Udostępnij
Znany lubelski producent soków i herbat ziołowych padł ofiarą cyberataku z użyciem złośliwego oprogramowania. – Doszło do czasowej utraty dostępności do części systemów informatycznych – przyznaje Herbapol. Hakerzy żądają od spółki 900 tys. dolarów.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: kontakt@fundacjawolnosci.org
Informacje o ataku dostaliśmy 1 lipca. Od wielu dni staraliśmy się skontaktować drogą oficjalną z dużym lubelskim producentem herbat, soków i dżemów. Bezskutecznie. Na nasze pytania o atak cybernetyczny NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy) odpowiedziała już kiedy Herbapol oficjalnie powiadomił o ataku. I to krótka odpowiedź, że rządowa instytucja stojąca na straży bezpieczeństwa polskiego internetu wie o incydencie.
„Nic nie działa”
Faktem jest, że od kilku dni nie działają strony internetowe Herbapolu. Jeden z pracowników firmy o sprawie nam opowiada ostrożnie, bo jak tłumaczy: – Tu chodzi o nie tylko o bezpieczeństwo samej firmy, ale także o bezpieczeństwo danych klientów i kontrahentów – mówi. I dodaje: – Nic nie działa. Mamy duże problemy.
W końcu jednak udało się choć częściowo poprawić sytuację. „Spółka „Herbapol-Lublin” S.A. padła ofiarą zorganizowanego cyberataku z użyciem złośliwego oprogramowania. W wyniku ataku doszło do czasowej utraty dostępności do części systemów informatycznych” – przyznaje spółka. Komunikat pojawia się przy próbie wejścia na stronę herbapol.com.lublin.
Spółka zapewnia też, że wdrożyła procedury bezpieczeństwa, zaczęła działania naprawcze i „współpracuje z wyspecjalizowanymi służbami oraz partnerami technologicznymi”. Incydent został zgłoszony Centralnemu Biuru Zwalczania Cyberprzestępczości, CERT Polska (NASK) i prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
„Naszym priorytetem jest pełne przywrócenie funkcjonowania systemów oraz zapewnienie najwyższych standardów bezpieczeństwa danych” – dodaje spółka.
Z naszych informacji wynika, że hakerzy zażądali od Herbapolu pieniędzy za przywrócenie funkcjonalności systemów informatycznych. To 900 tys. dolarów.
O 60 proc. więcej ataków na polskie firmy
Polskie firmy są w gronie krajów najmocniej dotykanych przez ataki hakerskie. Check Point Research szacuje, że takich jest nawet 1600 tygodniowo. Z kolei w kwietniu tego roku minister cyfryzacji i wicepremier Krzysztof Gawkowski ostrzegał, że polskie przedsiębiorstwa są na takie ataki szczególnie narażone, a często stoi za nimi strona rosyjska.
– W 2024 roku odnotowaliśmy ponad 627 tysięcy zgłoszeń incydentów – o 60 proc. więcej niż rok wcześniej. To sygnały od obywatelek i obywateli, których bezpieczeństwo w sieci państwo ma obowiązek chronić. Sprawozdanie pokazuje nie tylko skalę zagrożeń, ale i realizowane działania. Udostępniamy narzędzia, które wzmacniają system cyberbezpieczeństwa i kierujemy realne wsparcie tam, gdzie jest najbardziej potrzebne — mówił Gawkowski.
Z kolei w maju tego roku resort informował, że rosyjskie GRU – jednostka wojskowa 26165 – prowadzi już od 2022 roku kampanię cyberszpiegowską wymierzoną w firmy zaangażowane w pomoc dla Ukrainy. „Chodzi m.in.o przedsiębiorstwa zajmujące się transportem morskim, lotniczym i kolejowym, zarządzaniem ruchem lotniczym, obsługą centrów logistycznych, a także firmy świadczące usługi IT. Działania te mają zasięg międzynarodowy – atakowane są podmioty z wielu krajów NATO, w tym z Polski. GRU pozyskuje informacje o trasach i terminach dostaw, lokalizacjach przeładunku, danych nadawców i odbiorców sprzętu wojskowego. Celem jest zdobycie wiedzy operacyjnej, która może zostać wykorzystana przeciwko Ukrainie i jej partnerom” – wyliczało ministerstwo.
Po ataku Rosji na naszego wschodniego sąsiada Herbapol aktywnie włączył się w pomoc obywatelom Ukrainy. W marcu 2022 spółka publicznie chwaliła się przekazaniem czterech ton swych produktów.
Herbapol – Lublin SA
W maju 1949 r. powstała „Centrala Zielarska” z oddziałem w Warszawie i wybranych miastach Polski. Pod nazwą Lubelskie Zakłady Zielarskie „Herbapol” zakład przy ul. Diamentowej w Lublinie funkcjonował od 1959 do 1992 roku gdy miała miejsce jego prywatyzacja i zmiana nazwy na Herbapol Lublin Sp z o.o. W roku 1996 firmę przekształcono w spółkę akcyjną Herbapol-Lublin S.A., a w roku 2000 spółka weszła w skład grupy kapitałowej Jerzego Staraka. Główna siedziba wiodącego polskiego producenta herbat, syropów i produktów ziołowych znajduje się w Lublinie. Ma też swoje oddziały i punkty skupu ziół w innych miastach. Od dziesięciu lat funkcję prezesa zarządu pełni Evengelos Evangelou (rocznik ’67, z pochodzenia Cypryjczyk). W zeszłym roku przy przychodach rzędu 633 mln zł spółka wypracowała 60 mln zł zysku.
Na zdjęciu: Herbapol Lublin został zaatakowany kilka dni temu. Teraz oficjalnie potwierdza te informacje (Fot. Herbapol Lublin)




Zaznaczmy, że firma nie ma jak pracować więc zmuszają pracowników do brania urlopów na siłę. To pracodawca ma zapewnić pracownikowi żeby miał na czym pracować
Zyski ponad bezpieczeństwo, heh, kogoś to dziw? Przecież każda firma het najlepiej zabezpieczona, cóż, rzeczywistość jest inna, obudźcie się tepaki