Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  17.07.2025 16:42

Dwie gazetki i dwie wizje przyszłości górek czechowskich. „Rozwój – czy rozbój?”

Dwie gazetki i dwie wizje przyszłości górek czechowskich. „Rozwój – czy rozbój?”

Udostępnij

Umowę urbanistyczną z deweloperem urzędnicy z Kancelarii Prezydenta przedstawiają w samych superlatywach. Przeciwnicy zabudowy tego terenu alarmują, że „deweloper to nie ogrodnik”. Spór o górki czechowskie przeniósł się do druku.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Do skrzynek pocztowych mieszkańców miasta trafiły ostatnio dwa wydawnictwa: papierowe comiesięczne wydanie Lublin.eu (nazywana przez Ratusz Informatorem Miejskim) oraz wydana przez aktywistów „Górki górą!”. Obie gazetki mają wspólną cechę – nie wiadomo, kto jest autorem artykułów.

W tej ratuszowej jako redakcję wskazano Kancelarię Prezydenta Miasta Lublin, pod którą podlega m.in. pięcioosobowe biuro prasowe. Z naszych informacji wynika, że za przygotowanie „Miejskiego Informatora” odpowiada Dariusz Kotlarz, były wieloletni redaktor naczelny Kuriera Lubelskiego, który do pracy w Ratuszu przyszedł w 2021 roku. Nakład to aż 150 tys. egzemplarzy kolportowane prosto do skrzynek pocztowych. Roczny koszt wydania 11 numerów to 250 tys. zł. Dla porównania Kurier Lubelski, najstarsza miejska gazeta, w I kwartale tego roku sprzedawał średnio 1027 egzemplarzy jednego wydania (dane Polskich Badań Czytelnictwa).

Z kolei w gazetce „Górki górą!” skromną informację, kto odpowiada za wydanie, znajdziemy na ostatniej stronie. A jest to zespół wolontariuszy „Górki Czechowskie Wietrznie Zielone”, czyli stowarzyszenia, które walczy o to, by GC pozostały niezabudowanym terenem zielonym. Jego twarzą jest Magdalena Nosek, która prowadzi również profil o tej samej nazwie na FB (10 tys. obserwujących). Ostatnio podczas spaceru po GC ostro ścierała się z projektantami zabudowy tego terenu. W rozmowie z Jawnym Lublinem, przyznaje, że gazetka ukazała się drukiem dzięki dobrowolnym wpłatom od sympatyków. Na portalu zrzutka.pl wciąż jest aktywna zbiórka, która ma na celu zebranie funduszy m.in. na wydawanie gazetki, pomoc prawną i czynną ochronę chomika europejskiego (zebrano nieco ponad 20 tys. z wyznaczonego celu 103 tys. zł).

Gdy pytamy Nosek o nakład wydawnictwa, stwierdza: – Za mały o jakiś pięć razy, bo zainteresowanie jest olbrzymie.

Za chwilę dodaje, że nakład to 12 tys. egzemplarzy, a informacje do wydania przygotowywali również aktywiści ze Stowarzyszenia Obrony Górek Czechowskich w Lublinie. Dlaczego teksty nie są podpisane? Aktywistka twierdzi, że część autorów bała się ujawnić ze względów na ewentualne problemy w pracy, a niektórzy nie chcieli pokazywać się w wydawnictwie, w którym występuje prezydent-elekt Karol Nawrocki. Chodzi o artykuł „Czechowskie Palmiry”, w którym opisano niemieckie egzekucje na górkach w czasie II wojny światowej. Jest tu też zdjęcie Nawrockiego jako prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i cytaty z jego wypowiedzi na temat tych zbrodni.

„Ograniczona zabudowa” kontra „deweloper to nie ogrodnik”

Co można wyczytać w obu wydawnictwach? Ratusz temat zakończenia negocjacji z TBV „sprzedaje” w lipcowym numerze dopiero na szóstej stronie, a okładkowym materiałem jest informacja o tym, że błonia pod Zamkiem „przejdą metamorfozę” i dzięki temu w centrum Lublina „powstanie nowa przyjazna przestrzeń„. Miejski informator umowę urbanistyczną z deweloperem przedstawia jako sukces, który przysłuży się mieszkańcom. Już w pierwszym akapicie czytamy: „TBV Investment ma na własny koszt utworzyć naturalistyczny park miejski o powierzchni ok. 75 h, ze strefą leśną, dostępny dla wszystkich mieszkanek i mieszkańców„. Dalej jest o tym, że inwestor zobowiązał się prowadzenia programu ochrony roślin i zwierząt, w tym chomika europejskiego, a także przekazania dwóch nieruchomości na inwestycje społeczne (np. szkoła, dom kultury itp.). W zamian inwestor uzyska możliwość „ograniczonej zabudowy mieszkaniowej i usługowej na wybranych działkach” – zaznacza Lublin.eu. Ma ona się odbyć „z zachowaniem rygorystycznych wymogów ochrony przyrody oraz pod nadzorem specjalistów, w tym archeologów„. Na GC ma też powstać miejsce pamięci ofiar niemieckich egzekucji z II wojny światowej.

– Dzięki wypracowanym ustaleniom mamy szansę zabezpieczyć większość tego terenu jako przestrzeń zieloną dla wszystkich lublinian na kolejne pokolenia. Uważam, że to rozsądny kompromis pomiędzy oczekiwaniami właściciela terenu, potrzebami mieszkanek i mieszkańców tej części miasta i ochroną przyrodniczą tego obszaru – mówi cytowany przez ratuszowy biuletyn Tomasz Fulara (Wspólny Lublin), zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju.

W zupełnie innym stylu, bardziej emocjonalnie, o ZPI i umowie z deweloperem pisze gazetka stworzona przez aktywistów. Pełno w niej zdjęć chomików, ptaków i roślin. Jedna strona została w całości poświęcona na wyliczankę listy gatunków roślin i zwierząt z GC objętych ochroną prawną. Na górkach – jak piszą autorzy – stwierdzono łącznie 89 gatunków ptaków. We wstępniaku „Po sąsiedzku mamy prawdziwy skarb” obrońcy górek piszą , że właściciel terenu spółka TBV Investment – kokietuje nas obietnicą budowy „parku naturalistycznego”. Tymczasem park już tu jest! (…). Deweloper to nie ogrodnik ani przyrodnik z „botanika” – do głowy mu nie przyjdzie, że ekosystem to coś, czego nie można szatkować. Wartość górek budowało i chroniło to, że były zwartym terenem z rzadką ingerencją człowieka”.

Aktywiści przypominają też, że w Lublinie już jest ponad 1300 hektarów terenów pod zabudowę mieszkaniową. „Włodarze wmawiają nam, że chodzi o rozwój. Rozwój – czy rozbój?” – pytają. I apelują: „Zróbmy wszystko, aby Górki pozostały nasza lubelską przyrodniczą perłą i Parkiem Pamięci dla ludzi spoczywających tu w bezimiennych zimnych dołach„.

Jak zapowiada Magdalena Nosek, część nakładu będzie kolportowana w ten weekend na Czechowie i Botaniku „z ręki” w miejscach chętnie odwiedzanych przez lublinian, jak chociażby targowiska. Jednocześnie mieszkańcy będą mogli na miejscu wypełnić wniosek z uwagami do ZPI, który będzie można zostawić aktywistom do przekazania bezpośrednio do Urzędu Miasta. Przypomnijmy, że uwagi są zbierane tylko do najbliższego poniedziałku, 21 lipca. Można to zrobić na piśmie lub drogą elektroniczną (na formularzu) na adres pl. Łokietka 1, 20-109 Lublin; za pośrednictwem e-maila planowanie@lublin.eu; skrzynki e-doręczeń AE:PL-40073-96065-RTJAF-25; platformy ePUAP pod adresem /UMLublin/SkrytkaESP oraz poprzez portal partycypacyjny dostępny pod adresem https://decyduje.lublin.eu/pl/.

Materiały dotyczące ZPI dostępne są tutaj.

Na zdjęciu: Andrzej Wróbel ze Stowarzyszenia Obrony Górek Czechowskich w Lublinie przy paczkach z egzemplarzami gazetki o GC. Fot. FB/SOGC

10 komentarzy

  • . pisze:

    𝘈𝘬𝘵𝘶𝘢𝘭𝘯𝘢 𝘮𝘢𝘱𝘢 𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢:
    🌳 𝘎𝘰́𝘳𝘬𝘪 – 𝘻𝘢𝘢𝘵𝘢𝘬𝘰𝘸𝘢𝘯𝘦, 𝘱𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢̨𝘥𝘻 𝘻𝘸𝘺𝘤𝘪𝘦̨𝘻̇𝘺
    🧱 𝘉𝘦𝘵𝘰𝘯 – 𝘸𝘺𝘭𝘦𝘸𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘻 𝘬𝘢𝘻̇𝘥𝘦𝘫 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯𝘺
    💸 𝘗𝘶𝘣𝘭𝘪𝘤𝘻𝘯𝘢 𝘬𝘢𝘴𝘢 – 𝘪𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘯𝘢 𝘨𝘢𝘻𝘦𝘵𝘬𝘪 𝘪 𝘗𝘙
    🦔 𝘗𝘳𝘻𝘺𝘳𝘰𝘥𝘢 – 𝘨𝘪𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘰 𝘤𝘪𝘤𝘩𝘶, 𝘣𝘦𝘻 𝘨ł𝘰𝘴𝘶
    👊 𝘖𝘣𝘺𝘸𝘢𝘵𝘦𝘭𝘦 – 𝘮𝘢𝘫𝘢̨ 𝘥𝘰𝘴́𝘤́
    😡 𝘡ł𝘰𝘴́𝘤́ – 𝘵𝘰𝘵𝘢𝘭𝘯𝘺
    .
    𝘒𝘭𝘢𝘴𝘺𝘤𝘻𝘯𝘺 𝘱𝘰𝘫𝘦𝘥𝘺𝘯𝘦𝘬 𝘮𝘪𝘦̨𝘥𝘻𝘺 𝘵𝘺𝘮𝘪, 𝘤𝘰 𝘤𝘩𝘤𝘢̨ 𝘳𝟢𝘻𝘸𝘰𝘫𝘶 (𝘤𝘻𝘺𝘵𝘢𝘫: 𝘣𝘦𝘵𝘰𝘯𝘰𝘻𝘺 𝘻 𝘢𝘱𝘢𝘳𝘵𝘢𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘮𝘪 𝘸 𝘴𝘵𝘢𝘯𝘥𝘢𝘳𝘥𝘻𝘪𝘦 „𝘱𝘳𝘦𝘮𝘪𝘶𝘮”) 𝘪 𝘵𝘺𝘮𝘪, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘻𝘺 𝘣𝘳𝘰𝘯𝘪𝘢̨ 𝘫𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦 𝘰𝘴𝘵𝘢𝘵𝘯𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘸𝘪𝘦̨𝘬𝘴𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘻𝘪𝘦𝘭𝘰𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘬𝘢𝘸𝘢ł𝘬𝘢 𝘸 𝘡̇𝘶𝘬𝘰𝘭𝘢𝘯𝘥𝘻𝘪𝘦, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘯𝘪𝘦 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢ł 𝘫𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦 𝘱𝘰𝘻̇𝘢𝘳𝘵𝘺 𝘣𝘦𝘵𝘰𝘯𝘰𝘻𝘢̨ 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘥𝘦𝘸𝘦𝘭𝘰𝘱𝘦𝘳𝘴𝘬𝘢̨ 𝘮𝘢𝘤𝘩𝘪𝘯𝘦̨ 𝘻𝘢𝘴𝘪𝘭𝘢𝘯𝘢̨ 𝘶𝘳𝘻𝘦̨𝘥𝘯𝘪𝘤𝘻𝘺𝘮 𝘣ł𝘰𝘨𝘰𝘴ł𝘢𝘸𝘪𝘦𝘯́𝘴𝘵𝘸𝘦𝘮.
    .
    𝘈 𝘯𝘢𝘫𝘭𝘦𝘱𝘴𝘻𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘰 𝘱𝘪𝘦𝘳́𝘥ø𝘭𝘰𝘯𝘦 „𝘰𝘨𝘳𝘢𝘯𝘪𝘤𝘻𝘰𝘯𝘢 𝘻𝘢𝘣𝘶𝘥𝘰𝘸𝘢”. 𝘊𝘻𝘺𝘭𝘪 𝘤𝘰? 𝘋𝘦𝘸𝘦𝘭𝘰𝘱𝘦𝘳 𝘱𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪 𝘣𝘭𝘰𝘬𝘪 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘯𝘢 𝟥𝟢 𝘩𝘢, 𝘢 𝘳𝘦𝘴𝘻𝘵𝘦̨ 𝘯𝘪𝘣𝘺 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪 𝘫𝘢𝘬𝘰 „𝘵𝘦𝘳𝘦𝘯 𝘻𝘪𝘦𝘭𝘰𝘯𝘺”? 𝘒𝘵𝘰 𝘸 𝘵𝘰 𝘸𝘪𝘦𝘳𝘻𝘺? 𝘗𝘳𝘻𝘦𝘤𝘪𝘦𝘻̇ 𝘮𝘺 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘵𝘰 𝘬𝘶𝘻́𝘸𝘢 𝘸𝘪𝘥𝘻𝘪𝘦𝘭𝘪𝘴́𝘮𝘺. 𝘞 „𝘯𝘢𝘵𝘶𝘳𝘢𝘭𝘪𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘺𝘮 𝘱𝘢𝘳𝘬𝘶” 𝘻𝘢 𝟣𝟢 𝘭𝘢𝘵 𝘣𝘦̨𝘥𝘢̨ 𝘬𝘰𝘭𝘦𝘫𝘯𝘦 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫𝘦 – 𝘸𝘺𝘴𝘵𝘢𝘳𝘤𝘻𝘺 𝘻̇𝘦 𝘻𝘮𝘪𝘦𝘯𝘪 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘶𝘤𝘩𝘸𝘢ł𝘢, 𝘻̇𝘦 𝘥𝘰𝘫𝘥𝘢̨ „𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘺 𝘴𝘱𝘰ł𝘦𝘤𝘻𝘯𝘦” 𝘢𝘭𝘣𝘰 „𝘸𝘺𝘻̇𝘴𝘻𝘺 𝘪𝘯𝘵𝘦𝘳𝘦𝘴 𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢”. 𝘈 𝘻̇𝘦 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬 𝘤𝘻𝘺 𝘥𝘻𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘰ł 𝘶𝘮𝘳𝘻𝘦 𝘸 𝘤𝘪𝘴𝘻𝘺? 𝘕𝘰 𝘵𝘳𝘶𝘥𝘯𝘰 – 𝘯𝘪𝘦 𝘻𝘢𝘨ł𝘰𝘴𝘶𝘫𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘤𝘪𝘦𝘻̇ 𝘸 𝘸𝘺𝘣𝘰𝘳𝘢𝘤𝘩, 𝘸𝘪𝘦̨𝘤 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘨𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘴ł𝘶𝘤𝘩𝘢.
    .
    𝘞 𝘵𝘦𝘫 𝘤𝘢ł𝘦𝘫 𝘴𝘺𝘵𝘶𝘢𝘤𝘫𝘪 𝘯𝘢𝘫𝘣𝘢𝘳𝘥𝘻𝘪𝘦𝘫 𝘣𝘰𝘭𝘪 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘰 –
    𝘻̇𝘦 𝘓𝘶𝘣𝘭𝘪𝘯 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘴𝘵𝘳𝘢𝘤𝘪ł 𝘬𝘳𝘦̨𝘨𝘰𝘴ł𝘶𝘱.
    𝘡𝘢𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘻𝘯𝘢𝘤́, 𝘻̇𝘦 𝘴𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥𝘢𝘭𝘪𝘴́𝘤𝘪𝘦 𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘰 𝘱𝘰𝘥 𝘪𝘯𝘸𝘦𝘴𝘵𝘺𝘤𝘫𝘦, 𝘳𝘰𝘣𝘪𝘤𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘰𝘱𝘢𝘨𝘢𝘯𝘥𝘰𝘸𝘺 𝘣𝘪𝘶𝘭𝘦𝘵𝘺𝘯 𝘻 𝘶𝘴́𝘮𝘪𝘦𝘤𝘩𝘢𝘮𝘪, 𝘴ł𝘰𝘯́𝘤𝘦𝘮 𝘪 𝘣𝘶𝘥𝘰𝘸𝘢̨ 𝘴́𝘸𝘪𝘦𝘵𝘭𝘢𝘯𝘦𝘫 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘴𝘻ł𝘰𝘴́𝘤𝘪. 𝘡 𝘫𝘦𝘥𝘯𝘦𝘫 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯𝘺 – 𝘳𝘢𝘵𝘶𝘴𝘻𝘰𝘸𝘢 𝘱𝘳𝘰𝘱𝘢𝘨𝘢𝘯𝘥𝘢, 𝘱𝘤𝘩𝘢𝘯𝘢 𝘥𝘰 𝘴𝘬𝘳𝘻𝘺𝘯𝘦𝘬 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯́𝘤𝘰́𝘸 𝘸 𝟣𝟧𝟢 𝘵𝘺𝘴𝘪𝘢̨𝘤𝘢𝘤𝘩 𝘦𝘨𝘻𝘦𝘮𝘱𝘭𝘢𝘳𝘻𝘺, 𝘰𝘱ł𝘢𝘤𝘢𝘯𝘢 𝘻 𝘱𝘶𝘣𝘭𝘪𝘤𝘻𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘱𝘪𝘦𝘯𝘪𝘦̨𝘥𝘻𝘺 – 𝘤𝘻𝘺𝘭𝘪 𝘻 𝘯𝘢𝘴𝘻𝘺𝘤𝘩. 𝟤𝟧𝟢 𝘵𝘺𝘴𝘪𝘦̨𝘤𝘺 𝘳𝘰𝘤𝘻𝘯𝘪𝘦, 𝘻̇𝘦𝘣𝘺 𝘯𝘢𝘮 𝘸𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢𝘤́, 𝘻̇𝘦 𝘵𝘰 „𝘯𝘢𝘵𝘶𝘳𝘢𝘭𝘪𝘴𝘵𝘺𝘤𝘻𝘯𝘺 𝘱𝘢𝘳𝘬” 𝘣𝘦̨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘪 𝘻̇𝘦 𝘥𝘦𝘸𝘦𝘭𝘰𝘱𝘦𝘳 𝘣𝘦̨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘰𝘱𝘪𝘦𝘬𝘶𝘯𝘦𝘮 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬𝘰́𝘸. 𝘑𝘢 𝘱𝘪𝘦̇𝘳𝘥𝘰𝘭𝘦.
    𝘡 𝘥𝘳𝘶𝘨𝘪𝘦𝘫 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯𝘺 – 𝘴𝘬𝘳𝘰𝘮𝘯𝘢 𝘨𝘢𝘻𝘦𝘵𝘬𝘢 𝘢𝘬𝘵𝘺𝘸𝘪𝘴𝘵𝘰́𝘸, 𝘸𝘺𝘥𝘢𝘯𝘢 𝘻 𝘥𝘢𝘳𝘰𝘸𝘪𝘻𝘯, 𝘻 𝘳𝘦𝘢𝘭𝘯𝘺𝘮𝘪 𝘻𝘥𝘫𝘦̨𝘤𝘪𝘢𝘮𝘪 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘳𝘰𝘥𝘺, 𝘻 𝘭𝘪𝘴𝘵𝘢̨ 𝘨𝘢𝘵𝘶𝘯𝘬𝘰́𝘸 𝘤𝘩𝘳𝘰𝘯𝘪𝘰𝘯𝘺𝘤𝘩, 𝘻 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘱𝘰𝘮𝘯𝘪𝘦𝘯𝘪𝘦𝘮, 𝘻̇𝘦 𝘱𝘢𝘳𝘬 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘵𝘢𝘮 𝘫𝘦𝘴𝘵, 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘢 𝘨𝘰 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪𝘤́ 𝘸 𝘴𝘱𝘰𝘬𝘰𝘫𝘶. 𝘐 𝘤𝘰 𝘯𝘢𝘫𝘸𝘢𝘻̇𝘯𝘪𝘦𝘫𝘴𝘻𝘦: 𝘰𝘯𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘢̨ „𝘱𝘳𝘻𝘦𝘤𝘪𝘸 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘰𝘸𝘪” – 𝘴𝘢̨ 𝘻𝘢 𝘰𝘤𝘩𝘳𝘰𝘯𝘢̨ 𝘦𝘬𝘰𝘴𝘺𝘴𝘵𝘦𝘮𝘶, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦𝘨𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘥𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘴𝘰𝘣𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘶𝘬ł𝘢𝘥𝘢𝘤́ 𝘫𝘢𝘬 𝘸 𝘬𝘢𝘵𝘢𝘭𝘰𝘨𝘶 𝘻 𝘐𝘬𝘦𝘪.
    .
    𝘐 𝘵𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘢𝘳𝘬 𝘻 ł𝘢𝘸𝘬𝘢𝘮𝘪 𝘻 𝘉𝘪𝘦𝘥𝘳𝘺 𝘪 𝘧𝘰𝘯𝘵𝘢𝘯𝘯𝘢̨ 𝘻𝘢 𝟤 𝘮𝘪𝘭𝘪𝘰𝘯𝘺, 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘥𝘻𝘪𝘬𝘪, 𝘻̇𝘺𝘸𝘺 𝘦𝘬𝘰𝘴𝘺𝘴𝘵𝘦𝘮 – 𝟪𝟫 𝘨𝘢𝘵𝘶𝘯𝘬𝘰́𝘸 𝘱𝘵𝘢𝘬𝘰́𝘸, 𝘤𝘩𝘳𝘰𝘯𝘪𝘰𝘯𝘦 𝘳𝘰𝘴́𝘭𝘪𝘯𝘺, 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦𝘨𝘰 𝘮𝘢𝘫𝘢̨ 𝘨𝘥𝘻𝘪𝘦𝘴́.

  • kronikidewelorozwoju pisze:

    Doceniając (dość profesjonalną trzeba przyznać) zawartość „ściągawki” do uwag w/s ZPI, takie pytanko: jakie dalsze kroki w celu realnego zblokowania r0zw0ju na GCz Kolektyw GCWZ widzi po nieuchronnym odrzuceniu wszystkich uwag krytycznych przez dewelo-radę Dziadogrodu i wobec braku szans interwencji ze strony człenia zwanego wojewodą?

  • jj pisze:

    niby nakład za mały, a dwie sztuki tej gazetki o górkach miałem wsadzone do skrzynki które poleciały od razu do śmietnika z pominięciem czytania

  • . pisze:

    @jj – Typie, a nie lepiej było wyrzucić papierowy brukowiec lublin.eu do śmietnika, a tamte gazetki o Górkach zostawić, żeby mogły przynajmniej co niektórym otworzyć oczy na rzeczywistość?
    .
    PS. Widzę, że zniknęły mi ikony z ludzikiem przed nickami. Oczywiście kolejne UX na gorsze, jak to na 94% portalach.

  • MB pisze:

    jj chwalisz się, czy żalisz? Ja bym się tak nie podniecał byciem ignorantem.

  • MB pisze:

    kronikidewelorozwoju już wielokrotnie było mówione, że droga sądowa to następny krok, inaczej się nie da.

  • kronikidewelorozwoju pisze:

    @MB
    A kto będzie stroną skarżącą?
    Bo z tego co pamiętam w poprzednim przypadku, co prawda nie analogicznym (studium), Obrońcy nie zostali uznani jako strona w postępowaniu, ani nikt inny ze strony skarżącej oprócz ówczesnego wojewody.

  • . pisze:

    4 strona brukowca lublin.eu: „Nasze miasto staje się stolicą polskiego sportu”
    Po pierwsze: czy to ICH miasto, to wątpliwe, bo już pamiętamy sytuację z pozamiejskimi radnymi,
    Po drugie: to że jest stolicą sportu, to się absolutnie zgadzam – większość z nas, ludzi bez prawa jazdy, musi uprawiać biegi, celować w jazdę rowerem przez zdegradowanie pseudo-komunikacji miejskiej.
    Ale niestety – do Koszalina, Gdyni czy Gdańska nie ma szans, żeby takie ZDiTM się wybrało, bo przecież „za daleko”, ale gdyby im się chciało, to by zobaczyli jak powinna kursować komunikacja miejska. Teraz nawet jak to piszę, ulicą obok mnie, przejechał złom Jelcz. Dobrze że zaraz znowu wyjeżdżam, bo tu się nie da żyć. Potrzebna jest zmiana chorej mentalności pod tytułem „Nie opłaca się puszczać więcej!”, bo jeżeli w ZDiTM i w Ratuszu nie zmieni się mentalność, to nawet w 2040 będziemy czytać na Jawny Lublin czy w Kurierze, że „nie opłaca się puszczać częściej komunikacji”, o ile w ogóle chociaż 160 z 17-stką będą jeszcze jeździć. I oni jeszcze ci będą jeszcze organizować konferencje, jak na przełomie czerwca/lipca o wykluczeniu komunikacyjnym, którzy to sami wykluczenie potęgują. Już im ktoś to pisał na FB, ale usunęli. Śmiech. ps . – nie ma moderacji ręcznej widzę ; – )

  • Tomasz pisze:

    Jakie miasto takie „brukowe” wydawnictwa. To już Kotlarz się nie podpisuję. Tyle dobrego zrobił dla miasta (władzy)za czasów KL , że musiano mu zrobić dodatkowe wydawnictwo? Ludzie o co w tym mieście chodzi?? Już mnie to bulwersuje… Mieszkańcy nie dajmy się tak doić.

  • Mieszkańcy Czechowa pisze:

    (.) Kropek przychlaście – przestań uprawiać grzech Onana 💦 na myśl o zbiorkomie 🚌we Koszalinie.
    Idę o zakład, że psychiatria kliniczna nie zna takiego przypadku w historii.
    Może cię trzeba w kaftan bezpieczeństwa zanim zaczniesz indagować pasażerów naszego MPK 🚎🚎

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *