Wesprzyj Kontakt

2 minuty czytania  •  08.04.2021

Ciężkie życie pacjenta w czasie pandemii

Udostępnij

Mieszkańcy Lublina narzekają, że od początku pandemii mają utrudniony dostęp do przychodni zdrowia i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Chodzi nie tylko o możliwość wejścia do budynku ale nawet o sam kontakt z lekarzem.

– Do przychodni musiałam dzwonić po kilka razy dziennie, bo często była zajęta linia. Dopiero po czterech dniach udało mi się umówić na wizytę – poskarżyła się nam jedna z mieszkanek Lublina.

Do 90% porad lekarskich przez telefon

Znaczną liczbę pacjentów przekierowanych z przychodni na telefon potwierdzają dane Narodowego Funduszu Zdrowia. – W pierwszych miesiącach epidemii ilość udzielonych teleporad w POZ wynosiła ok. 80-90% wszystkich udzielonych porad lekarza POZ, teraz liczba teleporad spada – informuje Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego Oddziału NFZ. Pani rzecznik nie podaje jednak, o ile procent spadła liczba teleporad.

Zdaniem naszych rozmówców, dostęp do placówek POZ wciąż jest trudny. – Nie widzimy żadnej poprawy w bezpośrednim kontakcie z lekarzem rodzinnym – mówi jedna z mieszkanek, z którą rozmawialiśmy.

Znacznie łatwiej umówić wizytę (i mieć bezpośredni kontakt) z lekarzem specjalistą. Np. w przypadku przychodni przy ul. Projektowej to pacjent decyduje, czy chce skorzystać z teleporady czy umówić się na wizytę z lekarzem.

Teleporady – korzyść czy problem?

NFZ zachwala korzyści z porad udzielanych telefonicznie. – Ograniczają ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa, ułatwiają izolację osób, które mogą zarażać wirusem innych, rozwiewają obawy, jeśli sytuacja jest niegroźna, skrócą czas oczekiwania na wizytę u lekarza – wyjaśnia Małgorzata Bartoszek. Zwraca też uwagę, że w ramach teleporady można uzyskać zalecenia lekarskie, e-recepty i e-zwolnienia lekarskie.

Inaczej na to patrzą i oceniają pacjenci. – Brak dostępu do lekarza powoduje, że opóźnia się czas wykrywania raka i innych chorób, co ma duże znaczenie dla zdrowia i życia – obawia się jedna z pacjentek.

Uwagi wskazywane przez mieszkańców nie mają jednak odzwierciedlenia w skargach, zgłaszanych do NFZ. – Do Lubelskiego NFZ od marca do sierpnia br. Wpłynęły trzy zasadne skargi dotyczące teleporad. Dotyczyły one m. in. braku możliwości rejestracji telefonicznej do poradni specjalistycznej, czy żądania pobrania od pacjentki opłaty za teleporadę – opowiada Małgorzata Bartoszek.

Linia telefoniczna wciąż zajęta

Pisząc artykuł, próbowaliśmy się dodzwonić do jednej z lubelskich przychodni, ale linia była zajęta. Kilkukrotnie.

Mimo zapewnień lubelskiego NFZ o korzyściach z teleporad, dostępność wizyt u lekarzy rodzinnych stanowi duży problem dla mieszkańców Lublina. Pacjenci oczekują otwarcia przychodni POZ i wierzą, że to jest możliwe. Najlepszym dowodem jest praca lekarzy specjalistów.


Artykuł przygotowany przez Grupę Seniorów i młodzieży przy FRIAS Przyjaźń i Stowarzyszenie W Dawnym Dobrym Stylu, w ramach projektu Międzypokoleniowy Klub Obywatelski FIO 2020.