Wesprzyj Kontakt

7 minut czytania  •  17.04.2025 16:12

Czarcia Łapa znalazła nowego najemcę. Tym razem nie jest to Janusz Palikot

Czarcia Łapa znalazła nowego najemcę. Tym razem nie jest to Janusz Palikot

Udostępnij

Do przetargu na najem staromiejskiego lokalu stanęły trzy firmy, w tym katowicka Toscanizzazione, która swego czasu angażowała się w projekt Beczek Palikota. Restaurację poprowadzi jednak spółka założona przez lubelskich restauratorów. Mimo że za wynajem staromiejskiego lokalu zaproponowała najmniej.

Dziś Lubelskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które administruje lokalem po Czarciej Łapie przy Rynek 19/Jezuicka 2 ogłosiło wyniki konkursu na jego najem. Stawka wywoławcza wynosiła 55 zł za mkw. Do wzięcia było 460 mkw., z czego 253 mkw. na parterze. Oferty wpłynęły od trzech podmiotów. Najwyższą stawkę – aż 121 zł za mkw. – zaproponowała spółka Toscanizazzione Art Bistro p.s.a. z Katowic (wrócimy do niej dalej), 90 zaoferowała spółka King-Max z Głuska, a najmniej – 71 zł – zarejestrowana w Warszawie spółka Plac Konstytucji 3.

Ostatni będą pierwszymi

Ale niespodziewanie to nie najwyższa, ani nawet druga w konkursie oferta została wybrana. Z dzisiejszego komunikatu prezesa LPGK wynika, że zwycięzcą konkursu została spółka Plac Konstytucji 3. Dwie pozostałe zostały odrzucone z „powodu złożenia oferty niezgodnej z warunkami konkursu„. LPGK nie podaje, który konkretnie punkt regulaminu postępowania nie został spełniony. Wcześniej informowała, że do konkursu nie mogą przystąpić podmioty, które są dłużnikami LPGK lub zalegają z zapłatą podatków i składek ZUS (pełna treść komunikatu na końcu tekstu)

Zwycięzca przetargu – spółka Plac Konstytucji 3 została założona zaledwie przed rokiem z kapitałem 5 tys. zł. Choć ma warszawski adres, to stoją za nią dwaj dobrze znani na lubelskim rynku restauratorzy. To Maciej Woźniak (rocznik ’78) oraz Jan Dunin-Kozicki (’81). Do ich najbardziej znanych lokali należą pub regionalny Św. Michał i Queen Mama na Starym Mieście, Dirty Joe na deptaku i Pyzata Chata na Okopowej. Dwa pierwsze puby od marca br. są nieczynne. Powodem jest decyzja Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który nakazał wyłączenie budynku przy ul. Grodzkiej 16 z użytkowania, gdyż kamienica grozi zawaleniem.

„Drodzy Goście, wprowadzamy zmiany! Chcemy, by wiosenno letni sezon 2025 był sezonem, w który wejdziemy ze świeżym spojrzeniem i energią pełną siły i uśmiechu. (…) Bądźcie uważni i oczekujcie nowego Świętego Michała”! – tak ponad miesiąc temu żegnał się ze swoimi klientami pub. Niewykluczone, że otwarcie nastąpi już w innym miejscu, czyli w Czarciej Łapie.

https://jawnylublin.pl/nowy-stary-najemca-czarciej-lapy-w-roli-kelnera-janusz-palikot/

Otwarcie raczej po wakacjach

Lubelscy przedsiębiorcy z branży gastronomicznej, z którymi rozmawialiśmy o Woźniaku i Dunin-Kozickim, podkreślają ich ogromne doświadczenie na tym trudnym rynku. – Działają z rozmachem – mówi nam jeden z nich, wyrażając przy okazji nadzieję, że po wcześniejszych niepowodzeniach z wynajem Czarciej Łapy, tym razem się uda. – Lokal jest trudny, ale życzę im powodzenia – dodaje nasz rozmówca, zwracając uwagę, że duża część Czarciej znajduje się na poziomie -1.

Jan Dunin-Kozicki, jeden ze wspólników Placu Konstytucji 3 (pod tym warszawskim adresem działa Madonna, inny lokal dwójki lubelskich biznesmenów), nie kryje zaskoczenia z wyniku konkursu. Dowiedział się o tym dziś rano, dlatego pytany o plany stwierdza krótko: – Jest na to jeszcze za wcześnie. Myślę, że za dwa tygodnie będzie więcej wiadomo, co tam można zrobić – mówi nam. I dodaje, że nie podpisał jeszcze umowy z LPGK.

Ocenia, że remont i dostosowanie lokalu zajmie około czterech miesięcy. Oznacza to, że najprawdopodobniej w wakacje Czarcia Łapa jeszcze gości nie przyjmie. Oprócz aranżacji wnętrz spółka Plac Konstytucji 3 będzie musiała – zgodnie z warunkami konkursu – na własny koszt i według projektu zatwierdzonego przez Miejskiego Konserwatora Zabytków – wykonać maskownicę głośnej klimatyzacji i wentylacji na podwórku kamienicy Rynek 19 wykonaną swego czasu przez Janusza Palikota. Przed podpisaniem umowy musi też wpłacić kaucję w wysokości trzymiesięcznego czynszu brutto (czynsz netto przy stawce 71 zł za mkw. to 32 660 zł).

Palikot remontował latami

Perturbacje związane z kultową niegdyś staromiejską restauracją opisujemy od blisko dwóch lat. Lokal był ciągle w remoncie lub całymi miesiącami nic się w nim nie działo. Tak było od czasu, gdy w pandemii LPGK wyrzuciło stąd dotychczasowego najemcę i wynajęło lokal jednej ze spółek Janusza Palikota – Alembik Lublin. Chociaż czynsz był astronomiczny (58 tys. zł) to trwający od wiosny 2021 r. remont nigdy się nie skończył. Gdy oparte na finansowaniu społecznościowym alkoholowe imperium Palikota zaczęło się walić, restauracja na jakiś czas wróciła do zasobów lokalowych miasta. Ale tylko po to, by za pół roku wynajęła go inna z sieci spółek „Czarodzieja z Biłgoraja”. I to za jeszcze wyższą stawkę, bo już nie 100 zł, ale 140 zł za mkw.

Wierzyciele w całym kraju czekali na zwrot swoich pieniędzy, które zainwestowali w różne alkoholowe projekty, a pracownicy Browaru Tenczynek na zaległe wypłaty, a Czarcia Łapa przygotowywała się do otwarcia. Jedną z atrakcji miał był Janusz Palikot w roli kelnera (raz w tygodniu). Te plany pokrzyżowało jednak aresztowanie jego i jego dwóch bliskich wpółpracowników.

Palikot na restaurację z rzemieślniczą destylacją wysokoprocentowych alkoholi pieniądze zbierał od ludzi. Jak już opisywaliśmy, kto raz skusił się na „Inwestycje”, „Beczki”, „Bunt finansowy” czy inne projekty sygnowane nazwiskiem byłego polityka (oraz wrocławskiego restauratora Tomasza Czechowskiego i gwiazdy TVN Kuby Wojewódzkiego), to inwestował coraz więcej i więcej. Robił to, bo był do tego namawiany przez „doradców” pracujących dla dużych holdingów finansowych jak warszawski Vortune Equity Group czy mniejszych podmiotów specjalizujących się w takiej działalności.

Tokeny whisky, tokeny winnicy

To właśnie w rozmowie z jedną z takich osób po raz pierwszy usłyszeliśmy o projekcie Toscanizzazione. Padły też nazwiska osób, które dziś zaproponowały za Czarcią Łapę astronomiczny jak na lubelskie warunki czynsz. – Z emisji tokenów Toscanizzazione Ariel Goczoł, Sebastian Adamik i Justyna Baś kupili winnicę we Toskanii. Byli też przy tokenach na beczki Palikota – opowiadał nasz rozmówca. Dodając, że sama Baś miała cały zespół ludzi, którzy obdzwaniali inwestorów proponując im coraz to nowe projekty. Kusząc przy tym coraz wyższymi zyskami.

Katowicka spółka, która byłaby dziś skłonna płacić za Czarcią ponad 55 tys. zł miesięcznie (netto), nie może się jednak pochwalić imponującymi wynikami finansowymi. Jak czytamy w raportach spółki strata za 2023 r. to 282 tys. zł, a zobowiązania wynikające z „dłużnych instrumentów finansowych” to 946 tys. zł.

W rozmowie z nami członek zarządu Toscanizazzione Art Bistro Sebastian Adamik (rocznik ’92) podkreśla „atrakcyjność lokalu” w Lublinie i fakt, że w minionym roku spółka miała już ponad 8 mln zł obrotu, a lokale jakie prowadzi w Krakowie i Wrocławiu cieszą się ogromną popularnością i renomą. Na dniach Toscanizzazione swoją otwiera trzecią restaurację, lubelska Czarcia Łapa miała być czwarta. W toskańskiej willi (zakupionej przez spółkę w pandemii gdy ceny nieruchomości we Włoszech znacząco spadły), organizowane są dziś wesela, a ci którzy kupili wówczas tokeny (tak sfinansowano 10 proc. kwoty zakupu nieruchomości) odsetki odbierają w formie sprowadzanego z Toskanii wina i oliwy.

Takiego szczęścia nie mają ci, którzy swego czasu zainwestowali w tokeny i Beczki Palikota. Toscanizzazione była swego czasu w ten projekt dość mocno zaangażowana. Na YouTube można znaleźć serię krótkich filmików z 2021 r., na których młodzi ludzie opowiadają o swojej pasji do wina i Toskanii, a na ścianie przy wejściu do biura wisi zdjęcie z Januszem Palikotem.

– Jednego dnia jadę na drugi koniec Polski rozmawiać z klientem o beczkach whisky, a drugiego do Włoch szukać winnicy w Toskanii, którą chcemy kupić – tak swoją autoprezentację rozpoczyna „człowiek, który stworzył projekt Toscanizzazione” czyli Ariel Goczoł.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Sebastian Adamik (członek zarządu): – Każdy piątek to wyjazd do browaru z inwestorami. Pokazujemy od środka jakie są możliwości, co można wesprzeć.

Konrad Słownik (specjalista ds. kluczowych klientów): – Obsługa dotychczasowych i potencjalnie nowych klientów holdingu pana Janusza Palikota. Specjalizuję się w projekcie Beczki Palikota – rezerwacja całych i tokenizacja.

Dziś platforma Mosaico.ai, przez którą można było kupić tokeny toscanizzazione czy whisky Palikota już nie istnieje. Sebastian Adamik przyznaje, że ich spółka też zainwestowała w kilkadziesiąt beczek, których nigdy nie dostała. A Justyny Baś już nie ma w ich zespole.

Nikt, kto włożył swoje oszczędności w projekty w „Lifestylowe imperium alkoholowe„, nie odzyskał swoich pieniędzy. Liczbę inwestorów szacuje się na ok. 10 tys. zł (na łączną sumę ok. 344 mln zł), ale wśród poszkodowanych są też kontrahenci i byli pracownicy sieci spółek, którzy miesiącami nie dostawali wypłat. W styczniu br. Janusz Palikot opuścił wrocławski areszt, prokuratura zatrzymała mu paszport, ma też zakaz opuszczania kraju. Częściej niż w Lublinie można go spotkać w Warszawie, gdzie wyprowadziła się jego żona Monika, ale tutaj też bywa – zwykle na wydarzeniach teatralnych lub w lubelskich restauracjach.

Na zdjęciu głównym: Główne wejście do restauracji Czarcia Łapa jest od ul. Bramowej, a boczne od Rynku. Tutaj także działał letni ogródek.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Teraz każda wpłata na Jawny Lublin zostaje podwojona. Nie czekaj, wspieraj.

https://jawnylublin.pl/to-bylo-jak-budowanie-piramidy-janusz-palikot-i-zycie-na-koszt-innych/
https://jawnylublin.pl/miejska-spolka-szuka-najemcy-na-czarcia-lape-i-tak-od-czterech-lat/
https://jawnylublin.pl/czarcia-lapa-szykuje-sie-do-otwarcia-a-do-drzwi-palikota-pukaja-komornicy/