Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  14.03.2026 22:18

Ani pensji, ani autobusów. MPK Lublin może stracić wiele milionów państwowej dotacji

Ani pensji, ani autobusów. MPK Lublin może stracić wiele milionów państwowej dotacji

Udostępnij

Kilkadziesiąt osób bez wynagrodzenia za kilka miesięcy, za niewykorzystany urlop i za zwolnienia lekarskie. Arthur Bus jest winny swoim pracownikom ponad 1,2 mln zł. Spółka miała do końca marca dostarczyć MPK Lublin 20 autobusów wodorowych. Ta umowa nadal obowiązuje.

Lutowy numer wydawanego przez Urząd Miasta „informatora miejskiego” Lublin.eu. Czytamy w nim, że MPK Lublin podpisało umowę na zakup 20 trolejbusów od Solaris Bus & Coach. Miasto chwali się też wymianą taboru komunikacji miejskiej.

Lublin ma aktualnie zakontraktowane dostawy 29 autobusów hybrydowych typu plug-in oraz 20 trolejbusów. Łącznie do Lublina trafi 49 pojazdów, a po finalizacji dostaw udział pojazdów zeroemisyjnych wzrośnie i wyniesie ponad 41 proc. – wyliczają urzędnicy.

Gazetka lubelskiego Ratusza (nakład to 150 tys. egzemplarzy) nie wspomina o dwudziestu autobusach wodorowych. Miał je dostarczyć Arthur Bus – spółka z niemieckim kapitałem, z centralą we Wrocławiu i zakładem produkcyjnym w Lublinie. Wygrała przetarg ogłoszony przez MPK Lublin ceną 64 mln zł. Starający się o ten kontrakt Solaris Bus & Coach oraz PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy chcieli sporo więcej – ok. 77,4 mln zł. Lublin.eu nie wspomina o wodorowcach Arthur Bus, bo te pojazdy nigdy na ulice Lublina nigdy nie wyjadą.

Umowa wciąż obowiązuje

Pierwszy pojazd wodorowy miał zostać dostarczony w grudniu 2025 roku. – A kolejne w styczniu, lutym i marcu. Umowa obliguje spółkę Arthur Bus do dostarczenia wszystkich pojazdów do końca marca br. – informuje Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa MPK Lublin. Jak dodaje, ta umowa nadal obowiązuje.

W listopadzie 2025 roku napisaliśmy, że nie ma żadnych szans na wyprodukowanie zamówionych przez miasto autobusów. Do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Okazało się też, że kilkadziesiąt osób zatrudnionych w Lublinie nie dostaje pensji, a kontrahenci czekają na zapłatę.

Z 20 autobusów jest zespawany tylko jeden szkielet, który od miesiąca stoi nieruszony. Firma wysłała ludzi do domów. Kierownictwo firmy wywozi narzędzia i wszystko, co można zabrać, by syndyk nie miał z czego ściągać – mówił nam jesienią jeden z pracowników.

Do pracy w hali przy ul. Narzędziowej przychodziła tylko niewielka część załogi. – Ale nie mieliśmy nic do roboty. Tylko oglądaliśmy Netfliksa – opowiadali nam.

W tym czasie spółką kierował Rafał Słomka (wcześniej dyrektor w upadłej spółce Ursus Bus). Pod koniec stycznia prezes dzwonił do niektórych pracowników i się żegnał, gdyż złożył wypowiedzenie. W połowie grudnia do sądu wpłynął jeszcze jeden wniosek o ogłoszenie upadłości spółki, a sąd wskazał nadzorcę sądowego. Została nim warszawska prawniczka Anna Łukasiewicz. Jej zadaniem jest ocenienie, na podstawie zebranej dokumentacji, czy istnieją przesłanki do ogłoszenia upadłości Arthur Bus.

Klient idealny, finansowanie z NFOŚiGW

Właścicielem założonej w 2021 roku spółki jest niemiecki podmiot ARTHUR BUS GmbH. „Producent innowacyjnych rozwiązań transportowych i pionier w dziedzinie bezemisyjnej mobilności” zamierzał podbić Europę autobusami wodorowymi. Pierwsze trzy wyprodukowane pojazdy Arthur Bus sprzedał Świdnikowi. Korzysta z nich MPK Lublin kursując na trasach między miastami. Nie można ich serwisować u producenta więc zajmuje się tym MPK Lublin.

Wiatru w żagle miał dać kontrakt na 20 pojazdów wodorowych dla MPK Lublin. To był klient idealny, który na ten zakup nie wydałby ani złotówki z własnej kasy – całą kwotę wykładał Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jest tylko jeden warunek: pieniądze trzeba wykorzystać do końca czerwca br. Inaczej środki przepadną.

Cały czas oczekujemy na ostateczną decyzję Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwestii utrzymania stuprocentowego dofinansowania oraz wydłużenia terminu realizacji projektu. Wówczas będziemy mogli podejmować kolejne kroki (np. ogłaszać nowy przetarg na zakup pojazdów). Wszystko zależy od tego jaką odpowiedź otrzymamy z NFOŚiGW – informuje Weronika Opasiak.

I tłumaczy, że miejska spółka nie może odstąpić od umowy. Gdyby zrobiła to przed końcem marca, kiedy upływa ostateczny termin dostarczenia pojazdów, grożą jej zapisane w kontrakcie kary umowne.

Po naszych artykułach prezes MPK Lublin Bogdan Kołciuk próbował wyjaśnić sytuację z właścicielem niemieckiej spółki (jest nim Gerhard Mey). – Ostatecznie doszło do spotkania zarządu MPK Lublin z przedstawicielami spółki Arthur Bus, ale nie wniosło ono żadnych realnych rozwiązań – relacjonuje rzeczniczka miejskiej spółki.

Ani pensji, ani odpraw

Państwowa Inspekcja Pracy weszła do Arthur Bus w grudniu. Najpierw sprawą zajmował się wrocławski oddział PIP (tam jest zarejestrowana spółka), ale okazało się, że akta osobowe pracowników są w Lublinie. Jak tłumaczy Katarzyna Fałek-Kurzyna, rzeczniczka prasowa Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie, do połowy grudnia dokumenty kontrolerom przekazywał prezes Rafał Słomka. Ale kiedy zrezygnował ze stanowiska to inspektor pracy miał kontakt jedynie z biurem kadr we Wrocławiu. – Na dzień zakończenia kontroli, tj. 29.01.2026 r. nie został powołany żaden przedstawiciel spółki, z którym inspektor pracy mógłby podpisać protokół z kontroli – podaje Fałek-Kurzyna.

W połowie lutego do PIP w Lublinie wpłynęło pismo pełnomocnika dłużnika Arthur Bus, w którym informuje, że nie ma żadnego członka zarządu, który mógłby udzielić jakichkolwiek odpowiedzi. Jednocześnie kolejną kontrolę wszczęli inspektorzy z Wrocławia.

Jakie nieprawidłowości wykryła inspekcja? Chodzi głównie o brak wypłat dla pracowników. Za październik 2025 roku pensji nie otrzymało 56 osób. Łącznie to blisko 443,5 tys. zł. Trzy osoby nie dostały 7,5 tys. zł za niewykorzystany urlop. Dziewięć osób nie zobaczyło 5,9 tys. zł chorobowego.

W listopadzie było podobnie. Za ten miesiąc Arthur Bus jest winna 53 osobom 405,2 tys. zł pensji, 3,6 tys. zł ekwiwalentu urlopowego i 3,6 tys. zł chorobowego.

Grudzień to 202,4 tys. zł na pensje dla 36 pracownikom, 8,3 tys. z l dla czterech osób na L4 i blisko 145 tys. zł dla 16 osób za niewykorzystany urlop. Do tego trzeba dodać jeszcze 27,3 tys. zł dla trzech osób z tytułu odpraw.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Łącznie, za okres od października do końca 2025 roku, Arthur Bus nie wypłacił pracownikom ponad 1,2 mln zł.

Jeden z byłych już pracowników Arthur Bus mówi nam, że od października nie zobaczył ani złotówki. – Chociaż świadectwo pracy udało mi się wyrwać. Innym, którzy rezygnowali później, już się to nie udało – opowiada.

Na zdjęciu: Spółce Arthur Bus udało się sprzedać kilka autobusów wodorowych miastu Świdnik. Użytkuje je MPK Lublin (Fot. sko)