3 minuty czytania • 30.12.2024 16:46
Firma ostro zjechała z ceny. Teraz za śmieci 66,5 tys. osób chce 20 mln zł mniej
Udostępnij
Jeszcze niedawno firma startująca w przetargu na odbiór odpadów od mieszkańców kilku dzielnic Lublina chciała ponad 26 mln zł więcej, niż zamierzało wydać miasto. W nowym postępowaniu KOMA przedstawiła nowe ceny – za wysokie tylko o 6,5 mln złotych.
Te dwa postępowania decydują o tym, kto od kwietnia 2025 przez kolejne trzy lata będzie odbierał śmieci od mieszkańców Lublina. Częściowo już to wiadomo, bo w listopadzie, kiedy Urząd Miasta poznał złożone przez firmy oferty, okazało się, że o zamówienia walczą dobrze znane i obecne na lokalnym rynku od lat KOM-EKO i KOMA. Przy tym firmy ze sobą nie konkurowały. Lublin został podzielony w przetargu na siedem sektorów. W czterech ofertę złożyło tylko KOM-EKO, w trzech wyłącznie KOMA.
Przetarg do powtórki
Okazało się jednak, że firmy za usługi zażyczyły sobie znacznie więcej, niż planowało wydać miasto. Ratusz zdecydował się w tej sytuacji wybrać firmy tylko w pięciu sektorach, w dwóch postanowiło powtórzyć postępowanie, licząc, że tym razem uda się osiągnąć niższe ceny.
Chodzi o:
- Sektor IV – Stare Miasto, Wieniawa, Śródmieście, Za Cukrownią
- Sektor VII – Czuby Południowe, Wrotków, Zemborzyce
Zgodnie z oficjalnymi i najnowszymi danymi, jakie przedstawia Urząd Miasta, w tych dzielnicach mieszka 66 530 osób. I o produkowane przez nie śmieci chodzi w tej grze.
W obu, w pierwszym i drugim przetargu, startowała KOMA. I w obu oferty złożyła jako jedyna.
Michał Sidorowicz z firmy KOMA tłumaczyła nam, że w tym roku spółka złożyła oferty na sektory, w których jest obecna od 2022 roku. I zapewnia: – Wszelkie sugestie dotyczące kontaktów z firmami konkurencyjnymi w celu ustalania zasad ubiegania się o zamówienie publiczne są nieuzasadnione i niestosowne. Takie działania byłyby niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa oraz zasadami uczciwej konkurencji, które są fundamentem naszej polityki działania – tak odpowiadała na podejrzenia, że mogło dojść do zmowy przetargowej między firmami.
Teraz taniej
Ale do rzeczy, jeszcze w listopadzie KOMA chciała za swoje usługi 31,4 mln zł (sektor IV) i 49,6 mln zł. (sektor VII), czyli o ok. 26,2 mln zł więcej niż zaplanowano do wydania w miejskim budżecie.
W nowym podejściu różnica nie jest aż tak rażąca, choć budżet operacji Ratusz podniósł nieznacznie – tylko o 4 mln zł. Teraz jednak rozbieżność między oczekiwaniami miasta a ofertą firmy to 6,5 mln zł.
Nowa oferta firmy KOMA
- Sektor IV: cena 24,3 mln zł (budżet 22,4 mln zł)
- Sektor VII: cena 41 mln zł (36,4 mln zł)
Teraz oferta będzie analizowana i dopiero potem zapadnie decyzja, czy miasto na takie stawki się zgodzi i podpisze umowę.
Podwyżka przesądzona
Zaznaczmy, że podwyżka opłat za śmieci w przyszłym roku jest już przesądzona. Od marca będzie się płaciło 36 zł od osoby (obecnie to 29,5 zł) mieszkającej w bloku i 42 zł (teraz 33,5 zł) w domu jednorodzinnym.
W lipcu jednak wejdą poważniejsze zmiany dla mieszkających w blokach czy kamienicach. Od tego momentu będą rozliczani za śmieci na podstawie zużycia wody (13,20 zł za metr sześcienny). Podstawą naliczenia opłaty będzie ogólne zużycie wody przez wszystkich lokatorów i podzielenie tego na poszczególne mieszkania.
Na zdjęciu: w powtórzonym przetargu ponownie wystartowała KOMA, ale teraz chce od miasta znacznie mniej pieniędzy
Artykuł powstał w ramach projektu „Samorząd w rękach Seniorów”, dofinansowanego ze środków Programu Wieloletniego na rzecz Osób Starszych „Aktywni+” na lata 2021–2025, edycja 2024.




