6 minut czytania • 16.02.2026 07:57
Dr Katarzyna Czarnek bada energetyki na KUL. 7,7 mln dotacji od męża ministra
Udostępnij
Kwota jest niemała, ale konkursu nie było. W ostatnich tygodniach urzędowania minister edukacji Przemysław Czarnek (PiS) zlecił czteroletnie badanie napojów energetyzujących i ich wpływu na zachowanie młodzieży naukowcom z Wydziału Medycznego KUL. W zespole badawczym jest jego żona – dr Katarzyna Czarnek.
Rejestr umów zawartych w latach 2023-2025, który Katolicki Uniwersytet Lubelski udostępnił Fundacji Wolności (wydawca Jawnego Lublina), zajmuje aż 123 strony. Dokument, który w całości publikujemy na końcu tekstu, to spis umów, jakie różne jednostki uczelni zawierały z kontrahentami – na współpracę, badania naukowe, darowizny czy remonty. Wśród nich jest ta oznaczona „MEiN/Zadanie zlecone Ministra”. I dalej: „Badanie wpływu stosowania napojów energetyzujących P. dr K. Czarnek Umowa na prace naukowo-badawcze.”
Dlaczego właśnie ta umowa zwróciła nasza uwagę? Powodów jest kilka. Po pierwsze – kwota. Niebagatelna, bo aż 7 783 510 zł. To najwyższa dotacja na badania naukowe w całym rejestrze, w dodatku przyznana z ominięciem procedury konkursowej. Po drugie – fakt, że ministrem edukacji w tym czasie jest Przemysław Czarnek, prywatnie mąż pani Katarzyny, której nazwisko w tym rejestrze widnieje przy tytule projektu. Po trzecie – data podpisania umowy na sfinansowane badań między lubelską uczelnią i resortem nauki – 19 października 2023 r.
To zaledwie cztery dni po przegranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach parlamentarnych (15 października). Politycy PiS wiedzą już, że będą musieli opuści swoje ministerialne gabinety. Minister edukacji, mimo imponującego wyniku przy wyborczych urnach (na Czarnka zagłosowało ponad 121 tys. osób), już wie, że wkrótce będzie musiał oddać swój fotel.
Pieniądze płyną, kariera żony przyspiesza
Prawie trzy lata (X.2020-XI. 2023) rządów ministra Czarnka to według opozycji to mroczna epoka w historii polskiej edukacji, ale dla jego uczelni (na KUL zatrudniony jest on i jego żona) to złoty okres. Minister nie żałuje swojej uczelni ani na inwestycje, ani na prace badawcze. Już w pierwszych miesiącach urzędowania w ministerialnym gabinecie przyznaje 1,755 mln zł na wydanie tłumaczenia na angielski 10 tomów Powszechnej Encyklopedii Filozofii. Stojąc na scenie w auli gmachu głównego KUL, kreśli wizje gruntownej modernizacji budynków, a media rozpisują się o tym, że na konto uczelni w Lublinie spływają miliony. To też czas, gdy wydawane przez KUL tytuły dostają wyższą punktację, a uczelnia i powiązana z nią Fundacja Rozwoju KUL zgarnia gros środków przyznawanych w różnych ministerialnych konkursach.
Nie powinno więc może dziwić, że chociaż studia medyczne w kraju uruchamia wówczas kilkanaście uczelni, ale to właśnie do Lublina płynie szeroka rzeka ministerialnych środków (127 mln zł z puli 550 mln zł na tworzenie wydziałów medycznych plus 40 mln zł w formie rządowych obligacji).
Jest 5 października 2022 r. Na uroczystej inauguracji Wydziału Medycznego KUL samego ministra Czarnka nie ma. Jest jego zastępca Adam Niedzielski, który na scenę wchodzi z wielkim czekiem na 40 mln zł. Jak tłumaczy, „na wsparcie inicjatywy” jaką jest powstanie nowego wydziału, który za rok zacznie rekrutację na kierunku lekarskim. Ze sceny płyną też gorące podziękowania dla dr Katarzyny Czarnek – za „wniesienie ogromnego wkładu w utworzenie kierunku lekarskiego”. Półtora roku wcześniej pani doktor dostaje stanowisko zastępczyni dyrektora Instytutu Nauk o Zdrowiu.
Dziś jest p.o. dyrektorką Instytutu Nauk Medycznych. Pełniąca obowiązki, bo na KUL przyjęte jest, że dyrektorzy poszczególnych jednostek mają tytuł doktora habilitowanego. Żona byłego już ministra nauki takiego nie ma, choć wkrótce ma się to zmienić.
Absolwentka biologii na UMCS (rocznik ’78) po studiach trafia do filii KUL w Stalowej Woli, gdzie uczy studentów biologii komórki, biochemii, ochrony środowiska. Publikuje mało, a doktorat broni dopiero we wrześniu 2019 na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olszynie (tytuł rozprawy doktorskiej: „Oddziaływanie chromu (III) i kobaltu (II) na wybrane linie komórkowe – aspekty cytotoksyczne, genotoksyczne i mutagenne.”). Gdy maż robi karierę w polityce, wyraźnie przyspiesza kariera jego żony w nauce. Dziś jest współautorką nie tylko ćwiczeń dla studentów, ale i kilku poważniejszych publikacji. A jesienią zeszłego roku – jak nieoficjalnie ustaliliśmy – złożyła wniosek o rozpoczęcie przewodu habilitacyjnego we względnie nowej dyscyplinie naukowej – biologii medycznej. Nowej, bo utworzonej pod koniec 2022 r. znowelizowanym rozporządzeniem ministra Czarnka.

Fot. Tomasz Koryszko/KUL
Najpierw zakaz sprzedaży, potem naukowe badania
– To był tak zwany grant uznaniowy, bez żadnej komisji, prosto od samego ministra, którego rządy się właśnie kończyły – słyszymy na Wydziale Medycznym KUL, gdy pytamy o badania na energetykami. – Tak naprawdę to my tutaj niewiele wiemy o tym grancie. Pochwalili się, że jest, ale nigdy tym jak duży. Na stronie internetowej też praktycznie nic nie ma, na Facebooku parę filmików. Temat też wydaje się taki sobie, energetyki zostały już przecież gruntownie przebadane.
KUL dostaje blisko 8 mln zł na gruntowne przebadanie energetyków kilka miesięcy po tym, jak w ustawie o zdrowiu publicznym pojawia się zakaz sprzedaży takich produktów nieletnim. Zakaz wszedł w życie z początkiem 2024 roku, gdy lubelscy naukowcy dopiero rozpoczynali swoje badania.
O postępy prac, skład zespołu badawczego, publikacje naukowe i badania prowadzone w ramach tego projektu na innych uczelniach zapytaliśmy dr Katarzynę Czarnek, ale odesłała nas do rzecznika prasowego uczelni.
– Prace dotyczące projektu przebiegają zgodnie z harmonogramem – zapewnia Wojciech Andrusiewicz, rzecznik KUL. – Raporty z realizacji są systematycznie przesyłane do ministerstwa, a od ich akceptacji uzależniona jest kontynuacja finansowania projektu w kolejnym roku – tłumaczy.
Umowa między KUL i MEiN na prace badawcze wraz z kosztorysem na poszczególne lata:
Rzecznik Andrusiewicz wyczerpująco odpowiada na wszystkie nasze pytania. Podaje pełny skład całego zespołu badawczego reprezentującego różne dyscypliny naukowe (kierownikiem został prof. Ryszard Maciejewski). Tłumaczy, co konkretnie bada każda z trzech innych uczelni (Uniwersytet Medyczny, Politechnika Lubelska, Uniwersytet Jagielloński). Zdradza, że obok badań laboratoryjnych napoi badana jest też młodzież. – W kontekście ryzyka rozwoju psychopatologii i sprawności poznawczej u młodych dorosłych spożywających napoje energetyczne z uwzględnieniem ryzyka współwystępowania uzależnień behawioralnych – opisuje. – Dotychczas w badaniach wzięło udział łącznie 920 osób, w roku 2026 będą kontynuowane badania smartfonowe (w specjalnie stworzonej aplikacji) i rozpocznie się rekrutacja do badania neurofizjologicznego z wykorzystaniem EEG.
Zaznacza, że choć publikacje naukowe „były przewidziane w ostatnim etapie, tj. w roku 2027, to już obecnie w wysokopunktowanych czasopismach o zasięgu międzynarodowym zostały opublikowane dwie”. W obu powtarza się tylko jedno nazwisko – dr Katarzyny Czarnek. W jednej z nich jest pierwszym autorem. To ważne w kontekście jej naukowej kariery – do uzyskania tytułu doktora habilitowanego musi udokumentować nie tylko swój dorobek dydaktyczny czy udział w konferencjach, ale przede wszystkim ten naukowy.
KUL: To nie oznacza nic więcej jak tylko osobę do kontaktu
We wspomnianym rejestrze jest jeszcze jeden grant sygnowany nazwiskiem dr Katarzyny Czarnek. To również badania zaplanowane na kilka lat (2024-2024), a z dokumentu wynika, że Narodowe Centrum Nauki finansuje je kwotą 207 tys. zł. W rzeczywistości grant (z konkursu OPUS 25) jest sporo większy, bo na kwotę prawie 2,3 mln zł i realizuje go konsorcjum KUL, UMLub i Uniwersytet Jagielloński (jako lider).
– Z raportu rocznego za 2024 rok złożonego przez kierowniczkę projektu wynika, że w tym okresie KUL wykazał wyłącznie bardzo niewielkie koszty, ograniczone do zakupu materiałów i drobnego sprzętu. Nie było wskazanych wykonawców z KUL. Jeśli grono wykonawców w tym projekcie powiększyło się w 2025 roku, to informacje na ten temat otrzymamy w kolejnym raporcie rocznym, za kilka miesięcy – informuje Anna Korzekwa-Józefowicz, pełnomocniczka dyrektora NCN ds. komunikacji.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, pytane o „zadania zlecone” dla KUL w latach 2021-2025 przez MEiN (taką nazwę nosił wcześniej resort nauki) wylicza ich osiem.
- 5 zleceń w 2023 r.;
- 2 zlecenia w 2024 r;
- 1 zlecenie w 2025 r.
Pytane o obecność żony ówczesnego ministra w grancie na badanie energetyków odpowiada: (…) zadanie zlecane jest Uczelni i to Uczelnia w ramach swojej autonomii realizuje zadanie, w szczególności odpowiada za jego realizację, w tym wybór członków zespołów badawczych i ich przewodniczących. O zlecenie zadania wystąpił Rektor KUL.
A rzecznik prasowy KUL przekonuje: Przypisanie dr Czarnek do projektu na liście, którą otrzymała pani redaktor z KUL, nie oznacza nic więcej jak wskazanie osoby do kontaktu. Nie wiąże się natomiast w żaden sposób z funkcją kierownika projektu czy osobą odpowiedzialną za podpisanie i realizację umowy.
Na zdjęciu głównym: Minister Przemysław Czarnek z żoną Katarzyną (po prawej) na konferencji „Polska i Włochy wobec kryzysów oraz wyzwań w sektorze zdrowia”, Rzym, czerwiec 2022. Fot. FB/MEN
Rejestr umów KUL z kontrahentami zawartych w latach 2023-2025



