Wesprzyj Kontakt

2 minuty czytania  •  16.12.2021

Bolt podsumował sezon hulajnóg

Udostępnij

Hulajnogi na ulicach Lublina są coraz częściej widywane. Aż 26 km jednym ciągiem przejechał rekordzista. Hulajnogi w bieżącym roku były popularniejsze niż rowery miejskie.

Wśród mieszkańców Lublina wyrażane są zdania, że zagracają przestrzeń, leżą poprzewracane na chodnikach. Ale jest też grupa ludzi, która polubiła ten środek lokomocji i aktywnie z niego korzysta.

Najpierw Blinkee.city umożliwiła mieszkańcom Lublina wypożyczenie elektrycznych skuterów i hulajnóg od 2018. Niestety pandemia pokonała operatora i od 2021 roku na rynku został tylko BOLT – globalny koncern, obecny w 38 polskich miastach, m. in. w Świdniku.

Zielone hulajnogi działają w naszym mieście od maja zeszłego roku. Sposoby wykorzystania hulajnóg są takie same jak w innych miejscowościach. W słoneczne dni w godzinach popołudniowych oraz dni powszednie wypożyczeń jest najwięcej. Średnia długość przejazdu rośnie z 1,4 km na tygodniu, do 2,2 km w weekendy.

W 2021 roku jednoślady wypożyczono blisko 540 tys. razy, a najdłuższy przejazd miał 26 km. Najczęściej przejazdy kończą się w miejscach rozrywki, na przykład Galeria Vivo, Plac Litewski, Lublin Plaza, Ratusz Miasta Lublin/Brama Krakowska. – mówi Bartosz Małecki, Manager odpowiadający za wypożyczalnię w Lublinie. Dla porównania Lubelski Rower Miejski od czerwca do października wykręcił tylko 70,5 tys. wypożyczeń.

Z naszej analizy wynika, że na początku grudnia w całym mieście rozlokowanych było około 350 zielonych hulajnóg. Minuta jazdy hulajnogą kosztuje 50 groszy. Zakładając, że średni przejazd (1,4 km) zajmuje około 6-8 minut oznacza to, że podróż kosztuje ok. 3-4 pln. Hipotetycznie przekłada się to na 2 mln zł wpływów. Są to jednak nasze szacunki. Operator broni się przed ujawnieniem takich danych.

Choć podróż hulajnogą wychodzi drożej niż podróż autobusem to chętnych nie brakuje. Co ciekawe z badań ankietowych wykonanych do diagnozy Lublin 2030 wynika, że z hulajnóg korzystało mniej badanych i rzadziej, niż z rowerów miejskich. Tyle, że do LRM-ów dokładamy w formie dotacji kilka milionów rocznie , a hulajki są przedsięwzięciem czystko komercyjnym.

Korzystaliście już z hulajnóg? Jakie są Wasze opinie?