Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  02.09.2026 07:03

Budżet Lublina 2027. „Możliwości wydatkowe miasta w najbliższych latach pozostaną istotnie ograniczone”

Budżet Lublina 2027. „Możliwości wydatkowe miasta w najbliższych latach pozostaną istotnie ograniczone”
Na przyszły rok Ratusz zapowiada długo wyczekiwany remont ul. Zana. Fot. Krzysztof Kowalik

Udostępnij

Prawie złotówkę więcej zapłacą przedsiębiorcy za każdy metr zajęty pod działalność gospodarczą. Wzrosną opłaty za usługi opiekuńcze, pobyt w placówkach oświatowych i korzystanie z cmentarzy. Nie zmienią się ceny biletów komunikacji miejskiej i opłaty za wywóz śmieci. Prezydent Krzysztof Żuk przedstawił założenia do przyszłorocznego budżetu. – Konieczna będzie szczególna rozwaga w wydatkowaniu środków przestrzega.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Z komunikatu prasowego Ratusza, który wczoraj trafił na skrzynki mailowe lubelskich redakcji, wieje optymizmem. – Projektowany budżet Lublina na 2027 rok to plan dalszego rozwoju miasta, ale przede wszystkim odpowiedzialnego reagowania na potrzeby jego mieszkanek i mieszkańców. Chcemy inwestować w to, co decyduje o jakości codziennego życia, czyli sprawny transport, dobre szkoły, mieszkania, infrastrukturę, sport i zielone przestrzenie. Będziemy rozwijać dzielnice i wykorzystywać dostępne środki zewnętrzne, aby realizować kolejne ważne inwestycje. Jednocześnie przygotowujemy Lublin do roli Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Chcemy, aby rozwój miasta był widoczny i odczuwalny dla mieszkańców w każdej jego części – mówi cytowany w komunikacie prezydent Krzysztof Żuk (KO).

Podwyżki i ograniczone podnoszenie jakości usług

Jednak gdy wczytamy się w dokument źródłowy, czyli załącznik do założeń budżetowych, obraz finansowej przyszłości Lublina nie jest już tak kolorowy.

Przy planowaniu wydatków budżetowych na rok 2027 i lata następne należy mieć świadomość, że podjęte przez rząd działania, głównie w postaci nowej ustawy o dochodach, nie są w pełni satysfakcjonujące i wystarczające, żeby przywrócić niezależność finansową pozwalającą na sprawne funkcjonowanie samorządu – przyznaje na wprost prezydent Lublina. Zbyt skąpe dotacje z budżetu państwa powodują, że miasto musi pokrywać ze swoich pieniędzy część kosztów – np. oświatowych czy zadań zleconych przez rząd.

Wobec tego możliwości wydatkowe miasta w zakresie zadań bieżących, w szczególności dotyczące spełnienia oczekiwań płacowych pracowników samorządowych i podnoszenia jakości świadczonych usług bieżących, w najbliższych latach pozostają istotnie ograniczone, a chęć wykorzystania unijnych funduszy w celu utrzymania prorozwojowego kierunku działania miasta wymusza dalsze sięganie po zwrotne źródła finansowania (czyli m.in. kredyty, pożyczki, obligacje – red.) wkładu własnego w projekty inwestycyjne – nie ukrywa Krzysztof Żuk.

Prezydent pisze też, że pracownicy Urzędu Miasta Lublin i miejskich jednostek (z wyłączeniem pracowników pedagogicznych) w przyszłym roku mogą liczyć na podwyżki „w wysokości nie mniejszej niż 3 proc.„.

Za co więcej zapłacimy, a co pozostanie bez zmian

W 2027 roku Ratusz planuje podwyżkę podatku od nieruchomości. Dla mieszkańców stawki wzrosną o 4 grosze za mkw. Jak wylicza urząd, właściciel mieszkania o powierzchni 60 mkw. wraz z przynależnym gruntem o powierzchni 45 mkw. zapłaci rocznie o 3,75 zł więcej niż w 2026 roku. W przypadku domu jednorodzinnego o powierzchni 150 mkw. z garażem o powierzchni 35 mkw. i działką o powierzchni 800 mkw. roczny podatek wzrośnie o 41,55 zł w porównaniu z 2026 rokiem.

Więcej zapłacą przedsiębiorcy – podatek od budynków zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej (oraz lokali mieszkalnych lub ich części wykorzystywanych na taki cel) wzrośnie o 96 groszy za 1 mkw. Nowa stawka wyniesie 36,49 zł za mkw.

Wzrosną też inne opłaty ponoszone przez mieszkańców:

  • Opieka: Stawka za godzinę usług opiekuńczych wzrośnie o 2 zł, do 44 zł, a w przypadku specjalistycznych usług opiekuńczych do 46 zł (również wzrost o 2 zł).
  • Pobyt w placówkach oświatowych: Miesięczna opłata za pobyt młodzieży w bursach oraz w internatach wzrośnie ze 150 zł do 160 zł.
  • Opłaty cmentarne: Wzrosną opłaty za korzystanie z cmentarzy i urządzeń cmentarnych o około 5 proc.
  • Opłaty dla przewoźników: Prezydent zakłada wzrost stawek za korzystanie z Dworca Lublin przez przewoźników o prognozowany wskaźnik inflacji, czyli o 2,5 proc.
  • Zajęcie pasa drogowego: W planach jest aktualizacja stawek opłat za zajęcie pasa drogowego dróg publicznych oraz opłat za dzierżawę gruntów w pasach drogowych.
  • Czynsze komunalne: Prezydent nie pisze wprost, czy wzrosną stawki za mkw. w miejskich lokalach mieszkalnych. Ostatnia podwyżka o 10 proc. była wprowadzona w styczniu lub kwietniu tego roku i jak zaznacza Żuk średnia stawka czynszu pokrywała około 68 proc. kosztów utrzymania. „(…) należałoby podejmować konsekwentne działania zmierzające do zrównania średniej stawki czynszu ze średnią stawką kosztu, poprzez m.in. coroczne uwzględnianie wskaźników inflacji oraz wzrostów płacy minimalnej”.

Są też dobre informacje. Według założeń budżetowych w przyszłym roku nie wzrosną ceny biletów komunikacji miejskiej oraz stawki za odbiór odpadów komunalnych (to 42 zł za osobę w domach jednorodzinnych i 13,2 zł za m.sześć. wody w blokach). Nie zmienią się też opłaty za korzystanie z wychowania przedszkolnego (1,44 zł za każdą rozpoczętą godzinę powyżej bezpłatnych 5 godzin) oraz za pobyt w żłobkach.

Strefa Płatnego Parkowania: W 2027 roku nie planuje się zmiany stawek opłat za postój pojazdów w SPP ani opłat dodatkowych.

Lubelski Rower Miejski (LRM): Cennik wypożyczeń, rejestracji i abonamentów w systemie LRM pozostanie bez zmian.

Szalety miejskie i toalety publiczne: Utrzymane zostaną dotychczasowe stawki za korzystanie z toalet miejskich (3 zł za szalety m.in. w Ogrodzie Saskim, na Placu Litewskim, pod Zamkiem oraz na Dworcu Lublin; 2 zł za toalety automatyczne przy pętlach i przystankach).

Krótka kołdra na wydatki

Priorytetem w zakresie planowania wydatków bieżących będzie zapewnienie środków na wydatki obligatoryjne, tj. na funkcjonowanie jednostek i urządzeń miejskiej infrastruktury technicznej i społecznej, zaspokojenie bieżących potrzeb mieszkańców w związku z realizacją zadań miasta jako gminy i powiatu, a także na pokrycie kosztów obsługi długu. Konieczna będzie szczególna rozwaga w wydatkowaniu środków – zaznacza prezydent Żuk.

I wylicza, że np. subwencja na oświatę znów nie pokryje rzeczywistych kosztów jej funkcjonowania – w 2025 roku różnica między tym, co dostało miasto od rządu, a ile wydało wyniosła 508 mln zł. Na to nakłada się także demograficzna zapaść w przedszkolach i szkołach. – Skutkują one spadkiem liczby dzieci i młodzieży, co zmusza samorządy do reorganizacji sieci placówek, wpływa na organizację pracy szkół i generuje rosnące problemy finansowe – pisze prezydent.

Dramatycznie brakuje także pieniędzy na komunikację zbiorową. Kupowane przez nas bilety pokrywają jedynie 30 proc. kosztów jej funkcjonowania, „przez co generuje się olbrzymia różnica (sięgająca ok. 198 mln zł w samym 2025 roku)„. O olbrzymiej stracie MPK Lublin za 2026 rok, która wyniosła 72 mln zł, pisaliśmy tutaj).

Nie oznacza to jednak, że miasto nie będzie inwestować. Jak pisze prezydent, w latach 2027-29 wydatki na ten cel wyniosą 1,1 mld zł (w tym 371 mln zł dofinansowania z UE). W przyszłym roku realizowane będą poniższe zadania:

  • budowa i przebudowa ulic: Romera, Berylowej, Pszowian (inicjatywa lokalna) i przedłużenia ul. Zelwerowicza,
  • budowa budynku mieszkalnego przy ul. Wrońskiej 5 oraz przebudowa oficyny budynku mieszkalnego przy ul. Lubartowskiej 27
  • zakończenie budowy siedziby Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 26
  • modernizacja Zespołu Szkół nr 1 – wymiana pokrycia dachu,
  • budowa boiska przy IX LO
  • budowa kompleksu sportowego Orlik przy SP nr 28 modernizacja boiska do piłki nożnej i wykonanie bieżni przy Szkole Podstawowej nr 30 w Lublinie
  • budowa szkoły podstawowej, przedszkola oraz żłobka przy ul. Majerankowej,
  • modernizacja budynku przy ul. Spokojnej 3 na potrzeby Lubelskiego Centrum Bezpieczeństwa.

Z kolei w ramach projektu dotyczącego zintegrowanego systemu transportu publicznego ujęto trwający remont Al. Unii Lubelskiej od Ronda Lubelskiego Lipca ’80 do wysokości zjazdu do centrum handlowego Vivo, budowę węzła Trześniowska wraz z połączeniem ze stacją PKP oraz przebudowę Zana na odcinku od Al. Kraśnickiej do Nadbystrzyckiej.

W komunikacie prasowym Ratusza czytamy, że miasto planuje również przebudowę stadionu żużlowego przy Al. Zygmuntowskich. Jednak w samych założeniach do budżetu nic na ten temat nie ma. Przypomnijmy, że przetarg wygrała firma Texom, która zaoferowała 232 mln zł. Zwycięzcę ogłoszono 23 lipca, jednak do tej pory ani MOSiR, ani Ratusz nie informują o podpisaniu umowy z wykonawcą, a pytamy o to regularnie, Nie wiadomo też, jak rozstrzygnięto kwestie finansowania. Ostatnie komunikaty mówiły o zaciągnięciu pożyczki bankowej i wstępnym porozumieniu z jednym z banków. Szczegółów wciąż nie znamy.

Przedstawione przez prezydenta Żuka założenia do budżetu 2027 będą podstawą do przygotowania jego projektu. Pod koniec roku trafi on pod obrady Rady Miasta Lublin.

10 komentarzy

  • zakręć korbą r0zw0ju jeszcze raz pisze:

    5 zdań od R0zwijacza i tylko 3 razy pada zaklęcie 'rozwój/rozwijać’???
    Słabiutko.

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Ej szmondaki plujące na Kozi Gród, a zwłaszcza na Dr. Żuka!
    W najnowszym zestawieniu Business Insider Polska, Lublin został oceniony NA DRUGIM MIEJSCU, w rankingu miast gdzie żyje się najlepiej!
    I co wy na to przychlasty, mówi wam to coś.
    Bez odbioru…

  • czy 3 mld długu gminy Dziadogród pękną w tym roku czy dopiero w następnym? pisze:

    Kto ma banki ziemi przy trasie przedłużenia Zelwerowicza?
    Z tego co się orientuję, to rewir żużlo-narciarzy.
    Na otarcie łez po rezygnacji z budowy nowego kolesioseum z funkcją dewelo-ubogacania taniej będzie zrobić im skomunikowanie tych banków ziemi zamiast remontu obecnego (którego kosztorys jest już notabene wyższy od tego, co wg. kłamstw Ubogacacza miał kosztować nowy obiekt).
    Ale oczywiście jeśli ma być r0zwój, to trzeba zrobić i jedno i drugie.

  • Witek 1 pisze:

    Podwyżka czynszu w mieszkaniach komunalnych a ile osób płaci?

  • rozwoju miasta, rozwój miasta, rozwijać miasto, rozwijanie miasta, rozwój lublina pisze:

    Szkoda że tylko przez mieszkańców, bo dla mnie tubą cynizmu jest to, że o podwyżkach decydują ludzie mieszkający na wsi. A taka szkoła SOSW na Wyścigowej od lat nie może się doczekać porządnego remontu ani orlika. „Dramatycznie brakuje także pieniędzy na komunikację zbiorową. ” to oznacza kolejne kradzieże kursów i nie chcę straszyć, ale spodziewam się, że już w przyszłym roku autobusy w niedziele pojadą nie co godzinę, a co 1,5 godziny. Kamienice należące do ZNK nadal są zaniedbywane.

  • r0zwój dotarł do ściany pisze:

    Perspektywy tego r0zw0ju opartego na pkb pompowanym przez dotacje widać już w szkołach, a za kilka lat będzie widać na uczelniach i w kapitalistycznych obozach pracy.
    Jeszcze 10-20 lat będą dobrze prosperować lekarze i grabarze, ale potem „gospodarka” oparta o dopłaty per capita z budżetu centralnego (np. dopłaty do 1 ucznia/studenta/emeryta) złoży się jak domek z kart.
    Rozbudowa miasta oparta o prywatny transport spowodowała, że decydującą zaletą nowo-budowanych dewelo-kurników są miejsca parkingowe, które można nabyć wraz kurnikiem, co jest niemożliwe na starych osiedlach.
    Wszyscy, którzy mają bachory przeprowadzają się na dewelo-getta właśnie głównie z tej przyczyny.
    Co pociąga za sobą to, że szkoły na starych osiedlach tracą „klientów”, natomiast na nowych szkół w ogóle prawie nie ma, bo obecnie pod rządami Szastacza budowa 1 szkoły to koszt prawie jak koszt Dziadopolitalnego, podczas gdy za komuny szkoły powstawały jak grzyby po deszczu w prostej technologii i funkcjonalne, z dużymi boiskami tak, że służą z powodzeniem do dziś. Ale co z tego, jak teraz stoją w połowie puste?
    ——————–
    Ale to nie był jakiś „błąd”. Wszystko to się ładnie zazębiało – pracujące rodziny z bachorami kupowały kurniki od dewelo-pijawek, skuszone dostępnymi prywatnymi miejscami parkingowymi, autostradami śródmiejskimi, tanimi autami i tanim paliwem, podczas gdy stare dzielnie zostały pozostawione jako enklawy emerytów, którzy generalnie dają radę bez blachosmrodu.
    Tak r0zwój tętnił przez 15 lat.
    Ale to się kończy, Bachorów jest coraz mniej, auta i paliwo są coraz droższe. Mnóstwo starych kurników będzie się zwalniać i alternatywa życia bez blachosmrodu, za to blisko centrum, wśród zieleni i z wysoką dostępnością szkół i taRyfek pod ręką stanie się coraz bardziej kusząca.

  • Pepers pisze:

    Trzeba wyprzedawać resztę majątku i calkiem przejsc na najem od deweloperow. Kazdy urząd i kazda szkoła powinna byc w najmie. Na 10 lat wystarczy kasy ze sprzedaży a potem to się juz inni będą martwili co dalej. Ważne że kasa legalnie wyprowadzona do swoich

  • BudŻet pisze:

    Deficyt trwa od czasów budowy tej nikomu nie potrzebnej inwestycji, zawalidrogi czyli Lotniska Świdnik! Już kilkanaście lat temu alarmowałem na łamach miejscowej prasy że wskaźniki zadłużenia Lotniska uwidocznione w ogólnodostępnym KRS były dramatycznie wysokie!

  • hrtytyj pisze:

    @r0zwój dotarł do ściany
    Mofa nienawiździ.
    Nje ma zgody na hejt wobyc panuw deweloperuw, kłafstwa i nienawiźdź som znuw wykorzystywane w rzyciu publicznym #LublinNieHejtuje

  • chodzi o pozbawienie gminy majątku oraz o maksymalizację jej zadłużenia pisze:

    @Pepers
    Zgadza się. Obecnie liczony dług (negatywna pozycja finansowa gminy) jest liczony bez uwzględnienia tego, co Wróg Własności Publicznej (i jego poprzednicy) zdołał wyprzedać w trakcie swojej administracji tym folwarkiem.
    A było to prawdopodobnie coś w okolicach 1 miliarda.
    ————————-
    Ale nie kwota jest tu najważniejsza, a raczej fakt, że Wróg Dobra Publicznego pozbawił gminę permanentnie majątku, który przy innym modelu gospodarowania mógłby stać się bazą dla regularnych dochodów gminy, lub przynajmniej ograniczenia kosztów działalności jej biurokracji.
    —————————-
    Sztandarowe przykłady tego typu sabotażu ekonomicznego to casus sprzedaży Strzelnicy Globocnika i przyległych terenów po to, żeby zapewnić zaprzyjaźnionej dewelo-pijawce źródło pewnych zysków, albo chocholi taniec pozorów odegrany w temacie biurowca na Leszczyńskiego, który najpierw został celowo zapuszczony, potem uznany za wyłączony z użytku z „zamiarem” budowy nowego biurwowca UM, a na koniec – zgodnie z przewidywaniami moimi i innych uważnych obserwatorów reżimu – wystawiony na sprzedaż na ryngu.
    ——————-
    Prywatyzator z Przekonania wyzbył się również szeregu parceli, które mogłyby kiedyś posłużyć na cele budownictwa niekomercyjnego. W wyniku tego teraz w zasadzie gmina – nawet jakby chciała – ma bardzo ograniczone możliwości podjęcia budowy samofinansujących się mieszkań komunalnych, które mogłyby stać się realną konkurencją dla sektora dewelo-pijawek i doprowadzić do urealnienia cen na ryngu, które powinny oscylować w granicach 6-7k/m2, a nie 10-12.
    —————-
    Jako inny dowód, że celem nr 1 polityki rathausu jest napchanie kieszeni kapitalistów przy pomocy narzędzia jakim jest wysoka zdolność gmin do zaciągania długu, może służyć kejs szkoły na Berylowej.
    Najpierw miasto skomunikowało cały rejon Węglina Płd. po to, żeby dewelo-pijawki, które posiadały tam banki ziemi, zyskały pole do łupienia leszczy kurnikowych bez ponoszenia żadnych zobowiązań na rzecz uczynienia tego dewelo-getta funkcjonalnym ośrodkiem życia społecznego. Sam Don Orione postawił tam ok. 1000 kurników, zarabiając ok. 200 mln, a nie dołożył do publicznej infrastruktury prawdopodobnie ani złotówki
    ———————-.
    Kiedy „nagle” okazało się, że zbudowana dzięki nakładom gminy dzielnia potrzebuje szkoły, „miasto” „musiało” dokonać wymiany gruntów z dewelo-cfaniakiem, który akurat „przypadkiem” posiadał nadającą się działkę (oddając mu pod dewelorozwój skwer przy Krańcowej) i dopiero wtedy wybudowało szkołę – notabene wówczas najdroższą w całym kraju (ok. 100 mln), za to bez boiska.
    ———————————-
    Dlaczego ten grunt pod szkołę nie został zabezpieczony PRZED budową przedłużenia JPII, lub jeszcze ekonomiczniej – przed zrobieniem planów miejscowych dla tej dzielni? Otóż dlatego, że gang rathausowy, i to jeszcze zanim nastał Duce, planował wszystko pod kątem ubogacenia sitwy dewelo-pijawek, a temat szkoły, który „nagle” wypłynął, wykorzystano ponownie do celów napchania kieszeni dewelo-cfaniaka, a przy okazji budowy samej szkoły – do wyszastania 100 mln po to, żeby znany zaprzyjaźniony z rathausem wykonawca mógł przytulić kosmiczną kwotę, zupełnie abstrakcyjną względem takiego prostego zadania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *