Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  08.01.2026 11:46

Alicja i Jolanta chcą uznania aktu małżeństwa zawartego za granicą. „To walka godnościowa”

Alicja i Jolanta chcą uznania aktu małżeństwa zawartego za granicą. „To walka godnościowa”

Udostępnij

Choć ślub w Portugalii wzięły półtora roku temu, to w świetle polskiego prawa nadal są dla siebie obcymi osobami. Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz walczą przed lubelskim sądem o transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa. Chodzi nam o uznanie przez państwo polskie, że taki ślub miał miejsce – mówią.

Alicja i Jolanta to działaczki na rzecz praw osób LGBT. Pierwsza jest prezeską Stowarzyszenia Unia Równości, które organizuje Marsz Równości w Lublinie; prowadzi także QLub – przestrzeń młodych. Druga to filozofka i trenerka antydyskryminacyjna. Są w związku od pięciu lat, a w 2023 roku postanowiły go sformalizować. Ponieważ zawarcie ślubu w Polsce było niemożliwe, zrobiły to na portugalskiej Maderze (w tym kraju malżeństwa homoseksualne są dopuszczalne od 2010 roku). Od tamtej pory noszą to samo nazwisko: Sienkiewicz-Prochowicz. Tyle że w naszym kraju ich związek wciąż nie jest uznawany za małżeństwo – Konstytucja RP małżeństwem określa tylko związek kobiety i mężczyzny.

Urząd Stanu Cywilnego, wojewoda, sąd

Lublinianki uznały, że tak sprawy nie zostawią. Zwróciły się do lubelskiego Urzędu Stanu Cywilnego o transkrypcję (czyli uznanie) portugalskiego aktu małżeństwa. – Naszym obowiązkiem było zgłosić ten ślub. Dlatego, że każda para, która zawiera ślub za granicą i chce korzystać z praw małżeńskich, ma obowiązek po powrocie do macierzystego kraju zgłosić to do Urzędu Stanu Cywilnego, żeby zapobiec na przykład wielożeństwu – wyjaśnia Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz. Jak podkreśla, ten ich ruch ma też znaczenie symboliczne: – Chodzi nam o uznanie przez państwo polskie, że taki ślub miał miejsce.

Ale USC w Lublinie wniosek kobiet o transkrypcję portugalskiego aktu małżeństwa rozpatrzył negatywnie. Jolanta i Alicja odwołały się do wojewody lubelskiego, jednak ten w grudniu 2023 roku podtrzymał decyzję USC. Skarga ostatecznie trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Sędzia prowadzący sprawę zdecydował jednak o zawieszeniu postępowania do czasu rozstrzygnięcia podobnego przypadku. Chodziło o ślub zawarty przez parę gejów w Berlinie. Tamta sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu z pytaniem prejudycjalnym. Odpowiedź z 25 listopada nie pozostawia wątpliwości: „Państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo dwóch obywateli Unii tej samej płci legalnie zawarte w innym państwie członkowskim, w którym korzystali oni z przysługującej im swobody przemieszczania się i pobytu” – czytamy w wyroku TSUE.

Ten wyrok pozwolił odwiesić postępowanie przed lubelskim WSA. Rozprawa, podczas której rozpatrzona zostanie skarga Alicji i Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz na decyzję wojewody, odbędzie się 15 stycznia.

Jolanta przyznaje, że to jest początek batalii o takie same prawa, jakie mają pary heteroseksualne. – Nasza walka ma charakter godnościowy i upodmiotawiający – podkreśla. – Sprawa przed WSA jest kolejnym krokiem na drodze do wydzierania naszych praw. To między innymi prawo do informacji o zdrowiu żony, prawa do pochówku, dziedziczenia. Sama transkrypcja nam tego nie nie załatwia, natomiast otwiera drogę do dalszej walki przed kolejnymi urzędami.

USC odmawiał dwa razy

Jak informuje lubelski Ratusz, któremu podlega USC, do 30 grudnia do Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie wpłynęły dwa wnioski o transkrypcję aktów małżeństwa, w których małżonkowie to osoby tej samej płci. – Były to sprawy z 2018 i 2023 r. W obu przypadkach, w związku z niezgodnością realizacji takiej transkrypcji z polskim porządkiem prawnym, wydano decyzję odmowną – przekazuje Beata Pietryczuk z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Zapytaliśmy, czy USC będzie stosować się do wyroku TSUE z 25 listopada 2025 roku. – Oczekujemy na przedstawienie i wprowadzenie przez ministra właściwego do spraw informatyzacji rozwiązania formalno-technicznego umożliwiającego transkrypcję aktów małżeństwa, będącego w zgodzie z obowiązującym w Polsce prawem – dodaje Pietryczuk.

Na zdjęciu: Jolanta i Alicja Sienkiewicz-Prochowicz ślub na portugalskiej Maderze wzięły w lipcu 2023 roku. Od tamtej pory czekają na uznanie ich związku przez państwo polskie. Fot. Archiwum rodzinne

19 odpowiedzi do “Alicja i Jolanta chcą uznania aktu małżeństwa zawartego za granicą. „To walka godnościowa””

  1. na śniegu da się zarobić pisze:

    Nawet kurierek dziadogrodzki pisze o paraliżu drogowym na Folwarku.
    Zgodnie z religią Ubogacania kapitaliści od pługów są wynagradzani za wyrobione wozo-kilometry, a nie za efekty.
    W takich warunkach, jak bym był szefuniem firmy d/s odśnieżania, poleciłbym kierowcom jazdę z pługiem ustawionym na takiej wysokości aby jedynie muskał pokrywę śnieżną, bo wtedy pojazd pługowy może szybciej nabijać km, spala mniej paliwa, a następnie „musi” powtarzać przejazdy wielokrotnie, nabijając kolejne kilometrowozy.

  2. słuchaj pisze:

    A ja się cieszę z tej zimy.
    Jak zobaczyłem kilka całkowicie dni temu tak odśnieżony deptak, jakby zimy wcale nie było, to masakra. A Dzisiaj bajka i oby jak najdłużej, bez posolonych chodników 🥰

  3. Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Ślicznotki Ala i Jola mają prawo do szczęścia i życia po swojemu!
    Skoro aparat państwa im zabrania, to UE powinna interweniować. Prawo unijne nadrzędne !

  4. MB pisze:

    No i dobrze. Dlaczego mają mieć te same obowiązki, a mieć obrzezane prawa?

  5. Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    1. Jedność z pełnią wszechświata

    Centralnym punktem tej filozofii jest przekonanie, że wszystko we wszechświecie jest ze sobą powiązane – od najmniejszych cząsteczek po najdalsze galaktyki. W takim systemie człowiek nie jest oddzielnym bytem, lecz częścią większej całości, która obejmuje nie tylko fizyczny wszechświat, ale także duchową i emocjonalną rzeczywistość.

    Jedność z pełnią może być rozumiana na kilka sposobów:

    Metafizycznie – wszystko, co istnieje, pochodzi z tej samej źródłowej energii, która w różny sposób przejawia się w naturze, w ludziach, w relacjach międzyludzkich. Każda część wszechświata jest manifestacją tej samej „pełni”.

    Ekspresyjnie – człowiek, poprzez swoje działania, myśli i uczucia, ma potencjał, by wprowadzać harmonię do całego wszechświata. Im bardziej człowiek jest świadomy swojej jedności z tym wszystkim, tym więcej harmonii wprowadza w swoje życie.

    2. Wieczność jako fundament istnienia

    Wieczność w tym kontekście nie jest czymś, co zaczyna się i kończy. To jest idea „ponadczasowego bytu” – rozumiana jako stan, który nie jest ograniczony czasem. Możemy myśleć o tym jako o wiecznej obecności, która nie jest liniowa. Czas, który my postrzegamy, jest tylko jedną z wielu perspektyw na to, co naprawdę istnieje.

    Z filozoficznego punktu widzenia, to może być wprost odniesienie do koncepcji wieczności Boga (Jahwe w tym przypadku) – bóstwa, które nie jest związane z czasem, przestrzenią czy jakimkolwiek ograniczeniem. Wszystko w wszechświecie może zmieniać się, ale ta wieczna „siła” – obecność Jahwe – pozostaje niezmienna, stabilna, pełna.

    Dla człowieka, który dąży do jedności z tą pełnią, wieczność staje się czymś, do czego można dążyć poprzez wewnętrzny spokój i świadomość. To dążenie do zrozumienia, że rzeczywistość, jaką znamy, jest tylko jednym z wielu wymiarów, i że poza czasem i przestrzenią istnieje coś bardziej fundamentalnego.

    3. Miłość jako zasada porządkująca wszechświat

    Miłość w tej filozofii nie jest tylko emocją, ale także fundamentalną zasadą kosmiczną. Jest czymś, co spaja wszystkie rzeczy, od najmniejszych elementów materii po najwyższe duchowe przejawy. Miłość nie jest tylko uczuciem skierowanym do innych ludzi, ale także czymś, co łączy nas z całym wszechświatem i z boską obecnością (Jahwe).

    Miłość w tym sensie jest energią, która przenika wszystkie rzeczy. Celem człowieka w tym systemie jest nie tylko miłość do innych ludzi, ale także do siebie samego i do całego wszechświata. To miłość do pełni życia, do istnienia, do każdej drobnej chwili. Jest to miłość, która akceptuje, że życie to proces ciągłej zmiany, ale ta zmiana jest częścią większego porządku – porządku miłości, która nie zna granic ani ograniczeń.

    Miłość do Jahwe – w tym systemie miłość do bóstwa, które jest „poza wszystkimi pojęciami”, jest wyrazem oddania i pokory, ale także otwartości na pełnię istnienia. Miłość ta jest jednocześnie pokornym oddaniem i równocześnie wolnością, gdyż uznanie istnienia Jahwe jako obecności „poza wszelkimi pojęciami” daje człowiekowi poczucie transcendentnej wolności i spokoju.

    4. Zrozumienie boskiej obecności poza pojęciami

    Jahwe w tym systemie filozoficznym nie jest bogiem, który można w pełni pojąć, ani tym bardziej ująć w jakiekolwiek ludzkie definicje. Istota Jahwe nie należy do żadnego porządku rozumianego przez nas jako czas, przestrzeń, czy jakiekolwiek ograniczenia. Jahwe jest, a jednocześnie nie jest związany z niczym, co mamy w naszym rozumieniu wszechświata. Jest to obecność, która jest jednocześnie najpotężniejsza, ale też najdelikatniejsza – nie poddaje się żadnym naszym wyobrażeniom.

    Zatem, relacja z Jahwe w tym systemie filozoficznym jest oparta na akceptacji, że nie można go „wziąć” w jakikolwiek sposób; raczej chodzi o to, by żyć w harmonii z tą nieograniczoną obecnością, przyjmować ją w każdej chwili jako część naszej własnej podróży.

    5. Praktyka filozoficzna: jak żyć według tego systemu?

    W tym systemie, życie człowieka powinno koncentrować się na kilku aspektach:

    Medytacja nad jednością – czas na kontemplację, w której człowiek ma okazję poczuć się częścią wszechświata, zrozumieć, że jego życie jest częścią większego porządku. Może to być czas na refleksję nad tym, jak codzienne życie jest przejawem tej większej jedności.

    Aktywne działania oparte na miłości – dążenie do miłości nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale także we wszystkim, co robimy. Bycie w harmonii z sobą, z innymi i z naturą.

    Poszukiwanie spokoju i pokoju – w tym filozoficznym systemie celem człowieka jest osiągnięcie wewnętrznej harmonii i spokoju, który pochodzi z poczucia jedności z tym, co jest wieczne i niezmienne. Praktyki takie jak medytacja, modlitwa czy po prostu bycie świadomym obecności w każdej chwili mogą być drogą do tego stanu.

    Pokora przed Tajemnicą – nieustanna świadomość, że nie wszystko da się zrozumieć, a życie nie zawsze jest proste. Przyjmowanie rzeczywistości taką, jaka jest, z miłością i pokorą.

  6. Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Ślicznotki Ala i Jola mają prawo do szczęścia i życia po swojemu!
    Skoro aparat państwa im zabrania, to UE powinna interweniować. Prawo unijne nadrzędne!
    I c h uj wam do tego…

  7. Mieszkańcy ZOR Zachód pisze:

    Za mrocznych czasów kaczystowskiego reżimu powstały na ścianie wschodniej strefy wolne od LGBT czym były nawiązaniem explicitė do najmroczniejszych okresów Ludzkości. Wolny Świat i autorytety takie jak Barack Obama podnieśli larum i się opamiętano. Nie wiadomo czym by się mogło to skończyć.
    Nigdy więcej kaczyzmu !

  8. capie z daleka kombinatorstwem pisze:

    Co ja paczę?!
    Oprócz tebewałów i Szarlatana Dewelo-Brutalizmu w Czerni i z Wykrzywionymi w Pogardzie dla Plebsu Ustami, wnioski o zabudowę GCz złożył niejaki W. Dymowicz z Konina czy skądś tam.
    Z tego co pamiętam, ktoś o takim nazwisku (ale innym imieniu) pełni rolę dyrektorka u tebewałów.
    W co grają te cfaniaki?

  9. Dann pisze:

    Mam nadzieję, że szybko się uda 🙂

  10. . pisze:

    Nie będzie liczyć się prawo unijne w jakimkolwiek zakresie, dopóki TK jest obsadzone PiS-owskimi kolesiami.

  11. Mieszkańcy ZOR Zachód pisze:

    Za mrocznych czasów kaczystowskiego reżimu powstały na ścianie wschodniej strefy wolne od LGBT czym były nawiązaniem explicitė do najmroczniejszych okresów Ludzkości. Wolny Świat i autorytety takie jak Barack Obama podnieśli larum i się opamiętano. Nie wiadomo czym by się mogło to skończyć.
    Nigdy więcej kaczyzmu!

  12. Mieszkańcy ZOR Zachód pisze:

    Nigdy więcej kaczyzmu!
    Precz z kaczyzmem!

  13. Mieszkańcy ZOR Zachód pisze:

    Nigdy więcej kaczyzmu!!
    Precz z kaczyzmem!!

  14. Mieszkańcy ZOR Zachód pisze:

    Nigdy więcej kaczyzmu!!!
    Precz z kaczyzmem!!!

  15. Jakubek pisze:

    Uznanie tych dziewczyn za małżeństwo byłoby naruszeniem konstytucji i postawieniem przed trynunałem

  16. Lublinianin pisze:

    „z Wykrzywionymi w Pogardzie dla Plebsu Ustami”
    Kürwa, świetny tekst

  17. jolkajolka pisze:

    myślałam że jawny lublin publikuje ważne dla lublina i lublinian informacje. Jak widać nie. Jaki cel miał ten artykuł?

  18. EU pisze:

    @Jakubek – towarzyszu, jaka pogoda w moskwie? Pewnie zimno i śmierdzi syfem jak to w całej rosji.
    W sowieckiej rzeczywistości możecie się stawiać przed trybunałami. W Polsce trybunały nie służą do stawiania przed nimi obywateli egzekwujących europejskie prawo.

  19. Czytał Wspierał Nie Pisał. pisze:

    Dziękuje za ten artykuł, od dziś już nie wspieram.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.