Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  18.06.2026 09:20

CBA u miejskiej radnej Lublina. Agentów interesował telefon jej i jej sekretarki

CBA u miejskiej radnej Lublina. Agentów interesował telefon jej i jej sekretarki
Anna Glijer – zdjęcie z jej 40. urodzin zorganizowanych w lokalu nad Zalewem Zemborzyckim (Fot. Anna Glijer Facebook)

Udostępnij


Ciąg dalszy działań CBA w Lublinie. W środę agenci zapukali do miejskiej radnej klubu prezydenta Krzysztofa Żuka i jednocześnie jednej z najważniejszych urzędniczek wojewody. Anna Glijer zapewnia, że nie postawiono jej żadnych zarzutów.

Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.

Mocno zaczęło CBA ten tydzień w Lublinie. We wtorek, agenci weszli do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.Urząd ściśle współpracuje z CBA i przekazuje wszelkie materiały – mówił nam Miłosz Bednarczyk, kierownik oddziału ds. mediów i komunikacji społecznej w Biurze Wojewody Krzysztofa Komorskiego (KO).

Przyznał, że funkcjonariusze byli zainteresowani jednym z postępowań, w którym wykonawca został wyłoniony w formie zapytania ofertowego.

Można podejrzewać, że chodzi o umowę z firmą eventową na 67 650 zł na obsługę i organizację eventu dla 100 osób w Sali Kolumnowej LUW. To umowa z lutego 2025 roku.

Kurator z zarzutami

Jeszcze tego samego dnia CBA weszło do Lubelskiego Kuratorium Oświaty, a sam kurator Tomasz Szabłowski (zgadza się na podanie nazwiska) został zatrzymany, a prokuratura przedstawiła mu zarzuty wynikające z trzech artykułów Kodeksu karnego. Za co grozi do 20 lat więzienia.

Z ustaleń śledztwa wynika również, że zatrzymany kurator przekroczył swoje uprawnienia w zakresie reprezentowania Kuratorium Oświaty w Lublinie poprzez zawarcie porozumienia z ustalonym wykonawcą z branży eventowej. Porozumienie to miało na celu wywarcie bezprawnego wpływu na wynik postępowania o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego organizacji uroczystości z okazji 100-lecia Kuratorium Oświaty w Lublinie – podało CBA.

Setną rocznicę lubelskie kuratorium świętowało jesienią 2025 roku. – Złożyłem wyjaśnienia, nie czuję się winny, współpracuję z CBA – powiedział nam Szabłowski.

CBA u radnej

Z naszych informacji wynika, że agenci byli w LUW zainteresowani Anną Glijer, a właściwie jej telefonem i telefonem jej sekretarki. Nie była jednak obecna w pracy. Dlatego CBA zapukało do mieszkania Glijer w środę rano.

41-letnia Anna Glijer, członkini KO, to także miejska radna klubu prezydenckiego Krzysztofa Żuka. Pracuje w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Gdy przyszła tutaj do pracy w styczniu 2024 roku, została dyrektorką Biura Wojewody Krzysztofa Komorskiego, ale po zdobyciu mandatu musiała zrezygnować z tej funkcji. Teraz jest ekspertką w tym samym biurze. To jedna z ważniejszych postaci w administracji wojewody i jedna z lepiej wynagradzanych.

W 2025 roku radna Glijer zarobiła w LUW nieco ponad 215 tys. zł (około 18 tys. zł miesięcznie). Z rekomendacji swojego szefa, wojewody, w lutym 2024 roku weszła do rady nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. Ta funkcja dała jej kolejne 69 tys. zł przychodu. I gdy doliczymy do tego dietę radnej RM Lublin (49 tys. zł), wychodzi, że Anna Glijer zarobiła w zeszłym roku 333 tys. zł (brutto).

Zalew, ratusz i Strefa Kibica

Dlaczego CBA zainteresowało się właśnie nią? Tu trzeba wrócić do połowy stycznia tego roku. Wtedy właśnie, z samego rana, CBA zatrzymało Beatę Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczynię prezydenta Lublina, Jakuba K., ówczesnego dyrektora Wydziału Sportu, jedną z urzędniczek oraz kilku przedsiębiorców z branży eventowej.

Cała trójka usłyszała zarzuty sprzedajności urzędniczej, zakłócania przebiegu postępowania dotyczącego organizacji Strefy Kibica Euro 2024 nad Zalewem Zemborzyckim w klubie Playa Marina oraz przyjęcia korzyści majątkowej w postaci biletów VIP do tej strefy.

Właśnie z zalewem i z firmą, która organizuje wydarzenia, łączą się wszystkie działania CBA.

Nie jest żadną tajemnicą, że jesienią 2024 r. Anna Glijer zorganizowała w Playa Marina swoje 40. urodziny. Zdjęcia z tej imprezy można zobaczyć na jej profilu na Facebooku.

Anna Glijer w rozmowie z nami podkreśla, że nie zostały jej postawione żadne zarzuty i nie ma w prowadzonym śledztwie żadnego statusu.

Dodała, że przygotowuje oświadczenie i poprosiła o przesłanie jej konkretnych pytań.

Aktualizacja godz. 11.23

Potwierdzam, że impreza urodzinowa odbyła się w Playa Marina, jednak wydarzenie to miało charakter w stu procentach prywatny. Zostało ono zorganizowane i sfinansowane ze środków prywatnych. Mając na uwadze powyższe, sprawa moich urodzin nie ma żadnego związku ze sprawą – zapewnia Anna Glijer w wydanym oświadczeniu.

Jeszcze raz podkreśla, że nie przedstawiono jej żadnych zarzutów, a jej działania „stanowią element standardowej współpracy z organami wyjaśniającymi”.

Postępowanie prowadzone przez organy państwowe toczy się w sprawie (in rem), a nie przeciwko osobie – zaznacza radna. I dodaje: – Sugerowanie mojej winy nie znajduję żadnego uzasadnienia i narusza moje dobra osobiste. W ramach czynności sprawdzono mój telefon komórkowy oraz zweryfikowano dokumentację w urzędzie.

11 komentarzy

  • Lubelak pisze:

    Niezły syf…

  • Lublinianka pisze:

    Sprawa jest o wiele szersza
    Zapytajcie w Akademii Medycznej dla czego zwolniono dyrektora i chyba główna księgowa zimą. Ciekawe jest to kim ten cały Dizel był.i.kogo.znał w lubelskim grajdołku
    Kto go.wprowadził na salony

  • C.B.A pisze:

    Dziwne że widać gołym okiem afery i czuć nosem wielką korupcję na styku urzędu miasta i deweloperów, a CBA tropi jakieś małe aferki że ktoś urodziny zrobił taniej w ramach jakiejś zmowy. Czekam na kolejną wersję akcji „chryzantema” tylko tym razem należało by poczekać do końca i wyłapać wszystkie biurwy które „biorą za to podwójne stawki”. Po 15 latach rządów tych samych ludzi w strukturach urzędów miejskich aż kipi od potencjalnych afer

  • Alternatywa pisze:

    A ile osób dzięki jej wsparciu dostało pracę w funduszu ochrony środowiska? Bo taki holownik to skarb, biorąc pod uwagę, że obecny prezes pompuje zatrudnienie, co prawda głównie ludzi ze swojej partii i okolic Janowa, a niektórzy złośliwcy twierdzą także, że z bliższej i dalszej rodziny, ale zasada jest jedna – masz znajomego w RN funduszu to masz pracę.

  • Lalka pisze:

    Who next???

  • cudzy nick pisze:

    Na razie mamy mały ściek. I chwała CBA. Teraz trzeba czekać, aż wybije prawdziwe szambo z pato-deweloperką i układami miejskimi w tej materii. Działajcie!

  • Kazik pisze:

    Czy to wierzchołek góry lodowej? CBA powoli odsłania działalność lubelskiej ośmiornicy łączącej biznes developerski z polityką. Czy wystarczy determinacji by wyjawić i ukarać winnych?

  • To pewnie pomylka pisze:

    Ta pani jest z jedynie słusznej opcji politycznej nie chce mi się wierzyć że koalicja się tak sypie na rok przed wyborami. Wyrazy wsparcia i czekamy na oczyszczenie.

  • Adelante pisze:

    Czy to nie ojciec tej radnej spowodował ostatnio wypadek w Konopnicy, w którym nota bene sam zginął? Sprawa jakoś bardzo szybko ucichła🙄🧐

  • adam pisze:

    p. Anna jest czysta jak łza.

  • gość pisze:

    Oj Dizel, Dizel …
    Kogo Ty jeszcze umoczyłeś?
    Bo konkursy to trzeba umieć ustawiać.
    Trzeba też umiejętnie dobierać narzędzia do komunikacji i umiejętnie się nimi posługiwać. Po obu stronach :)
    Głupi byłeś i takim zostałeś 🤣

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *