Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  21.07.2025 09:42

Dzielnice mówią co chcą. Ale nagrody mają być tanie

Dzielnice mówią co chcą. Ale nagrody mają być tanie

Udostępnij

Rozmowy zakończone, dzielnicowi radni przedstawili swoje oczekiwania i teraz czekają na nagrody obiecane w profrekwencyjnym konkursie lubelskiego Ratusza. Ale już wiadomo, że nie mogą liczyć na duże remonty czy budowę nowych ulic. Z ustawieniem świateł na przejściu dla pieszych też jest problem.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

Tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina w towarzystwie Krzysztofa Żuka i w otoczeniu radnych prezydenckiego klubu ogłosił konkurs. Obiecał nagrody dla trzech dzielnic Lublina, które w wyborczej dogrywce wykażą się najwyższą frekwencją. Chwilę wcześniej do głosowania w podobny sposób zachęcał lubelski marszałek. Z tym, że Jarosław Stawiarski (PiS) zamierzał nagrodzić najwyższą frekwencję na wsiach – gdzie zwykle wygrywa Prawo i Sprawiedliwość. A zarządzany przez polityków PO lubelski Ratusz postanowił zdopingować stolicę województwa, gdzie w każdych wyborach lepiej wypada Platforma Obywatelska.

Chcemy zachęcić głosowania, wprowadzić zdrową, pozytywną rywalizację – mówił Fulara. – Chodzi o przyśpieszenie realizacji priorytetowych inwestycji zgłoszonych w ramach  „Planu dla Dzielnic”.

Plan dla Dzielnic był tworzony przez kilka lat. Były spacery, narady, spotkania, na podstawie których miała powstać lista najważniejszych i najpilniejszych dzielnicowych przedsięwzięć. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym miejscu.

W drugiej turze głosowania na prezydenta RP najliczniej przy wyborczych urnach stawiły się dzielnice:

  • Szerokie (frekwencja 84,2 proc.),
  • Węglin Południowy (82,8 proc.),
  • Sławin (80,2 proc.).

Konkretnych nagród w konkursie nie było, bo dopiero pod koniec czerwca dzielnicowi radni siedli do rozmów z miejskimi urzędnikami. Szczegółów tych spotkań Urząd Miasta nie ujawnia. – Odbyły się już spotkania z poszczególnymi dzielnicami oraz finalizujemy wizje lokalne w terenie. Po zakończonej weryfikacji wskazanych propozycji pod kątem możliwości technicznych i formalnych, zostaną podjęte decyzje, co do wyboru ostatecznych zadań do realizacji w poszczególnych częściach miasta – informuje rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina Justyna Góźdź.

Sławin prosi o światła przy szkole

W środę odbyły się kolejne rozmowy na temat inwestycji na Sławinie. Tutaj pierwotnie dzielnicowi radni przygotowali trzy propozycje. Potem wybrali jedną, z którą poszli do Ratusza.

To budowa sygnalizacji świetlnej przy ulicy Sławinkowskiej przy Zespole Szkół nr 12, gdzie uczęszcza ponad 1,1 dzieci – mówi Radosław Osiak, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Sławin. I dodaje, że jest na tym przejściu „pan stop”, ale pracuje do godz. 16, a w szkole zajęcia trwają dłużej. Z kolei a weekendy, gdy ma wolne, młodzież korzysta ze szkolnego boiska. Takich argumentów Osiak używał podczas negocjacji z urzędnikami.

Ratusz ma jednak inny pomysł. Zamiast świateł proponuje odnowienie, poprawienie przejścia i zamontowanie tam fotoradaru. Ale trzeba pamiętać, że takich urządzeń przy drogach nie stawia miasto, tylko Inspekcją Transportu Drogowego. W lokalizacjach, które uzna za właściwe.

Rada Dzielnicy na to się nie zgadza. Odpisała Fularze, że oczekuje poprawienia stanu przejścia i rozpoczęcia przygotowań do postawienia świateł. – Jest to zgodne ze zgłaszanymi oczekiwaniami mieszkańców i ze słowami jakie padały podczas dzielnicowego spaceru w ramach Planu dla Dzielnic – argumentuje przewodniczący Osiak. – Teraz czekamy na decyzję – dodaje.

Węglin Południowy marzy o asfalcie

Marcin Garbowski, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Węglin Południowy spotkania w Ratuszu nawet nie nazywa negocjacjami. Tłumaczy, że było to raczej przedstawienie short listy oczekiwanych inwestycji.

Na jakieś większe, poważniejsze przedsięwzięcia raczej nie ma co liczyć. Przedstawiliśmy nasze propozycje i teraz czekamy na to, co zostanie nam przedstawione oficjalnie – mówi. Tłumaczy, że dzielnicowi radni stawiali na to, by dane przedsięwzięcie służyło jak największej liczbie mieszkańców. – To będzie raczej inwestycja za 200 tys. zł, niż za setki tysięcy – przewiduje Garbowski. I wylicza, że z listy do budowy: Berylowa, Bełżycka, Wróbla (jako połączenie Berylowej z Al. Kraśnickimi) do skutku może dojść ta ostatnia. – Sami za 40 tys. zł z rezerwy celowej udrożniliśmy przejazd, wysypując kruszec, może teraz miasto wyleje asfalt – dodaje przewodniczący.

Rzecznika Ratusza informuje, że rozmowy z zarządami dzielnic miasto chce zakończyć jeszcze w lipcu. – O szczegółach będziemy informować oddzielnym komunikatem – zapowiada.

Szerokie i długa lista potrzeb

Rada Dzielnicy Szerokie zastępcy prezydenta Lublina przedstawiła dwa pakiety przedsięwzięć, jakich oczekują za frekwencyjne zwycięstwo.

W wariancie numer 1 znalazły się

  • Rozpoczęcie prac nad koncepcją i dokumentacją budowy szkoły podstawowej przy ul. Lędzian.
  • Dokumentacja i rozpoczęcie przebudowy ul. Nałęczowskiej do granic miasta.
  • Budowa ul. Głównej.
  • Budowa ulic: Słupian, Biskupińska, Wiślan, Bażantowa.

Wariant numer 2 to:

  • Położenie asfaltu na ul. Wołynian.
  • Asfaltowanie odcinka ul. Nałęczowskiej 91A–91C.
  • Asfaltowanie sięgacza ul. Strumykowej.
  • Budowa traktu pieszego od ul. Biskupińskiej do ul. Wandy.
  • Budowa traktu pieszego od ul. Nałęczowskiej do ul. Lędzian.

Dodatkowo, w piśmie od Przewodniczącej Zarządu Dzielnicy Katarzyny Paszkowskiej do Krzysztofa Żuka wskazane zostało, że „strategicznymi i najpilniejszymi potrzebami naszej społeczności pozostają: budowa szkoły podstawowej, realizacja ulicy Nałęczowskiej oraz ulicy Głównej„” – pisze Rada Dzielnicy na swoim profilu facebookowym.

Prokuratura sprawdza konkurs marszałka

W profrekwencyjnej zabawie zorganizowanej przez marszałka województwa nagrody były finansowe – od 100 tys. zł do 500 tys. zł. To zdenerwowało polityków KO, bo w zabawie mogły wziąć udział wyłącznie gminy do 20 tys. mieszkańców, czyli wiejskie, gdzie ludzie w większości popierali kandydaturę Karola Nawrockiego. Konkursowi przygląda się teraz prokuratura, która prowadzi postępowanie sprawdzające. Doniesienie złożył przewodniczący partii Samoobrona Odrodzenie Jerzy Andrzejewski.

Tymczasem marszałek właśnie wręczył nagrody zwycięskim gminom: Chrzanów, Godziszów, Rososz, Głusk i Konopnica.

Na zdjęciu: Czerwiec 2023 i spacer po Sławinie w ramach Planu dla Dzielnic. Brał w nim udział odpowiadający za edukację zastępca prezydenta Mariusz Banach (Fot. UM Lublin)

Jedna odpowiedź do “Dzielnice mówią co chcą. Ale nagrody mają być tanie”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    Zauważyliście, że F00Liar zachowuje się, jak gdyby to on był już teraz Zarządcą Dziadofolwarku, a nie Duce z Jakubowic?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.