Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  08.04.2026 10:47

Chomiki wygumkowane. Komu nie pasowały billboardy przy Górkach Czechowskich?

Chomiki wygumkowane. Komu nie pasowały billboardy przy Górkach Czechowskich?
Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich zaprezentowało, jak wyglądały i jak wyglądają nośniki, na których przez jeden dzień wisiały plakaty z chomikami. Fot. FB/SOGC

Udostępnij

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Dwa billboardy promujące Zwierzę Roku 2026 – czyli chomika europejskiego – wyklejono 1 kwietnia. To nie był primaaprilisowy żart – na nośnikach reklamowych przy górkach czechowskich miały wisieć przez dwa miesiące. Jednak już następnego dnia zostały zaklejone. – A skąd pan wie, że to my zakleiliśmy? – pyta pracownik agencji reklamowej Sella, która przyjęła zlecenie, a zaraz potem się z niego wycofała.

W czwartek, 2 kwietnia, zamieściliśmy na Facebooku post o pojawieniu się billboardu z chomikiem europejskim przy górkach czechowskich. Plakat zamówiło Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich (SOGC), które od lat walczy i o ochronę tego gryzonia, i – przede wszystkim – o ochronę GC przed zabudową.

Okazją do przybliżenia sylwetki tego ściśle chronionego gatunku była jego wygrana w plebiscycie Ministerstwa Klimatu i Środowiska na Zwierzę Roku 2026. Sympatyczny gryzoń, którego duża kolonia mieszka też na GC, zdobył 10 tys. głosów na 33 tys. oddanych. „Blokowisko to moja zagłada. Pomożesz mi ją powstrzymać?” – napisano na zdjęciu biało-czarno-rudego zwierzaka.

Jeden taki billboard wyklejono na nośniku tuż obok blaszanego płotu na Górkach Czechowskich wydzielającego teren spółki TBV Investment Drugi – tej samej treści – po drugiej stronie GC – przy ul. Koncertowej w pobliżu Lidla. Ale oba już następnego dnia, w piątek, zostały zaklejone na biało.

Wykleimy”dziś lub jutro jak się przejaśni”

Andrzej Wróbel, prezes SOGC, w rozmowie z Jawnym Lublinem, przyznaje, że celem wywieszenia plakatów było nagłośnienie problemu ochrony chomika europejskiego w kontekście planowanej zabudowy Górek Czechowskich. – Uznaliśmy, że jest dobra okazja, bo w plebiscycie Ministerstwa Klimatu i Środowiska chomik został wybrany zwierzęciem roku, a u nas, w Lublinie, jest on zagrożony – tłumaczy Wróbel. – Chcieliśmy przypomnieć, że ciągle trwa batalia o Górki i każdy, kto zechce nas wesprzeć i pomóc w obronie chomika, może to zrobić – dodaje, odwołując się do informacji zamieszczonych na billboardzie.

Pieniądze na plakaty pochodziły ze zbiórki na zrzutka.pl, którą prowadzi SOGC. Zebrano już ponad 44 tys. zł z planowanych 102 tys. zł, a darowizny mają pokryć m.in. koszty obsługi prawnej, druku papierowego wydania gazetki i czynną ochronę chomika. – Koszt dwumiesięcznej ekspozycji każdego z bilbordów wraz z drukiem, wyklejeniem i zaklejeniem po umówionym okresie to 1370 złotych netto.
Nie jest to najniższa cena za taką usługę w mieście, ale też niewygórowana, biorąc pod uwagę pożądaną lokalizację
– ocenia prezes Stowarzyszenia.

Wróbel opowiada też, jak doszło do zawarcia umowy z firmą Sella Reklama S.C. P. Kniaź, M. Kniaź, która ma siedzibę przy ul. Głuszczyzna w Lublinie. – Umowę podpisaliśmy 23 marca. Wykonawca potwierdził
oczekiwanie na projekt, a w końcu wydrukowanie i wyklejenie
– mówi. Jak podkreśla, na żadnym etapie Sella nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń do treści plakatu.

W korespondencji mailowej pomiędzy agencją a SOGC uzgodniono, że plakaty zostaną wywieszone przed świętami wielkanocnymi. 1 kwietnia rano Piotr Kniaź informuje stowarzyszenie, że stanie się to „dziś lub jutro jak się przejaśni”. Plakaty pojawiają się w prima aprilis, a my o billboardzie stojącym przy ul. Bohaterów Września informujemy następnego dnia rano.

I tego samego dnia, o godz. 14.03, Magdalena Kniaź w imieniu Sella Reklama wysyła na adres mailowy stowarzyszenia wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym, bez zachowania okresu wypowiedzenia. A w piątek 3 kwietnia plakaty z chomikami były już zaklejane na biało. – Akurat zauważyliśmy pana w samochodzie z wysięgnikiem w barwach firmowych, ale powiedział, że nikogo już nie ma, że szef wyleciał wczoraj na święta za granicę. Próbowaliśmy też telefonicznie, ale nikt już nie odbierał telefonów – relacjonuje prezes Wróbel.

„Ważna przyczyna” Ale jaka?

Jaki był powód wypowiedzenia umowy? Sella Reklama powołała się na art. 5 umowy: „Wynajmujący może wypowiedzieć Umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia, z ważnych przyczyn, w szczególności gdy Najemca zalega z zapłatą czynszu okresowego mniejszej umowy co najmniej za dwa okresy płatności.” Jak tłumaczy prezes SOGC nie chodzi o płatność, bo Stowarzyszenie nie dostało jeszcze faktury za usługę, a termin zapłaty to siedem dni. Zostaje więc drugi zapis. – Tej „ważnej przyczyny” powinny być świadome obydwie strony. Oczekujemy więc, że druga strona nam wyjaśni, jaka to ważna przyczyna uniemożliwiła Selli realizację umowy. Wyjaśnienie należy się wszystkim, którzy na różne sposoby wspierają nasze starania – zaznacza prezes Wróbel.

Dzwonimy więc do Selli na numer telefonu z jednego z zaklejonych billboardów. Odbiera mężczyzna. Przedstawiamy się, mówimy, że chcemy rozmawiać z Piotrem Kniaziem. Pytamy, dlaczego zostały zaklejone dwa plakaty. Zanim powiemy o które nam chodzi, głos w słuchawce oznajmia: „Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie„. Odpowiedź na pytania mamy dostać mailem. Gdy tłumaczymy, że mamy w zasadzie tylko jedno – o to dlaczego billboardy zostały zaklejone, słyszymy w odpowiedzi: „A skąd pan wie, że to my zakleiliśmy?„.

Po trwającej niecałą minutę rozmowie wysyłamy pytania. Prosimy o odpowiedź tego samego dnia. W środę rano dzwonimy ponownie: – Nie mogę teraz rozmawiać, proszę zadzwonić później – stwierdza mężczyzna i natychmiast się rozłącza.

Pytamy prezesa Wróbla, czy podejrzewa komu mogły przeszkadzać plakaty z chomikami. – W zasadzie jest oczywiste, że przypominanie o chomiku może nie być mile widziane przez niektóre firmy i urzędy w mieście (Stowarzyszenie zaskarżyło do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie uchwałę Rady Miasta w sprawie uchwalenia Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla Górek Czechowskich, a o pozwolenie na budowę na GC stara się kilka firm – red.) .Jednak od nich oczekiwalibyśmy raczej ewentualnej reakcji we własnych lub cudzych mediach. Poczekajmy, może sprawa się wyjaśni – odpowiada szef SOGC.

Jak wynika z danych ze strony geoportal.lublin.eu, billboard Selli stojący przy skrzyżowaniu ul. Willowej i Bohaterów Września znajduje się nie w pasie drogowym, ale na terenie należącym do TBV Investment ( zdjęcie poniżej), tuż przed blaszanym płotem. Chcieliśmy poprosić prezesa tej spółki Wojciecha Dziobę o komentarz do plakatu z chomikiem, który wisiał na jego parceli, ale nie udało nam się z nim skontaktować.

zrzut ekranu 2026 04 7 o 18.09.28
Według danych z geoportal.lublin.eu billboardy stojące u zbiegu ul. Willowej i Bohaterów Września (w tym ten należący do Sella Reklama) znajdują się na terenie spółki TBV Investment

Kto chce budować na górkach?

Przypomnijmy, że do tej pory na cztery obszary Górek Czechowskich, które zgodnie ze Zintegrowanych Planem Inwestycyjnym zostały przeznaczone pod osiedla mieszkaniowe i usługi, złożono czternaście wniosków o pozwolenie na budowę. Ale tylko połowa pochodzi od właściciela terenu – spółki TBV Investment. Reszta jest autorstwa podmiotów powiązanych ze znanymi lubelskimi architektami (Bolesław StelmachJerzy KorszeńŁukasz Gurbiel) oraz z przedsiębiorcą działającym w obrocie nieruchomościami (Wiktor Dymowicz). Wszystkie wpłynęły w grudniu zeszłego roku. Jak informowaliśmy, wysyp wniosków może mieć związek z obowiązywaniem od stycznia tzw. ustawy schronowej, która nakłada na deweloperów obowiązek budowania bloków z miejscami doraźnego schronienia, co przekłada się na zwiększenie kosztów inwestycji. Na razie tylko część wniosków (głównie TBV Investment) jest procedowana, pozostałe są w zawieszeniu lub inwestorzy zostali wezwani do uzupełnienia braków formalnych.

19 komentarzy

  • CZY O TAKI WOLNY RYNEG WALCZYLI WYKĘCIAKI? pisze:

    Dewelo-pijawki, bilbordziarze i politruki tworzą symbiotyczną grzybnię r0zw0ju, który pasożytuje na organizmie Folwarku Dziadogród.
    Bilbordziarze, jak oceniam, 40% przychodów otrzymują od dewelo-pijawek, a 20% (w skali całego czasu, bo wiadomo, że w okresach przed-„wyborczych” może to być nawet 70%) od organizacji politruków. A z pozostałych 40% geszeftów zlecających wizualne zasmradzanie przestrzeni pewno więcej niż połowa jest w jakiś sposób zależna od dewelo-bandy.
    ————
    Rachunek marnych zysków (3k) wobec potencjalnych strat był jasny i tylko dziwi to, że bilbordziarz w ogóle przyjął zlecenie (może jest nowy w branży).
    ———————
    Niech Klub Chomiczkowy spróbuje wykupić tablicę z chomiczkiem w Centrum (która byłaby i tak niczym więcej jak krzykiem wołającego na wierzchowinach), a okaże się, że „wszystkie są na obecną chwilę zajęte”.
    ———————-
    Podobnie byłoby w przypadku, gdyby ktoś ogarniający klu tematu zamówił bilbord z bardziej adekwatnym do sytuacji hasłem 'kapitalizm rujnuje przestrzeń’, albo 'deweloperuchy są zagrożeniem nie tylko dla bytu chomiczków, ale również dla bytu klasy pracującej’, albo 'kiedy przyszli po chomiczki, nie protestowałem, bo nie byłem chomiczkiem’.
    🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹

  • Jest drugi nie mniej racjonalny powód podziału inwestycji w ramach ZPI dla Górek Czechowskich niż obowiązek budowy schronów, a są nim między innymi właśnie chomiki europejskie i związany z nimi ustawowy obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania planowanych przedsięwzięć na środowisko (OOŚ) i ustalenie uwarunkowań środowiskowych (DUŚ). Omijanie tego poprzez podział inwestycji (salami slicing) jest zakazane prawem UE zaimplementowanym do ustawodawstwa krajowego. Nie ma chomika europejskiego — nie ma OOŚ i DUŚ. Nie udało się wymazać z dokumentacji, to może uda się ze świadomości? Tak mała forma zamalowywania na biało haseł „Katyń – pamiętamy!) Tak proste, że aż prostackie,

  • Tęperamonkey pisze:

    Kolejna utopia Rathausa!
    A nie morze poradzić sobie z punktualnością przyjazdów/odjazdów zbiorkomu w tym nieszczęsnym miastem.
    Przypominam, że przypadkowo cały ubiegłoroczny urlop spędziłem w pojazdach MPK Koszalin, a nie pobliskim Kołobrzegu. Uderzyła mnie wtenczas punktualność z jaką pojazdy ichniejszego MPK pomykają. Testowałem to od rana do wieczora. W tym roku też zamierzam tak owocnie spędzić w lipcu urlop w Koszalinu…

  • ania pisze:

    A ten drugi bilbord z chomiczkiem przy Koncertowej też został wygumkowany?
    Przecież on nie stał na terenie tebewała, czyli w tamim przypadku należy uznać, że macki dewelo-ośmiornicy sięgają wszędzie.

  • Tęperamonkey pisze:

    Harmonia Jedności (HJ)
    1. Fundament: Natura rzeczywistości

    Podstawowe założenie:

    Cała rzeczywistość jest jedną, dynamiczną całością.
    To, co postrzegamy jako „oddzielne”, jest tylko perspektywą.

    Można to rozumieć tak:

    Ty nie jesteś we wszechświecie — Ty jesteś jego częścią, która stała się świadoma.
    Każde działanie wobec innych jest działaniem wobec tej samej całości.

    👉 Kluczowa idea: oddzielenie jest iluzją funkcjonalną, jedność jest prawdą egzystencjalną.

    2. Miłość jako zasada podstawowa

    W HJ miłość nie jest emocją, tylko zasadą działania:

    Miłość = dążenie do wzrostu i harmonii całości

    Czyli:

    Pomagasz innym → wzmacniasz system
    Rozwijasz siebie → rozwijasz całość
    Niszczenie (bez potrzeby) → osłabia jedność

    Miłość nie oznacza:

    bycia „miłym za wszelką cenę”
    unikania konfliktów

    Miłość oznacza:

    działanie, które długofalowo zwiększa życie, świadomość i równowagę
    3. Rozwój jako sens istnienia

    W tym systemie:

    Sens życia = rozwój świadomości i zdolności do kochania

    Rozwój ma 3 poziomy:

    Świadomość siebie – rozumienie własnych emocji, wzorców
    Świadomość innych – empatia, relacje
    Świadomość jedności – doświadczenie, że wszystko jest powiązane

    Rozwój nie jest liniowy — to proces:

    chaos → integracja → nowy poziom → znów chaos
    4. Zasada rezonansu

    To, co wysyłasz w świat (myśli, emocje, działania), wraca — ale nie magicznie, tylko systemowo:

    Twoje nastawienie wpływa na decyzje
    Decyzje tworzą środowisko
    Środowisko wzmacnia Twoje doświadczenie

    👉 Czyli: stajesz się tym, co praktykujesz

    5. Cierpienie jako sygnał, nie wróg

    W HJ cierpienie nie jest „błędem świata”, tylko informacją:

    mówi: „coś jest niezsynchronizowane z jednością lub rozwojem”
    może wynikać z:
    iluzji oddzielenia
    oporu przed zmianą
    działania wbrew sobie lub innym

    Nie chodzi o eliminację cierpienia, ale o jego rozumienie i transformację.

    6. Etyka: 3 pytania działania

    Zamiast sztywnych zasad, używasz kompasu:

    Przed działaniem pytasz:

    Czy to zwiększa życie / rozwój?
    Czy to wspiera jedność czy podział?
    Czy to jest autentyczne dla mnie?

    Jeśli odpowiedzi są spójne → działanie jest „zgodne z HJ”

    7. Praktyka codzienna

    System działa tylko, jeśli się go praktykuje:

    Codzienne filary:

    Świadomość (obserwacja myśli i emocji)
    Intencja (jak chcę działać dziś?)
    Działanie (konkretne wybory)
    Refleksja (co się wydarzyło i czego się uczę?)
    8. Paradoks systemu

    Najważniejsze napięcie:

    jesteś jednością z wszystkim
    i jednocześnie
    jesteś unikalną, indywidualną formą

    👉 Rozwój polega na łączeniu tych dwóch prawd, a nie wybieraniu jednej.

  • Tęperamonkey pisze:

    Kolejna utopia Rathausa!
    A nie morze poradzić sobie z punktualnością przyjazdów/odjazdów zbiorkomu w tym nieszczęsnym miastem.
    Przypominam, że przypadkowo cały ubiegłoroczny urlop spędziłem w pojazdach MPK Koszalin, a nie pobliskim Kołobrzegu. Uderzyła mnie wtenczas punktualność z jaką pojazdy ichniejszego MPK pomykają. Testowałem to od rana do wieczora. W tym roku też zamierzam tak owocnie spędzić w lipcu urlop w Koszalina.

  • L pisze:

    Proponuję konkurs na wskazanie ważnej przyczyny.
    Ja zacznę:

    Naruszenie uczuć deweloperskich

  • przyczyna jest znana pisze:

    W szarym domku na styku Puławskiej i Zuchów żyje plankton o imieniu Smrodek.
    Smrodek nie lubi słońca, ludzi ani zieleni. Najbardziej na świecie lubi kamień and beton. Gdy widzi drzewo, dostaje wysypki. Gdy widzi trawę, zgłasza żeby kosić. A gdy ktoś na Forum mówił o chomiku europejskim – dostawał ataku furii.
    Pewnego dnia na Górkach Czechowskich ktoś powiesił dwa billboardy. Na billboardach był sympatyczny, rudy chomik z napisem:
    „Blokowisko to moja zagłada. Pomożesz mi ją powstrzymać?”
    Smrodek zobaczył to na spacerze i zrobiło mu się niedobrze.
    – Jak to „zagłada”? – wysyczał. – To jest rozwój! To jest Kozi Gród dr.Żuczka”! – zażenował się bilbordem.
    Tej samej nocy Smrodek włożył czarną bluzę z kapturem, wziął kubełek białej farby i poszedł na Górki.
    Zakleił oba billboardy. Dokładnie. Starannie. Z nienawiścią.
    Następnego dnia rano, gdy ludzie zobaczyli białe plamy zamiast chomika, Smrodek siedział w piwnicy i uśmiechał się z zadowoleniem.
    Ale chomik nie zniknął.
    Bo chomik – w przeciwieństwie do Smrodka – istniał naprawdę.
    I nie mieszkał na deptaku.
    Mieszkał na Górkach Czechowskich, tam gdzie jeszcze zostało trochę traw, nor i ciszy.
    Smrodek tego nie rozumiał.
    Smrodek za to rozumie, że jest wrzodem na mapie Wieniawy.
    Każdy kto mówił prawdę – „kaczystowski hunwejbin!!11!!”.
    Tak Smrodek siedzi teraz w swej norze pod ziemią, śmierdząc frustracją i starymi skarpetkami sprzed 10 lat.
    O kurakach w Biłgoraju.
    O chomikach na deptaku.
    O tym, że „kaczyści🦆 przeszkadzają w Rozwoju Koziego Grodu”.
    Smrodek się cieszy. Smrodek to głosi już dziś. Smrodek jutro wyjdzie do Lidla po browca i będzie głosił morały.🤷‍♂️

  • WYKLĘTE CHOMICZKI pisze:

    Kogo interesują chomiczki i tak już wkleja serduszka na fanpejdżu Klubu Chomiczka.
    A reszta „plebsu” w temacie spraw przestrzeni Dziadogrodu interesuje się głównie tym, czy będą jakieś nowe darmowe parkingi.
    Tablice z chomiczkiem poruszyły dogłębnie chyba tylko prezesostwo tebewała, które, zobaczywszy je, najpierw skopało krzesła (co jeszcze innego mogli zrobić w złości, tego już nie wiem, choć mogę sobie wyobrazić), a po ochłonięciu wykonało telefon do bilbordziarza z propozycją nie do odrzucenia.
    Ot i cała historyja.

    🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹🐹

  • Chomo-sapiens pisze:

    Jak nie chomik to może Żuk ze swoim psem w swojej posiadłości w Jakubowicach ??

  • Logdan Bazuka (d. Kropek) pisze:

    Poczemu cisza o chomikach 🐹🐹na Deptaku, których garstka przetrwała ciężką zimę? Gdzie jest billboard o nich?
    Widziałem o 3.00 w nocy we ostatni piątek ich garstkę jak żerowały wychudzone bidulki. Żal było patrzeć, aż mi łzy pociekli.
    Oprócz referendum względem odwołania łysego trzeba będzie podpiąć pytanie, czy jesteś za tym aby Deptak stopniowo wyłączyć z ruchu i zrobić Strefę Ściśle Chronioną. Na razie zmobilizowałem znajomych w Biłgoraju zaczęli zbierać podpisy. Jest szansa że podpiszą mieszkańcy po środku DW835 którym wycięto drzewostan!

  • fewc pisze:

    Co o tym myślicie?
    „Jakość powietrza w Polsce pogarsza się drugi rok z rzędu, pomimo objęcia władzy przez rzekomo proekologiczną koalicję”
    http://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2026/04/08/386519/

  • przyczyna znana pisze:

    W szarym domku na styku Puławskiej i Zuchów mieszkał Mieszkaniec Smrodek.
    Smrodek nie lubił słońca, ludzi ani zieleni. Najbardziej na świecie lubił kamień i beton. Gdy widział drzewo, dostawał wysypki. Gdy widział trawę, czuł się osobiście obrażony. A gdy ktoś mówił o chomiku europejskim – dostawał ataku furii.
    Pewnego dnia na Górkach Czechowskich na billboardach był sympatyczny, rudy chomik z napisem:
    „Blokowisko to moja zagłada. Pomożesz mi ją powstrzymać?”
    Smrodek zobaczył to na spacerze i zrobiło mu się niedobrze.
    – Jak to „zagłada”? – wysyczał. – To jest rozwój! To jest postęp! To jest Kozi Gród!
    Tej samej nocy Smrodek włożył czarną bluzę z kapturem, wziął kubełek białej farby i wrócił na Górki.
    Zakleił oba billboardy. Dokładnie. Starannie. Z nienawiścią.
    Następnego dnia rano, gdy ludzie zobaczyli białe plamy zamiast chomika, Smrodek siedział już w piwnicy i uśmiechał się z zadowoleniem.
    Ale chomik nie zniknął.
    Bo chomik – w przeciwieństwie do Smrodka – istniał naprawdę.

  • Dzieło sztucznej inteligencji pisze:

    Jest już nowy bilbord!!! Nawołuje do #Referendum2026 w Lublinie #Kraków umie
    https://zapodaj.net/images/6331355a1048d.png
    xd

  • STOP panoszeniu się botów łysego na Jawny Lublin - macie swój DW pisze:

    Przewinąłem rolkę CAPTCHA o chomikach w moim autorskim programie DISQUETTE FOR PRIVATE TALKING i co widzę ?
    Podśmiechujki z tych stworzeń 🐹🐹 zostały z automatu wykasowane ! Czylli działa ! Nadmieniam znuw, że wzmiankowany program został entuzjastycznie oceniony przez czołowy japoński Instytut Cybernetyki i AI im. Junshiro Samasuka na Okinawie.
    Jedyny zgrzyt to trzeba mieć czytnik dyskietek 3,5 cala bo na nich on tylko działa niestety. Udostępniam ten program chętnym na friko! Dawajcie znać jakby co

  • sfsjdm pisze:

    A co z twarzą lokatora Pałacu Prezydenckiego, którą nadal widzimy na Gospodarczej?
    ktoś się zagalopował i zostawił go na następne wybory prezydenckie w 2030. Nawet na prywatnych posesjach powinien być zakaz pokazywania tego przez wiele miesięcy
    Ile jeszcze miesięcy na przystanku Kresowa 02 trzeba patrzeć na tej ryj?

  • beton pisze:

    Niesamowite jak bardzo układ antyspołeczny w Lublinie działa i czuje się mocny.
    Dobrze, że i w komentarzach jest nawoływanie do działań, bo musimy coś zrobić, bo nam całe miasto zabetonują!

  • Gość pisze:

    Bilbordy powinny zniknąć z przestrzeni. Wszystkie.

  • jrtjrt pisze:

    teraz śniadanie za 9 złotych reklamują. śniadanie to se moge zrobic w domu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *