Udostępnij
Pewnie pokonał rysia, wilka i w ogólnopolskim plebiscycie „Zwierzę Roku 2026” organizowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska zajął pierwsze miejsce. – To jest niesamowite, że te zagrożone wyginięciem zwierzęta możemy obserwować w Lublinie – mówi dr inż. Weronika Maślanko z Uniwersytetu Przyrodniczego. – Marzy mi się, żeby chomik stał się przyrodniczym symbolem miasta. Póki jeszcze tutaj żyje.
Sukces chomika był spektakularny. W internetowym głosowaniu oddano około 33 tys. głosów, z czego aż 10,6 tys., czyli 32 proc., zdobył ten sympatyczny brązowo-czarno-biały zwierzak. – Walka była bardzo zacięta, ale chomik od początku wyraźnie był na prowadzeniu. Ten rodzimy, zagrożony wyginięciem gatunek gryzonia zgłosił do plebiscytu Roztoczański Park Narodowy oraz pracownicy i pracowniczki Ministerstwa Klimatu i Środowiska – mówi cytowany w komunikacie prasowym Hubert Różyk, dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
– Są piękne – zachwyca się dr inż. Weronika Maślanko, która bada populację tych gryzoni w okolicach DH Orfeusz na lubelskim Czechowie. – Możemy je spotkać w naszym sąsiedztwie. Z punktu widzenia przyrodnika niezwykle interesujące jest obserwowanie chomika w jego naturalnym siedlisku. Jak na przykład staje słupka na tylnych łapkach, jak węszy, czy – gdy czuje się bezpiecznie – żeruje i gromadzi pokarm w swoich torbach policzkowych.
Na filmie powyżej – żerujący chomik w pobliżu Al. Smorawińskiego na Czechowie. Fot. Krzysztof Wiejak
Na czarnej liście u rolników
Przez cały 2026 rok chomik europejski będzie bohaterem ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej. – Chcemy zainteresować nim jak najwięcej osób w Polsce. By uzmysławiać, że bioróżnorodność jest nam po prostu potrzebna. Polki i Polacy wybrali nam bohatera do tych działań – dodaje Paweł Marciniak z Departamentu Edukacji resortu klimatu.
Zdecydowana większość chomików nie zdaje sobie jeszcze sprawy z sukcesu. – Większość nadal hibernuje – mówi dr Maślanko. – W lutym roku robiłam inwentaryzację wszystkich nor (w okolicy Orfeusza – red.) i na szczęście są one pozamykane. Co jest dowodem na to, że chomiki które miały bogatą zimową spiżarnię, nie wychodzą na zewnątrz. Niestety, znaleźliśmy ostatnio jednego martwego, któremu najprawdopodobniej skończyły się zapasy i poza norą zmarł z wychłodzenia.

Przez dziesięciolecia chomiki, zwane potocznie również pieskami ziemnymi, były masowo tępione ze względu na szkody, jakie miały wyrządzać w rolnictwie. – Podczas jednego ze spotkań usłyszałam od rolnika, że chomik to wielki szkodnik upraw. Ale gdy mu powiedziałam, że nie można porównywać rozmiaru szkód wyrządzanych przez chomika do szkód wyrządzonych przez dzika czy sarnę, to nie miał już argumentów – opowiada dr. Maślanko. I podaje, że jeden chomik jest w stanie zgromadzić na zimę około 3 kg pożywienia, na które nie składają się wyłącznie zboża.
Lublin miastem chomika
Ale chomiki giną nie tylko na polach. Coraz trudniej żyje im się w miastach, gdzie są pod silną presją ze strony człowieka. To przede wszystkim ograniczanie i niszczenie ich naturalnych siedlisk poprzez budowę nowych dróg czy blokowisk. Zwierzęta te padają też łupem swobodnie puszczanych psów czy kotów i są rozjeżdżane przez samochody.
– W ciągu ostatnich dwóch lat do Instytut Biologii Ssaków PAN – Mammal Research Institute PAS przyjechało 20 martwych chomików z Lublina – napisał na Facebooku tuż po ogłoszeniu wyników plebiscytu prof. dr hab. Rafał Kowalczyk, podkreślając, że w Polsce to właśnie Lublin jest miastem chomika. – Przecież można uczynić Lublin miastem przyjaznym chomikom, wykorzystać go do promocji, uczynić symbolem miasta i ochrony przyrody. Chyba żaden inny gatunek nie nadaję się na logo bardziej niż chomik – stwierdził zapowiadając, że zdjęcie chomika europejskiego znajdzie się na okładce Atlasu Ssaków Europy.
Lubelskie chomiki nie mają jednak łatwo. Niedawno pisaliśmy o przymusowym wysiedleniu ośmiu osobników spod Orfeusza – musiały zrobić miejsce pod kolejny blok budowany tam przez Immobilia Polska Group. Wkrótce koparki i betoniarki wjadą na Górki Czechowskie, gdzie – według Inwentaryzacji przyrodniczej z 2019 roku – znajduje się jedna z większych populacji tych zwierząt w mieście (doliczono się wówczas aż 64 nor).
– Czynna ochrona tego krytycznie zagrożonego gatunku powinna polegać przede wszystkim na zachowaniu ich siedlisk, a odłowy i przesiedlanie powinny być ostatecznością – podkreśla dr Weronika Maślanko. – Nie jesteśmy w stanie zmusić osobników dzikiego gatunku do zasiedlenia obszaru, na który je przenosimy. Nawet jeżeli zostaną przesiedlone w odpowiednim terminie, z zachowaniem wszystkich rygorystycznych reguł, to i tak nie mamy stuprocentowej pewności, że zostaną w tym miejscu, stworzą populację i będą się rozmnażać.
- Czy po sukcesie w plebiscycie jest szansa na zmianę podejścia do chomików w Lublinie?
– Dobrze by było, żeby nie skończyło się tylko na pierwszym miejscu w plebiscycie, ale na realnej zmianie podejścia władz Lublina i innych instytucji do chomików i do podejmowania działań w jego ochronie. Marzy mi się, żeby chomik stał się przyrodniczym symbolem miasta – póki jeszcze tutaj żyje. Jeżeli nic się nie zmieni, to nie wiem, czy za 10 lat jego populacja w mieście przetrwa – dodaje badaczka z Uniwersytetu Przyrodniczego.
Na razie lubelski chomik Władzio dorobił się eko-protest-songu, którego autorką jest Justyna Jary. Można go posłuchać na YouTube:
Kto przegrał z chomikiem
Drugie miejsce w plebiscycie Ministerstwa Klimatu i Środowiska zajął ryś euroazjatycki z wynikiem 4561 głosów, a trzecie – wilk szary (4020 głosów). Tuż za pierwszą trójką uplasował się bóbr europejski, który zdobył 3637 głosów i do końca pozostawał w grze o czołowe lokaty.
Na piątej pozycji znalazł się zimorodek, który przekonał do siebie 2299 osób, z kolei szóste miejsce przypadło wodniczce, która zdobyła 1694 głosy. Siódme miejsce zdobył łoś euroazjatycki (1581 głosów), ósme – żuraw (1466), a dziewiąte – żółw błotny (1368). Kolejne lokaty zajęły niedźwiedź brunatny (10. miejsce, 786 głosów), nadobnica alpejska (11. miejsce, blisko 743 głosy) i węgorz europejski (12. miejsce, 603 głosy).
Na zdjęciu głównym: Chomik europejski sfotografowany na Górkach Czechowskich w Lublinie. Fot. Elżbieta Krysińska/ Facebook Górki Czechowskie Wietrznie Zielone



