4 minuty czytania • 28.04.2026 11:20
Dużo ryb i jeszcze więcej słowików. Jaka Noc Kultury w Europejskiej Stolicy Kultury
Udostępnij
To już dwudziesta Noc Kultury, ale pierwsza po zdobyciu przez Lublin tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Budżet wydarzenia się nie zmienia, za to oczekiwania i apetyty rosną. – Ten rok jest rokiem szczególnym, bo Nocą Kultury wchodzimy w projekty związane z aktywnością ESK 2029 – przyznaje prezydent Lublina.
Dziękujemy, że nas czytacie, wspieracie, wierzycie w sens tego, co robimy. Nie robimy tego dla nagród. Nagrody to zaszczyt, ale też ogromne zobowiązanie.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
możesz przekazać nam 1,5% podatku: KRS 0000428743, cel szczegółowy: Jawny Lublin
O tym, że Noc Kultury „ma znaczenie szczególne” i że to „jedyny w kraju tak emocjonalny projekt”, przekonywał na konferencji w Warsztatach Kultury prezydent Lublina Krzysztof Żuk (KO). – Bez kultury rozwijać miasta nie można. Redukcja wydatków na kulturę jest samobójstwem. Bo gdzie wtedy ten okręt płynie? – pytał, a w tle ćwierkały ptaki. Konkretnie ptaki nocne, które w tym roku będą nam towarzyszyć podczas spacerów po centrum miasta z 6 na 7 czerwca.
Tegoroczny motyw przewodni to „Dobra Noc”, a Noc Kultury odbędzie się już po raz 20. I po raz pierwszy jako część programu ESK 2029. I choć oczekiwania i apetyty mieszkańców są coraz większe, to budżet wydarzenia się nie zmienia. Podobnie jak w w zeszłym roku miasto wyda 500 tys. zł (plus pieniądze od sponsorów – Perły i PGE). Tymczasem – czego nie ukrywają organizatorzy – koszty są większe, bo z roku na rok wszystko jest droższe.
– W Nocy Kultury nie chodzi o wielkie wydarzenia czy wielkie nazwiska. Chodzi o świętowanie naszej lubelskości – przypomina o idei Grzegorz Rzepecki, dyrektor Warsztatów Kultury.
W swoim pierwotnym założeniu Noc Kultury miała być nieograniczoną przestrzenią dla lubelskich twórców. Na tę jedną noc w roku praktycznie wszystkie lubelskie instytucje kultury otwierały swoje drzwi i przygotowały specjalne wydarzenia. Taka Noc Muzeów, ale ze znacznie większych rozmachem, bo udział w wydarzeniu brały nie tylko muzea i galerie sztuki, ale też teatry, domy kultury, biblioteki czy prywatne kluby muzyczne. W pierwszą czerwcową noc na deptaku wyrastała trawa, zewsząd dobiegała muzyka, a każda uliczka, brama, zaułek zaskakiwał artystyczną instalacją. W tym roku w otwartym naborze projektów na Noc Kultury przyszło 140 zgłoszeń. – Staramy się zrealizować wszystkie. Powinno się udać 115-120 – zapowiada Marzena Bielska, dyrektorka artystyczna Nocy Kultury.
Najbardziej widowiskowe instalacje zobaczymy na Starym Mieście, gdzie w różnych, nie zawsze oczywistych miejscach pojawią się m.in. Lubelskie Stwory. Z okien kamienicy nad restauracją Mandragora wykwitną z kolei maki. To dzieło Jarosława Koziary i jego współpracowników – trzecia część tryptyku – po Heroinach (2024) i grzybach (2025) pojawią się krwistoczerwone kwiaty.
Na Starym Mieście zabrzmi tez Orkiestra Wielkich Bębnów, na których aktorzy Teatru Makata „będą wybijać puls miasta”, a o godz. 22 zagrają koncert (muzyka etniczna ze wszystkich kontynentów). Ale główne muzyczne sceny staną w browarze Perła przy ul. Bernardyńskiej. – Zgłosiło się ponad 5o młodych raperek i raperów nie tylko z Lublina. Jesteśmy już po pierwszych przesłuchaniach – mówi Joanna Wawiórka-Kamieniecka, dyrektorka Nocy Kultury.
Zagra tam też kolektyw z warszawskiej Pragi Dobre Flow, Late Night Poems (kwartet łączący jazz z poezją mówioną), Vin Vinci i Kosma Król. Do freestylowej bitwy, w której do wygrania jest 3 tys. zł, można się zgłaszać do 28 maja.
Do Warsztatów Kultury można też przysyłać lub przynosić ryby. Z nich rownież powstanie instalacja. – Temat ryb na Nocy Kultury przewija się co roku. Tym razem zapraszamy na spacer po dnie morza. Wejściem do tego świata będzie Brama Rybna – zapowiada Marzena Bielecka. Punkty obowiązkowe na morskiej trasie to ul. Rybna, Plac Rybny, ul. Ku Farze, Zaułek Hartwigów i korytarz kamienicy przy Grodzkiej 5a (mieści się tam klub Bałagan). – Tam powstanie wielkoformatowa instalacja z papieru odzysku poświęcona roślinom wodnym. W dobie suszy artystki oddają hołd wodorostom i nenufarom – mówi Joanna Wawiórka-Kamieniecka.
Organizatorzy szczególnie zapraszają też na patio Warsztatów Kultury, które w obrazy ze snu zamieni Ola Artyszuk, artystka specjalizująca się w tworzeniu wielkich kwiatów, które do złudzenia przypominają te prawdziwe. – Czego możemy się tam spodziewać niech powie lista potrzebnych Oli rzeczy: jeden duży tygrys, jeden duży dywan, lustro, kryształowy żyrandol… – wylicza dyrektorka NK.
Noc Kultury rozpocznie się wieczorem 6 czerwca. Potrwa siedem godzin. Pełen program można znaleźć TUTAJ.



