Udostępnij
Po kilku latach przestoju wszystko wskazuje na to, że najbardziej znany lokal na Starym Mieście w końcu przyjmie gości. Za przemianą stoją znani lubelscy restauratorzy. – Chcemy nawiązać do bogatych lat schyłku poprzedniego ustroju. Nie barów mlecznych, ale miejsc, w jakich bawiły się elity PRL – mówi jeden z nich.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
Znajdująca się w doskonałej lokalizacji staromiejska restauracja z tradycjami nie miała szczęścia do dwóch ostatnich najemców – spółek ze stajni Janusza Palikota. Były polityki i biznesmen swoimi ryzykownymi posunięciami doprowadził siebie za kratki, a tysiące drobnych i większych inwestorów do finansowych kłopotów. Najpierw śmiałe plany wobec należącego do miasta lokalu, kreślił Alembik Lublin, który zapowiadał produkcję na miejscu wysokoprocentowych alkoholi. Ale na planach się skończyło, a najemca pozostawił po sobie niezapłacony czynsz. Potem pałeczkę przejęły Kraft Alkohole z bardzo wysokim jak na lubelskie warunki czynszem 140 zł/mkw. netto, co przy 473-metrowym lokalu dawało miesięcznie 66 tys. zł. Jedną z atrakcji w nowym lokalu miał być sam Janusz Palikot występujący – raz w tygodniu – w roli kelnera. Ale i ta spółka długo na Starym Mieście nie zabawiła. Czar prysł, gdy w jesienią zeszłego roku Palikot i dwójka jego najbliższych współpracowników została zatrzymana przez agentów CBA. Były polityk trafił do tymczasowego aresztu. Prokuratura postawiła mu 8 zarzutów, w tym 7 dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczania mienia. W styczniu wyszedł na wolność po wpłaceniu 2 mln zł kaucji.
Schabowy, nalewki i polska muzyka
Po ostatnich najemcach nie ma już śladu, a w lokalu od kilku tygodni trwa remont i aranżacja wnętrz pod nową restaurację. Jak pisaliśmy, w kwietniu miejska spółka Lubelskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej rozstrzygnęło konkurs ofert na Czarcią Łapę. LPGK odrzuciła dwie najwyższe oferty „ze względów formalnych”, nie uznała ich odwołań i ostatecznie lokal trafił w ręce spółki Plac Konstytucji 3, która zaoferowała się płacić czynsz w wysokości 71 zł/mkw.
Mimo że spółka ma warszawski adres, za inwestycją stoją dobrze znani w Lublinie restauratorzy: Maciej Woźniak (rocznik ’78) i Jan Dunin-Kozicki (’81). Do ich najbardziej znanych lokali należą pub regionalny Św. Michał i Queen Mama na Starym Mieście (obecnie zamknięte ze względu na wyłączenie budynku z użytkowania), Dirty Joe na deptaku, Pyzata Chata na ul. Okopowej i Halka na ul. Staszica. Jak ustaliliśmy, początkowo ich nowy lokal przy ul. Bramowej/Rynek miał nawiązywać do historii miejsca i nazywać się Czarcia Lublin, ale ostatecznie stanęło na zupełnie nowej koncepcji.
– To będzie restauracja „Popularna” – mówi Jan Dunin-Kozicki. – Chcemy nawiązać do bogatych lat schyłku poprzedniego ustroju. Nie barów mlecznych, ale miejsc, w jakich bawiły się elity PRL.
Za projektem stoi Pracownia Lis z Warszawy, która aranżowała także inne lokale lubelskich restauratorów. Na wizualizacjach widać sporo odniesień do wzornictwa okresu polskiego socjalizmu. Neon „Popularna” nawiązuje do charakterystycznej czcionki tamtych czasów. Na ścianach pojawią się cytaty z popularnych piosenek: „Dmuchawce latawce, wiatr, daleko z betonu świat (Urszula, 1983 rok), czy „Co mi panie dasz w ten niepewny czas” (Bajm, 1982).
– Muzyka będzie oparta na polskich przebojach, ale będzie puszczana tylko w tle – zaznacza restaurator.








A co w ofercie kulinarnej? Na stołach nie będzie białych obrusów, w kuchni będzie królował schabowy, a w barze 21 nalewek własnej produkcji, które będzie można nalewać do kieliszków wprost z dębowych beczek.
– Otwarcie planujemy na październik – zapowiada Dunin-Kozicki. – Oprócz mieszkańców chcemy celować też w turystów, którzy chcą dobrze zjeść i dobrze się pobawić.
Na grafice: Tak będzie wyglądać wnętrze restauracji Popularna, która już za dwa miesiące zostanie otwarta przy ul. Bramowej. Wizualizacje: Pracownia Lis



Czasy łupienia „plebsu” na podłym żarciu już minęły tak, jak skończyło się eldorado na kurnikach.
———–
I nic tu nie pomoże powoływanie się na „tradycje prl”, kiedy – inaczej niż obecnie – „plebs” stać było na spożycie treściwego posiłku np. w Czarciej Łapie bez konieczności przeznaczania całej dziennej dniówki na cfaniackie wyroby jadłopodobne udające „tradycyjne potrawy” sprzedawane z pazerniacką przebitką 500-1000%.
———–
Prognozuję zwijanko tej placówki za 1-2 lata.
Juz się cieszyłam na fajny artykuł i info o nowej miejscówce, ale jak awsze na tym portalu najpierw stek polityki i pomywajka na Palikota, tak że po połowie 1 akapitu ju dalej sie nie czyta.
Strasznie slabe.
@kronikiNIEdorozwoju – halo Abramowice? Halo! Potrzebna karetka 🚑 z kaftanem bezpieczeństwa i zestawem do lewatyw co 2h
Elektrowstrząsy też wskazane
Bez odbioru…
Bardzo zły pomysł zarówno rezygnacja z nazwy Czarcia Łapa jak i strzał w ten PRL. To po prostu nie pójdzie. Mimo że do inwestorów nic nie mam i fajnie sobie radzą, nie sądzę żeby to był dobry pomysł. To taka garmażerka tylko za 3x większą cenę. Z całym szacunkiem ale to wtopa jakich mało widoczna gołym okiem.
Wygląda jak mak donalds na sterydach.
Są stoliki przy ścianie z dwoma krzesłami skierowanymi na ścianę. Kto chce jeść i pić wódeczkę siedzac obok siebie.
Wpadnę raz na hambugiejra prl, żeby zobaczyć jak jest.
Jestem debilem
Kronikinoedorozwoju to też debil
kronikiniedorozwoju to tez debil jeszcze większy
Punktualność zbiorkomu bardziej mnie pociąga i rajcuje niż nastka w miniówie i bez stanika
>>Oprócz mieszkańców chcemy celować też w turystów, którzy chcą dobrze zjeść i dobrze się pobawić.<< Pobawić? To ciekawe, czy będą proste tutki?
Czy ten „deweloniedorozwój” nawet pod artykułem o żarciu musi wstawiać swoje w y s r y w y o mieszkaniówce?
@Z
Gorące kartofle zaczynają parzyć fliperuchowe łapska?
Chlip, flip 😀
@kronikidewelorozwoju kaftan cię czasem nie uwiera?
@kronikidewelorozwoju kaftan cię czasem nie uwiera?
Bez odbioru…
@kronikiNIEdorozwoju – halo Abramowice? Halo! Potrzebna karetka 🚑 z kaftanem bezpieczeństwa i zestawem do lewatyw co 2h
Elektrowstrząsy też wskazane
Bez odbioru…
Nie wiem, czy jest to prawda, ale na wykopie pojawiło się info (wykop.pl/cdn/c3201142/ed382002639b976cbbceb1148e234fc998d47e81e7799baf8f126692edd54b8d.jpg) obrazujące, na jakie „innowacje” idą środki z kpo w dziadofolwarku (zakup lodówki i mikrofali do apartamĘtu pod wynajem para-hotelowy)
@kronikidewelorozwoju
W jaki sposób udaje ci się dodawać linki??
U mnie co nie dodam, to blokuje…
Z odbiorem
Dzisiaj w centrum Lublina wielka scena i gwiazdy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”.
Miasto uruchamia dodatkowe przegubowce – ale ledwie na kilku liniach.
Codzienność to kursy przed czasem, Jelcze i fatalna komunikacja nocna.
.
Po koncercie – kilka dodatkowych kursów. 15 sierpnia – kursy co godzinę lub rzadziej. A w tle gigantyczne straty transportu miejskiego: 44,4 mln zł rocznie, 73 mln zł skumulowane i ponad 268 mln zł zobowiązań. Danych żukowe płatne trolle nie zakrzyczycie.
.
Na lublin 112 zleciało się sporo wyznawców żuka, babka napisała prawdę „”W Lublinie brud, smrud i ubóstwo ale ważne że Lato z radiem i kupa nawalonych pod sceną będzie się bawiło” – to już jest atakowana prostackimi tekstami, żeby:
– „się wyprowadziła”,
– Przeprowadź się jak Ci nie pasuje
3 godz.”
.
Czy tak ma wyglądać kultura i szacunek wyborców żuka?
_
PS. Żuk twierdzi, że mieszkańców Lublina jest 360 tysięcy (wywiad dla TVP). Może od razu 500 tys.
@Miasto Lublin: „Dziś o godz. 20.00 na placu Zamkowym w ramach świętowania jubileuszu 708. Urodzin Miasta. usłyszymy przeboje w wykonaniu m.in. Dawida Kwiatkowskiego, Patrycji Markowskiej, Michała Szpaka, Urszuli, Anny Rusowicz oraz zespołów De Mono czy Feel 🎤🎼 To część wakacyjnej trasy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”.
.
Przynajmniej TVP pomyślało o Lublinie, bo nasz Ratusz nawet nie potrafi Sylwestra zorganizować 31 grudnia od paru lat. To koncert TVP i PR, a nie Miasta Lublin, to po drugie. @kronikidewelorozwoju – ja nie nazywałem nigdy Ciebie d e b i l e m – teraz powyżej też nie, więc spokojnie jakby co.
Byłem dziś na koncercie Lata z Radiem na Podzamczu. Serce roście, jak publika się bawiła i jak piękno oraz nowoczesność Lublina zostało pokazane na ekranie. Faza poszła w kraj i nie tylko, że Kozi Gród to unikane i piękne miasto!
Nie muszę dodawać, czyja to zasługa i zgroza bierze ze o włos bylibyśmy oazą wsmaraśnne pisowskiej przaśności
Lublin znowu robi wstyd i wiochę. W przypadku tak dużych imprez (organizowanych przez TVP, a nie przez żadne „miasto”), priorytetem powinien być sprawny dojazd i powrót uczestników. Bez własnego auta powrót jest praktycznie niemożliwy, bo kilka autobusów nie pomieści kilku tysięcy ludzi. Dopóki w ZDiTM nie będzie kompetentnych osób i dopóki miasto nie będzie miało normalnego prezydenta, który rzeczywiście zadba o transport publiczny, trudno liczyć na dobrą organizację komunikacji miejskiej. Referendum – na teraz.
Nie było mnie dzisiaj w centrum, ale z tego co czytałem na Facebooku, to nagłośnienie było fatalne, a Urszula wypadła słabo. Cała okolica podobno była zakorkowana, bo tyle było ludzi i słusznie – na autobusy nie ma co serio liczyć w Żukogrodzie. Nie mam nic przeciwko jednak, by takie koncerty się odbywały – kiedyś Eska zrobiła pod Areną udaną imprezę. Ale za rzadko, za rzadko… 🙁 Sylwester Miejski też powinien wrócić.
9-letnie dzieci mądrzejsze od władz Żukogrodu! Brawo Witoldzie!
.
„Zwracam się do państwa z bardzo ważną sprawą” — tak zaczyna się ogłoszenie, które 9-letni Witold z Lublina wywiesił na klatce schodowej swojego bloku. Chłopiec w prostych, ale rzeczowych słowach opisał sytuację chomika europejskiego, który występuje m.in. na Górkach Czechowskich w jego rodzinnym mieście. Teren ten, jak zauważył, ma zostać zabudowany, co może zagrozić dalszemu istnieniu tego gatunku. W swoim apelu zachęcił także do obejrzenia filmu dokumentalnego „Przemilczane wymieranie”.
.
PS. Jawny Lublin niech poruszy temat Pana Piotra, dziennikarza obywatelskiego ze Świdnika, który ujawnił, bardzo niewygodną sprawę – za czyn Sąd Rejonowy w Świdniku skazał go na 5 tys. zł “nawiązki. Sprawa już lata po Facebooku.
czarcia lapa to kultowa nazwa i tak powiinno zostac