2 minuty czytania • 04.06.2025 16:01
Czołowy klub ligi angielskiej chce kupić piłkarza Motoru Lublin. Oferta na niebotyczną kwotę
Udostępnij
Aż 11 milionów euro, czyli około 47 mln zł, jest gotowa zapłacić Chelsea za 18-letniego Brighta Ede’a – obrońcę Motoru Lublin. Lubelski klub kupił go zaledwie kilka miesięcy temu za 100 tys. euro.
Ta sensacyjna wiadomość pojawiła się dziś na wielu sportowych portalach. Sensacyjna, bo gdyby rzeczywiście doszło do tego transferu, to Motor pobiłby rekord transferowy w Ekstraklasie.
Informację o możliwym transferze podał m.in. portal meczyki.pl. „Według naszych informacji Chelsea jest bardzo zdeterminowana, aby pozyskać nastoletniego obrońcę i chce szybko zamknąć temat ze względu na szerokie zainteresowanie zawodnikiem – także swojej bezpośredniej konkurencji” – czytamy.
Bright Ede jest Polakiem, urodził się w Warszawie, jest wychowankiem Zagłębia Lubin. Do Motoru Lublin trafił w styczniu tego roku jako 17-latek, a kwota transferu wyniosła 100 tys. euro. Podpisał kontrakt obowiązujący do końca 2026 roku. W listopadzie 2024 roku został powołany do reprezentacji Polski U18, w której debiutował w meczu z reprezentacją Belgii.
– Bright to utalentowany zawodnik, którego chciały w tym okienku pozyskać też inne kluby. Cieszę się, że trafia właśnie do nas. Jego transfer wpisuje się w naszą filozofię stawiania na młodych polskich zawodników i tworzenia im optymalnych warunków do rozwoju – mówił w styczniu tego roku Paweł Golański, dyrektor sportowy Motoru Lublin.
Ale teraz, po zaledwie kilku miesiącach i rozegraniu sześciu spotkań, Ede miałby opuścić lubelski klub. „Jak ustaliliśmy, bezpośrednie rozmowy Anglików z Motorem rozpoczęły się przy okazji finału Ligi Konferencji we Wrocławiu (28 maja), wygranego przez „The Blues”, i nie są to bynajmniej zapytania o piłkarza, a negocjacje transferowe ws. kwoty i warunków jego pozyskania. Strony spotkały się w jednym z hoteli w stolicy Dolnego Śląska” – informuje dziennikarz Tomasz Włodarczyk.
Chelsea to jedna z najlepszych drużyn Premier League, która w tej chwili zajmuje czwarte miejsce. Gdyby rzeczywiście doszło do transferu, Motor Lublin zarobiłby gigantyczne pieniądze, około 47 mln zł. Tymczasem w 2023 roku przychody klubu wyniosły 13,3 mln zł, a wynik finansowy zamknął się stratą 4,6 mln zł. Podczas niedawnego posiedzenia Komisji Sportu Rady Miasta w Arenie Lublin, podczas którego omawiano sytuację Motoru Lublin (miasto ma 14 proc. akcji), wiceprezes klubu Łukasz Jabłoński odniósł się m.in. do tematu transferów.
– Właściciel pan Zbigniew Jakubas (jeden z najbogatszych Polaków z majątkiem szacowanym na 2,5 mld zł – red.) zadeklarował, że jeżeli będą takie perełki jak Bright Ede, on śmiało zainwestuje na takie ruchy i tu jest otwarty, żeby na przykład kupować takich piłkarzy. Natomiast wydawanie jednostkowo na jakieś kolosalne pensje dla piłkarzy, którzy potencjalnie są gwiazdami, nie będziemy tego realizować – zastrzegł Jabłoński.
Z doniesień prasowych wynika, że Ede nie od razu trafi do Anglii. Najpierw ma grać w Strasburgu, w klubie, którego właścicielem jest konsorcjum zarządzające Chelsea.
Na zdjęciu: Lewonożny Bright Ede rozegrał w Motorze Lublin zaledwie sześć meczów i strzelił jednego gola. Teraz ma szanse trafić do czołowej nie tylko angielskiej, ale i europejskiej drużyny. Fot. Motor Lublin



Dodaj komentarz