Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  13.10.2023

Fundacja działaczy PiS z Lublina w tydzień wydała milion. Na „kampanię referendalną”

Udostępnij

Fundacja komendantów Ochotniczego Hufca Pracy w Lublinie w niecały tydzień wydała ponad milion złotych na promocję filmów zachęcających do głosowania w referendum. Skąd miała takie pieniądze?

Fundacja Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego jest przykładem organizacji typu GONGO – Government Organization Nongovernment (rządowa organizacja pozarządowa). To dość absurdalny twór – w założeniu to organizacje pozarządowe, ale sterowane przez osoby powiązane z rządem. To np. fundacje spółek skarbu państwa.

Fundacja radnych PiS i ludzi z OHP

Fundacja została zarejestrowana osiem lat temu. Przez ten czas dostała łącznie ponad 8,5 mln zł unijnego dofinansowania. Na takie projekty jak klub seniora w Łukowie, świetlicę środowiskową w Lubartowie, aktywizację zawodową czy „promocję przedsiębiorczości”. Organizacje dostaje też wysokie granty z programów rządowych i państwowych instytucji (piszemy o tym dalej).

Prezesem organizacji jest Marek Drączkowski – do 2019 roku zastępca komendanta w Lubelskiej Wojewódzkiej Komendzie OHP (instytucja nadzorowana przez ministra rodziny i polityki społecznej). W Radzie Fundacji zasiada Piotr Gawryszczak – miejski radny PiS z Lublina i Komendant Wojewódzki OHP, Monika Jurak (od 2018 roku pracuje w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska) oraz Marek Chmielewski.

Kampania za milion

Od 6 października fundacja aktywnie prowadzi kampanię reklamową w mediach społecznościowych. Publikuje krótkie filmiki zachęcające do udziału w referendum (i oddania czterech głosów na „nie”).

Według danych gromadzonych przez Facebook i Google, koszt tych reklam przekroczył już milion złotych. Tylko w ciągu tygodnia lubelska fundacja wydała na Facebooku 800-900 tys. zł i ok. 350 tys. zł na Youtube (zgodnie z przepisami od tych kwot trzeba będzie jeszcze naliczyć i odprowadzić podatek VAT). Żaden komitet wyborczy ani partia polityczna nie wydały na reklamy w internecie tak dużo w tak krótkim czasie.

W odróżnieniu od kampanii wyborczej, kampanię referendalną może prowadzić każdy. Nie ma też limitów na wydatki. Lubelska fundacja oficjalnie prowadzi kampanię referendalną – zachęca do wzięcia udziału w referendum. Choć oglądając promowane filmy, nie trudno odnieść wrażenie, że w rzeczywistości jest do kampania zachęcająca do głosowania w wyborach na PiS.

Na początku materiału pojawia się Donald Tusk, często w towarzystwie Angeli Merkel. Zdjęciom polityków towarzyszą sugestywne hasła: „wystawił nas do Rosji”, „podniósł wiek emerytalny”, „sprzedał firmy obcokrajowcom”. Spot kończy się słowami „Czy zagłosujesz za powrotem do przeszłości czy bezpieczna przyszłością Polski„. Jest to łudząco podobne do hasła wyborczego PiS, które brzmi „Bezpieczna przyszłość Polaków”.

Skąd fundacja miała na to pieniądze?

Próbowaliśmy ustalić, skąd fundacja ma tak duże pieniądze. Prezes Markiem Drączkowskim w rozmowie z nami nie krył zakłopotania, ale odmówił komentarza. Zapewnił, że będzie mógł porozmawiać na ten temat, ale dopiero w przyszłym tygodniu.

Komendant OHP i radnym miejski PiS Piotr Gawryszczak wydawał się zdziwiony pytaniem o spoty. Stwierdził, że nie wie o tej kampanii.

Jak udało mi się ustalić, do pomocy w prowadzeniu kampanii reklamowej fundacja zaangażowała spółkę Sigma BIS. To dom mediowy założony przez Orlen i PZU do obsługi marketingowej spółek skarbu państwa.

Niskie oceny, wysokie dotacje

W 2017 roku fundacja dostała dotację z rządowego programu FIO. W tym czasie w jej zarządzie zasiadał Wojciech Misztal, szef gabinetu politycznego ministra odpowiedzialnego za konkurs FIO. Sam projekt został nisko oceniony, ale minister przyznał mu dotacje „oceną strategiczną”. Interpelację w tej sprawie składała wówczas posłanka Joanna Mucha. Posłance odpowiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, która stwierdziła, że kierowany przez nią resort „nie analizuje składów zarządów organizacji pozarządowych, które nie są Beneficjentami konkursu FIO”.

W 2019 roku fundacja otrzymała kolejną dotację od Ministra Pracy i Polityki Społecznej. Tym razem na projekt „Lubelskie watchdogi!!!”. I tym razem wniosek został nisko oceniony przez komisję, ale minister i tak podjął decyzję o jego dofinansowaniu. Jednym z elementów projektu za 150 tys. zł rządowego dofinansowania była organizacja spotkań w powiatach z politykami i kandydatami PiS.

Również w 2019 roku fundacja dostała ponad 700 tys. zł dotacji – tym razem z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej m. in. na stworzenie i prowadzenie strony internetowej i pomoc w wypełnianiu wniosków do programu „Czyste Powietrze”.

W tym roku fundacja otrzymała dwie dotacje z Narodowego Instytutu Wolności, na łączna kwotę 506 tys. zł. Na spotkanie rozpoczynające realizację jednego z tych projektów przyjechał minister Przemysław Czarnek. Zachwalał fundację mówiąc, że „(…) to są uczciwi ludzie. I to jest podstawa„.

3 odpowiedzi na “Fundacja działaczy PiS z Lublina w tydzień wydała milion. Na „kampanię referendalną””

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    No cóż, oczywiście warto patrzeć na ręce politykierom, ale fakt pozostaje faktem, że partia-matecznik Rozwijacza z Jakubowic dopuściła się chamstwa, podnosząc wiek emerytalny, a i plany wyprzedaży aktywów nie są obce tej formacji, czego mamy okazję doświadczać w Dziadogrodzie.
    PS. Mam wrażenie, że załogę JL mocno uwiera referndum. Czyżbyście próbowali wskrzesić maksymę : „Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje, co chce”.

  2. delete90 pisze:

    @kronikidewelorozwoju
    Acha czyli:
    – typ organizacji GONGO (wtf) Cie nie dziwi
    – fakt że w dwa tygodnie wydali brutto 1 500 000 zł na kampanię, która nie spełnia funkcji informacyjnej a propagandową nie pozostawiając złudzeń kto jest „wrogiem” społeczeństwa
    – to że kampanie zlecono Sigma BIS. Za artykułem: „To dom mediowy założony przez Orlen i PZU do obsługi marketingowej spółek skarbu państwa.”
    – i brak wyjaśnień co do źródeł finansowania
    I to wszystko Cię nie dziwi, nie niepokoi ani nie martwi w obecnym konteksćie politycznym. Napisz wprost ile masz za komentarz z tego budżetu trollu. Demokracja jest dla ludzi a nie botów i manipulantów twego pokroju.

  3. Kuba pisze:

    Monika J.to była współpracownica Sobonia, teraz dostała mały stołek w Bogdance a tak naprawde słup do wyprowadzania kasy na kampanie Sobonia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

5 minuty czytania

01.03.2024

Będą billboardy, plakaty i spotkania. Znamy wszystkich kandydatów prezydenta Lublina do Rady Miasta [PEŁNA LISTA]

Wszytko już jasne. Wiadomo, kogo KWW Krzysztofa Żuka chce wysłać…

2 minuty czytania

01.03.2024

Już oficjalnie. Monika Lipińska została wiceprezeską MOSiR

Monika Lipińska została powołana do zarządu MOSiR „Bystrzyca”. Lubelski Urząd…

4 minuty czytania

01.03.2024

Wybory Samorządowe. Konfederacja chce w Lublinie darmowego parkowania i stoku narciarskiego

Gdyby rządzili, Lublin stałby się najlepszym miastem do życia w…

4 minuty czytania

01.03.2024

Ostre przetasowania na koniec kadencji. Odchodzi zastępczyni prezydenta Lublina [AKTUALIZACJA]

Monika Lipińska ma odejść ze stanowiska zastępczyni prezydenta Lublina i…

2 minuty czytania

29.02.2024

DE-RE-WEN-DA – skandują działacze PiS. Wiary w zwycięstwo jednak jakby brakuje

Gdyby słuchać wyłącznie słów, można by uznać, że szansa jest.…

3 minuty czytania

29.02.2024

Gwiazda antyszczepionkowców i bojownik z globalnym komunizmem chce zostać prezydentem Lublina

Ryszard Zajączkowski będzie walczył o fotel prezydenta Lublina. To związany…

3 minuty czytania

29.02.2024

Porozumienie Wcisło-Żuk już prawie gotowe. Więcej ludzi z PO na listach do Rady Miasta

Treść umowy pomiędzy Platformą Obywatelską a komitetem wyborczym Krzysztofa Żuka…

2 minuty czytania

29.02.2024

Brudy w kampanii wyborczej. Jest trzeci kandydat na burmistrza Świdnika

Młody radny postanowił powalczyć o fotel burmistrza Świdnika. Tyle że…