Wesprzyj Kontakt

9 minut czytania  •  16.05.2024 16:46

Drzewa w donicach usychają, ściana sobie radzi. Dworzec Lublin zielony był tylko na wizualizacjach

Drzewa w donicach usychają, ściana sobie radzi. Dworzec Lublin zielony był tylko na wizualizacjach

Udostępnij

Na pierwszych wizualizacjach dworzec metropolitalny był zielony. Dziś jest zieloną oazą na morzu betonu. Zielona ściana dworca robi wrażenie, jednak jej efekt psują wyspy uschniętych roślin. Nasi czytelnicy alarmują o coraz gorszym stanie posadzonych tam drzew, ale zdaniem urzędników nie jest źle. – Nieprawidłowości są usuwane w ramach gwarancji obiektu – zapewnia Ratusz.

W listopadzie 2017 konsultacjom społecznym poddawano dwie propozycje zagospodarowania rejonu nowego dworca metropolitalnego. Obie robiły wrażenie. Nowy dworzec wraz z otoczeniem miał być porośnięty roślinnością. Zielone miały być nie tylko dach i ściana dworca, ale całe otoczenie.

opcja 2 zmierzchklOWfqWibGpC785HlXs
Tak wyglądała jedna z koncepcji dworca w 2017 roku. Dworzec otoczony jest zielenią.

Na wizualizacjach z 2020 roku, gdy dokumentacja budowlana była już gotowa, wygląda to już inaczej. Dworzec pokazywany jest już w otoczeniu betonowego otoczenia. Wciąż jednak można dostrzec szpaler drzew posadzonych w gruncie na ul. Dworcowej, a po obu stronach ul. Młyńskiej stare drzewa. Jest też trawnik przed budynkiem Gazowa 2.

dworzec wizualizacja 4finklOWfqWibGpC785HlXs
Tak wyglądać miał gotowy dworzec. w koncepcji z 2020 roku. Zieleni jest mniej. (Źródło: Miasto Lublin)

Dziś i z tej wizji niewiele zostało. Na ul. Dworcowej drzewa są, ale w donicach. Przed budynkiem Gazowa 2 zamiast trawy jest betonowa kostka. Na ul. Młyńskiej większość drzew wycięto. Przeciwko tak dużej wycince na tej ulicy i kilku sąsiednich w 2021 roku protestowały lokalne organizacje. W efekcie spośród 150 drzew przeznaczonych do wycinki miasto zdecydowało, że 21 jednak nie wytnie. Ostatecznie jednak z tej listy udało się ocalić tylko kilka.

Zdaniem urzędników jest zielono. Zdaniem ekspertów to „zmarnowana okazja”

Przestrzeń wokół Dworca wypełnia zieleń. Na całym terenie inwestycji posadzono 100 nowych drzew oraz ponad 31 tys. krzewów, pnączy, bylin i traw ozdobnych. Do tego powstała tzw. zielona ściana o powierzchni 290 m2 z blisko 27 tys. roślin – zapewniała Katarzyna Duma przy okazji otwarciu dworca.

Choć zielona ściana robi wrażenie, to otoczenie dworca wcale nie jest zielone a części rozwiązań jest nieprzemyślana. Na łamach marcowego wydania czasopisma Murator Architektura wypowiedzieli się na ten temat Magdalena Staniszkis, architektka, urbanistka, nauczycielka akademicka na Politechnice Warszawskiej, członek komisji eksperckich, sędzia SARP oraz Hubert Trammer, architekt, uczestnik Okrągłego Stołu Nowego Europejskiego Bauhausu, były wykładowca na Politechnice Lubelskiej.

Staniszkis przypomina, że w historii budowy lubelskiego dworca kolejowego podkreślano obecność bujnej zieleni. Nasadzenia były efektem zaangażowania mieszkańców. Społeczna praca mieszkańców została jednak zniweczona, bo w trakcie przebudowy zastąpiono ją brukiem. Miał to być wyraz ówczesnej nowoczesności. Zdaniem Staniszkis, choć dziś mamy inne standardy, to nie widać ich na nowym dworcu autobusowym. – Wielkość dostępnych terenów publicznych pozwalałaby na ograniczenie w nowej inwestycji powierzchni utwardzonych i powiększenie roślinności – podsumowuje urbanistka.

IMG 20240514 095107
Plac dworcowy czyli betonowa pustynia

Trammer zwraca zaś uwagę na nieprzemyślane rozwiązania w zakresie braku objęcia systemem nawadniania bluszczy, które docelowo mają obrosnąć filary. W efekcie muszą być podlewane ręcznie. I podsumowuje: „Na przykładzie tej inwestycji można stwierdzić, iż nie do końca racjonalnie wykorzystujemy unijne możliwości”.

Zdaniem urzędników zieleni nie dało się tutaj nasadzić więcej. – Z uwagi na to, że pod placem Dworcowym znajduje się rozbudowana sieć infrastruktury podziemnej, nie było tam możliwości nasadzeń zieleni w gruncie – tłumaczyła w marcu, w rozmowie z Wirtualną Polską Justyna Góźdź z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin. Nie jest to jednak prawda, co każdy może sprawdzić sobie na miejskim geoportalu. Pod placem dworcowym jest wiele miejsc, gdzie żadnych sieci nie ma.

drzewa plac dworcowy
Widok placu dworcowego z zaznaczeniem przebiegu sieci uzbrojenia podziemnego. Zielone kropki to miejsca gdzie drzewa posadzono w gruncie.

Drzew w gruncie nie ma także na ulicy Dworcowej. Wiosną pojawiły się w donicach. Wzdłuż ulicy jest ich 25. Trzeba je podlewać ręcznie i co kilka lat wymieniać (tak jak te w betonowych donicach przed Ratuszem). Nigdy dużymi drzewami nie będą.

Przypomnijmy, że inwestycja kosztowała prawie 350 mln zł (pierwotnie miało to być 200 mln zł) i obejmowała m.in. zrównanie z gruntem terenu pod dworzec, łącznie z przekładką instalacji wszelkiego typu. Przy okazji można było przewidzieć miejsce pod nasadzenia. Albo nie wycinać tych, które już rosły.

Jak radzi sobie zieleń na dworcu?

Od chwili otwarcia dworca do naszej redakcji płyną sygnały, że zieleń przy nowym dworcu wygląda źle. O ile widok uschniętych roślin nie dziwił w styczniu, to w maju byłby już zaskoczeniem. Najwięcej uwag dotyczyło bluszczów nasadzonych pod filarami. Czytelnicy skarżyli się, że usychają, że ziemia pod nimi jest sucha, że zadeptują je piesi. Inni zwracali uwagę na uschnięte bluszcze na dachu. – Zieleni wokół dworca nie ma dużo, a ta co jest wygląda słabo – napisał Tomek.

W tym tygodniu na Dworcu Lublin byliśmy kilka razy. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów nowego obiektu jest ogromna zielona ściana. Zimą wyglądała fatalnie, ale dziś robi wrażenie. Choć psują je spore obszary uschniętych roślin.

Stan ściany zielonej i pozostałej roślinności na terenie Dworca Lublin jak na pierwszy, najtrudniejszy sezon po nasadzeniach jest dobry – uspokaja Monika Fisz z Zarządu Transportu Miejskiego, który zarządza dworcem.

IMG 20240114 153434
Tak zielona ściana wyglądała w styczniu podczas oficjalnego otwarcia Dworca Lublin

Jedna uschnięta plama jest na środku największej ściany, która skierowana jest w kierunku południowym do ul. Młyńskiej. Drugie miejsce skierowane jest na wschód w kierunku ul. Dworcowej. Tutaj uschła cała górna część ściany (dziś ta część ściany jest już wymieniona). Rośliny usychają też w innych miejscach, jednak już nie na taką skalę i widać to dopiero gdy przyjrzy im się z bliska. ZTM zapewnia, że wkrótce będzie wyglądać to lepiej.

W miejscach, w których nie było liści, nasadzone są brunnery i hosty. Są to rośliny, które gubią liście na zimę, a ich ponowny rozrost przypada na kwiecień i maj. W tym tygodniu ma być wykonany ponowny przegląd oraz wymiana roślin, które tego wymagają – tłumaczy Monika Fisz.

Bluszcze suche a trawy na dachu jeszcze nie urosły

Filary podtrzymujące dach w założeniu mają zostać porośnięte bluszczem, co ma nawiązywać do winorośli w herbie Lublina. Bluszcze posadzono na niewielkich pochyleniach przy samych filarach. Sucha ziemia notorycznie obsypuje się na kamienne płyty i trzeba ją zamiatać. Rozwiązanie to nie ułatwia też podlewania. Niestety, nikt nie pomyślał o automatycznym nawadnianiu. W efekcie nie wszystkie rośliny radzą sobie dobrze. Najlepiej wyglądają te przy przystanku komunikacji miejskiej.

Znacznie gorzej radzą sobie bluszcze na dachu. Te mają stworzyć zielone ściany na wyjściach z klatek schodowych. Ma to maskować te elementy, które obecnie dość mocno rzucają się w oczy. Rośliny posadzono w gruncie oraz donicach. W obu miejscach nie wyglądają najlepiej. Większość, mimo zielonych liści, większą część ma uschniętą. Niektóre w całości. Podobnie wygląda to na ścianach poziomu -1.

Rozczarowanie budzi też fragment zielonego dachu, na którym nic jeszcze nie wyrosło. Zgodnie z projektem nasadzono tutaj mieszankę wysokich traw i ziół lub niskich traw. Całość wygląda jakby wysypano tutaj odpady z placu budowy.

Cegła i rożnego typu kruszony materiał budowlany jest powszechnie stosowany w substratach dachowych. Chodzi o rozluźnienie gleby, zwiększenie porowatości, a co za tym idzie utrzymanie wilgotności – uspokaja architekt krajobrazu Wojciech Januszczyk.

Jeżeli chodzi o bluszcze i mieszanki traw to do końca maja są pod obserwacją, ponieważ ze względu na warunki pogodowe i okres wegetacji roślin mają jeszcze czas na wzrost. Nieprawidłowości są usuwane w ramach gwarancji obiektu – informuje Fisz. Reszta roślinności na dachu prezentuje się całkiem nieźle.

IMG 20240507 100502 2
Miejscami na dachu jeszcze nic nie urosło. Ale jest jeszcze na to czas

Drzewa w donicach walczą o przetrwanie

Ładnie zazieleniły się drzewa posadzone w studni, czyli na poziomie -1 przed wejściem do budynku dworca. To jedyna większa zieleń w widoku ul. Dworcowej. Z daleka wygląda jak ogromny busz.

IMG 20240507 095838
Drzewa posadzone na poziomie -1
Reklama 844 x 275
Reklama 500 x 500

Znacznie gorzej radzą sobie drzewa posadzone w donicach na ul. Dworcowej. Z 25 trzy wciąż nie wypuściły liści. Reszta liście ma, jednak wciąż są niewielkie. Wszystkie mają przesuszoną glebę.

Fatalnie wyglądają też minitrawniki znajdujące się przed wejściem do tunelu dworca kolejowego. Dziś jeszcze rośnie tam trawa, jednak z dnia na dzień jest jej coraz mniej. Wiele osób skraca sobie przez nią przejście, a trawnik nie jest zabezpieczony przez rozdeptywaniem. Jak zapewnia Monika Fisz, „ten teren dopiero zostanie zagospodarowany”.

Do tematu wrócimy.


Dworzec nagrodzony. Ale nie za zieleń

Projekt Dworca Lublin otrzymał kilka nagród. To bardzo ważne by podkreślić, że nagrody dostał projekt. Nikt nie oceniał tego co w efekcie powstało, ani nie miał możliwości sprawdzić, czy rzeczywiście to co obiecano dziś funkcjonuje. W 2019 roku projekt znalazł się na „krótkiej liście” nominowanych do nagrody World Building of The Year w kategorii Infrastruktura. W 2020 roku zaś otrzymał prestiżową nagrodę Real Estate Impactor wręczaną przez redakcję dziennika „Rzeczpospolita” w kategorii „Innowacyjne podejście do projektowania przestrzeni”. Obie te nagrody wręczono przed rozstrzygnięciem przetargu i wyjściem na jaw licznych błędów projektowych. To opóźniło oddanie dworca do użytku. Zamiast w lipcu 2022, był gotowy dopiero w październiku 2023.
W 2022 roku budynek dworca zdobył wyróżnienie w konkursie PLGBC Green Building Awards w kategorii „Najlepszy projekt ekologiczny”. Nagroda nie dotyczyła zieleni w otoczeniu dworca.

https://jawnylublin.pl/dworzec-lublin-po-wielkim-otwarciu-jest-szara-codziennosc
https://jawnylublin.pl/w-centrum-lublina-wiecej-zieleni-i-mniej-pasow-ruchu-ale-drogi-dla-rowerow-nie-bedzie