Wesprzyj Kontakt

6 minuty czytania  •  02.10.2025 07:00

ESK 2029: Dyrektor programowy z Australii i konkurs, którego nikt nie zauważył

ESK 2029: Dyrektor programowy z Australii i konkurs, którego nikt nie zauważył

Udostępnij

Dyrektorem programowym Europejskiej Stolicy Kultury będzie australijski kompozytor Jonathan Mills. Nowa lubelska instytucja kultury pytana o konkurs na to stanowisko przekonuje, że taki się odbył. „W formule international search”, a dyrektora znalazł „renomowany head hunter”.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

(Artykuł aktualizowany)

Wystrzeliły korki od szampana, popłynęły łzy szczęścia, okrzykom radości nie było końca. Tak rok temu Lublin cieszył się z przyznania miastu tytułu ESK. Twórcy konkursowej aplikacji, która przekonała międzynarodowych ekspertów, mieli czego sobie gratulować. Propozycja Lublina okazała się lepsza niż innych walczących o tytuł polskich miast: Katowic, Bielska-Białej, Kołobrzegu, Bydgoszczy, Jastrzębia-Zdroju, Kielc, Opola, Płocka, Pszczyny, Rzeszowa i Torunia.

Kandydat był jeden

Od kilkunastu lat mieszkańcy Lublina są przekonywani, że ten prestiżowy tytuł oznacza nie tylko deszcz pieniędzy na wiecznie niedofinansowaną kulturę, ale wręcz ewolucyjny skok. Gdy w 2011 roku miasto po raz pierwszy stanęło do rywalizacji (i o włos przegrało z Wrocławiem), w starania o ESK udało się zaangażować praktycznie całe środowisko związane z lubelską kulturą. Po 13 latach ten entuzjazm i poziom zaangażowania był mniejszy, ale oczekiwania się nie zmieniły. Skoro za tytułem Europejskiej Stolicy Kultury idą duże pieniądze, to co to tak naprawdę oznacza? Wszystko zostało szczegółowo opisane w stustronicowej aplikacji. Są tam harmonogramy poszczególnych działań, szczegółowe wyliczenia przychodów i wydatków oraz zobowiązania do transparentności całego procesu.

W tabeli powyżej wszystkie ceny w euro. Źródło: Aplikacja Miasta Lublin

W aplikacji czytamy, że w I kwartale 2025 r. zostanie powołana nowa instytucja — Europejska Stolica Kultury (tak też się stało).

Stanowiska dyrektorskie zostaną wyłonione w otwartych konkursach — czytamy dalej. – Dyrektor/ka Zarządzający/a i Dyrektor/ka Artystyczny/a zostaną wybrani w otwartym konkursie, którego organizatorem będzie Urząd Miasta Lublin, z zachowaniem wszystkich wytycznych dotyczących włączającego i przejrzystego procesu rekrutacji.

Jest też o powołaniu zespołu, który „będzie składał się z międzynarodowej kadry i specjalistów z różnych sektorów, powołanych w drodze konkursu z zachowaniem zasad równości, na podstawie precyzyjnych kryteriów kwalifikacji i doświadczenia.” Kadencja obu dyrektorów będzie obejmowała siedem lat 2025-2031. W wytycznych dla obu stanowisk jest m.in.: Biegła znajomość języka polskiego i języka angielskiego na poziomie komunikatywnym.

Konkurs na dyrektora głównego ESK wygrał Paweł Potoroczyn, były wieloletni dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza. Kontrkandydatów nie miał — nikt więcej w ogłoszonym przez Urząd Miasta konkursie się nie zgłosił. Zaskoczenie? Niekoniecznie. Potoroczyn był kandydatem części środowiska, które stało za konkursową aplikacją. On sam lubi podkreślać, że „z lubelską kulturą jest związany od 1995 roku”, a aplikacja Lublina „jest skrajnie uczciwa i szczera”. – Stopień uspołecznienia tego dokumentu mnie zachwycił. Ekspertów zapewne też — mówił niedawno w studiu TVP Lublin.

Potoroczyn Europejską Stolicą Kultury kieruje od 1 lipca. Dyrektorka Departamentu Prezydenta Joanna Żytkowska pytana o jego wynagrodzenie wylicza:

  • wynagrodzenie zasadnicze 14 tys. zł,
  • dodatek funkcyjny w wysokości 50 proc. wynagrodzenia zasadniczego,
  • dodatek stażowy w wysokości wynikającej ze stażu pracy.
umowa-nr-324_KL_25-w-sprawie-warunkow-organizacyjno-finansowych-dzialalnosci-instytucji-kultury-pn.-ESK-Lublin-2029-i-programu-jej-dzialania

Konkursy, których nie ma

Zapytaliśmy o plan dochodów i wydatków instytucji i rejestr umów (oba dokumenty poniżej). Dostaliśmy je 22 września. Z odpowiedzi udzielonej przez dyrektora wynika, że zatrudnionych jest obecnie pięć osób i właśnie trwa nabór na stanowisko kierownika komunikacji.

Do końca roku planowane jest przeprowadzenie postępowań rekrutacyjnych na stanowiska merytoryczne oraz usługowe — precyzuje Paweł Potoroczyn. I zapewnia: – Szczegółowe informacje, w tym informacje o poszczególnych stanowiskach oraz warunkach naboru, będą sukcesywnie publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029.

Pytany o to, czy dyrektorem programowym ESK2029 zostanie Jonathan Mills, przyznaje, że tak. – Został zorganizowany i zakończony nabór na stanowisko Dyrektora Artystycznego — informuje szef ESK 2029.

Czy został zorganizowany konkurs? Asystentka szefa nowej lubelskiej instytucji kultury zapewnia, że tak właśnie było. – Został zorganizowany i rozstrzygnięty konkurs w formule 'international search’ według standardów obowiązujących w europejskim środowisku instytucji kultury, we współpracy z międzynarodowym, doświadczonym i renomowanym head hunterem — informuje Iga Kowalczyk.

Pytana o wynagrodzenie dyrektora programowego Kowalczyk stwierdza: – Informację podamy do publicznej wiadomości z chwilą podpisania kontraktu z Jonathanem Millsem. Uzgodniono już jego główne ramy, teraz pracują nad nim prawnicy (integracja anglosaskiej kultury prawnej z ustawodawstwem polskim i regulacjami unijnymi).

Na odpowiedzi na nasze pytania czekaliśmy 13 dni. Na te wysłane do instytucji dokładnie tydzień temu dostaliśmy dziś – już po publikacji tego artykułu. Odpowiedzi udzieliło bezosobowe ciało „ESK Lublin 2029”.

  • W aplikacji ESK była mowa o otwartym konkursie. Czy „international search” wypełnia te standardy? Otwarty oznacza, że nabór jest otwarty dla każdego i każdy może aplikować. Gdzie można było znaleźć informacje o tym konkursie?

– Otwarty nabór został poprowadzony w sposób moderowany, który uwzględniał wskazanych kandydatów, jednocześnie każdy mógł zgłosić się na stanowisko dyrektora programowego. Nauczeni najlepszymi standardami instytucji międzynarodowych tak właśnie postąpiliśmy.

  • Czy Jonathan Mills mówi biegle po polsku, zna miejskie dokumenty strategiczne dot. kultury w Lublinie oraz priorytetów UE (wymaganie aplikacji ESK)?

– Jonathan Mills nie mówi po biegle po polsku, zna wszelkie dokumenty strategiczne miasta oraz priorytety EU. Z uwagi na znaczenie tej edycji ESK dla Lublina i dla Polski zdecydowaliśmy się postawić na międzynarodową relacyjność (RE:UNION) i pogłębioną ekspertyzę. Jesteśmy pewni, że w dłuższej perspektywie to właśnie stanie się źródłem sukcesu ESK Lublin 2029.

  • Czy prawdą jest, że jego wynagrodzenie wyniesie 150 tys. Euro rocznie?

    – Nie, nie jest to prawdą, wynagrodzenie nie będzie opiewać na taką kwotę. Podpisanie umowy jest w toku. Jak tylko ostatnie szczegóły zostaną ustalone, podamy te informacje do wiadomości publicznej.
  • Kim był headhunter (imię i nazwisko, doświadczenie) i jakie było jego wynagrodzenie? Jak wyglądał  „international search” ? Jak został rozstrzygnięty? Ilu kandydatów przeanalizowano w jego trakcie, z Iloma przeprowadzono rozmowy?

    – Headhunterem była osobiście pani Maja Meissner – CEO firmy Meissner and Partners Executive Search & Leadership Development, która od ponad 15 lat jest związana z sektorem kultury. Pani Meissner przyjęła ten projekt pro bono (jak szereg wcześniejszych aktywności w sferze kultury – ostatnio choćby zasiadała zasiadanie w komisjach konkursowych wybierających dyrektora Teatru Wielkiego Opery Narodowej oraz dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski z ramienia Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Pani Meissner zgodziła się na rozmowę w sprawie szczegółów, które mogą zostać ujawnione w ramach standardów AESC https://www.aesc.org/about-us/our-standards.

  • Kiedy zostaną ogłoszone konkursy, na ile etatów i na jakie stanowiska (do końca roku)?

    – Ok. 10-15 konkursów zostanie ogłoszonych w najbliższym czasie, szczegółowy harmonogram powinien być gotowy do końca października.

Na zdjęciu głównym: Pawel Potoroczyn (rocznik ’61) i Johnathan Mills (rocznik ’63) w materiale Panoramy Lubelskiej. Mills to australijsko‑brytyjski kompozytor, dyrektor festiwali m.in. Melbourne International Arts Festival, Melbourne Federation Festival, Brisbane Biennial International Music Festival, Edinburgh International Festival. Odznaczony tytułem Officer of the Order of Australia (AO) za wybitną służbę w dziedzinie sztuk performatywnych i tytułem szlacheckim (knighthood) w Wielkiej Brytanii. Mieszka na w Australii i w Wielkiej Brytanii.

Plan finansowy ESK 2029:

Zalacznik-nr-1

Rejestr umów ESK 2029:

Zalacznik-nr-2

17 odpowiedzi do “ESK 2029: Dyrektor programowy z Australii i konkurs, którego nikt nie zauważył”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    Sporo bi_urw wyższego szczebla, drobnej burżuazji i garść zaprzyjaźnionych tf_urców się upasie na tej hucpie, natomiast będzie ona miała zerowy (jeśli nie wręcz negatywny) wpływ na poziom życia zwykłego Dziadogrodzianina.
    Dlatego właśnie miała miejsce eksplozja radości w gronie rathausowej dewelo-bandy z tego tytułu.

  2. kronikidewelorozwoju pisze:

    PS.
    Do leksykonu blokowań algo JL:
    b i u r w a
    t f u r c a

  3. Maliński pisze:

    Desant z warszawki już wystartował ciekawe czy latają samolotem, a wy lubelskie bidoki patrzcie i uczcie się jak się dyma prowincję.

  4. kronikidewelorozwoju pisze:

    Warto zastanowić się, czym jest tytuł ESK.
    ———–
    Wyjść można od tego, że jest on przyznawany w ramach struktur Komisji Europejskiej. Komisja Europejska to zestaw nieweryfikowanych przez elektorat biurokratów, których wspólnym mianownikiem jest neolibowa proweniencja, tj. „davosowców”, „sorosowców”, „bilderbergowców”, jak zwał tak zwał, tak czy owak przyjaciół Wielkiego Kapitału.
    ———–
    Można więc zgadywać, że Tytuł będzie przyznawany tam, gdzie realizacja programu neolibu (flekowanie „plebsu”, destrukcję sektora usług publicznych, ubogacanie kapitalistów, zadłużanie po to, żeby postawić miasto w roli zakładnika korporacji finansowych itd.) przebiegała szczególnie sprawnie.
    ———–
    Tytuł pełni tą samą rolę, co pomniejsze „nagrody” za tego typu osiągnięcia, np. takie, jakie zgarniał Komunikacyjny Bubel Dziadopolitalny od podobnych gremiów.
    Rolę polegającą na tym, że neolibowa demolka miasta ma być maskowana przez ciąg fejkowych „sukcesów”, które niestety elektorat (w tym zwłaszcza jego lemingowa, najbardziej aktywna część) przyjmuje za dobrą monetę, co pozwala neolibom utrzymać się u władzy, a kapitalistom znajdujących się pod parasolem takiej władzy dalej łupić takie tereny okupowane poprzez np. deweloperkę, absurdalne kontrakty na budowę generującego dalsze obciążenia dłużne bizancjum, czy przez Baronów Śmieciowych.

  5. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Znów hejt wylewa się ze strony Jawnego Lublina.
    Przecież zarówno Pan Jonathan Mills jak i Pan Paweł Potoroczyn to ŚWIATOWEJ KLASY WYBITNI SPECJALIŚCI I EKSPERCI. Powinniśmy być dumni z faktu, że tak wybitne osoby będą pracować dla Lublina. Jesteśmy pewni, że LUBLIN 2029 RE:UNION Europejska Stolica Kultury będzie wielkim sukcesem Lublina i Kozi Gród dołączy do grona
    najwspanialszych światowych metropolii.
    Bez odbioru hejterzy…

  6. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Oto zbiór powodów, dzięki którym Lublin zasługuje – i słusznie otrzymał – tytuł Lublin 2029: RE:UNION Europejska Stolica Kultury. Możemy je podzielić na argumenty formalne (co zrobił dobrze, by wygrać) oraz wartościowe/praktyczne (co przyniesie, jakie szanse).

    Formalne powody – dlaczego aplikacja Lublina przekonała jury

    Solidna aplikacja konkursowa

    Finałowa aplikacja Lublina to ok. 100‑stronicowy dokument, zawierający szczegółowe plany programowe, organizacyjne i finansowe.

    Zadbano, by program był całościowy, skoordynowany i realistyczny. To nie były tylko idee, ale opis konkretnego sposobu działania, partnerów, budżetu.

    Kryterium partycypacji społecznej i konsultacji

    Miasto włączyło mieszkańców, artystów, organizacje pozarządowe w proces konstruowania aplikacji. Zbierano pomysły projektów, były konsultacje.

    Projekty zgłaszane przez NGO‑y, lokalne środowiska – pokazanie lokalnej inicjatywy, zaangażowania społecznego.

    Hasło przewodnie „RE:UNION” i moc koncepcji programowej

    „RE:UNION” odnosi się nie tylko do historycznych wątków (np. Unia Lubelska) ale także do współczesnych wyzwań: dialogu między różnymi kulturami, troski o wspólnotę, integracji. Jury uznało, że idea ta najlepiej odpowiada na potrzeby współczesnej Europy.

    Program oparto na trzech filarach: Wspólnota, Habitat, Granice – co pokazuje wielowymiarowe podejście, nie tylko kulturowe, ale też społeczne i przestrzenne.

    Konkursowe procedury i silna rywalizacja

    Lublin przebrnął przez trudne etapy: zostało w fazie finałowej spośród wielu miast (12 startujących, potem krótka lista 4 miast: Bielsko‑Biała, Katowice, Kołobrzeg i Lublin).
    Lublin

    Jury międzynarodowe (eksperci wyznaczeni przez Parlament Europejski, Radę UE, Komisję Europejską i Komitet Regionów, oraz krajowych ekspertów) oceniało obiektywnie, pod kątem kryteriów ESK.

    Zapewnione finansowanie i instytucjonalna struktura

    Budżet: ok. 46 mln euro – środki publiczne i także prywatne, z różnych poziomów (krajowego, regionalnego, miejskiego, UE) oraz Unia Akademicka.
    Polskie Radio Lublin

    Utworzenie nowej instytucji kultury „Europejska Stolica Kultury Lublin 2029”, która będzie zarządzać całym procesem.

    Wartości praktyczne i strategiczne – co tytuł daje i co może przynieść

    Wzmocnienie tożsamości lokalnej i wspólnoty

    Program nastawiony na dialog i integrację – międzykulturową, międzygeneracyjną, społeczną. To buduje więzi, poczucie przynależności.

    Włączenie mieszkańców w proces planowania pokazuje, że kultura nie jest czymś narzuconym, ale współtworzonym.

    Rozwój kultury i kreatywności miejskiej

    Nowe inicjatywy artystyczne, przestrzenie dialogu, projekty edukacyjne, rozwój instytucji kultury.

    Możliwość upowszechnienia kultury, dotarcia do różnych grup – tych mniej reprezentowanych.

    Inwestycje infrastrukturalne i przestrzenne

    Poprawa infrastruktury kultury, przestrzeni publicznych – potencjalnie rewitalizacja i adaptacja przestrzeni miejskich do potrzeb kultury.

    Projekty „Habitat” wskazują na elementy związane z przestrzenią, środowiskiem, być może zielenią miejską, usprawnieniami dostępu.

    Korzyści ekonomiczne i wizerunkowe

    Przyciąganie turystów, gości, mediów – promowanie Lublina w kraju i w Europie.

    Szansa na pozyskanie dodatkowych funduszy (UE i inne źródła) dzięki statusowi i realizacji projektów.
    Wzrost prestiżu – bycie wizytówką Polski w 2029 roku.

    Długoterminowe efekty społeczne

    Efekt kaskadowy działań kulturalnych: edukacja, zwiększenie kompetencji społecznych i obywatelskich.

    Możliwość, by kultura stała się motorem rozwoju społecznego, przeciwdziałania wykluczeniom, promowania różnorodności.

  7. Brajanek pisze:

    Do kronikidewelorozwoju: o tym się w ogóle nie mówi, ale szwedzka Kiruna (północ Europy), również ma rangę ESK 2029. A co do tych nagród, pokaż jakieś mocne dowody, że to ściema. Mówię na serio, nie że ci nie wierzę czy coś takiego, bo zaraz będzie…

  8. kronikidewelorozwoju pisze:

    @Brajanek
    Dobra uwaga. Może Kiruna dostała ten tytuł jako nagrodę pocieszenia za dekady kapitalistycznej eksploatacji(zapadliska od kopalni żelaza, które dostarczały surowca m.in. na potrzeby III Rzeszy), która sprawiła, że kapitalistyczny rząd musiał w końcu praktycznie relokować większość mieszkańców i fakt spektakularnych przenosin kościoła stał się memem „kulturowym” zamiast aktem oskarżenia kapitalistycznej eksploatacji?
    ——-
    Mocne dowody, że nagrody to ściema?
    Było wykazywane wielokrotnie na tym forum liczne argumenty za tym, że Dziadopolitalny to bubel. Nie będę tego powtarzać.
    ————-
    Faktem jest, że zarówno rathaus, podejmując decyzję o wywaleniu 340 mln, nie wykazał np. że ta lokalizacja jest korzystniejsza dla „plebsu” względem dworca na Podzamczu, który znajduje się niewątpliwie bliżej od centrów aktywności typu szpitale, węzły mpk, urzędy itd.
    ————-
    Cały ten karkołomny koncept opierał się na tym, że niby to znaczna części pasażerów pkp przesiada się do komunikacji bus, co jednak nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości.
    Do przepychania tego konceptu przyczyniły się również media, w tym niestety JL, które nie zadały sobie trudu zrobienia szerszych niezależnych badań w zakresie, jak relokacja dworca jest odbierana przez ludziska, które dojeżdżają do Dziadogrodu na co dzień z pobliskich siół, a które stanowią gros pasażerów busów.
    Tym „plebsiakom” nikt nie udzielił głosu, oprócz tych busiarzy, którzy nadal startują z Podzamcza i za to są poddawani ostracyzmom, a niewykluczone że także naciskom.
    ————-
    Tymczasem gremia, w skład których wchodzą osoby, które często nigdy w życiu nie korzystały z busa, ani z mpk, rozpływają się nad „architekturą” budynku, który w praktyce nawet nie pełni roli poczekalni dworcowej. W zasadzie nie pełni żadnej roli, poza brylowaniem w konkursach i na fociach z fb.

  9. Brajanek pisze:

    @kd
    A naprawili już tę windę w końcu?

  10. kronikidewelorozwoju pisze:

    @b
    Nawet jeśli naprawili, to niebawem znowu się zepsuje i jakiś zaprzyjaźniony fachman ponownie zarobi kolejne 10k za naprawę.
    Bowiem specjalnością osób projektujących tego typu obiekty jest zaplanowana awaryjność.
    ————
    A kogo zresztą w ogóle obchodzi, że „plebs” musi się turlać z walizkami po schodziskach czy po krzywej „dekoracyjnej” kostce?
    ————
    Na Dziadopolitalnym jest chyba z 50 stanowisk dla busów, z których zazwyczaj używanych jest może 5. Na pozostałych dajmy na to 30 (czyli na ok. 0,3 ha) można było urządzić parking naziemny zamiast podziemnego i nie wynikłyby wtedy np. problemy z windą, czy z „niespodziewanym” wykopywaniem podziemnego zbiornika po gazie, ale przecież nie na funkcjonalności polega ta zabawa.

  11. Brajanek pisze:

    kd, kiedyś jak byłem tam w niedzielę, to w samo południe było z 10 osób przed dworcem i za dworcem (spacerowałem). Podjeżdża jeden autokar, trochę się ludzi zgromadzi i zaraz znowu bardziej pusto. Nie mówiąc o tym, że aby się dostać na Kunickiego, to trzeba pokonywać dziwne trasy naokrężne jadąc plebso-wozem. Szczególnie przejėbāne mają ci co mieszkają na Dziesiątej i muszą wysiadać pod komisariatem policji i iść kawał drogi do nowego dworca, mimo że do PKP jest ciut bliżej, ale i tak propagandowo trzeba było zmienić nazwę przystanku z „Dworzec Główny PKP – Kunickiego” na „Dworzec Lublin Kunickiego”.

  12. miasto inspiracji pisze:

    Pierwszy smog w Smogogrodzie w sezonie 25/26❗
    Dąbrowska, Lublin, Poland
    PM2.5 – 168
    PM10 – 139
    _
    Zdrowsze powietrze jest nawet w Krakowie:
    Nowohucka, Krakow, Poland
    PM2.5 – 86
    PM10 – 29
    Źródło: aqicn.org

  13. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Ręce opadają i aż chce się płakać 😪
    Jak można wyrażać tęsknotę i nostalgię, gdy Kozi Gród był w czasach kaczystowskich 🦆WSAMRAŚNY i zacofany.
    Dobry los zesłał nam dr. Żuka, który to Miasto uczyniło nowoczesnym na miarę XXI wieku,
    Poczytaj cie na tweeterze reakcje angolskich 🇬🇧 kibiców przed i po wczorajszym meczu, jak są zachwyceni Lublinem i nieraz będą tu wracać, co więcej zachęcać znajomych do odwiedzenia, bo nie zdawali sobie sprawy ze takie piękne i nowoczesne miasto jest w Polsce.
    Zjawisko takie nasili się po ESK, gdzie ludzie z całego świata będą przyjeżdżać do Koziego Grodu !
    Zatem ile trza mieć złej woli, by kwestionować to, że Lublin wygrał ESK

  14. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Ręce opadają i aż chce się płakać 😪
    Jak można wyrażać tęsknotę i nostalgię, gdy Kozi Gród był w czasach kaczystowskich 🦆 WSAMRAŚNY i zacofany.
    Dobry los zesłał nam dr. Żuka, który to Miasto uczyniło nowoczesnym na miarę XXI wieku,
    Poczytaj cie na tweeterze reakcje angolskich 🇬🇧 kibiców przed i po wczorajszym meczu, jak są zachwyceni Lublinem i nieraz będą tu wracać, co więcej zachęcać znajomych do odwiedzenia, bo nie zdawali sobie sprawy ze takie piękne i nowoczesne miasto jest w Polsce.
    Zjawisko takie nasili się po ESK, gdzie ludzie z całego świata będą przyjeżdżać do Koziego Grodu !
    Zatem ile trza mieć złej woli, by kwestionować to, że Lublin wygrał ESK

  15. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Test
    D u p a

  16. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    to zbiór powodów, dzięki którym Lublin zasługuje – i słusznie otrzymał – tytuł Lublin 2029: RE:UNION Europejska Stolica Kultury. Możemy je podzielić na argumenty formalne (co zrobił dobrze, by wygrać) oraz wartościowe/praktyczne (co przyniesie, jakie szanse).

    Formalne powody – dlaczego aplikacja Lublina przekonała jury

    Solidna aplikacja konkursowa

    Finałowa aplikacja Lublina to ok. 100‑stronicowy dokument, zawierający szczegółowe plany programowe, organizacyjne i finansowe.

    Zadbano, by program był całościowy, skoordynowany i realistyczny. To nie były tylko idee, ale opis konkretnego sposobu działania, partnerów, budżetu.

    Kryterium partycypacji społecznej i konsultacji

    Miasto włączyło mieszkańców, artystów, organizacje pozarządowe w proces konstruowania aplikacji. Zbierano pomysły projektów, były konsultacje.

    Projekty zgłaszane przez NGO‑y, lokalne środowiska – pokazanie lokalnej inicjatywy, zaangażowania społecznego.

    Hasło przewodnie „RE:UNION” i moc koncepcji programowej

    „RE:UNION” odnosi się nie tylko do historycznych wątków (np. Unia Lubelska) ale także do współczesnych wyzwań: dialogu między różnymi kulturami, troski o wspólnotę, integracji. Jury uznało, że idea ta najlepiej odpowiada na potrzeby współczesnej Europy.

    Program oparto na trzech filarach: Wspólnota, Habitat, Granice – co pokazuje wielowymiarowe podejście, nie tylko kulturowe, ale też społeczne i przestrzenne.

    Konkursowe procedury i silna rywalizacja

    Lublin przebrnął przez trudne etapy: zostało w fazie finałowej spośród wielu miast (12 startujących, potem krótka lista 4 miast: Bielsko‑Biała, Katowice, Kołobrzeg i Lublin).

    Jury międzynarodowe (eksperci wyznaczeni przez Parlament Europejski, Radę UE, Komisję Europejską i Komitet Regionów, oraz krajowych ekspertów) oceniało obiektywnie, pod kątem kryteriów ESK.

    Zapewnione finansowanie i instytucjonalna struktura

    Budżet: ok. 46 mln euro – środki publiczne i także prywatne, z różnych poziomów (krajowego, regionalnego, miejskiego, UE) oraz Unia Akademicka.

    Utworzenie nowej instytucji kultury „Europejska Stolica Kultury Lublin 2029”, która będzie zarządzać całym procesem.

    Wartości praktyczne i strategiczne – co tytuł daje i co może przynieść

    Wzmocnienie tożsamości lokalnej i wspólnoty

    Program nastawiony na dialog i integrację – międzykulturową, międzygeneracyjną, społeczną. To buduje więzi, poczucie przynależności.

    Włączenie mieszkańców w proces planowania pokazuje, że kultura nie jest czymś narzuconym, ale współtworzonym.

    Rozwój kultury i kreatywności miejskiej

    Nowe inicjatywy artystyczne, przestrzenie dialogu, projekty edukacyjne, rozwój instytucji kultury.

    Możliwość upowszechnienia kultury, dotarcia do różnych grup – tych mniej reprezentowanych.

    Inwestycje infrastrukturalne i przestrzenne

    Poprawa infrastruktury kultury, przestrzeni publicznych – potencjalnie rewitalizacja i adaptacja przestrzeni miejskich do potrzeb kultury.

    Projekty „Habitat” wskazują na elementy związane z przestrzenią, środowiskiem, być może zielenią miejską, usprawnieniami dostępu.

    Korzyści ekonomiczne i wizerunkowe

    Przyciąganie turystów, gości, mediów – promowanie Lublina w kraju i w Europie.

    Szansa na pozyskanie dodatkowych funduszy (UE i inne źródła) dzięki statusowi i realizacji projektów.
    Wzrost prestiżu – bycie wizytówką Polski w 2029 roku.

    Długoterminowe efekty społeczne

    Efekt kaskadowy działań kulturalnych: edukacja, zwiększenie kompetencji społecznych i obywatelskich.

    Możliwość, by kultura stała się motorem rozwoju społecznego, przeciwdziałania wykluczeniom, promowania różnorodności.

  17. Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Ręce opadają i aż chce się płakać 😪
    Znów hejt wylewa się ze strony Jawnego Lublina.
    Przecież zarówno Pan Jonathan Mills jak i Pan Paweł Potoroczyn to ŚWIATOWEJ KLASY WYBITNI SPECJALIŚCI I EKSPERCI. Powinniśmy być dumni z faktu, że tak wybitne osoby będą pracować dla Lublina. Jesteśmy pewni, że LUBLIN 2029 RE:UNION Europejska Stolica Kultury będzie wielkim sukcesem Lublina i Kozi Gród dołączy do grona
    najwspanialszych światowych metropolii.
    Bez odbioru hejterzy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.