Wesprzyj Kontakt

7 minuty czytania  •  16.01.2024

Dobrze wykształceni, kiepsko opłacani, poniżej kompetencji. Jak pracują uchodźcy z Ukrainy

Udostępnij

Podstawowym źródłem utrzymania migrantów z Ukrainy jest praca – to jedno z ważniejszych zdań z badania NBP o uchodźcach z Ukrainy.

Dokument liczy 52 strony i jest podsumowaniem badania Narodowego Banku Polskiego, w którym przeanalizowano sytuację ekonomiczną imigrantów z Ukrainy w 2023 roku. Jest to już trzecie takie badanie od wybuchu wojny w Ukrainie. Przypomnijmy, że 24 lutego 2022 roku Rosja napadła na niepodległe państwo.

Analizując zebrane dane, autorzy raportu oceniają, że od ostatniego badania – czyli od listopada 2022 –struktura demograficzna przebywających w Polsce migrantów z Ukrainy generalnie się nie zmieniła. „To co nadal odróżnia uchodźców od migrantów przedwojennych to zróżnicowanie ze względu na płeć. Dorośli migranci z Ukrainy to w większości kobiety – około 68 proc. (w grupie imigrantów przedwojennych stanowiły 55 proc., a w grupie uchodźców 78 proc.). Ponad połowa to osoby w wieku 27 – 44 lata, 48 proc. migrantów przedwojennych i 29 proc. uchodźców przebywa w Polsce ze współmałżonkiem/partnerem, a ponad 40 proc. uchodźców i 30 proc. migrantów przedwojennych mieszka w Polsce z niepełnoletnimi dziećmi. Większość obywateli Ukrainy przebywających w Polsce z niepełnoletnimi dziećmi posyła je do polskich szkół lub przedszkoli” czytamy w dokumencie – „Sytuacja życiowa i ekonomiczna migrantów z Ukrainy w Polsce w 2023 roku”.

Raport NBP obala kilka mitów krążących wokół uchodźców

Mit nr 1. Kiepsko wykształceni

Jeden z nich np. mówi, że uciekający przed wojną to z reguły osoby słabo wykształcone. – „Migranci to osoby dobrze wykształcone. Wykształcenie wyższe deklaruje 42 proc. migrantów przedwojennych oraz 48 proc. uchodźców. Poprawie uległa znajomość języka polskiego wśród uchodźców. Jedynie 13 proc. z nich deklaruje brak znajomość języka polskiego. Z kolei prawie 60 proc. migrantów przedwojennych ocenia, że bardzo dobrze zna język polski” – czytamy w dokumencie, gdzie jest też zaznaczone, że w badaniu z roku 2022 tylko 2 proc. wśród migrantów przedwojennych deklarowało, że nie zna polskiego. Zmiana może wynikać z faktu, że uchodźcy przebywają w Polsce niemal dwa lata i uczą się języka w codziennym życiu i w pracy.

Co do edukacji, to dorośli uchodźcy raczej się nie kształcą. Może to wynikać z faktu, że przyjazd do Polski był dla nich koniecznością a nie planowym działaniem. – „Istotną kwestią, z punktu widzenia długoterminowego pozostawiania imigrantów z Ukrainy w Polsce, jest uczestnictwo dzieci obywateli Ukrainy w polskim systemie szkolnictwa. Badanie pokazało, że 58 proc. osób, które przebywają w Polsce z dziećmi poniżej 18 roku życia posyła je do polskich szkół lub przedszkoli. Wśród respondentów mieszkających z własnymi dziećmi odsetek ten jest wyższy i wynosi około 85 proc.” – podaje raport NBP.

Mit nr 2. Nie chcą pracować

Wśród imigrantów, którzy przyjechali przed wojną było bardzo mało niepracujących – zaledwie 6 procent. Natomiast w przypadku uchodźców wojennych nie pracuje 36 procent. Ci sprzed wojny częściej mieli też stałe zatrudnienie niż osoby, które przybyły po wybuchu wojny.

Wśród uchodźców z Ukrainy wyraźnie lepiej na polskim rynku pracy radzą sobie mężczyźni niż kobiety. Większy odsetek pracuje (71 proc. wobec 61 proc.), a w szczególności, mężczyźni częściej pracują na stałe (44 proc. wobec 33 proc. wśród kobiet), a rzadziej są bezrobotni (15 proc. wobec 27 proc.). Wynikać może to zarówno z większego popytu na pracę w zawodach częściej wykonywanych przez mężczyzn jak i procesów selekcji uchodźców mężczyzn – są to przeważnie osoby z większym stażem (starsze), a z drugiej strony uchodźczynie częściej pełnią opiekę nad dziećmi” – podaje NBP.

Pokazuje także, że wcześniejsi imigranci stosunkowo często pracowali w zawodach wymagających specjalistycznych kwalifikacji, choć nie wyższego wykształcenia. Z kolei uchodźcy, którzy okazują się osobami z relatywnie wysokim wykształceniem, nie zawsze znajdują w Polsce zatrudnienie zgodne z ich możliwościami. Często wykonują prace proste nie wymagające kwalifikacji.

Mit nr 3. Zarabiają za dobrze

Zarówno ci, którzy przyjechali przed wojną jak i wojenni uchodźcy nie mogą liczyć w Polsce na bardzo wysokie wynagrodzenia. Z reguły otrzymują 3 tys. – 4 tys. zł netto. A dodatkowo w przypadku tej drugiej grupy często deklarowane były zarobki poniżej 3 tys. złotych (49 proc. odpowiedzi, wobec 21 proc. wśród imigrantów przedwojennych).

Wynagrodzenia otrzymywane przez imigrantów w Polsce w zasadzie nie odzwierciedlają formalnego wykształcenia zdobytego na Ukrainie. Niezależnie od poziomu wykształcenia (wyższe, średnie, podstawowe) mediana wynagrodzeń netto otrzymywana w Polsce to nieco poniżej 3500 złotych. Badania wynagrodzeń ogółem w Polsce wskazują, że wynagrodzenia w Polsce są zróżnicowane w mikrofilmach i w większych firmach. W przypadku ukraińskich imigrantów w Polsce wielkość firmy w której świadczą pracę nie wpływała istotnie na medianę płac imigrantów, którzy przybyli przed wojną, ale miała znaczenie jedynie wśród uchodźców” – czytamy w dokumencie i dalej: – „Mediana płac uchodźców zatrudnionych w najmniejszych firmach (9 i mniej osób zatrudnionych) wynosiła jedynie nieco powyżej miesięcznej płacy minimalnej netto. W przypadku uchodźców pracujących w pozostałych firmach było to prawie 20 proc. więcej. Zależność ta nie dotyczyła jednak przedwojennych imigrantów z Ukrainy, których mediana płac, niezależnie od wielkości firmy, była zbliżona do mediany płac w polskiej gospodarce”.

Co do wysokości pensji, to zasada dotycząca Ukraińców jest taka sama jak Polaków. Najlepiej płaci się w branży informatycznej i transporcie. „Ogólnie niższa mediana płac uchodźców niż migrantów przedwojennych, odzwierciedlała prawdopodobnie krótszy staż pracy w danej dziedzinie w Polsce oraz krótszy czas spędzony na poszukiwaniach lepsze dopasowanie swoich kwalifikacji do oczekiwań polskiego rynku pracy. Różnice te można także wiązać z przewagą kobiet w grupie uchodźców oraz luką płacową pomiędzy imigrantami i imigrantkami” – oceniają autorzy raportu.

Dodatkowo uchodźcy mają mniej stabilną prace niż osoby, które przyjechały przed wybuchem wojny. Częściej jest to praca dorywcza, sezonowa, w niepełnym wymiarze godzin. Ich sytuacja ekonomiczna jest trudniejsza. Prawie połowa uchodźców otrzymuje miesięcznie kwoty na poziomie wynagrodzenia minimalnego. Sytuację pogarsza fakt, że bardzo często nie istnieje coś takiego jak budżet domowy, na który składają się pensje małżonków. Prawie połowa migrantów przedwojennych deklaruje, że w Polsce przebywa z nimi współmałżonek albo partner, a wśród uchodźców odsetek osób przebywających w Polsce ze współmałżonkiem wynosi tyko 29 procent.

Mit nr 4. Przyjechali po 500 plus

Uzupełnieniem budżetów domowych części migrantów są polskie świadczenia społeczne, z których korzysta 31 proc. imigrantów przedwojennych i 53 proc. uchodźców. To mniej niż wykazywały poprzednie badania. Najczęściej wskazywanym świadczeniem jest program 500 plus. Niewielki odsetek respondentów deklaruje korzystanie z zasiłku dla bezrobotnych. Jednak w związku z brakiem środków do życia 19 proc. uchodźców i 5 proc. migrantów przedwojennych korzysta z pomocy materialnej. Różnica wynika choćby z faktu, że do Polski przed wojną uciekło wiele osób w wieku 60 plus, które nie podejmują pracy.

Kolejnym źródłem dochodu, przede wszystkim dla uchodźców są środki finansowe pozyskiwane z Ukrainy. 34 proc. ankietowanych uchodźców i 8 proc. migrantów przedwojennych deklaruje posiłkowanie się środkami z Ukrainy. Najczęściej źródłem dochodu uchodźców jest pomoc finansowa od rodziny w Ukrainie oraz emerytura z Ukrainy. Uchodźcy powyżej 60 roku najczęściej korzystają ze wsparcia finansowego z Ukrainy (ponad 60 proc. z nich) i są to przede wszystkim emerytury i renty z Ukrainy. Natomiast osoby najmłodsze w wieku 18-26 lat i osoby w wieku 27-44 lata częściej korzystają z pomocy rodziny z Ukrainy niż inne grupy wiekowe. Ponad połowa migrantów otrzymuje miesięcznie środki nie przekraczające 500 zł” – czytamy w raporcie.

Mit nr 5. Wszystko mają za darmo

Niemal wszystkie pieniądze, jakie zarabiają Ukraińcy idą na wydatki codzienne. Dużym obciążeniem jest opłacenie mieszkania.

Tu trzeba przypomnieć, że nie ma w Polsce bezpłatnych mieszkań. Nawet jeżeli są to miejsca zbiorowego zakwaterowania, te także są odpłatne. Wielu osobom może się wydawać, że takich obiektów już nie ma. Że uchodźcy zajmowali hale sportowe czy akademiki tylko przez jakiś czas po wybuchu wojny a potem te miejsca zostały zlikwidowane.

Według stanu na 3 stycznia 2024 r. na terenie województwa lubelskiego czynnych było 110 miejsc zbiorowego zakwaterowania uchodźców. Przebywało w nich 2801 osób. Zgodnie z ustawą o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa – informuje Joanna Szwedo z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego i wylicza, że zgodnie z przepisami uchodźcy pokrywają 50 proc. lub 75 proc. kosztów zakwaterowania.

Niższa stawka obowiązuje w ciągu 180 dni od przyjazdy do Polski, a wyższa po upływie tego czasu.

Mit nr 6. Nie pomagają Ukrainie

Nie oznacza to jednak, że Ukraińcy nie wspierają swoich rodaków, którzy zostali w kraju. 80 proc. respondentów przekazuje jednorazowo nie więcej niż 1000 zł. Najczęściej środki finansowe przekazywane są dla członków najbliższej rodziny, którzy pozostali w Ukrainie. Nieco ponad 20 proc. ankietowanych w obydwu grupach respondentów przekazuje środki na rzecz organizacji charytatywnych. Przekazują też dary rzeczowe.

Skłonność do dokonywania transferów pieniężnych i rzeczowych jest co oczywiste skorelowana z odsetkiem wynagrodzenia wydawanego na tzw. bieżące życie. Im większa część dochodów z pracy w Polsce wydawanych jest na bieżące życie w Polsce, tym wyższy odsetek wskazań o niedokonywaniu przekazów na Ukrainę” – napisano w dokumencie NBP.

Mit nr 7. Nie chcą wracać

Migranci z Ukrainy, przebywający w Polsce pochodzą z wszystkich regionów Ukrainy. Ci przedwojenni częściej z Ukrainy zachodniej i centralnej a w Polsce mieszka ich więcej w województwach wschodniej Polski: lubelskim, świętokrzyskim i podkarpackim.Jeżeli chodzi o uchodźców to są oni rozmieszczenie bardziej równomiernie we wszystkich województwach. Przy czym w województwie lubuskim i kujawsko-pomorskim największy odsetek uchodźców (ponad 50 proc.) stanowią uchodźcy z terenów które były lub są objęte największymi walkami, czyli z Ukrainy wschodniej i południowej”.

Co do osób przebywających na terenie województwa lubelskiego, to najczęściej przebywają tu osoby bez rodzin. Najniższy odsetek rodzin z dziećmi mieszka w województwie lubelskim. Tu także jest najwięcej samotnych ukraińskich rodziców.

Połowa imigrantów znajdujących się na terenie województwa lubelskiego ma stała pracę. W przypadku uchodźców to już tylko 22 procent. Przy czym 66 procent z nich chce wrócić do swojego kraju jak tylko ustaną działania wojenne.

Tekst powstał w ramach projektu „Siła Prawdy”. Celem projektu jest walka z dezinformacją i fake newsami na styku polsko-ukraińskim. Projekt współfinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Jedna odpowiedź do “Dobrze wykształceni, kiepsko opłacani, poniżej kompetencji. Jak pracują uchodźcy z Ukrainy”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    Fajnie, że w stopce wskazujecie sponsora tych tekstów.
    Pytanka: Czy ten sponsoring stanowi istotne źródło dochodów GJL i czy korzystanie z tego źródła jest fakultatywne, czy też wynika z innych, wcześniej podjętych zobowiązań?
    Czy teksty w ramach tego sponsoringu są autorskie, czy też jest to re-publikacja materiałów dostarczonych przez sponsora?
    Idąc Waszym przykładem, czy można prosić o ujawnienie umów?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły