Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  15.02.2023

II Kongres Rad Dzielnic, czyli czego dowiedzieliśmy się o spalarniach

Udostępnij

II Kongres Rad Dzielnic okazał się debatą nad przyszłością spalarni w Lublinie. Społecznicy nie dopisali, na spotkaniu nie pojawił się też organizator – senator Jacek Bury.

Kilka miesięcy temu po zapowiedziach budowy w Lublinie dwóch spalarni śmieci mieliśmy ożywioną dyskusję w mediach i wśród mieszkańców na temat zasadności i uciążliwości tych inwestycji. Krzysztof Kowalik pytał: Czy Lublin potrzebuje dwóch spalarni odpadów?

Swoją relację ze sponsorowanej 🙂 wycieczki do Krakowa zamieściłem w artykule 220 tysięcy ton śmieci czyli Ekospalarnia Krakowskiego Holdingu Komunalnego.

Senator Jacek Bury zaprosił przedstawicieli lubelskich rad dzielnic na panel dyskusyjny dotyczący planów budowy TRZECH (!) spalarni odpadów w Lublinie. Uczestnicy mogli zapoznać się z dwoma przeciwstawnymi punktami widzenia na pomysł budowy zakładów termicznego przekształcania odpadów. Pierwszym panelistą był Grzegorz Wielgosiński dr hab. inż. prof. Politechniki Łódzkiej, Wydział Inżynierii Środowiskowej i Ochrony Środowiska, który jak sam przyznawał jest zwolennikiem wykorzystania odpadów do produkcji ciepła i energii elektrycznej. W opozycji do niego wystąpił dr hab. Paweł Głuszyński przedstawiciel Towarzystwa na rzecz Ziemi, który przekonywał, że spalarnie nie są potrzebne.

Co interesujące prasowa debata pomiędzy oboma w/w Panami odbyła się na łamach Gazety Prawnej już 30 października 2019 roku i od tego czasu zarówno ich poglądy jak i argumenty nie straciły nic na znaczeniu. Spalanie odpadów – inwestować czy nie?

Zmieniło się trochę otoczenie prawne, zmieniły warunki rynkowe, w tym w szczególności ceny nośników energii, a żaden z nich diametralnie nie zmienił swojego stanowiska. Każdy potrafi dostosować swoje dzisiejsze argumenty do obecnej sytuacji, bo problem śmieci w żaden sposób nie został w Polsce rozwiązany. W związku z terminami wdrożenia kolejnych progów recyklingu odpadów, problem jest dziś bardziej palący i widoczny niż na jesieni 2019 roku.

Palić, sadzić, legalizować

Pan Wielgosiński pokazał zestawienia, z których wprost wynikało, że nie mamy w Polsce pomysłu co zrobić z odpadami, w szczególności tymi, które nadają się do palenia. Jest ich w skali kraju blisko 1,5 mln ton w każdym roku plus około 20 mln ton zmagazynowanych na składowiskach. Dodatkowo corocznie notujemy 5% przyrost wyprodukowanych odpadów. Cała zachodnia Europa wykorzystuje odpowiednio przygotowane odpady, tzw. pre-RDF-y i RDF-y do pozyskiwania taniego ciepła i prądu. Niemcy i Francuzi mają ponad setkę instalacji, a w Polsce jest miejsce i potrzeba wybudowania kolejnych kilkunastu. Statystyki pokazują, że wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa rośnie ilość konsumowanych dóbr, a co za tym idzie, rośnie strumień produkowanych śmieci. Na dziś Polacy wytwarzają dwa razy mniej śmieci niż europejscy liderzy Duńczycy. Nie oznacza to jednak, że kiedykolwiek zaczniemy tak dużo odpadów generować. Polityka UE zmierza w kierunku zmniejszenia ilości odpadów i gospodarki cyrkularnej, która nie generuje odpadów.

Rzuć palenie

Paweł Głuszyński wrócił uwagę na to, że koszty budowy spalarni są wielokrotnie (około 6-8 razy) wyższe od kosztów budowy proporcjonalnych sortowni, biogazowni czy kompostowni. Na dodatek w związku z unijną polityką 3R Reduce-Reuse-Recykle czyli ograniczenia ilości odpadów (reduce)ponownego wykorzystania (reuse), recyklingu (recycle), i tak będziemy musieli wybudować powyższe zamiast spalarni. Po co więc inwestować dziś w technologie, które będziemy za kilka lat zamykać?

Województwo lubelskie jest w tej szczęśliwej sytuacji, że na jego terenie położona jest Cementowania Chełm. Jej zdolność do spalania odpadów nie jest dzisiaj w pełni wykorzystana mimo, że trafiają do niej śmieci z całego województwa, w szczególności z Lublina. Spalanie w piecach cementowni odbywa się w temperaturach 1200-1450 stopni Celsjusza, co ma niebagatelne znaczenie na czystość spalin. Wymagania dla zakładów termicznego przekształcania odpadów to 850 stopni.

Zmienia się sposób myślenia o ekologii, rozwiązania prawne zmuszają zarówno producentów jak i konsumentów do proekologicznych zachowań. Jest już moda na bycie ecofriendly. Procedowana jest ustawa o kaucjach za opakowania zwrotne, który to system obejmie nie tylko butelki szklane, ale również plastikowe.

Unijne dyrektywy obligują rząd i parlament do przyjęcia ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Dotyczy w szczególności takich rodzajów odpadów, jak: odpady opakowaniowe, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, zużyte baterie i akumulatory oraz pojazdy wycofane z eksploatacji.

Wolne wnioski

Po wystąpieniach obu prelegentów zaczęła się dość zażarta dyskusja zaproszonych przedstawicieli rad dzielnic. Większość pytań było skierowana do zwolennika spalarni. Dotyczyły m. in. innych sposobów pozyskiwania energii ze śmieci niż palenie, czyli np. pirolizę. Pytano o konsekwencji wieloletniego składowania odpadów. Mnóstwo pytań powinno być jednak zadane inwestorom, którzy zamierzają starać się o pozwolenia na wybudowanie spalarni. Niestety na sali zabrakło przedstawicieli zainteresowanych lubelskimi odpadami inwestorów.

W Lublinie do Kom-Eko i Centrum Nowoczesnych Technologii, które już wcześniej zapowiedziały starania o wybudowanie instalacji pozyskiwania energii ze śmieci, dołączył Megatem czyli elektrociepłownia na Mełgiewskiej.

Będziemy śledzić kolejne kroki wyżej wymienionych i nie omieszkamy je relacjonować naszym Czytelnikom.

Jedna odpowiedź do “II Kongres Rad Dzielnic, czyli czego dowiedzieliśmy się o spalarniach”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    Kończą się możliwości zarabiania na sprzedaży kurników ynwestycyjnych i cfaniactwo poszukuje nowego sposobu żerowania. Fakt, że Chińczyk przestał być zainteresowany praniem europejskich brudów, najwyraźniej zainspirował Ekonoma 700-lecia, który podpalił się wizją Lubelskiej Doliny Śmieciowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły