Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  02.12.2025 07:52

Część rad dzielnic nie chce nocnej prohibicji. Inne proponują zakaz od godz. 22

Część rad dzielnic nie chce nocnej prohibicji.  Inne proponują zakaz od godz. 22

Udostępnij

Trzynaście rad dzielnic popiera pomysł ograniczenia sprzedaży alkoholu, ale pięciu pomysł radnych klubu Krzysztofa Żuka się nie spodobał. Część proponuje też przesunięcie zakazu z godz. 23 na 22. – W obecnej wersji to jest uchwała pod Żabki – ocenia przewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto.

Blisko dwa miesiące temu z pomysłem wprowadzenia nocnej prohibicji wyszli radni klubu prezydenta Krzysztofa Żuka (PO). Zgodnie z ich propozycją w całym mieście w godz. 23-6 nie będzie można kupić alkoholu „w placówkach handlowych z przeznaczeniem do spożycia poza miejscem sprzedaży”, czyli w sklepach i na stacjach benzynowych. W lokalach gastronomicznych, pubach i dyskotekach będzie nic się nie zmieni. Zdaniem radnych zakaz przyczyni się „do ograniczenia przypadków popełniania czynów zabronionych (zakłócanie porządku i bezpieczeństwa publicznego, ciszy nocnej oraz aktów wandalizmu)”. – Wprowadzenie postulowanych przepisów prawa miejscowego zwiększy poczucie bezpieczeństwa i poprawi komfort życia mieszkańcówargumentowali radni.

Prawie co czwarty mandat na Starym Mieście

Problem picia na ulicach w największym stopniu dotyka Śródmieścia i Starego Miasta, które w weekendy stają się imprezowym centrum Lublina. Dobitnie wskazują na to statystyki Straży Miejskiej. – Od 1 stycznia do 28 listopada za spożywanie alkoholu w miejscach zabronionych (czyli publicznych – red.) wystawiliśmy 1114 mandatów w całym mieście – wylicza Robert Gogola, rzecznik SM Lublin.

Statystycznie najwięcej wykroczeń odnotowano na placu Kaczyńskiego przy Centrum Kultury – 193 mandaty. Na drugim miejscu uplasował się, znajdujący się tuż obok siedziby Straży Miejskiej – plac Dominikański – 138 mandatów. Łącznie na Stare Miasto przypada 236 mandatów. Pije się też w Ogrodzie Saskim (79 mandatów) i na Krakowskim Przedmieściu łącznie z deptakiem (31) oraz na pl. Łokietka przed Ratuszem (29). Znacznie mniej wykroczeń odnotowano na pl. Litewskim (11), ul. Podwale (10) oraz Królewskiej i Lubartowskiej (po 9). Kara za picie w miejscach niedozwolonych jest stała – wynosi 100 zł.

Prohibicja o godzinę wcześniej

Problem spożywania alkoholu w miejscach publicznych jest jednym z najczęstszych zgłoszeń do Straży Miejskiej – od początku roku mieszkańcy dzwonili w takich sprawach aż 993 razy. Strażnicy wystawiali też mandaty za zakłócanie porządku – w sumie 69 w całym mieście, z czego 45 w ścisłym centrum miasta, a 10 na Starym Mieście. 56 osób w stanie upojenia alkoholowego trafiło do Centrum Interwencji Kryzysowej.

Co sobota to impreza, bo wszyscy chcą się zabawić w naszej dzielnicy. Przychodzą i nam dokuczają – mówi Jawnemu Lublinowi Zygmunt Ostrowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto. Jako miejsce szczególnie dotknięte weekendowym pijaństwem wskazuje plac Dominikański. – Przynoszą flaszki w siatkach, siedzą i piją. Zamontowaliśmy kamery, ale to nic nie daje.

prohibicja01 2
Plac Dominikański to jedno z najpopularniejszych miejsc picia alkoholu w plenerze na Starym Mieście. Fot. Krzysztoof Wiejak

Dlatego rada dzielnicy jednogłośnie poparła projekt klubu radnych prezydenta Żuka. – Zaopiniowaliśmy pozytywnie, z tym że nie od 23.00, tylko godzinę wcześniej, bo w obecnej wersji to jest uchwała pod Żabki (czynne od 23 do 6 – red.)- wyjaśnia Ostrowski. I taka rekomendacja poszła też do Ratusza.

Nie jest to odosobniony głos w sprawie godziny rozpoczęcia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Podobne stanowisko zajęła Rada Dzielnicy Za Cukrownią. Jej członkowie podkreślają, że znajdują się tu m.in. stadiony (Arena Lublin i stadion żużlowy), dwa dworce (PKP i Dworzec Lublin) i stacje benzynowe. – Sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych często prowadzi do gromadzenia się osób, które spożywają go w miejscach publicznych (np. w pobliżu sklepów, na ławkach), generując hałas, krzyki oraz zakłócanie spoczynku nocnego, co już obecnie zdarza się w dzielnicy szczególnie w weekendy oraz w przypadku imprez sportowych. Park Ludowy jest miejscem, gdzie dochodzi do spożywania alkoholu zakupionego w sklepach oraz zakłócania porządku – piszą w opinii na temat nocnej prohibicji Lidia Kasprzak-Chachaj i Robert Gawin z rady dzielnicy.

Podobnie jak koleżanki i koledzy ze Starego Miasta radni proponują wprowadzenie prohibicji już od godz. 22. – Przesunięcie godziny zakazu jest bardziej restrykcyjne i lepiej odpowiada typowej godzinie rozpoczęcia ciszy nocnej, zapewniając mieszkańcom spokojniejszy sen – dodają członkowie rady „Za Cukrownią”.

Czy przyspieszenie godziny nocnej prohibicji jest możliwe? – Dopuszczamy modyfikację projektu pod tym względem, ale chcemy poznać opinie wszystkich rad dzielnic. Jeśli opowie się za tym większość, to nie widzimy żadnych przeszkód – mówi Jawnemu Lublinowi Anna Glijer (PO), radna klubu prezydenta Żuka, jedna z inicjatorek wprowadzenia zakazu.

A od czego jest komisja?

Jakie argumenty przedstawiają przeciwnicy wprowadzenia zakazu? – Ja nie widzę tu sensu – mówi Tomasz Makarczuk, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Wieniawa (na jej terenie jest m.in. Ogród Saski). – Po co jest Miejska Komisja Rozwiazywania Problemów Alkoholowych (wydała już prawie 600 koncesji dla sklepów – red.)? Przecież może odebrać koncesję tym placówkom, gdzie jest najwięcej interwencji Straży Miejskiej czy policji – stwierdza Makarczuk. Wśród innych powodów negatywnej opinii wymienia ekonomiczne (mniejsze wpływy do budżetu miasta), chaos prawny (sklepy będą musiały się przestawić na nowe godziny pracy) oraz powstanie nielegalnych punktów sprzedaży alkoholu, w tym niewiadomego pochodzenia.

„Jako mieszkańcy Lublina zależy nam na tym, aby miasto rozwijało się w sposób zrównoważony, z poszanowaniem wolności obywateli i ich wyborów. Uważamy, że istnieją skuteczniejsze metody rozwiązywania problemów społecznych związanych z alkoholem takie jak edukacja, kampanie informacyjne, czy zwiększona kontrola, które nie ograniczałyby prawa mieszkańców do korzystania z legalnego rynku” – czytamy w uzasadnieniu „zdecydowanego sprzeciwu” Rady Dzielnicy Wieniawa wobec pomysłu prohibicji.

Konsultacje, konsultacje, konsultacje – powtarza z kolei Cezary Bach, przewodniczący Rady Dzielnicy Ponikwoda, która również negatywnie zaopiniowała pomysł nocnej prohibicji, zwracając uwagę, że na temat prohibicji przede wszystkim powinni wypowiedzieć się mieszkańcy. – Zabrakło nam też twardych danych, na których moglibyśmy się oprzeć – dodaje. Poza tym rada zaproponowała „rozważenie wprowadzenia ograniczeń strefowo”.

Prohibicja raczej nie szybko

Proces konsultacji idzie dość powoli, bo część dzielnic nie zajęła jeszcze stanowiska w sprawie projektu uchwały. – Do tej pory dwadzieścia rad dzielnic udzieliło odpowiedzi, w tym trzynaście pozytywnie zaopiniowało projekt uchwały, pięć negatywnie (rady dzielnic Sławinek, Czuby Północne, Wieniawa, Ponikwoda, Głusk), dwie nie zajęły jednoznacznego stanowiska. Wobec tego czekamy jeszcze na informacje od siedmiu rad dzielnic – informuje Justyna Góźdź, rzeczniczka prasowa prezydenta.

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Sam Krzysztof Żuk nie wypowiedział się dotąd jednoznacznie na temat zakazu. Tuż po złożeniu projektu uchwały przez radnych jego klubu informował w mediach społecznościowych, że będą prowadzone szerokie konsultacje. Oprócz rad dzielnic projekt uchwały oceniała Rada Działalności Pożytku Publicznego Miasta Lublin oraz dowódca 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej (opinie pozytywne).

Z uwagi na to, że wciąż brakuje opinii siedmiu rad dzielnic, mało prawdopodobne jest, by projekt uchwały w sprawie nocnej prohibicji pojawił się na grudniowej sesji Rady Miasta. – Dążymy do pozyskania opinii i stanowisk wszystkich 27 rad dzielnic. Takie działanie pozwoli uzyskać pełną informację zwrotną w skali całego miasta, a nie tylko wybranych jego obszarów, oraz umożliwi kontynuowanie dalszej procedury legislacyjnej – wyjaśnia rzeczniczka prezydenta Żuka.

Lublin podąża za trendami

Temat nocnej prohibicji stał się głośny dzięki warszawskim radnym Koalicji Obywatelskiej. Szerokim echem w całym kraju odbiła się wrześniowa sesja Rady Miasta Warszawa, która zamieniła się w wielogodzinną awanturę, a jeden z wiceprezydentów zrezygnował ze stanowiska. Do miast, które już dawno wprowadziły nocną prohibicję (w naszym regionie to np. Biała Podlaska, Łuków, Puławy), teraz dołączają kolejne. W większości miast i miasteczek, które podjęły taką decyzję, alkoholu nie można kupić już od godz. 22. Tak jest w Gdańsku, Wrocławiu, Łodzi, dwóch dzielnicach Warszawy (pilotażowo). Jak szacowała latem Gazeta Prawna na taki krok zdecydowało się ok. 180 samorządów w całej Polsce. Dziś ich liczba jest wyższa. Ostatnio nocna prohibicja została wprowadzona w Lubartowie. Od 22 listopada w godz. 23-6 obowiązuje tam zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w sklepach i na stacjach benzynowych.

Na zdjęciu: Najwięcej interwencji Straży Miejskiej dotyczącej picia alkoholu w miejscach publicznych dotyczy ścisłego centrum Lublina. Fot. Agnieszka Mazuś

https://jawnylublin.pl/nocna-prohibicja-w-lublinie-teraz-pilka-po-stronie-rad-dzielnic/
https://jawnylublin.pl/bedzie-nocna-prohibicja-w-lublinie-za-zakazem-sa-radni-prezydenckiego-klubu/
https://jawnylublin.pl/podmiejska-radna-zostala-specjalistka-rozwiazywania-problemow-alkoholowych/