7 minuty czytania • 19.08.2025 10:58
Chomiki na Czechowie jeszcze się trzymają. Ale przez beton się nie przebiją
Udostępnij
– Dla mnie jako dla przyrodnika i naukowca jest czymś niesamowitym, że w centrum miasta mamy gatunek objęty ochroną ścisłą. Powinniśmy go chronić, dbać o niego, a nie udawać, że go tutaj nie ma – mówi dr inż. Weronika Maślanko z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
Okolice Domu Towarowego Orfeusz na Czechowie. Z jednej strony ruchliwe aleje Smorawińskiego i Kompozytorów Polskich, z drugiej budowa wielkiego blokowiska do 11. pięter. Wydawać by się mogło, że w tym wyjątkowo nieprzyjaznym dla dzikich zwierząt środowisku mały chomik europejski sobie nie poradzi. Ale dzięki dr inż. Weronice Maślanko z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, przekonam się, że i nor, i samych chomików nadal jest w tym miejscu całkiem sporo. Dr. Maślanko od marca br. wraz ze swoją magistrantką z kierunku Behawiorystyka zwierząt prowadzi tu badania terenowe do pracy naukowej pod roboczym tytułem „Inwentaryzacja nor chomika europejskiego w obrębie osiedla im. Mieczysława Karłowicza w Lublinie„.
Orfeusz, pokaż się!
W lubelskich mediach temat objętego ścisłą ochroną gatunkową gryzonia pojawia się zazwyczaj w kontekście górek czechowskich i planowanej tam budowy wielkich osiedli. Ale ten zagrożony wyginięciem gatunek występuje także w innych częściach miasta. Pisaliśmy m.in. o chomikach z okolic Północnej i tych ul. Szeligowskiego, które żyją tuż obok Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.
Chomiki są też w okolicach Orfeusza. – One miały tutaj swoją enklawę właściwie od co najmniej kilkudziesięciu lat. Podejrzewam, że były tutaj zanim powstała spółdzielnia mieszkaniowa Czechów i zanim wybudowano bloki przy ulicy Kameralnej i Młodej Polski – ocenia dr inż. Weronika Maślanko. I za chwilę, ostrożne podchodząc do krawędzi chodnika od strony al. Kompozytorów Polskich, przystaje. – O, tu jest nora – pokazuje.
W pierwszej chwili trudno mi dostrzec całkiem pokaźną dziurę w ziemi. To dlatego, że wejście do nory jest zamaskowane gałęzią. To celowy zabieg – nora jest tuż obok przystanku autobusowego, ścieżki rowerowej i chodnika. Przechodzą i przejeżdżają tędy codziennie setki osób, ale jak widać „Orfeusz” (chomik dostał imię został na cześć pobliskiego pawilonu handlowego) przyzwyczaił się do takiego towarzystwa. Gdy powoli nachylamy się nad otworem, widać, że w dole coś się porusza.
– Orfeusz, pokaż się – zachęca z uśmiechem badaczka. – Chomiki wykopują prowadzące do nor głębokie, pionowe kanały asekuracyjne. Ten, który teraz obserwujemy, jest tego typu – ma 48 cm długości, a drugi wlot do nory jest jakieś 2 metry wyżej, pod mirabelką – wyjaśnia. Obecność chomiczych nor na tym terenie jest silnie związana z występowaniem tego gatunku drzewa, a ściśle rzecz ujmując – jego owoców, stanowiących pokarm dla tych gryzoni.
Nad norą spędzamy jeszcze kilka minut, ale chomik nie wykazuje zainteresowania bezpośrednim spotkaniem oko w oko. Moja przewodniczka zostawia mu na pożegnanie porządną porcję nasion słonecznika i kawałek marchewki i ponownie zasłania norę gałęzią. – Chomiki oddalają się od nory nawet na 150-200 metrów, co przy zagrożeniu ze strony drapieżników jest niemałym dystansem. Na szczęście są płochliwe, a przy tym szybkie, więc często podczas obserwacji możemy zobaczyć tylko kawałek uciekającego chomika. I myślę, że to też je ratuje i powoduje, że one wciąż tutaj występują – mówi dr Maślanko.

Idziemy wzdłuż metalowego płotu wydzielającego teren przyszłej inwestycji. – Mamy tutaj gęste zarośla jeżyny, które stanowią świetne siedlisko pod kątem żerowisk i schronienia. Zagrożeniem dla chomika są lisy, psy i koty, oraz ptaki drapieżne, a w takim terenie nory chomika są dla nich trudno dostępne. Z kolei chomik świetnie sobie radzi i ma idealne siedlisko, które dopełniają drzewa owocowe typu śliwy czy orzechy, niekoszone łąki świeże i wielogatunkowe zbiorowiska ruderalne – wyjaśnia badaczka.
U nas koziołki, w Jaworznie chomiki
Ale gdy idziemy dalej, krajobraz się zmienia. Na ziemi leżą pokotem ścięte pnie, konary i gałęzie. To znak, że „Nowy Czechów” wkrótce się rozrośnie. Immobilia Polska Group na kilku działkach tuż przy skrzyżowaniu Smorawińskiego z Kompozytorów Polskich może stawiać kolejne bloki. W marcu Ratusz dał zgodę na budowę zespołu dwóch budynków: mieszkalnego wielorodzinnego z częścią handlowo-usługową oraz usługowego – zamieszkania zbiorowego (czyli np. akademik) z garażami podziemnymi.

– Proszę zwrócić uwagę, pod jak silną antropopresją znajduje się ta populacja chomika: drogi, samochody, rowery, hulajnogi, hałas z budowy. Chomiki bardzo dobrze tutaj sobie radziły przez te kilkadziesiąt lat i wbrew przeciwnościom nadal tu są – mówi dr Maślanko. I zwraca uwagę, że w Lublinie te zwierzęta traktowane są po macoszemu.
Przywołuje przykład 90-tysięcznego Jaworzna na Śląsku, gdzie władze miasta w 2016 roku na obszarze aż 270 hektarów (czyli dwuipółkrotnie większym niż teren górek czechowskich) utworzyły „Użytek ekologiczny chomik europejski w Jaworznie„. Na tym terenie zabronione jest m.in. umyślne zabijanie dziko występujących zwierząt czy niszczenie ich nor. Obszar ten jest teraz celem pielgrzymek podglądaczy przyrody i naukowców badających populację tych gryzoni. Sami mieszkańcy też wydają się być dumni z chomiczego sąsiedztwa. Gdy w Lublinie symbolem miasta stają się wyrastające jak grzyby po deszczu figurki koziołków, to w Jaworznie takim symbolem są miniaturowe rzeźby chomików.
– Ludzie są w stanie pojechać naprawdę daleko, żeby obserwować zwierzęta, którymi są zainteresowani. I tak samo moglibyśmy w Lublinie zachować siedliska chomików, umożliwiając miłośnikom przyrody ich oglądanie – dodaje przyrodniczka.
O tym, że chomiki z Czechowa już są taką atrakcją, przekonujemy się za chwilę. Na drodze naszego spaceru pojawia się pan Emil. Spotykamy go na schodach prowadzących do wąwozu od strony Drugiego Urzędu Skarbowego. – Pierwszy raz byłem o godz. 6 rano, potem wróciłem do domu, ale od 7 znów tu jestem – mówi nam oparty o barierkę, z telefonem w ręce, by zrobić zdjęcie lub film. – Tak z godzinę tu stoję albo i lepiej. Trzy sztuki już widziałem. Ciekawe jest jak te małe się ganiają – opowiada. Na ekranie pokazuje nam jeden z filmów z chomikami, ale po kilku minutach sami widzimy je na żywo. Nawet specjalnie nas się nie boją. Jeden ciekawsko, ale z bezpiecznej odległości, dość długo w nas się wpatruje. Drugi po obchodzie terenu natrafia na całkiem spory kawałek podrzuconej marchewki, który po obwąchaniu zabiera w pyszczku i znika w zaroślach.





– Tam są większe – jak jest ta ławka i mirabelki – kontynuuje pan Emil, wciąż wpatrując się w nory na skarpie. – Szkoda, że ten blok postawili (chodzi o Nowy Czechów – red.), bo tu były ogromne jeżyny i one tam właśnie siedziały – dodaje.
Zostawić tak jak jest
Dr Maślanko wskazuje na jeszcze inne potencjalne zagrożenie dla lokalnej populacji chomika. Chodzi o plan budowy parku w wąwozie na Czechowie. Jednym z jego elementów ma być Polana Północna zaczynająca się przy wiadukcie nad al. Smorawińskiego. Zgodnie z planami ogłoszonymi w 2022 roku przez miasto znajdzie się tam „strefa kameralnych spotkań, taras do zajęć grupowych wraz z elementami małej architektury, a także byliniarnia, czyli polana roślin bukietowych i cebulowych„.

– Każde zagospodarowanie tego terenu będzie dla chomika walką o przetrwanie. Jemu nie jest potrzebna strefa do kameralnych spotkań, taras do robienia zdjęć grupowych wraz z elementami małej architektury, czy byliniarnia. Jest mu potrzebny teren taki jaki jest teraz, niezmieniony. Jakakolwiek ingerencja w ten zielony obszar będzie zniszczeniem siedliska chomików – przestrzega dr Maślanko.
Gdy pytam, dlaczego ludzie z takim lekceważeniem podchodzą do kwestii ochrony chomika i z czego wynika niechęć do ekologów zaangażowanych w ich ochronę, dr Maślanko po chwili namysłu stwierdza: – Ja bardzo nad tym ubolewam, że taki jest stosunek do przyrody, do ochrony chomika. A przecież w tym wszystkim nie chodzi o blokadę rozwoju miasta, ale o umożliwienie koegzystencji przyrody z człowiekiem, o zachowanie takich miejsc w aglomeracjach miejskich i ocalenie tych zwierząt.
Chomik europejski
Ten sympatyczny ssak o rudo-czarno-białym umaszczeniu jest w Polsce objęty ochroną ścisłą, a Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) w opublikowanej w 2020 roku edycji Czerwonej księgi gatunków zagrożonych zalicza go kategorii gatunków krytycznie zagrożonych. Przez lata był uznawany za szkodnika i tępiony, a jego populacja drastycznie spadła. Dorosłe chomiki ważą około 500-600 gramów, choć największe osobniki dochodzą do 900 g. Są z natury samotnikami. W zimie zapadają w hibernacje, a wtedy temperatura ich ciała spada do nawet 4 st. C. Wybudzają się okresowo, żeby podjeść coś ze zgromadzonych w lecie i na jesieni zapasów. Potrafią magazynować pod ziemią 2-3 kilogramy pożywienia. Są waleczne, ale często przegrywają pojedynki z psami czy kotami. Giną też pod kołami samochodów.
Na zdjęciu: Chomik europejski wychyla się ze swojej nory na tle toczącej się obok budowy 11-piętrowego wieżowca. Fot. Wojciech Golec



Lubelacy potrzebują nowych mieszkań. Lublin musi się rozwijać. Drzewa i chomiki nie mogą przeszkodzić w rozwoju. Są priorytety…
Bez odbioru…
A u mnie krety dobrze się trzymają i od wielu lat śmieją się z moich prób walki z nimi.
@K
Dewelo-kreta, który zagnieździł się w rathausie, też nijak nie idzie stamtąd usunąć i w sumie będziemy mieć 19 lat bezkarnego przeorywania miasta (2010-2029), które onegdaj mogło się pochwalić całkiem przyzwoitą zielenią.
A P0 nim przyjdzie jego następca, który będzie ryć i niszczyć wszystko tak samo, albo i jeszcze gorzej.
Albo chomik 🐹 albo mieszkanie.
Powiedzcie to najemcom lokali od landlordów, którzy skazani są na ich łaski i humory.
Przecież kiedyś też był giewałt o gryzonie na naszym pięknym lubelskim Lotnisku✈️
Bez odbioru…
Albo chomik 🐹 albo mieszkanie.
Powiedzcie to najemcom lokali od landlordów, którzy skazani są na ich łaski i humory.
Przecież kiedyś też był giewałt o gryzonie na naszym pięknym lubelskim Lotnisku✈️
Albo chomik 🐹 albo mieszkanie.
Powiedzcie to najemcom lokali od landlordów, którzy skazani są na ich łaski i humory.
Przecież kiedyś też był giewałt o gryzonie na naszym pięknym lubelskim Lotnisku ✈️
Bez odbioru…
Lubelacy potrzebują nowych mieszkań. Lublin musi się rozwijać. Drzewa i chomiki 🐹🐹 nie mogą przeszkodzić w rozwoju. Są priorytety…
Bez odbioru…
Lubelacy potrzebują nowych mieszkań. Lublin musi się rozwijać. Drzewa i chomiki 🐹🐹🐹 nie mogą przeszkodzić w rozwoju. Są priorytety…
Bez odbioru…
Albo chomik 🐹 albo mieszkanie.
Powiedzcie to najemcom lokali od landlordów, którzy skazani są na ich łaski i humory.
Przecież kiedyś też był g iewałt o gryzonie na naszym pięknym lubelskim Lotnisku ✈️
Bez odbioru…
Lubelacy potrzebują nowych mieszkań. Lublin musi się rozwijać. Drzewa i chomiki 🐹🐹🐹🐹 nie mogą przeszkodzić w rozwoju. Są priorytety…
Bez odbioru…
Czas przebić tę skorupę bierności i pokazać, że Lublin to nie jest prywatna folwarkowa inwestycja Żuka i jego kolesi deweloperów ! 🚧 Skoro ratusz działa jak firma PR, a nie urząd dla ludzi, to trzeba im przypomnieć, kto tu naprawdę rządzi – mieszkańcy. Mieszkańcy Czechowa
Zostawcie te piękne stworzenia w spokoju ! Mówię na serio. #Referendum2025 – nasza sprawa 📄
Bez odbioru…
Lubelacy potrzebują ochrony przyrody i rezerwatu przyrody w Górkach Czechowskich🌳🌳🌳. Kieszenie dewelobandy nie mogą się rozwijać kosztem polskiej przyrody🤑❌. Dla nas, dla następnych pokoleń. Drzewa i chomiki nie muszą przeszkodzić w rozwoju. Są priorytety…
Konstytucja RP nakłada na władze ochronę gatunków zagrożonych wy𝘨𝘪𝘯ięciem.
Pozdrawiam serdecznie @kronikidewelorozwoju 🙂
znów (.) kropek jełopek pod nas się podszywa
Bez odbioru…
Prawdziwi Mieszkańcy Czechowa
Cały obrazek Żukogrodu pod Żuczkiem: z jednej strony niesamowity przyrodniczy skarb – chomik europejski, gatunek objęty ochroną ścisłą, który jakimś cudem daje radę w betonowej dżungli Czechowa. A z drugiej – klasyka gatunku, czyli wycinki drzew, płoty pod nowe blokowiska, kopary już ostrzą zęby, bo deweloper musi postawić kolejne jedenastopiętrowe klocowisko.
.
Naukowcy, przyrodnicy, zwykli mieszkańcy mówią: halo, tu są chomiki, tu jest wartość przyrodnicza, to jest unikat, a Ratusz co? Przyklepuje kolejne decyzje dla deweloperki. Z jednej strony chwalą się na Facebookach „zielonym Lublinem”, „miastem dla ludzi”, a w praktyce – rżnięcie drzew pod inwestycje, beton, szkło, garaże podziemne i jeszcze więcej samochodów.
.
I to mnie wk𝘶rwia najbardziej: że ten chomik, który przetrwał PRL-owskie budowy, asfalt, Smorawińskiego pełne tirów i codzienne życie obok przystanku autobusowego, może zostać rozwalony przez pseudo-miasto w kilka miesięcy. Bo przecież ważniejszy jest „Nowy Czechów” i kasa z podatków od dewelopera niż jakaś tam przyroda.
.
Wyznawcy Żuka to jest osobny gatunek – oni zawsze znajdą usprawiedliwienie: wycinka? „Drzewa były chore”. Beton? „Rozwój miasta”. Brak komunikacji? „Rynek tak chce”. A w praktyce wychodzi jedna wielka ch𝘶jnia: smog, korki, pseudo-komunikacja miejska, wycinki i blokowiska z nazwami w stylu „Ogrody” – tylko że ogrody zostają w prospekcie reklamowym.
.
W Lublinie puste lokale stoją, ceny są windowane sztucznie, a deweloperka tylko pompuje kolejne klocowiska. To nie jest o tym, że ktoś potrzebuje dachu nad głową – to jest o tym, że Żuczek i jego świta muszą mieć z kim się dzielić tortem.
.
Pozdrawiam,
Naprawdę prawdziwi Mieszkańcy Czechowa.
Jak byłem we weekend na ojcowiźnie pod Biłgorajem to widziałem: wydrę, wiewiórkę, myszy polne, szczurka i łasiczkę oraz przede wszystkim stado kurek z 2 kogutkami (jednego złapałem, ukręciłem łep i wyszedł pyszny rosół).
Ale tam szczęśliwie władza Lubelskiego Rathausa nie sienga.
Apeluję o pilne referendum względem chomika europejskiego ! Dajmy mu żyć i rozmnażać się w Lublinie !
Chomik to symbol wolności i niezależności
Cały czas śni mi się MPK Koszalin gdzie miesiąc temu nazad byłem i zachwyciłem się punktualnością rozkładu jazdy i częstotliwością kursowania autobusów (nie mają tramwaji i trolejbusów).
W marzeniach o w/w mam zmazy nocne jak kiedyś gdy byłem nastolatkiem gdy śniłem o koleżance z klasy A. i matce kumpla M.
Ale co począć ?
👉 „𝘈𝘭𝘣𝘰 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬 𝘢𝘭𝘣𝘰 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯𝘪𝘦” – 𝘣𝘭𝘰𝘬𝘰𝘸𝘪𝘴𝘬𝘰 𝘮𝘰𝘻̇𝘯𝘢 𝘱𝘰𝘴𝘵𝘢𝘸𝘪𝘤́ 𝘯𝘢 𝘵𝘺𝘴𝘪𝘢̨𝘤𝘶 𝘪𝘯𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘱𝘶𝘴𝘵𝘺𝘤𝘩 𝘥𝘻𝘪𝘢ł𝘦𝘬 𝘸 𝘮𝘪𝘦𝘴́𝘤𝘪𝘦. 𝘈𝘭𝘦 𝘯𝘪𝘦 – 𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘢 𝘢𝘬𝘶𝘳𝘢𝘵 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘱𝘦𝘳𝘥𝘰𝘭𝘪𝘤́ 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘥𝘰 𝘦𝘯𝘬𝘭𝘢𝘸𝘺 𝘱𝘳𝘻𝘺 𝘖𝘳𝘧𝘦𝘶𝘴𝘻𝘶, 𝘣𝘰 𝘵𝘢𝘮 𝘯𝘢𝘫𝘸𝘪𝘦̨𝘤𝘦𝘫 𝘬𝘢𝘴𝘺 𝘪 𝘶𝘬ł𝘢𝘥𝘺 𝘥𝘦𝘸𝘦𝘭𝘰𝘱𝘦𝘳𝘢 𝘻 𝘡̇𝘶𝘤𝘻𝘬𝘪𝘦𝘮 𝘱𝘢𝘴𝘶𝘫𝘢̨.
.
👉 „𝘗𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻𝘤𝘪𝘦 𝘵𝘰 𝘯𝘢𝘫𝘦𝘮𝘤𝘰𝘮 𝘰𝘥 𝘭𝘢𝘯𝘥𝘭𝘰𝘳𝘥𝘰́𝘸” – 𝘯𝘰, 𝘢𝘳𝘨𝘶𝘮𝘦𝘯𝘵… 𝘗𝘳𝘰𝘣𝘭𝘦𝘮𝘦𝘮 𝘯𝘢𝘫𝘦𝘮𝘤𝘰́𝘸 𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘢̨ 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬𝘪, 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘱𝘰𝘭𝘪𝘵𝘺𝘬𝘢 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯𝘪𝘰𝘸𝘢, 𝘤𝘩𝘤𝘪𝘸𝘪 𝘸ł𝘢𝘴́𝘤𝘪𝘤𝘪𝘦𝘭𝘦 𝘪 𝘣𝘳𝘢𝘬 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯́ 𝘬𝘰𝘮𝘶𝘯𝘢𝘭𝘯𝘺𝘤𝘩. 𝘈𝘭𝘦 𝘯𝘢𝘫ł𝘢𝘵𝘸𝘪𝘦𝘫 𝘻𝘳𝘻𝘶𝘤𝘪𝘤́ 𝘸𝘪𝘯𝘦̨ 𝘯𝘢 𝘻𝘸𝘪𝘦𝘳𝘻𝘢̨𝘵𝘬𝘰 𝘸𝘢𝘻̇𝘢̨𝘤𝘦 𝘱𝘰́ł 𝘬𝘪𝘭𝘰.
.
👉 „𝘕𝘢 𝘭𝘰𝘵𝘯𝘪𝘴𝘬𝘶 𝘵𝘦𝘻̇ 𝘣𝘺ł 𝘨𝘪𝘦𝘸𝘢ł𝘵 𝘰 𝘨𝘳𝘺𝘻𝘰𝘯𝘪𝘦” – 𝘯𝘰 𝘵𝘢𝘬, 𝘣𝘰 𝘬𝘢𝘻̇𝘥𝘺, 𝘬𝘵𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘱𝘰𝘮𝘪𝘯𝘢 𝘰 𝘰𝘤𝘩𝘳𝘰𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘳𝘰𝘥𝘺, 𝘵𝘰 𝘰𝘴𝘻𝘰ł𝘰𝘮. 𝘈 𝘭𝘰𝘵𝘯𝘪𝘴𝘬𝘰, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦 𝘴𝘵𝘰𝘪 𝘱𝘶𝘴𝘵𝘦 𝘱𝘰́ł 𝘥𝘯𝘪𝘢, 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘰𝘤𝘻𝘺𝘸𝘪𝘴́𝘤𝘪𝘦 „𝘱𝘳𝘻𝘺𝘬ł𝘢𝘥𝘦𝘮 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘶”. 𝘙𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘶 𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰? 𝘋𝘻𝘪𝘶𝘳𝘺 𝘸 𝘣𝘶𝘥𝘻̇𝘦𝘤𝘪𝘦 𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢.
.
👉 „𝘓𝘶𝘣𝘦𝘭𝘢𝘤𝘺 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘢̨ 𝘯𝘰𝘸𝘺𝘤𝘩 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯́. 𝘓𝘶𝘣𝘭𝘪𝘯 𝘮𝘶𝘴𝘪 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘪𝘫𝘢𝘤́” – 𝘶𝘳𝘸𝘢, 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦 𝘵𝘢 𝘴𝘢𝘮𝘢 𝘴́𝘱𝘪𝘦𝘸𝘬𝘢. „𝘙𝘰𝘻𝘸𝘰́𝘫” 𝘸 𝘪𝘤𝘩 𝘳𝘰𝘻𝘶𝘮𝘪𝘦𝘯𝘪𝘶 = 𝘣𝘦𝘵𝘰𝘯, 𝘢𝘱𝘢𝘳𝘵𝘢𝘮𝘦𝘯𝘵𝘺 𝘱𝘰 𝟣𝟤𝘬/𝘮², 𝘣𝘳𝘢𝘬 𝘻𝘪𝘦𝘭𝘦𝘯𝘪 𝘪 𝘴𝘮𝘰𝘨. 𝘑𝘢𝘬𝘣𝘺 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰́𝘫 𝘮𝘪𝘢𝘴𝘵𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘰́𝘨ł 𝘱𝘰𝘭𝘦𝘨𝘢𝘤́ 𝘯𝘢 𝘳𝘦𝘸𝘪𝘵𝘢𝘭𝘪𝘻𝘢𝘤𝘫𝘪 𝘱𝘶𝘴𝘵𝘰𝘴𝘵𝘢𝘯𝘰́𝘸, 𝘯𝘢 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯𝘪𝘢𝘤𝘩 𝘬𝘰𝘮𝘶𝘯𝘢𝘭𝘯𝘺𝘤𝘩, 𝘯𝘢 𝘥𝘰𝘴𝘵𝘦̨𝘱𝘯𝘰𝘴́𝘤𝘪 𝘬𝘰𝘮𝘶𝘯𝘪𝘬𝘢𝘤𝘫𝘪 𝘮𝘪𝘦𝘫𝘴𝘬𝘪𝘦𝘫 𝟩 𝘥𝘯𝘪 𝘸 𝘵𝘺𝘨𝘰𝘥𝘯𝘪𝘶.
.
👉 „𝘋𝘳𝘻𝘦𝘸𝘢 𝘪 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘰𝘨𝘢̨ 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘴𝘻𝘬𝘰𝘥𝘻𝘪𝘤́ 𝘸 𝘳𝘰𝘻𝘸𝘰𝘫𝘶” – 𝘯𝘰 𝘪 𝘵𝘶 𝘸𝘺𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪 𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥𝘻𝘪𝘸𝘦 𝘥𝘯𝘰. 𝘖𝘯𝘪 𝘴𝘦𝘳𝘪𝘰 𝘶𝘸𝘢𝘻̇𝘢𝘫𝘢̨, 𝘻̇𝘦 𝘥𝘳𝘻𝘦𝘸𝘢 𝘵𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘴𝘻𝘬𝘰𝘥𝘢. 𝘡̇𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘳𝘰𝘥𝘢, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘢 𝘵𝘳𝘻𝘺𝘮𝘢 𝘫𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦 𝘳𝘦𝘴𝘻𝘵𝘬𝘪 𝘬𝘭𝘪𝘮𝘢𝘵𝘶 𝘸 𝘵𝘺𝘮 𝘮𝘪𝘦𝘴́𝘤𝘪𝘦, 𝘵𝘰 𝘸𝘳𝘰́𝘨. 𝘈 𝘱𝘰𝘵𝘦𝘮 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘥𝘻𝘪𝘸𝘪𝘢̨, 𝘻̇𝘦 𝘸 𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘬𝘢𝘯𝘪𝘢𝘤𝘩 𝟥𝟪 𝘴𝘵𝘰𝘱𝘯𝘪, 𝘢 𝘸𝘰𝘥𝘢 𝘻𝘯𝘪𝘬𝘢 𝘻 𝘬𝘳𝘢𝘯𝘰́𝘸 𝘸 𝘭𝘪𝘱𝘤𝘶.
𝘕𝘰 𝘪 𝘬𝘭𝘢𝘴𝘺𝘬 – 𝘵𝘦𝘯 𝘴𝘢𝘮 𝘴𝘤𝘩𝘦𝘮𝘢𝘵 𝘱𝘰𝘥𝘴𝘻𝘺𝘸𝘢𝘯𝘪𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘫𝘢𝘬 𝘥𝘻𝘪𝘦𝘤𝘬𝘰 𝘸 𝘱𝘪𝘢𝘴𝘬𝘰𝘸𝘯𝘪𝘤𝘺. 😂
𝘡𝘸𝘳𝘰́𝘤́ 𝘶𝘸𝘢𝘨𝘦̨, 𝘫𝘢𝘬 𝘵𝘰 𝘸𝘺𝘨𝘭𝘢̨𝘥𝘢:
.
„𝘖𝘫𝘤𝘰𝘸𝘪𝘻𝘯𝘢 𝘱𝘰𝘥 𝘉𝘪ł𝘨𝘰𝘳𝘢𝘫𝘦𝘮” – 𝘵𝘰 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘰𝘣𝘴𝘦𝘴𝘫𝘢. 𝘛𝘺𝘱 𝘴𝘰𝘣𝘪𝘦 𝘸𝘺𝘮𝘺𝘴́𝘭𝘪ł 𝘵𝘸𝘰𝘫𝘦 𝘻̇𝘺𝘤𝘪𝘦, 𝘣𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘢 𝘴𝘸𝘰𝘫𝘦𝘨𝘰. 𝘒𝘳𝘦̨𝘤𝘪 𝘸 𝘬𝘰́ł𝘬𝘰 𝘵𝘦̨ 𝘴𝘢𝘮𝘢̨ 𝘣𝘢𝘫𝘬𝘦̨ 𝘰 𝘬𝘶𝘳𝘢𝘤𝘩, 𝘬𝘰𝘨𝘶𝘵𝘬𝘢𝘤𝘩 𝘪 𝘸𝘴𝘪, 𝘻̇𝘦𝘣𝘺 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘬𝘭𝘦𝘪𝘤́ 𝘤𝘪 ł𝘢𝘵𝘬𝘦̨ 𝘸𝘪𝘦𝘴́𝘯𝘪𝘢𝘬𝘢. 𝘈𝘭𝘦 𝘵𝘰 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘫𝘦𝘬𝘤𝘫𝘢 – 𝘣𝘰 𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥𝘢 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘵𝘢𝘬𝘢, 𝘻̇𝘦 𝘵𝘰 𝘰𝘯 𝘴𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪 𝘶𝘸𝘪𝘦̨𝘻𝘪𝘰𝘯𝘺 𝘸 𝘴𝘸𝘰𝘫𝘦𝘫 𝘬𝘭𝘪𝘵𝘤𝘦 𝘸 𝘓𝘶𝘣𝘭𝘪𝘯𝘪𝘦, 𝘤𝘢ł𝘦 𝘥𝘯𝘪𝘦 𝘬𝘭𝘦𝘱𝘪𝘦 𝘬𝘰𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘳𝘻𝘦 𝘪 𝘮𝘢𝘳𝘻𝘺 𝘰 𝘵𝘺𝘮, 𝘻̇𝘦𝘣𝘺 𝘮𝘪𝘦𝘤́ 𝘫𝘢𝘬𝘪𝘦𝘴́ „𝘰𝘫𝘤𝘰𝘸𝘪𝘻𝘯𝘺”.
.
„𝘈𝘱𝘦𝘭 𝘰 𝘳𝘦𝘧𝘦𝘳𝘦𝘯𝘥𝘶𝘮 𝘸 𝘴𝘱𝘳𝘢𝘸𝘪𝘦 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬𝘢” – 𝘵𝘶 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘸𝘪𝘥𝘢𝘤́ 𝘥𝘦𝘴𝘱𝘦𝘳𝘢𝘤𝘫𝘦̨. 𝘟𝘋 𝘖𝘯 𝘱𝘳𝘰́𝘣𝘶𝘫𝘦 𝘳𝘰𝘣𝘪𝘤́ 𝘣𝘦𝘬𝘦̨ 𝘻 𝘰𝘣𝘳𝘰𝘯́𝘤𝘰́𝘸 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘳𝘰𝘥𝘺, 𝘢𝘭𝘦 𝘸𝘺𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪 𝘻 𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘬𝘢𝘣𝘢𝘳𝘦𝘵. 𝘉𝘰 𝘫𝘢𝘬 𝘬𝘵𝘰𝘴́ 𝘴𝘦𝘳𝘪𝘰 𝘸𝘢𝘭𝘤𝘻𝘺 𝘰 𝘎𝘰́𝘳𝘬𝘪 𝘊𝘻𝘦𝘤𝘩𝘰𝘸𝘴𝘬𝘪𝘦 𝘪 𝘰 𝘤𝘩𝘰𝘮𝘪𝘬𝘢, 𝘵𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘥𝘭𝘢𝘵𝘦𝘨𝘰, 𝘻̇𝘦 „𝘤𝘩𝘤𝘦 𝘮𝘶 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘣𝘢𝘸𝘪𝘤́”, 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘥𝘭𝘢𝘵𝘦𝘨𝘰, 𝘻̇𝘦 𝘥𝘦𝘸𝘦𝘭𝘰𝘱𝘦𝘳𝘻𝘺 𝘯𝘪𝘴𝘻𝘤𝘻𝘢̨ 𝘰𝘴𝘵𝘢𝘵𝘯𝘪 𝘥𝘻𝘪𝘬𝘪 𝘵𝘦𝘳𝘦𝘯 𝘸 𝘮𝘪𝘦𝘴́𝘤𝘪𝘦. 𝘈 𝘰𝘯 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘣𝘢𝘸𝘪 𝘮𝘦𝘮𝘢𝘮𝘪, 𝘣𝘰 𝘥𝘭𝘢 𝘯𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘸𝘢𝘻̇𝘯𝘪𝘦𝘫𝘴𝘻𝘢 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘱𝘳𝘰𝘱𝘢𝘨𝘢𝘯𝘥𝘢 𝘯𝘪𝘻̇ 𝘯𝘢𝘵𝘶𝘳𝘢.
.
„𝘚́𝘯𝘪 𝘮𝘪 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘔𝘗𝘒 𝘒𝘰𝘴𝘻𝘢𝘭𝘪𝘯 𝘪 𝘮𝘢𝘮 𝘻𝘮𝘢𝘻𝘺 𝘯𝘰𝘤𝘯𝘦” – 𝘯𝘰 𝘵𝘶 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘤𝘢ł𝘬𝘪𝘦𝘮 𝘰𝘥𝘬𝘭𝘦𝘪ł. 𝘟𝘋 𝘛𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘴́𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻𝘯𝘦, 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘻̇𝘢ł𝘰𝘴𝘯𝘦. 𝘒𝘰𝘭𝘦𝘴́ 𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘢𝘧𝘪 𝘸𝘺𝘮𝘺𝘴́𝘭𝘪𝘤́ 𝘯𝘪𝘤𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘬𝘰𝘯𝘴𝘵𝘳𝘶𝘬𝘵𝘺𝘸𝘯𝘦𝘨𝘰, 𝘸𝘪𝘦̨𝘤 𝘪𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘸 𝘰𝘣𝘳𝘻𝘺𝘥𝘭𝘪𝘸𝘦 𝘱𝘴𝘦𝘶𝘥𝘰-𝘻̇𝘢𝘳𝘵𝘺, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘰𝘣𝘯𝘢𝘻̇𝘢𝘫𝘢̨ 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘸ł𝘢𝘴𝘯𝘦 𝘰𝘣𝘴𝘦𝘴𝘫𝘦 𝘴𝘦𝘬𝘴𝘶𝘢𝘭𝘯𝘦 𝘪 𝘯𝘪𝘦𝘥𝘰𝘸𝘢𝘳𝘵𝘰𝘴́𝘤𝘪𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘦. 𝘉𝘰 𝘬𝘵𝘰 𝘯𝘰𝘳𝘮𝘢𝘭𝘯𝘺 𝘱𝘪𝘴𝘻𝘦 𝘰 „𝘻𝘮𝘢𝘻𝘢𝘤𝘩” 𝘸 𝘱𝘶𝘣𝘭𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦𝘫 𝘥𝘺𝘴𝘬𝘶𝘴𝘫𝘪? 𝘛𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘱𝘰𝘻𝘪𝘰𝘮 𝘶𝘱𝘢𝘥𝘬𝘶 𝘵𝘰𝘵𝘢𝘭𝘯𝘺.
.
𝘗𝘰𝘥𝘴𝘶𝘮𝘰𝘸𝘶𝘫𝘢̨𝘤:
– 𝘱𝘰𝘥𝘴𝘻𝘺𝘸𝘢 𝘴𝘪𝘦̨,
– 𝘳𝘰𝘣𝘪 𝘬𝘢𝘣𝘢𝘳𝘦𝘵 𝘻 𝘵𝘸𝘰𝘪𝘤𝘩 𝘸𝘺𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪,
– 𝘸𝘱𝘭𝘢𝘵𝘢 𝘸 𝘵𝘰 𝘫𝘢𝘬𝘪𝘦𝘴́ 𝘤𝘩𝘰𝘳𝘦 𝘧𝘢𝘯𝘵𝘢𝘻𝘫𝘦, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦 𝘴́𝘸𝘪𝘢𝘥𝘤𝘻𝘢̨ 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘰 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘴𝘵𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘴𝘺𝘤𝘩𝘪𝘤𝘻𝘯𝘺𝘮.
Nie byłem w żaden weekend na ojcowiźnie pod Biłgorajem. Mieszkam tu, u siebie w Lublinie !
Luzik, wierzę ci (.) Kropek, że nie mieszkasz pod żadnym Biłgorajem.
Francuskie badania wykazały, że w miastach paczki, kwiaty i owoce drzew i krzewów to główny pokarm chomików. Miasta mogą okazać się wyspami przetrwania dla tego gatunku, dlatego tak ważna jest walka o ich zachowanie.
Ale do tego potrzeba troskliwego, świadomego samorządu, dumnego z zasobów środowiska na danym terenie.
„Mieszkańcy Czechowa (prawdziwi) pisze:
19 sierpnia 2025 o 14:39
znów (.) kropek jełopek pod nas się podszywa
Bez odbioru…
Prawdziwi Mieszkańcy Czechowa”
_______
„. pisze:
19 sierpnia 2025 o 15:31
Jak byłem we weekend na ojcowiźnie pod Biłgorajem to widziałem: wydrę, wiewiórkę, myszy polne, szczurka i łasiczkę oraz przede wszystkim stado kurek z 2 kogutkami (jednego złapałem, ukręciłem łep i wyszedł pyszny rosół).
Ale tam szczęśliwie władza Lubelskiego Rathausa nie sienga.
Apeluję o pilne referendum względem chomika europejskiego ! Dajmy mu żyć i rozmnażać się w Lublinie !
Chomik to symbol wolności i niezależności”
__________
To jest jeden i ten sam matoł z typowymi urojeniami i to jeszcze piszący z katastrofalnymi błędami ortograficznymi xDD cyrk, jak cała ta propaganda miasta
Nie trzeba chyba dodawać, że plan pod kryptonimem „P0lana PÓłnocna” służyć ma temu, żeby dewelo-pijawka mogła w folderach skierowanych do ynwestorków kurnikowych umieścić frazę „w pobliżu planowany park”.
Bracia i Siostry, Lublinianki i Lubelacy !
Zwracam się o apel względem obrony i ochrony chomika z Czechowa represjonowanym przez Rathaus.
Niechaj jakiś miejscowy przedsiębiorca wyprodukuje przypinki z główką chomika. Nasze ojce wpinali w odzienie oporniki jako symbol oporu wobec reżimu Stanu Wojennego.
Niechaj świadomi obywatele zwłaszcza Czechowa, co wieczór o 21.00 zapalają świeczki w oknach na znak pamięci o chomiku.
Niechaj dzieciaczki idący za tydzień do szkół malują na tornistrach mordki tego unikanego zwierzątka.
Pokażmy Rathausowi naszą siłę i moc !
Docelowo zróbmy Referendum w przedmiotowej sprawie !
Przykład zbędnej i psu na budę potrzebnej inwestycji jak Lotnisko powinien niekumatym otworzyć oczy
@kronikidewelorozwoju
A wszystko to pod szyldem mnożenia pozwoleń na budowę, które zastępuje troskę o środowisko.
A jeszcze niedawno w decyzji środowiskowej: „nie przewiduje się żadnych wycinek”. Zero. Żadnych. Co się dzieje? Wycinka dziesiątek roślin, także poza terenem budowy, bo inwestor „tworzy park”. Taki swój, od betonu. I znów słyszymy: „jak można być przeciwko mieszkaniom i parkom?”. Ale ludzie uciekają z Lublina, bo tu wycina się to, co już działało
Wolność dla chomika ! On powinien być symbolem Koziego Grodu, a nie rogaty kozioł.
W moim ukochanym Koszalinie chomik byłby chuchany i dmuchany by za biec gatunek. Sama dokładność tamtejszego MPK to potwierdza
Nigdy nie pisałem pseudo-kropko z 18:00, że lotnisko jest zbędną inwestycją, przestań nieuleczalny człowieku ćpać te narkotyki. A robienie jaj z krytycznie zagrożonego gatunku jest nie na miejscu. Proponuję w następnym poście goebbelsie XXI wieku napisać coś o Koszalinie, bo dawno było.
.
Albo powiem inaczej – to nie jest zwykła beka, tylko celowe ośmieszanie obrońców przyrody, żeby ludziom wbić do głowy, że walka o chomika = kabaret. Klasyczna manipulacja, którą podszywacz gra na zamówienie, a „Jawny Lublin” mu to daruje.
.
Pod kronikidewelorozwoju nie masz jaj za𝑗𝑒bać mu nicka, bo nie umiałbyś go kiepsko naśladować, co?!
Lepszy rozwinięty Koszalin niż twój zacofany Lublin półmózgu czechowski. Każdy przyzwoity człowiek porównuje inne miasta do Lublina, wystarczy podróżować po kraju i można samemu wyrobić sobie zdanie. Kiedy idziesz na panienki do klubu? Pytanie, czy w ogóle cię jakaś zechce
„𝟽 𝑚𝑖𝑛𝑢𝑡𝑦 𝑐𝑧𝑦𝑡𝑎𝑛𝑖𝑎 • 𝟸𝟶.𝟶𝟻.𝟸𝟶𝟸𝟻 𝟷𝟿:𝟸𝟷
𝐷𝑦𝑚𝑖𝑠𝑗𝑎 𝑑𝑦𝑟𝑒𝑘𝑡𝑜𝑟𝑎 𝑃𝑜𝑙𝑒𝑠𝑘𝑖𝑒𝑔𝑜 𝑃𝑎𝑟𝑘𝑢 𝑁𝑎𝑟𝑜𝑑𝑜𝑤𝑒𝑔𝑜 𝑝𝑜 𝑤𝑖𝑧𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑁𝑎𝑤𝑟𝑜𝑐𝑘𝑖𝑒𝑗. 𝐶ℎ𝑜𝑐́ 𝑜𝑛 𝑛𝑖𝑐 𝑜 𝑛𝑖𝑒𝑗 𝑛𝑖𝑒 𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎ł
𝑆ł𝑎𝑤𝑜𝑚𝑖𝑟 𝑆𝑘𝑜𝑚𝑟𝑎
𝐷𝑧𝑖𝑒𝑛𝑛𝑖𝑘𝑎𝑟𝑧”
.
Wychodzi na to, że automatycznie 3 miesiące i dalej wstecz, jest automatycznie usuwana sekcja komentarzy.
Z tego artykułu komentarze znikną 19 listopada 2025.
.
W kodzie strony nie ma:
_
.
Idiotę nie potrafią zablokować, a biorą się za czyszczenie wszystkich komentarzy
Oczywiście oflagowało. **W kodzie strony nie ma ol class = „comment list” i numerów komentarzy po id w Inspektorze
Szukam chętnych wolontariuszów do monitorowania przystanków zbiórkomu w Dziadogrodzie pod kątem punktualności przyjazdu pojazdów względem rozkładówek.
Przy pomocy AI mam opracowany wstępny model pokazujący jak jest w rzeczywistości. Odchylenia niestandardowe, mediany i jak końcu percentyle urojone pokażą i udowodnią dno i wodorosty zbiorkomu.
Im więcej nas będzie do zbierania danych, tym model wiarygodniejszy.
Proszę o kątakt na tej stronie !
Już zapaliłem w oknie świeczkę w intencji ochrony i obrony chomika przed zakusami Rathausa.
Namawiam Was w pójście w moje ślady !
Pokażmy bez strachu naszą siłę i moc dla tego zwierzaczka – prawdziwego symbolu Lublina
@antyżuk
Nie podoba się fafluśniaku Prezydent Żuk i Lublin to droga wolna.Nie potrzebujemy tutaj wiecznych narzekaczy i nieudaczników. Powtarzamy jeszcze raz wypad z Lubina i przestań jęczeć.
Bez odbioru…
Co to jest kątakt?
Już się poprawiam:
Nie podoba się fafluśniaku polska przyroda to droga wolna do kacapii. Nie potrzebujemy tutaj wiecznych narzekaczy i nieudaczników. Powtarzamy jeszcze raz wypad z Jawnego Lublina na Dziennik Wschodni
Bez odbioru…
Hehe, ja już tych komentarzy nie czytam, niezły trolling się tu odjaniepawla, albo oszlom z jednej, albo z drugiej strony, albo zaczniecie to moderować, albo nikomu nie będzie się chciało czytać tego śmietnika.
Kim ty jesteś mendo z Kuriera Lubelskiego, żeby dyktować kto gdzie ma mieszkać
jawny lublin całe życie cię nie będzie chronił i w końcu dopadnie cię sprawiedliwość
@janpaweł
Ale co Ci człowieku będzie po tej moderacji???
Była już moderacja ręczna i co. Nadal publikowali jego propagandowe pseudo-komentarze. Tu potrzebny jest obowiązek logowania i możliwość flagowania jak na Disqusie.
_
To mnie bardziej cenzurowano niż jego, bo na 99% filtracja na linki jest spowodowana moim reklamowaniem kanału DCPwL na YouTube.
A i ban na „𝘬𝘶𝘳𝘸𝘢” i „𝘨𝘪𝘯” i tyle z walki z dr Marco/Mieszkańcy Czechowa. Gdybym był redaktorem jawnego lublina, ja bym w 5 minut usunął żukowca i byłoby normalnie jak rok temu i bez wojen. Ale po co to pisać – zaraz będzie kolejne 𝘱𝘪𝘦𝘳𝘥𝘰𝘭𝘦𝘯𝘪𝘦 o Biłgoraju albo czymś innym.
.
Skoro on się podszywa od dwóch tygodni pode mnie, ja robię to w stosunku do niego – proste. Ze mną nie wygra, bo jestem silniejszy.
.
W Kurierze i w Dzienniku też nie potrafili sobie poradzić z trollem.
.
No dawaj trollu mc, co tam nawymyślasz coś o mnie – kury, dziewczyny, Koszalin, czy coś innego teraz?
(.) Kropek
Nie podoba się fafluśniaku Prezydent Żuk i Lublin to droga wolna. Nie potrzebujemy tutaj wiecznych narzekaczy i nieudaczników. Powtarzamy jeszcze raz wypad z Lublina do Koszalina lub na łojcowiznu pod Biłgoraju i przestań jęczeć. Nie dość że masz odchył psychosomatyczny na tle punktualności MPK w Koszalinie i zmazy nocne z tego powodu, to jeszcze męczysz kuraki sąsiada.
Bez odbioru żarażo…
@Mieszkańcy Czechowa = oszust.
Przecież cały czas mówiłeś, że mieszkam pod Biłgorajem.
No nie podoba mi się, bo Żuk ma – jak widać taki elektorat, który karmi się biernością gazet na takie ewenementy jak ty.
Jesteś skończony i czekam jak twój 12-letni kres w sieci pod artykułami wielu mediów dobiegnie końca. Tchórz, który konta na Facebooku nie ma i co nic w życiu nie osiągnął poza fantazjami o pobytach zagranicą w Majówkę.
_
_
Tobie trzeba to 100 razy mówić, bo jesteś wyjątkowo ciężkim przypadkiem dla medycyny, ale w Biłgoraju to dla twojej świadomości byłem z trzy razy w życiu, więc co ty chłopie możesz o mnie wiedzieć poza twoją tępą parodią rozumowania. NIGDY nie zarzucałem władzom Lublina wycinek przy DW835, co można poczytać w archiwach. A w Koszalinie byłem tylko raz i to w formie przesiadki (zaraz to będzie wykorzystane przeciwko mnie).
Tak samo mam prawo mówić, że nie jesteś żadnym mieszkańcem Czechowa, tylko pomieszkujesz sobie pod Lublinem.
Idź leć i wystaw wirtualne kwiaty komuś z Ratusza na FB; może ci serduszko da i będziesz miał pożywkę. Ale najpierw załóż konto na FB.
_
_
PS. Możesz 𝘤.. (dla ciebie to przyjemność) robić co chcesz z moimi nickami pod spodem, ale prawdy nie zakrzyczysz. Nie zakrzyczysz, bo jesteś ograniczony, co udowadniasz swoją kynofobią i pychą. Przypominam, że Lublin nie jest mocno lewicowym miastem. Nie mam do ciebie żadnego szacunku za to co zrobiłeś z tego forum i za to, jaką partyjną propagandę uprawiasz naokoło.
Żegnam ozięble i twojej żonie współczuję takiego męża
@(.) Kropek
Nie podoba się fafluśniaku Prezydent Żuk i Lublin to droga wolna. Nie potrzebujemy tutaj wiecznych narzekaczy i nieudaczników. Powtarzamy jeszcze raz wypad z Lublina do Koszalina lub na łojcowiznu pod Biłgoraju i przestań jęczeć. Nie dość że masz odchył psychosomatyczny na tle punktualności MPK w Koszalinie i zmazy nocne z tego powodu, to jeszcze męczysz kuraki sąsiada.
Bez odbioru żarażo…
@(.) Kropek
Kropek przestań pisać bzdury. Po co ktoś miałby się podszywać pod jakiegoś oszołoma? To ty podszywasz się pod nas i pod innych. Twoim celem jest oczernianie i dezawuacja nas. Oswiadczamy, że będziemy bronić dobrego imienia Lublina i dorobku Prezydenta Żuka do końca świata. Nic nie ugrasz fafluśniaku.
Bez odbioru…
Wiem, że poszłem bo bandzie i za dużo tu nawypisywałem. Ale co zrobić jak zbiorkom w Lublinie to padaka w porównaniu z MPK Koszalin i MPK Kraków gdzie widziałem naocznie jaka ich punktualność. I owa okoliczność działa na moje zmysły, bo człowiek chciałby aby nasz zbiorkom dobił to tych poziomów.
A odnośnie wykarczowanej drogi DW835 kto zapewni, że to nie troszku wina naszego Rathausa.
Tylko to zamieszczam, bo rzeczowe i konkretne:
_
_
„Górki Czechowskie – wietrznie zielone FB
3 dni ·
Czy chomiki europejskie żyją wyłącznie w krajobrazie wiejskim, na polach uprawnych?
Tak twierdzą np lubelscy deweloperzy – „zatroskani ochrońcy przyrody” a raczej swojego interesu, kiedy wkraczają na odwieczne siedliska chomików ciężkim sprzętem budowlanym.
Tymczasem chomik przystosowuje się do różnych warunków bytowania, oprócz pól uprawnych równie chętnie zamieszkuje bioróżnorodne łąki i nieużytki, a nawet niepozorne zielone skwerki. Chomiki migrują, zwłaszcza podczas rui jak i młode po usamodzielnieniu się. Dlatego zdarza się nawet, że można je spotkać w lesie czy w wąwozach.
Nie inaczej jest w Lublinie, na Górkach czechowskich. Nasze chomy mieszkają na łąkach na słonecznych wierzchowinach, w wąwozach jak i nawet w Lasku na południu.
Dlatego podczas spacerów bądźcie czujni i miejcie oczy dookoła głowy! Może będziecie mieli szczęście i jakiegoś zauważycie!
Takiego szczęścia nie chcieli mieć ludzie robiący deweloekspertyzę z tezą, opłacaną przez dewelopera, przeznaczającą górki pod blokowisko. Tak „szukali”, że nor nie znaleźli. No ale po symbolicznym spacerze czy dwóch, po 105 ha terenu mówić, „że się teren sprawdziło” jest niedorzecznością.
Zerknijcie na udostępnionego posta, znowu dowiecie się czegoś o chomikach 🙂”
_
_
Pozdrawiam kronikidewelorozwoju i innych wartościowych ludzi
Drzewa pakowane w doniczkach są najlepsze dla r0zw0ju, ponieważ ten sposób „zazieleniania” Dziadogrodu daje gwarancję, że zaprzyjaźniony kapitalista będzie mieć regularne źródło zarobku przy corocznej wymianie „wkładu”.
.
ps . – Kraków chyba poważnie potraktował chomika europejskiego, bo w ciągu miesiąca miałem cztery prywatne działki do sprawdzenia przed uzyskaniem pozwolenia na budowę.”
Jaworzno już dawno poważnie potraktowało. Wiedeń tym bardziej.
Teraz Kraków.
Czas na Lublin, żeby „poważnie potraktował”
Super pomysł zachamujmy rozwój miasta bo dzikie szczury się zaległy. Najlepiej je strychniną dokarmić
Nie ma czegoś takiego jak „rozwój” miasta Lublin. Jest rozwój prywatnych interesów. Nie poszłem, tylko poszedłem, żukowcu mc