał.
>>Przekaż 1,5 procent podatku na Jawny Lublin<<
Jak już pisaliśmy – do końca lutego przewoźnicy mają ostateczny termin, by się przenieść z dworca przy Al. Tysiąclecia się na nowy Dworzec Lublin obok stacji PKP Lublin Główny.
Na taki ruch marszałka miasto czekało od roku, kiedy uruchomiło nowy Dworzec Lublin (kosztował 340 mln zł). Przez ten czas działały dwa dworce autobusowe, bo wielu przewoźników (i pasażerów) zbyt chwaliło sobie starą lokalizację, by się przenosić. Nie skusiły ich nawet atrakcyjne opłaty w nowej lokalizacji – kilkadziesiąt razy niższe niż na starym dworcu. W efekcie jednak pasażerom zdarzało się szukać podmiejskiego transportu nie na ty dworcu co trzeba.
Kiedy już w miejscu likwidowanego właśnie targowiska powstanie płatny parking, to będzie kolejny w tej okolicy. Marszałkowska spółka (Lubelskie Dworce) już administruje parkingiem obok cerkwi. Na wjeździe jest parkomat i regulamin, z którego wynika, że zostawienie auta na godzinę kosztuje 4 zł.
Tuż obok jest utwardzony placyk, który do niedawna był dworcem dla busów – z wyznaczonymi stanowiskami. Teraz też już stoi tutaj parkomat. Ten parking prowadzi inna spółka – należąca do miasta MKK – spółka córka MPK Lublin. W piątek wczesnym popołudniem parkowały tu zaledwie trzy auta.
– Skąd teraz jechać? – drapie się w głowę pan Paweł, który w piątek szukał tu busa do Wierzchowisk. Jak przyznaje nie jeździ często, ale czasami musi. – Nic przyjemnego, całą drogę leci disco polo. A wie pan, że te piosenki są bardzo tekstylne? Zawsze musi być w nich coś o majteczkach, sukienkach i bluzeczkach. I jak jest słowo „tańczę”, to musi się rymować z „pomarańcze”. Zapisywałem to sobie w telefonie – opowiada.







Marszałek sprzeda też zabytki
Choć i władze miasta, i województwa, przekonują, że w dłuższej perspektywie chodzi o gruntowną przemianę Podzamcza (teren PKS, plac Zamkowy, Błonia), to marszałek województwa wcale nie ukrywa, że docelowo zamierza sprzedać swoje działki.
Jeśli do tego dojdzie to nowy właściciel terenu po dworcu PKS kupi też dwa zabytki. Pierwszy to studnia strojąca przy wyjeździe z dworca od strony ul. Ruskiej. „Studzienka, znajdująca się na placu manewrowym dworca autobusowego, do wybuchu II wojny światowej zaopatrywała w wodę mieszkańców Lublina. Była wtedy zlokalizowana na skrzyżowaniu ulic Ruskiej i Szerokiej, niemal w centrum dzielnicy żydowskiej. Dziś jest jedną z niewielu pozostałości po lubelskim Podzamczu, zniszczonym po 1943 roku” – przypomina Brama Grodzka Teatr NN. Gdy w 1975 roku zaprojektowano tu dworzec PKS, zdrój stał się własnością Państwowej Komunikacji Samochodowej i był użytkowany jako podręczny magazynek. W 2018 r. zabytek przeszedł gruntowny remont.


Zabytek numer 2 to budynek poczekalni dworcowej. Do rejestru zabytku został wpisany w 2022 roku, dzięki czemu ma szansę uniknąć losu innych lubelskich modernistycznych perełek (w miejscu kina Kosmos stoi dziś apartamentowiec). „Postępowanie w sprawie wpisu zabytku do rejestru zostało wszczęte z urzędu, z uwagi na zachowane wartości artystyczne, historyczne i naukowe tego obiektu.– wyjaśniał Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. – „Należy podkreślić, że wraz ze wzrastającym zainteresowaniem architekturą modernistyczną, wzrasta świadomość społeczna konieczności ochrony jej dobrych przykładów dla przyszłych pokoleń.”
Za projektem budynku stoją Wiesław Żochowski i Eugeniusz Szurgat, ale nieznany jest autor mozaiki zdobiącej jedną ze ścian (również ma wartość zabytkową). Budowa dworca została zakończona w 1968 r.
Wpisując dworzec do rejestru, konserwator zastrzegł, że „forma orzeczenia nie przesądza o dalszych losach zabytku (jego transferze terytorialno-sytuacyjnym, czy też zaniechania takich działań), tym niemniej determinuje wszelkie działania podejmowane w stosunku do obiektu, gdyż będą one wymagały uzyskania pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków”.
Na razie są usługi, ale plan może się zmienić
I władze miasta, i województwa, a ostatnio też rektorzy lubelskich uczelni, lubią przy różnych okazjach opowiadać, że na Podzamczu powstanie centrum nauki. Jedną z rozważanych lokalizacji jest modernistyczny budynek dworca PKS. Druga to niszczejąca słodownia Vetterów przy ul. Misjonarskiej.
Do gminy Lublin należy m.in. duża działka między halami Bazar i Nova zajmowana przez targowisko. Z odpowiedzi na nasze pytania z biura prasowego Ratusza wynika, że przez najbliższe trzy lata nic się tutaj nie zmieni.
– W związku z podjętą uchwałą Rady Miasta Lublin w sprawie wydzierżawienia nieruchomości Gminy Lublin położonych w rejonie Podzamcza, obecnie trwa procedura przedłużenia przedmiotowych umów dzierżawy na okres do trzech lat – informuje Justyna Góźdź, rzeczniczka prezydenta Lublina.
– Teren ten posiada obowiązujące zapisy planu miejscowego. Po dalszych analizach zapadnie decyzja co do zakresu jego ewentualnych zmian. Obowiązujący obecnie plan dla rejonu Podzamcza wyznaczył w rejonie dworca autobusowego trzy kwartały zabudowy o funkcji usługowej i jeden kwartał o funkcji usługowej oraz handlu. Zakres funkcji dla każdego terenu określony został z osobna – dodaje rzeczniczka.
Nową wizję Podzamcza ma nakreślić znany lubelski architekt Bolesław Stelmach. To on zaprojektował Centrum Spotkania Kultur czy galerię handlową VIVO (wcześniej Tarasy Zamkowe). Stelmach ma wskazać wizję rozwoju tego fragmentu miasta – nowy układ drogowy, infrastrukturę techniczną, zieleń i ewentualnie odkrycie rzeki Czechówki.
Już w 2015 roku Stelmach w swojej koncepcji na te tereny postulował odsłonięcie płynącej pod PKS-em rzeki. Zgodnie z wizją architekta Czechówka miała zostać odkopana i poprowadzona kanałami. Na wizualizacjach dyskusja nad przyszłością tego terenu się wówczas zakończyła.
– Opracowanie wizji rozwoju i nowego zagospodarowania przestrzeni Podzamcza wymaga szerokiej i wielobranżowej współpracy wielu jednostek – tłumaczy dziś Justyna Góźdź. – Konkretne założenia przyszłej koncepcji dla tej przestrzeni, ze względu na złożone uwarunkowania tego terenu, będą przedmiotem analiz na etapie prac projektowych.



Na zdjęciu głównym: Tak obecnie wygląda teren targowiska przy placu manewrowym PKS w Lublinie. Stoiska są rozbierane. (Fot. sko)



