3 minuty czytania • 12.10.2024 18:43
Będzie kolejna frakcja do segregowania. W Lublinie będziemy wozić ją sami
Udostępnij
T-shirt, kurtka, spodnie – od stycznia 2025 odzież trzeba będzie osobną frakcją śmieci. Miasta już się do tego przygotowują i stawiają dodatkowe kontenery. Lublin takich planów nie ma.
Kontenery na kilka różnych frakcji odpadów – osobno tektura, szkło, bio i plastik/meta pod naszymi domami stanęły kilka lat temu. Teoretycznie też każdy wie gdzie może oddać opony, leki czy elektrośmieci.
– W roku 2023 z budżetu gminy na system gospodarowania odpadami komunalnymi w zakresie ich odbierania, odzysku, recyklingu i unieszkodliwiania (m.in. odbiór i zagospodarowanie odpadów, tworzenie i utrzymanie PSZOK, selektywna zbiórka odpadów, edukacja ekologiczna), z wyłączeniem kosztów obsługi administracyjnej, zostało wydanych 86 500 952 zł – wylicza Urząd Miasta Lublin w swoim ostatnim raporcie na ten temat. – Przychody z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w 2023 roku wyniosły 95 726 935 zł.”
Co tyle kosztowało?
- 84 mln zł odbiór, odzysk, recykling i unieszkodliwianie odpadów komunalnych
- 1,91 mln zł tworzenie i utrzymanie punktów selektywnego zbierania
- 506 tys. zł likwidacja dzikich wysypisk
- 33 tys. zł edukacja ekologiczna
Z tego samego raportu możemy się też dowiedzieć, że miastu nie udaje się spełnić ustawowego limitu recyklingu. Z wymaganych ustawowo 35 proc. Lublin przetwarza 34,47 proc. odpadów. Tymczasem wymagania w tym zakresie rosną – w przyszłym roku miasta powinny poddawać recyklingowi 55 proc. śmieci.
Nowa frakcja będzie, ale pojemników nie będzie
Od stycznia 2025 r. będzie jeszcze jedna frakcja – tekstylia. Chodzi o ubrania, buty, koce, pościel, zasłony czy dywany. Niektóre miasta już się do tego przygotowują.
– Gmina Wałbrzych ustawi specjalne białe pojemniki na ubrania, buty i inne tkaniny. Przy czerwonych kontenerach na elektrośmieci staną białe na tekstylia – mówiła w Radiu Zet Agnieszka Więckiewic, kierownik Biura Zarządzania Gospodarką Komunalną w Urzędzie Miejskim w Wałbrzychu.
Do tej pory w Lublinie problem niepotrzebnych ubrań rozwiązywał się w pewnym sensie sam. Można je wrzucać do kontenerów należących do różnych firm i organizacji, które zyskiem z ich sprzedaży czy przerobienia dzielą się z organizacjami pomocowymi.
Za dwa miesiące – od stycznia tego rodzaju odpady będzie już musiało odbierać od nas miasto. Czy ustawi swoje kontenery? Takich planów nie ma.
Od nowego roku mieszkańcy sami będą musieli zawozić tekstylia do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) przy ul. Metalurgicznej 13k. Czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 10 – 18
– Zatem od początku przyszłego roku punkt PSZOK będzie przyjmował odpady tekstyliów i odzieży dostarczane przez wszystkich właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenie Lublina – informuje Justyna Góźdź z Kancelarii Prezydenta.
Miasto nie stawia żadnych dodatkowych pojemników na stare ubrania i inna tekstylia, bo tego robić nie musi. Musi jedynie zapewnić mieszkańcom ich odbiór.
– Wypełnienie tego obowiązku nie oznacza jednak, że mieszkańcy Lublina dostaną kolejny kolorowy worek lub pojemnik i będą go wystawiać w terminie określonym w harmonogramie odbioru odpadów – tłumaczy Justyna Góźdź. I zapewnia, że dodatkowa frakcja nie wpłynie na wysokość opłat za odbiór śmieci.
Będzie drożej? Raczej tak
Miasto szuka firm, które będą się zajmowały odbiorem odpadów przez kolejne trzy lata. Obecnie są trzy Kom- Eko, Koma i kraśnicki Ekoland. Ostatnio opłaty śmieciowe w Lublinie zmieniły się w lipcu 2023 roku ( do 29,5 zł, za osobę w zabudowie jednorodzinnej i do 33,5 zł w bloku). Wiele wskazuje na to, że wkrótce znowu mogą pójść w górę. – Obserwujemy wzrost kosztów systemu gospodarki odpadami, w tym kosztów transportu oraz zagospodarowania odpadów. Rosnące ceny paliwa, energii oraz wysokości wynagrodzeń powodują, że stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w umowach podpisanych w roku 2021 i 2022 wzrosły średnio o 22 proc. w stosunku do poprzednio obowiązujących umów przetargowych. Ponadto, zawarto w nich klauzule waloryzacyjne na poziomie 7 proc. w związku ze zmianą kosztów realizacji zamówienia, co wynika wprost z wymagań ustawy Prawo zamówień publicznych – tłumaczyła wiosną ubiegłego roku Katarzyna Madoń-Kremeś, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.
.

Artykuł powstał w ramach projektu „Samorząd w rękach Seniorów”, dofinansowanego ze środków Programu Wieloletniego na rzecz Osób Starszych „Aktywni+” na lata 2021–2025, edycja 2024.

