3 minuty czytania • 29.05.2025 12:17
Bitwa o frekwencję. Marszałek daje pół miliona, a prezydent obiecuje dzielnicom szybsze inwestycje
Udostępnij
Realizacja trzech priorytetowych projektów w ramach „Planu dla Dzielnic” – to nagroda za mobilizację w niedzielnej drugiej turze wyborów. Prezydent miasta zapewnia, że nie jest to odpowiedź na profrekwencyjną akcję marszałka województwa. Tak się też składa, że tam gdzie do urn poszło najwięcej wyborców, zdecydowanie wygrał kandydat Koalicji Obywatelskiej.
– Wiemy, jak ważne są wybory i jak ważna jest frekwencja – mówi Tomasz Fulara (Wspólny Lublin), zastępca prezydenta do spraw inwestycji i rozwoju, który przedstawił pomysł miasta na podbicie frekwencji w II turze wyborów prezydenckich. – Chcielibyśmy zachęcić mieszkanki i mieszkańców Lublina do brania udziału w wyborach. I nie ukrywamy, że chcielibyśmy wprowadzić zdrową i pozytywną rywalizację. Chcemy nagrodzić trzy dzielnice realizacją i przyspieszeniem realizacji projektów z Planu dla Dzielnic dla tych dzielnic, które będą miały najwyższą frekwencję.
Czy to odpowiedź miasta na działania marszałka Jarosława Stawiarskiego (PiS), który zaoferował 500 tys. zł nagrody dla gminy wiejskiej do 20 tys. mieszkańców z najwyższą frekwencją w drugiej turze? – Nie, bo marszałek potraktował to nieco szerzej – zapewnia prezydent Krzysztof Żuk (PO). – My mówimy, że w ramach planu dla dzielnic, tego, który jest skonkretyzowany we współpracą z zarządami i radami dzielnic, proponujemy, by trzy dzielnice o największej frekwencji mogły wskazać inwestycję do realizacji jako tę priorytetową ze swojego punktu widzenia.
W Lublinie frekwencja wyniosła 70,63 proc., co oznacza, że do urn poszło 199,3 tys. z 254 tys. mieszkańców uprawnionych do głosowania. W Polsce zagłosowało 67,31 proc. wyborców. W Lublinie I turę wygrał Rafał Trzaskowski. Kandydat KO otrzymał 31,98 proc., czyli 57 tys. głosów. Popierany przez PiS Karol Nawrocki z wynikiem 28,73 proc. (51 332 głosów) zajął drugie miejsce. Odwrotna sytuacja była w województwie, gdzie zdecydowanie zwyciężył prezes IPN (402,9 tys. głosów), a prezydent Warszawy miał prawie dwa razy gorszy wynik (213 tys.).
Trzy dzielnice z najwyższą frekwencją (a zarazem te, w których wygrywał Rafał Trzaskowski) to:
- Węglin Południowy – 82,6 proc.
- Szerokie – 81,2 proc.
- Sławinek – 76,6 proc.
Trzy dzielnice z najgorszą frekwencją (a zarazem te, w których wygrywał Karol Nawrocki) to:
- Stare Miasto – 51,6 proc.
- Hajdów – 52,4 proc.
- Za Cukrownią – 54,0 proc.
Na grafikach poniżej przedstawiamy, jak jak w poszczególnych dzielnicach wyglądała frekwencja i wyniki wyborów.


Nagroda – niespodzianka
Na jakie konkretnie inwestycje moją liczyć dzielnice, które w niedzielę wykażą się najwyższą frekwencją?
– Poszczególne Plany dla Dzielnic formie opracowanego dokumentu są jeszcze finalizowane. Jako przykładowe priorytety można wskazać np.: remont nawierzchni parkingu między budynkami Lipińskiego 7 i 11. doświetlenie przejść dla pieszych w ul. Dożynkowej, Walecznych i Łubinowej remont chodników wzdłuż ul. Leśnej, dokończenie realizacji oświetlenia tzw. starej ul. Nałkowskich, wykonanie remontu ulic Plagego i Laśkiewicza dokończenie nawierzchni fragmentu ul. Węglinek – wylicza Justyna Góźdź, rzeczniczka prasowa
Prezydenta Miasta Lublin
Na zdjęciu: Informację o nagrodach dla dzielnic za najwyższą frekwencję prezydent Krzysztof Żuk podał w otoczeniu wiceprezydentów i radnych swojego klubu. Fot. Krzysztof Wiejak



