5 minut czytania • 16.09.2024 14:21
Będzie komisariat, ale nie będzie drzew. Mieszkaniec się niepokoi, policja uspokaja
Udostępnij
Skromny plakat z odręcznym pismem stoi na ziemi oparty o kontener na ubrania. Na trawie taśma malarska prowizorycznie wyznaczająca ogrodzenie przyszłego komisariatu. A na placu przed blokiem kilka dorodnych klonów, lip i topola. – Komu one przeszkadzają? – zastanawia się Piotr Bielak, mieszkaniec pobliskiego domu.
W zeszłym tygodniu wokół budynku II Komisariatu Policji przy ul. Walecznych/Lwowskiej stanął płot. Na razie jeszcze niepełny, więc można swobodnie wejść na teren rozpoczynanej właśnie budowy nowej siedziby policjantów. Stary gmach zostanie zrównany z ziemią – w jego miejscu, w ciągu dwóch lat, wyrośnie trzykondygnacyjny komisariat. Ale nie tyle sama budowa spędza sen z powiek pana Piotra mieszkającego po sąsiedzku w jednorodzinnym domu. Niepokoi się to, co się stanie z drzewami rosnącymi dziś przed wieżowcem przy Lwowskiej 20.
– Widziałem, jak je tutaj sadzono – opowiada Piotr Bielak, oprowadzając nas po działce oddzielającej komisariat od wieżowca. A wie, co mówi, bo mieszka tu od prawie 60 lat. – Blok przy Lwowskiej 20 jest z lat 70., a ten komisariat to dawny pawilon ogólnohandlowy. Był tu sklep mięsny, sklep spożywczy, krawiec, szklarz, laboratorium – wylicza.
Zatrzymujemy się przy tablicy opartej o kontener PCK, do którego można wrzucać niepotrzebne ubrania: „TU PLANOWANA JEST NIEPOTRZEBNA WYCINKA 12 DRZEW 50-LETNICH” – głosi napis wykaligrafowany wielkimi literami. – To moje dzieło – przyznaje Bielak. – Pierwotnie powiesiłem na tym drzewie – mówi, wskazując na wysoką topolę. – Ale ponieważ to ich teren, ogradzają, to pomyślałem, że może zniszczą, więc zdjąłem i postawiłem tutaj.












Bielak jest takim trochę ostatnim posterunkowym, który pilnuje zielonego ładu na policyjnym gruncie. – Bo inni sąsiedzi nie zostali uznani za stronę – tłumaczy (formalnie stroną jest jego matka, on działa jako jej pełnomocnik).
Najpierw Bielakowie próbowali w ogóle zablokować budowę komisariatu w tym miejscu, ale ich skarga na pozwolenie na budowę została oddalona oddalona przez wojewodę. Poszli też do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale ostatecznie ze względu na koszty swoją skargę wycofali. Teraz panu Piotrowi pozostała już walka o drzewa.
– Czytałem, że klony dają najwięcej tlenu, a są tu jeszcze miododajne lipy i ta piękna topola – wskazuje na najwyższe ze wszystkich drzew. Ma nadzieję, że uda się ocalić przynajmniej niektóre z nich.
Dwa do wycinki, sześć do przesadzenia
Jeszcze do niedawna teren, na którym rosną drzewa, należał do miasta. W 2022 roku został przekazany policji (dokładnie skarbowi państwa), by mogła ruszyć rozbudowa komisariatu. Pozwolenie na budowę jest z kwietnia tego roku. Nowy komisariat powstanie na gruzach starego. Umowę z wykonawcą – krakowską firmą Texom – podpisano 23 sierpnia. Jak informuje lubelska policja na działce powstanie trzykondygnacyjny budynek administracyjno-biurowy o powierzchni ok. 1700 mkw. Znajdować się w nim będą: poczekalnia wraz z pomieszczeniami do obsługi interesantów, pomieszczenia biurowe, pomieszczenia socjalno-sanitarne, magazynowe i techniczne oraz miejsca garażowe. Koszt inwestycji to niecałe 17 mln zł.
W komunikacie dotyczącym planowanej budowy nie ma słowa o wycince drzew. Z wizualizacji na stronie firmy Texom wynika, że obawy Bielaka mogą być uzasadnione, bo na jednej z grafik (poniżej) widać plac z miejscami postojowymi – dokładnie w miejscu, gdzie teraz rośnie część drzew. O wyjaśnienia poprosiliśmy nadkomisarza Andrzeja Fijołka, rzecznika prasowego komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie.

– Informacja o wycince dwunastu 50-letnich drzew nie jest prawdziwa – stwierdza rzecznik policji. – Zgodnie z dokumentacją projektową (plan zagospodarowania terenu) do usunięcia przewidziane są jedynie dwa klony. Aby uniknąć większej wycinki, zaplanowano przesadzenia 6 drzew i 3 krzewów.
O planowanej wycince na razie nic nie wie Urząd Miasta. – Nie posiadamy wiedzy na temat żadnej wycinki drzew, która miałby być prowadzona w tym rejonie. Do tej pory (tj. 12 września – red.) do Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Lublin nie wpłynął żaden wniosek o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew w tej lokalizacji – zapewnia Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Jak dodaje nadkom. Fijołek przy nowym komisariacie ma być dodatkowo posadzonych 17 klonów, 14 tuj oraz 15 innych krzewów.





Na zdjęciu głównym: Piotr Bielak, który mieszka w sąsiedztwie komisariatu, podjął się walki o zachowanie rosnących tu dorodnych drzew. Fot. Krzysztof Wiejak



