6 minut czytania • 06.02.2026 14:00
Fatalny prezent na 140. urodziny. Nie ma milionów na przebudowę Teatru Osterwy
Udostępnij
Jeszcze kilka dni temu dyrektor Teatru im. Juliusza Osterwy zapewniał, że nie ma problemów z planowaną od lat wielką przebudową i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Teraz okazuje się, że to sam dyrektor zrezygnował z unijnego dofinansowania. Mowa o inwestycji wycenianej na ponad 422 mln złotych.
Ten artykuł powstał dzięki Waszemu stałemu wsparciu.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
przekaż 1,5% podatku: KRS 0000428743, cel szczegółowy: Jawny Lublin
– Zapowiadana przebudowa budynku Teatru im. Osterwy jest aktualna. Prace trwają i są bardzo intensywne – mówił Kurierowi Lubelskiemu 23 stycznia Krzysztof Adamczuk, dyrektor Teatru Osterwy.
Tymczasem kilka dni później, 4 lutego, zarząd województwa podjął decyzję o anulowaniu dwóch unijnych konkursów, w ramach których teatr miał otrzymać potrzebne na przebudowę pieniądze. A chodzi o astronomiczną kwotę.
Teatr swój widzę ogromny
Zakres prac miał być ogromny. Kubatura budynku miała wzrosnąć dwukrotnie – ze 100 do 200 tys. m sześciennych. Gmach przy ul. Narutowicza miał zupełnie nie przypominać obecnego. Zaplanowano też dodatkowe wejście od ul. Peowiaków.
– Na dachu mamy też wirydarz, amfiteatr i miejsce spotkań. To też jest wyjątkowe miejsce w nawiązaniu do historii. Wydaje się, że będzie bardzo popularnym miejscem wycieczek. Takim nowym punktem na mapie Lublina, który będzie przyciągał – opisywał w październiku ubiegłego roku dyr. Adamczuk.
Do teatru miała powrócić nieczynna od trzydziestu lat sala filharmoniczna. Plan przewidywał też powstanie mniejszej sali redutowej na 60 miejsc. Do zmiany był układ widowni głównej sceny, a ona sama miała zostać obniżona. Aby uzmysłowić skalę zmian na zewnątrz, wystarczy wspomnieć o „monumentalnej elewacji dopełnionej ogrodem w wirydarzu widokowo otwartym na ulicę Kapucyńską i Krakowskie Przedmieście”.
– Monumentalne drzewo o pięknej sylwecie wypełnia ten ogród – wirydarz otoczony wewnętrznymi kładkami – pomostami, które ze swych dwóch poziomów ponad parterem pozwalają na kontemplacyjną lub medytacyjną przechadzkę wśród korony drzewa z jednoczesnymi widokami na miasto – tak plany opisywała pracownia architektoniczna AMC – Andrzej M. Chołdzyński, która przygotowała zwycięską koncepcję (na ogłoszony konkurs wpłynęły trzy prace, zwycięzca dostał 50 tys. zł nagrody).









Przetarg na prace budowlane miał zostać ogłoszony do końca 2025 r. Tak się jednak nie stało.
– Obecnie jesteśmy na etapie odbioru dokumentacji projektowej od biura architektonicznego AMC Andrzej Chołdzyński, którego projekt wygrał konkurs. Ze względu na bardzo duży zakres inwestycji i jej stopień skomplikowania, proces przejmowania i akceptacji dokumentacji projektowej zajmuje bardzo długi czas, ale jesteśmy już na etapie finalizacji – mówił Kurierowi Lubelskiemu pod koniec stycznia dyrektor teatru Krzysztof Adamczuk.
Jeszcze w 2023 r. koszt tej wielkiej operacji był szacowany na 100 mln zł. W październiku ubiegłego roku było to już ponad 280 mln zł, a znaczną część funduszy miała dołożyć Unia Europejska.
Pieniądze właściwie leżą na tacy, bo to pula środków, którymi dysponuje marszałek Jarosław Stawiarski (PiS), a teatr jest instytucją kultury samorządu województwa. Dodatkowo przyznanie dotacji miało się odbyć w tzw. trybie niekonkurencyjnym, czyli w staraniach o miliony euro teatr nie musiał się z nikim ścigać.
Ale już tej tacy nie ma.
Przykry prezent na 140. urodziny
„6 lutego 1886 roku Teatr im. Juliusza Osterwy otworzył swoje drzwi po raz pierwszy, stając się pomnikiem trwalszym niż ze spiżu. Dzięki tej inicjatywie lokalnej społeczności możemy grać dla Was już od 140 lat – komedie i tragedie. Klasykę oraz sztukę nowoczesną. Deski teatru widziały wiele – wychowały wielu artystów i niejednego wypuściły w świat” – tak Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie szczyci się okrągła rocznicą.
Na dzisiejszy wieczór, 6 lutego, zaplanowana jest wielka, rocznicowa gala. Można przewidywać, że w przemówieniach padnie wiele doniosłych słów, ale niekoniecznie o straconym właśnie unijnym dofinansowaniu. Tym bardziej, że to sam teatr z niego zrezygnował. Część potrzebnych pieniędzy miało pochodzić z unijnego działania „Wspieranie efektywności energetycznej w budynkach”. To niemal 16 mln zł przy 36,2 mln zł wartości całego projektu.
Tymczasem Urząd Marszałkowski informuje: Anulowanie postępowania jest konsekwencją wycofania przez wnioskodawcę jedynego wniosku o dofinansowanie złożonego w ramach przedmiotowego naboru.
Druga część funduszy miała pochodzić z działania „Zrównoważony rozwój dziedzictwa kulturowego”. Teatr miał otrzymać na modernizację i ucyfrowienie ponad 165 mln zł przy całkowitej wartości projektu wynoszącej ponad 386,4 mln zł.
I w tym przypadku teatr sam wycofał wniosek o dofinansowanie.
Zabrakło pieniędzy, tak około 242 mln zł
O tym, że wielka przebudowa może się nie udać albo że zostanie zrealizowana w mniejszym zakresie, nieoficjalnie mówiło się od dawna. Kłopotem są pieniądze, a dokładnie wkład własny, który miałby pokryć budżet województwa.
Przypomnijmy: jesienią 2025 r. koszt całej inwestycji był szacowany na 66 mln euro (ok. 280 mln zł), z czego UE miała dołożyć 40 mln zł. Teraz, jak wynika z dokumentów, wartość obu unijnych działań to 422,6 mln zł, z czego teatr miał otrzymać z UE ok. 180,9 mln zł. Pozostała kwota, 241,7 mln zł, miała być tzw. wkładem własnym, który miał pochodzić z budżetu województwa. Dla porównania tegoroczny budżet Teatru im. J. Osterwy to 13,4 mln zł.


Projekt ma być skromniejszy
Z dyrektorem teatru Krzysztofem Adamczukiem nie udało się nam skontaktować. W sekretariacie usłyszeliśmy, że dziś nie będzie to możliwe, a najlepiej jest wysłać pytania mailem.
Z kolei Marcin Szewczak, członek zarządu województwa odpowiedzialny za kulturę, gdy zapytaliśmy o sprawę, odpisał SMS-em: – Proszę poprosić o komentarz dyrektora teatru. Z pewnością udzieli wyczerpującej i najbardziej pana interesującej odpowiedzi. Skoro teatr odpowiadał za przygotowanie dokumentów, wniosku itp.
Z naszych informacji wynika, że temat przebudowy nie jest definitywnie pogrzebany, ale nie wchodzi już w rachubę ogłoszenie przetargu na prace budowlane w planowanym, ogromnym zakresie. Koncepcja architektoniczna musi zostać zmieniona, zmniejszona, sporządzona w znacznie skromniejszym zakresie, aby inwestycja była mniej kosztowna.
Na zdjęciu: Dyrektor im. Juliusza Osterwy w Lublinie Krzysztof Adamczuk i wizualizacja – tak miałby teatr wyglądać po przebudowie (Fot. Michał Siudziński/materiały prasowe)



